Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dzika róża z pestkami i bez ???
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Czy może ktoś pokusił się o nastaw z pestkami i bez dla porównania ?
Może nastaw bez pestek ?
- Co z tego wyszło ?
Mniej więcej wychodzi to samo, tylko przy pestkowaniu narobisz się jak osioł.
Ja tam nie mam czasu na duperele, mam jeszcze parę innych zajęć w życiu, ciekawszych niż dłubanie w pestkach dr, a ty rób jak uważasz...
Mój ojciec stawiał na wypestkowanych różach.
Tylko że nie wydłubywał ich dokładnie.
Ot po przekrojeniu do wiadra z woda i intensywne mieszanie mieszadłem do betonu sprawiało że większość pestek została wypłukana.
Co do smaku to nie powiem bo miałem wtedy jakieś 10 lat i nie próbowałem :D
Nastawiłem damę z DR bez pestek, kilka procent owoców było miękkich i nie dało się ich wypestkować.
Minęło 5 tygodni, więc za wcześnie żeby coś powiedzieć.
Roboty przy tym mnóstwo.

(07-12-2013, 15:09)Felini napisał(a): [ -> ]Nastawiłem damę z DR bez pestek,

Daj znać co i jak wyszło .
Mam dwa nastawy:

z pestkami, 15-17 litrów po zlaniu znad owoców,
bez pestek, dama 5 litrów, jeszcze z owocami.

Jak zaczną się klarować, porównam na ile będzie to możliwe.
Myślę, że może być różnica w poziomie goryczki.

Po 3 miesiącach od nastawienia zlałem znad owoców DR bez pestek.
Nastaw był wyklarowany w części, gdzie nie było owoców, na dnie niewielka ilość padłych drożdży.
Alkohol wyraźnie wyczuwalny - grzeje, w smaku zaznaczona kwasowość, na pewno nie będzie potrzeby dokwaszania.
Nastaw planowany na maksymalny poziom alkoholu, drożdże enovini, bez siarkowania.
Wydaje się, że po zlaniu fermentacja nie ustała, co mnie cieszy.
Minął rok od nastawienia DR bez pestek.
Zlałem znad osadu, którego była minimalna ilość, wręcz śladowa.
Blg 2,5 uznałem za zbyt niskie, ponieważ wino jest dość ekstraktywne.
Dosłodziłem miodem gniazdowym do 7,5 Blg.

Mam też DR z pestkami z tego samego okresu.
Dosłodzę litr tegoż wina tym samym miodem do 7,5 Blg i przed końcem roku zdegustuję.

Nie wiem na ile to będzie miarodajne, ludzie piszą, że DR wymaga wieloletniego dojrzewania.
Naprawdę podziwiam osoby drylujące DR:D
Po trzech latach oba wina – z pestkami i bez pestek – są wyklarowane, w miarę dojrzałe i można było przeprowadzić porównanie smaku. Różnice nie są wielkie, ale jednak zauważalne, dające się dość łatwo wyczuć.

DR z pestkami – kwaskowatość, goryczka i nieco nuty orzechowej
DR bez pestek – silniejsza kwaskowatość, brak goryczki

Subiektywnie lepiej smakuje mi wino bez pestek, smak jest bardziej czysty, szlachetniejszy.