Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dosładzaie wina gliceryną [Glicerolem].
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Ostatnio natknąłem się na taki artykuł mówiący o zastosowaniu gliceryny [glicerolu] do dosładzania wina po zakończonej fermentacji. Czy ktoś ma doświadczenia z takim dosładzaniem?

http://winodomowedwazero.blogspot.se/201...winie.html

Osoba piszaca artykul nie odkryla Ameryki. Gliceryna nie jest jedynym tego typu zwiazkiem. Mamy m.in ksylitol, mannitol, sorbitol, erytrytol i wiele innych. Ksylitol osobiscie uzywam od kilku lat do dosladzania wina, miodowego szampana, cydru, piwa. Zwiazek nie posida obcych posmakow, jest bezproblemowo dostepny w handlu i bardzo latwy w uzyciu i dawkowaniu.
Istotny cytat z artykułu
Cytat:Co do dawek, to Ludwik Spiss (tak, już on znał ten sposób!) w „Najnowszych sposobach wyrobu win” (wydanie z 1939 r.) podaje w przybliżeniu 100 g na 10 l wina. Informacje w innych wydaniach mogą nieco się różnić. Amerykański dostawca 99,5% gliceryny dla winiarzy amatorów sugeruje od 1 do 3 łyżek stołowych* na galon (3,9 l) wina lub też od 2 do 8 uncji (od 56 do 226 g) na 5 galonów (18,9 l) wina.

Dodam jeszcze:
W nadmiarze jest przeczyszczająca (tak samo jak ksylitol).
Trudno u nas zdobyć 99%, za to jest ogólnie dostępna 86% (w aptece) i można ją stosować.

* amerykańskie Ts (za google: 1 US tablespoon = 14.7867648 ml)
Kolega kolman piszacy na tym forum, napisał ten artykuł i zamieścił na stronie Łódzkiego Klubu Winiarzy jak i tez na swoim blogu. TUTAJ jest cały artykuł.
Ciekawa propozycja szczególnie do win kwiatowych, które gęstością nie grzeszą. Artykuł czytałem jakiś czas temu, ale teraz mam gotowe 6 l ryżowca i niemal gotowe 10 l wina z aronii i jabłek. Chciałbym przetestować na nich glicerol.
http://allegro.pl/gliceryna-roslinna-99-...93857.html
czy ten z powyższego linku nadaje się do win ? Mo ze ktoś poda jego dawkowanie np. na wino półsłodkie ?
Takie same informacje fajne by były do ksylitolu, po zbieraniu wermutu z podłogi oraz latających korkach z wyklarowanego wina boję się dosładzania jak ognia, a nie lubię wytrawnego wina :P
Ja bym użył drożdży, które produkują bardzo dużo glicerolu i nadają się do mało treściwych win. Springer Oenologie - UCLM 325 lub UCLM 377.
znam te drożdże fajna alternatywa, produkują ok 10g/l więc podobnie jak z zalecenia w powyższym artykule. Ja jednak jestem za miodowym posmakiem co wpływa na złożoność win z natury banalnych w smaku. Dlatego też mam w planach poeksperymentować z glicerolem i szukam info od innych osób, bo po co wyważać już otworzone drwi ;). Połączenie tokajów z glicerolem w pustawym winie może znacznie podnieść ich poziom.
(14-11-2013, 12:31)zarim napisał(a): [ -> ]Takie same informacje fajne by były do ksylitolu

Problem z ksylitolem polega na tym że różne źródła podają inaczej: a to że jest mniej słodszy od cukru, a to że jest bardziej słodki.
Dla mnie słodkość jest podobna (porównując do zwykłego cukru), ale smak jest inny (taki bliżej czystej glukozy, choć to też nie to) i to wpływa znacznie na ocenę słodkości. Bez własnej próby organoleptycznej się nie obędzie :pijemy:.

edit: dodanie cytatu
Kolego zarim chce uzyc glicerolu a Ty piszesz o ksylitolu. To nie to samo.
Glicerol poprawi ciało wina (body), ale zwiekszenie słodkości przy zalecanych dawkach będzie znikome.
Myślę, że nie ma co porównywać go z ksylolitem.
Niestety w tym przypadku mogę tylko teoretyzować, ale gdy np. do znanego powszechnie wina z suszonych kwiatów czarnego bzu dodamy powiedzmy 300-400 g rodzynek i własnie glicerol to może zniwelować jego największą chyba wadę czyli własnie brak ciała, może przestać ono wtedy być "perfumowaną cukrówką". Ciekawy też jestem jaka jest różnica w gęstości osłodzonego, w porównywalnym stopniu, wina glicerolem lub cukrem.
Dawać znaku równości między oboma słodzikami nie miałem zamiaru, mają zupełnie inne właściwości. Szukam bezpiecznej alternatywy dla sacharozy bo ta już mnie zaskoczyła (i wyskoczyła :P). Nie bawią mnie już mocarze, piro nie zawsze wybije drożdże, a i opisy producentów niejednokrotnie potrafią zaskoczyć. Dlatego ciężko mi bez strachu uzyskać słodkie lub półsłodkie (a tylko takie pijają moje kobiety) o rozsądnych 13%.
Po "piętnastym" postaram się stworzyć coś z tego glicerolu z linku allegro, z prostej przyczyny jakoś wydajność butelki 1l jest większa niż woreczek 980 g ksylitolu. Za gliceryną przemawia również znacząca różnica w cenie (chyba z racji na to że jej produkcja to raczej efekt uboczny).
Alkohole wielowodorotlenowe maja jedna wade. W wiekszych dawkach dzialaja przeczyszczajaco. Przed dodaniem do czegos nalezy sprawdzic maksymalna dawke dobowa.
Jak ktoś zrobi sobie maraton (dodatkowo na zjeździe) to łatwo i tak, tą dawkę przekroczyć.

(14-11-2013, 17:55)zarim napisał(a): [ -> ]piro nie zawsze wybije drożdże, ... Dlatego ciężko mi bez strachu uzyskać słodkie lub półsłodkie ... 13%.
Wiesz, że istnieją inne drożdże aktywne, niż bajanusy? Szczepy mniej odporne i na so2 i na alkohol można wybrać z bardzo dużej oferty, jaką mamy w Polsce w zasięgu listonosza.
Tak sobie zrobiłem sondę o glicerolu. Ciężko wyciągnąć jakieś konkretne wnioski, jednak najwięcej informacji można znaleźć na stronach kulturystycznych :P, ci ludzie są "szaleni" w kwestiach pompowania organizmu i testowania na nim rożnego rodzaju substancji, ale też powszechnie wiadomo że dbają o zdrową dietę ( przynajmniej wg nich). Wśród kilu opinii tam przytaczanych (ponoć z literatury o dopingach) dawka zalecana to 1g na 1kg masy ciała. Z taką ilością uważał bym jednak ponieważ zdecydowanie może ona spowodować spore zachwiania w gospodarce wodnej organizmu.
Na początek polecają dawki 50 g na dzień by przyzwyczaić organizm, ale to duże chłopy. poza tym taka dawka potrzebna by była na sporą ilość wina, a więcej niż 1l to wypić ciężko.
Więc potrzebne są testy organoleptyczne ile tej gliceryn dodać na 1l by określić powiedzmy skalę półsłodkiego wina. Skorzystam z wiedzy panów z siłowni ( choć napełnia mnie to dziwnymi obawami :P ) i popróbuję na kilku litrach w tych granicach do 40-50 g. choć pewnie mój ulubiony poziom słodyczy znajdę o wiele niżej maksimum.