Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Łódzkiem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Witam forumowiczów.

Wiosną ubiegłego roku założyłem swoją przydomową winniczke sadząc 50szt. regent 15 rondo i 10 solaris. W tym roku zamierzam powiększyć swoją uprawę o jakieś kolejne 100szt. W związku z tym mam do Was drodzy forumowicze kilka dręczących mnie pytań.
Mianowicie czy dosadzać te same odmiany czy może coś innego,np.Pinot Noir Precoce? Chciałbym w przyszłości zrobić dobrej jakości wino.
Czy zachować dotychczasowe odległości między krzewami czyli 0,9m i między rzędami 2m, czy może coś zmienić?(mam zamiar prowadzić pojedynczy sznur guyota) i na jakiej wysokości formować pień do tej formy.
No może wystarczy tych pytań na początek.

PS. Czy ma ktoś wino z odmiany regent lub rondo, chętnie odkupię buteleczkę do degustacji.
Guyot to bardziej może dla odmian które nie owocują na kilku pierwszych pakach dla odmian które owocują od pierwszych pąków bardziej jakąś formę ze stałym ramieniem. Mam dokładnie taki sam rozstaw co Ty i jestem na tym samym etapie czyli zakładania winniczki, ale już teraz wydaje mi się że troszkę za gęsto posadzone, chociaż może mam tylko takie wrażenie :)
Masz już bezpieczne odmiany, które dają w dodatku fajne wino. Nie chciałbym gasić Twojego zapału (bo i tak pewnie mi się nie uda - znam to autopsji), ale wstrzymałbym się z nowymi nasadzeniami, zwłaszcza w takiej ilości. Proponuję Ci raczej poszukiwania przez rok lub dwa odmian, których wino Ci będzie odpowiadać i które będziesz mógł z powodzeniem u siebie uprawiać. Możesz rzucić okiem na coroczny ranking odmian na forum winogrona.org:
http://www.winogrona.org/forum/odmiany/r...t8759.html
jest to jakaś wskazówka. PNP daje fajne wina, ale tylko raz tak naprawdę udało mi się je uzyskać w ciągu ponad 6 lat uprawy. Powody są różne. Możesz rozważyć Cab. Cortis, Cab. Dorsa i Dornfeldera z czerwonych, ewentualnie coś nowszego, np. Monarch. Przede wszystkim jednak poznaj wina tych odmian. Przy okazji zapraszam do siebie. Z jasnych też jest kilka opcji. Warto jednak, abyś obserwował swój mikroklimat - przymrozki, przewiew, nasłonecznienie, mrozy w zimie, bo to także bardzo ważne czynniki przy doborze odmian. Nie zachęcam Cię do Marszałka czy Cascade, no chyba, że okaże się, że pechowo masz zastoisko mrozowe lub północną wystawę.
Daj sobie rok-dwa czasu na poszukiwania, bo posadzić można, ale po co, jeśli miałbyś to wkrótce potem zastępować innymi odmianami.
Franek (i Piotrek, przy okazji, chyba też): Nikodem ma rację - póki co wstrzymałbym sie z dosadzaniem. Nikt nie jest w stanie doradzić Ci szczegółowo, chyba, że uprawia winorośl od lat w Twojej lokalizacji. Rady na poziomie ogólnym - w rodzaju Pinot Noir, Pinot Gris, Traminer dają przyzwoite wina - są o tyle kiepskie, że nawet jeśli u mnie odmiany te owocują regularnie (co nie jest akurat prawdą), to u Ciebie mogą regularnie wymarzać i wino zobaczysz raz na pięć lat.
Masz wg mnie optymalne odmiany - w miarę bezpieczne, a dające szanse na całkiem przyzwoite wino. Po kolejnych 2-3 latach będziesz mógł powiedzieć, jak się u Ciebie spisują pod wzgledem uprawy, po kolejnym roku - będziesz miał pogląd o pierwszych winach.
Jeśli zdecydujesz się na dosadzenie odmian bardziej ryzykownych, choćby Pinotów, to mając kilkuletnie doświadczenie w uprawie, znacznie zwiększysz szanse na sukces.
Na takie Rondo 0,9 m to raczej za gęsto - rośnie jak głupie.
Co do odmian, to rozważyłbym dosadzenie białych, bo 10 szt. to trochę mało na wino.
Też tak uważam jak nikodem i Maciej. A gdybyś chciał coś jeszcze to dosadź Cabernet Dorsa. Daje niezłe wino. W mojej lokalizacji dojrzewa w tym samym czasie co Regent a w zeszłym roku miał więcej cukru i mniej kwasów od Regenta.
(10-01-2014, 10:02)PiotrSz napisał(a): [ -> ]Co do odmian, to rozważyłbym dosadzenie białych, bo 10 szt. to trochę mało na wino.
To prawda. Przy okazji trochę spadnie Ci ciśnienie na dosadzanie i eksperymenty. Do tych 10 szt. Solarisów dosadziłbym jeszcze minimum 10 szt., a jeśli chcesz poeksperymentować i sprawdzić przy okazji, jak spiszą się u Ciebie vinifery, to jeszcze 10 krzewów np Pinot Gris, albo/i Traminera. W kupażu z Solarisem powinny się nieźle spisać - PG dodając sporo ciała pustawemu Solarisowi, Traminer wzbogacając aromat.

