Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z ałyczy: wysokie BLG i kwasowość
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

GustawPtak

Witam wszystkich forumowiczów!

Przyglądając się Waszym twórczym postępom w tworzeniu wina z mirabelki/ałyczy postanowiłem spróbować własnych sił. Po 2,5 miesiącach moje młode winko ma jednak moim zdaniem zbyt duże BLG = 20 oraz zbyt dużą kwasowość 18g/L. Co mogę w tej sytuacji zrobić? W obecnej chwili wino nie pracuje, ma dość przyjemny zapach, klarowny wygląd, czuć alkohol, ale jest zbyt kwaśne.

Przebieg:

1) Fermentacja 3-4 dni moszczu w miazdze +pektopol
2)drożdże FERMIVIN, pożywka + 4litry wody + 11kg cukru na start (tutaj chyba mój błąd, że tyle cukru dodałem w jednej porcji)
3) Po dwóch tygodniach fermentacji filtrowanie całości + dodanie 5 litrów wody i 2kg cukru

Łącznie na ok.35kg ałyczy dodałem 13kg cukru +9litrów wody.

Co do ilości wody: korzystałem z przepisu 3-4,5L wody/10L nastawu

Czy powinienem już teraz skorygować kwasowość? W jaki sposób?
Czy przeprowadzić ponowną fermentację by zredukować cukier?
Może zostawić całość (35litrów) w spokoju w balonie na 1-2lata?

Uprzejmie proszę o pomoc Znawców Tematu i pozdrawiam :-)

Gustaw
Moim zdaniem, to wina z tego nie będzie jakbyś się nie starał. Ale śliwowica może być przednia :D
@GustawPtak , według wyliczeń wyszło, że soku z ałyczy miałeś jakieś 18l (zakładałem balling soku ałyczy jako 12) i do tego dadałeś łącznie 17 litrów syropu (11kg cukru + 9 litrów wody). Sok owocowy masz już rozcieńczony 1:1. Strasznie kwaśna ta ałycza musiała być, jakieś 35 g/l, skoro teraz masz kwasowość 18g/l.
W obecnej chwili wino ma około 10% - tak jak piszesz i strasznie dużo cukru - około 240g/l.

Jakbyś wziął np. 35 litrów mało kwaśnego soku jabłkowego - była na forum akcja sprzedaży soku w promocji; sok miał kwasowość 3g/l i balling 12 - to byś po zmieszaniu tego wszystkiego miał 70 litrów (hehe) moszczu o mocy 5% (i ballingiem cukru 22) a po ferementacji całkowitej byś miał wytrawne wino o mocy 14% i kwasowości nieco ponad 10g/l. Mógłbyś nawet ubić drożdże przy mocy 11% i byś miał wtedy słodsze wino (cukru resztkowego około 60g/l), co by zamaskowało stężenie kwasów. No i samo wino nie byłoby już mniej rozrzedzone wodą.
Żeby to przefermentować to byś chyba beczkę ze 100l potrzebował.

Winiarze - dobrze to wyliczyłem?

GustawPtak

Fakt, ałycza była kwaśna, zbierana spod drzewa tuż po spadnięciu (niestety nie posiadałem jeszcze wtedy kwasomierza).
Dziękuję za porady i jeśli komuś przychodzi do głowy coś jeszcze - proszę o info.

PS Zbyszku T, jak z tego można zrobić śliwowicę?
(07-11-2013, 15:10)GustawPtak napisał(a): [ -> ]PS Zbyszku T, jak z tego można zrobić śliwowicę?

Bardzo łatwo przy odpowiedniej aparaturze.
Ale to nie temat na to forum.
Odpowiedzi szukaj na Alkoholedomowe
@GustawPtak:
Można pomyśleć o węglanie wapnia. Ile masz tego wina?
Z moich rachunków ok 43L - potrzebujesz ~120g kredy żeby zrzucić 18g/L do 10g/L,

Inny pomysł, to kupaż z innym winem o bardzo niskiej kwasowości.
O śliwowicy zapomnij bo ile się orientuję nie ma takich drożdży, które dociągną o 70% obj. alk :diabelek: :co_jest:.