Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Banany zamiast rodzynek
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Rodzynki stosuje się jako dodatek polepszający winko. Przelicznik do rodzynek znalazłem: 250 /500g na 10l

Banany z tego co przeczytałem też się do tego nadają. Czy ten przelicznik bananów jako dodatek jest taki sam, czy inny? - Czy ktoś stosuje i z jakimi ilościami?
Znalazłem:

Bananów 1kg - 1,5kg na 10l jako uzupełniacz jak rodzynki. INSTRUKCJA

Najlepsze z plamkami, pokroić w plastry, zalać wodą w stosunku 1:2 (2 wody), podgrzewać przez 25-35 minut i dodać do nastawu uwzględniając jego dane jak cm3 wody i ilość cukru - ok 20%

O tyle są lepsze, że nie trzeba z oleju oddzielać :spoko: a co do skuteczności zastępowania rodzynek to nie wiem, bo jeszcze nie próbowałem ani tego, ani tego.
Konserwant,


uzupełniałem w ten sposób wino z hibiskusa niedawno, efekty przeszły najśmielsze oczekiwania juz po 2 tyg. Wywar zrobiłem 1:1 z 2,5 kg bananów który dodałem do 17 l gotowego i już ustabilizowanego!! wina. bałem się troche tej operacji, ale prawdę mówiąc niepotrzebnie. Nie dośćże winko nie zmętniało, to wręcz wyklarowało się i zyskało pięknego blasku, a aromat i smak bananów jest absolutnie niewyczuwalny. I co najwazniejsze wreszcie nie ma to konsystencji herbaty tylko prawdziwego lekkiego wina o pełnej strukturze i cielistosci. Super!
To bardzo ciekawy temat.
Po prawdzie robiłem wino tylko z bananów, wyszło całkiem przyzwoite, aczkolwiek mamlate.
Mam swoją teorie na temat bananów i myślę że można by ich użyć do odkwaszania rażących nastawów. Sam się zastanawiałem czy kiedyś nie połączyć banana z labruchą. Na pewno kiedyś zrobię taki eksperyment.
Problem w bananie jest taki, że wino zrzuca dużo osadu po czasie.
Przykładem użycia banana jako dodatku jest strowbana z miodów.
do odkwaszania to rozumiem że tylko poprzez rozcieńczanie? Jeśli tak to wydaje się to znacznie lepszym rozwiązaniem niż dodawanie samej wody. Właśnie czekam na relutaty mojej ulubionej mieszanki do Kupażu: 3 kg aronia + 5 kg labrusca właśnie (Idealnie dodaje koloru kwasowości i tanin i jest mega tanie w produkcji bo mam pół ogródka aronii) 10 l w dwóch piątkach. W jednej uzupełniałem sokiem jabłkowym z renety w drugiej wodą bananową 1:1. Póki co jabłko niepijalne, ale opcja z wodą dużo łągodniejsza. Kwasowość w obu 13g/l, z bananem taniny znacznie przyjaźniejsze.
(12-12-2013, 16:38)cynk napisał(a): [ -> ]Konserwant,
uzupełniałem w ten sposób wino z hibiskusa niedawno, efekty przeszły najśmielsze oczekiwania juz po 2 tyg. Wywar zrobiłem 1:1 z 2,5 kg bananów który dodałem do 17 l gotowego i już ustabilizowanego!! wina. bałem się troche tej operacji, ale prawdę mówiąc niepotrzebnie. Nie dośćże winko nie zmętniało, to wręcz wyklarowało się i zyskało pięknego blasku, a aromat i smak bananów jest absolutnie niewyczuwalny. I co najwazniejsze wreszcie nie ma to konsystencji herbaty tylko prawdziwego lekkiego wina o pełnej strukturze i cielistosci. Super!

Cynk, zdaje się, że pytałeś o to w innym wątku. Super, że efekt jest tak dobry.
Co do poprawy klarowności, to gdzieś czytałem, że woda bananowa ma taką moc:) Nigdy nie dodawałem jej do mętnego wina więc nie miałem potwierdzenia, ale moje wina fermentowane na wodzie bananowej nigdy nie miały problemu z klarownością.

(13-12-2013, 05:59)Castleman napisał(a): [ -> ]Problem w bananie jest taki, że wino zrzuca dużo osadu po czasie.

Tylko jeśli banany były długo fermentowane w miazdze lub zbyt mocno wyciśnięto je po zrobieniu wywaru.
W tym roku zamienilem rodzynki na banany, w winach kwiatowych. Mniszek klaruje sie wyśmienicie. Na ocene smaku jeszcze za szybko ale sie nie martwie. Ostatnio gotowalem bez skórek. Myślicie ze jest róznica ze skórka lub bez?