Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nastaw z kartonu - sok jabłkowy - szybka fotorelacja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Przechadzając się po sklepowych półkach przed świętami w oczy rzuciła mi się promocja w Kauflandzie na sok jabłkowy 100%. Opakowanie 2l poniżej 4zł, więc pojawił się pomyśl - trzeba spróbować i z kartonu winko popełnić. Zakupiłem z kumplem 8 opakowań po 2l.

[attachment=18432]

Po zmierzeniu samego soku cukromierz wskazał 12blg.
Według moich amatorskich obliczeń 120g/l, a więc w 16 litrach 1920g cukru.
Planowo 18l winka o mocy ok 15%. Zatem 15%*17*18l = 4590g cukru potrzeba.
4590-1920=2670g cukru który został dodany w 2 partiach rozpuszczony w 2 litrach soku. Dodano drożdże Ferminvin PDM i pożywkę.
Wyglądało to tak przed dodaniem całości cukru.

[attachment=18433]

Nastaw zaczął bardzo intensywnie chodzić już na następny dzień.

Zdjęcie robione po tygodniu od nastawienia

[attachment=18434]

Kolejne forty i info w miare zrzucania osadu. Ciekaw coż to wyjdzie :fajka:



Wyjdzie ale 15 % w winie jabłkowym to troszkę za dużo - najlepiej nie przekraczać 12%. Zbyt mocne słabo smakuje.
Robiłem wiosną mocne wino z jabłek 18% wyszło całkiem wytrawne i jako wytrawne było ciężko pijalne dopiero po dosłodzeniu 70g/L można było je pić, jednak w takim mocnym aromaty słabo są wyczuwalne.
Radzę dokupić soku i dodać do nastawu inaczej wyjdzie z tego jabol typu " mózgotrzep". Jabłkowe z większym procentem niż 12% jest niepijanle, takie moje zdanie.
Nie wiedziałem że powyżej 12% syf się robi. Wiec jak dolać soku to musiałbym odlać nastawu żeby to pomieścił plastikowy baniak. Na dolewkę też jabłko czy może coś innego? Jakie propozycje?
"Syf" to może za duże słowo, bo da się je wypić. Chodzi o to, że jabłka są na tyle delikatnym surowcem, że przy zbyt dużej mocy alkohol tłumi ich aromat, smak i wybija się na pierwszy plan. W słabszym winie tego problemu niema i jest po prostu smaczniejsze:)
Jako dolewkę proponuję nektar porzeczkowy, poprawi kolor wina na różowy i troszkę wzbogaci smak, zrobiłem takie winko i jestem zadowolony z efektów.
Czekam na dalsze ralacje.
ja robie taką próbę z czarną pożeczką + jabko.
Po miesiącu zlałem z nad centymetrowego osadu. BLG = 0. Nastaw już nie bulgocze. Nie jest już tak mętne jak na początku...zaś w smaku:ysz: W nastawie czuć alkohol, lecz jest wyraźnie gorzkie. Mam nadzieje że w miarę dojrzewania to się zmieni gdyż to dopiero początek. Dam znać jak będzie to wyglądało w przyszłości.
Kolejna próba po miesiącu, nieznaczna poprawa, nastaw dalej gorzkawy, zapach zwietrzałego ruskiego szampana... jakieś wskazówki? :ysz:
Przetrzymane nad osadem, raczej niewiele pomoże.

Gorzkie czy cierpkie? Alkohol może dać takie złudzenie. Jakiś kupaż by pomógł zapewne. Póki co wino nie ma nawet 2 miesięcy, zapomnij o nim na kolejne 10 zlewając znad osadu.
Gorzkie? A może po prostu wytrawne? Zrób próbkę i dosłodź na próbę ale tylko do spróbowania ze dwie setki. Daj na tą próbkę 20-70g/L cukru i zobaczysz co wyjdzie. Dodawaj po kolei i próbuj najpierw dodaj te 20g/L później nieco więcej i próbuj za każdym razem a zobaczysz jaka wersja słodkości Ci najbardziej będzie odpowiadać.
Możesz również z całości zrobić szampana, ale musi być całkiem wytrawna podstawa później dosładzasz małą porcją i drugą fermentacje prowadzisz już w butelkach ale najpierw podstawę musisz mieć sklarowaną i ewentualnie dosłodzoną słodzikiem lub jakimś innym cukrem którego drożdże przerobić nie mogą :)
BLG=0 zatem wytrawne (cierpkie) ale dodatkowo posmak goryczy - gorzkie...
Spokojnie, daj mu czas. Wino w kilkanaście tygodni potrafi się zmienić nie do poznania. Kontroluj osad, rób kolejne obciągi, trzymaj wino zalane pod korek, a smak sprawdź za pół roku.
Jak mu się nie poprawi to będziesz mógł myśleć jak mu pomóc.