Tak w ogóle, Franek, to jakoś wyjątkowo rozsądnie zacząłeś. Żadnych Siber, Bianki, czy Cascade, które karczowałbyś za kilka lat.
Dzięki za dobre słowo.
Tak myślałem,że będziecie odradzać dosadzanie. Oczywiście nie oczekuje, że napiszecie mi co sprawdzi się w 100% Ale bazując na waszych doświadczeniach, można wyciągnąć już jakieś wnioski. Może być tak,że będę testował dane odmiany kilka lat,zdecyduje się na spore nasadzenie, a przyjdzie akurat sroga zima i też wszystko zniszczy w ...
Po prostu chciałbym być do przodu parę lat bo jak się uda (w co głęboko wierzę) to będzie winnica!
Tak naprawdę nie ryzykuje przecież paru hektarów. Po za tym wychodzę z założenia,że lepiej żałować rzeczy które się zrobiło,niż tych których się nie zrobiło. W ogóle jeśli jest szansa,że uda się zrobić prawdziwe wino ,na poziomie jestem wstanie poczekać, nawet raz na pare lat.
Macie Panowie takie doświadczenie,że na pewno jesteście w stanie coś podpowiedzieć,nawet bazując na teorii i własnym nosie.
Są odmiany takie jak np.regent,że udają się raczej w większości regionów.Przecież przymrozki są w całej Polsce,zimne, mroźne zimy też, różniące się tak na prawde niewiele.Wiem że sukces nie jest uzależniony tylko od tych czynników.
Co sądzicie o nawozie oborniku granulowanym,bo chciałbym trochę wzbogacić glebe przed wiosną.
pozdr.
Najlepiej jak zrobisz badanie gleby wtedy będziesz wiedział ile czego pod co. Sypanie nawozu nie wiedząc czego gleba potrzebuje jest bez sensu. Ja ziemię wzbogacam dużą ilością obornika i wyznaję zasadę że nie wolno żałować i na to jeszcze idzie poplon jak urośnie ładny przekopuje i od nowa. Gleba nabiera pięknej próchnicy po takim nawożeniu.
Macieju jak dobrze że jesteś na tym forum, twoja wiedza jest taka bogata, bardzo lubię twoje posty konkretne, inteligentne, widać że w Tobie jest ogrom wiedzy i doświadczenia. Naprawdę super że jesteś na forum :) Można Ci tylko podziękować za Twój cenny czas poświęcony dla forumowiczów osób których tak naprawdę nie znasz.
Ile lat musiałeś poświęcić aby zdobyć taką wiedzę i doświadczenie tego w rok nie można zrobić, naprawdę super że jest ktoś z tak ogromną wiedza :)
Piotrek mam takie samo zdanie co do Macieja,czytając jego wpisy i podłączam się do podziękowań.Wiedza czerpana od takich ludzi bezcenna.

Nikodem dzięki, chętnie skorzystam z zaproszenia.
Jak my kiedyś żyliśmy bez netu, jak przeżyliśmy :( dziś to jest piękne, nie idę do kiosku ..... i czytam, cały wieczór czytam :P i ja robię jako trzeci ukłon w stronę Macieja.
Wiem, nikt mnie tu nie zna, ale ja was od jakiegoś czasu monitoruję i dzięki temu dojrzewają mi już trzy różne baniaczki.
Pozdr. Tomek.
(09-01-2014, 22:54)franekk napisał(a): [ -> ]Witam forumowiczów.

Wiosną ubiegłego roku założyłem swoją przydomową winniczke sadząc 50szt. regent 15 rondo i 10 solaris. .....
Witam
Ja swoją założyłem wiosną 2004r sadząc 2 regenty które kolega z forum przemycił przez Odrę gdy jego kumpel wylicytował kilka wiązek na eBay . Od tego czasu przetestowałem kilkadziesiąt odmian winorośli i zrobiłem kilkanaście win . Jeszcze nie wybrałem "swoich" odmian - mam trudniejsza lokalizację ale ciągle szukam utrzymując ok 120 krzaków i ponad 30 odmian . Na ten rok mam w planie wina z Johannitera , Muskatu Niny i pracę nad Orionem . :)
Witam Wacek. I z tych wszystkich lat uprawy jakie wnioski,które odmiany w twojej lokalizacji jak do tej pory dały najlepsze wina?
Najlepsze - wg. jakich kryteriów , w konkursach nie startuję wina robię dla siebie , nie jestem smakoszem win - rzadko pije wina więc nie mam wyrobionego gustu . Myślałem że będę pił wina czerwone a okazało się że częściej sięgam po białe - Orion , Ortega z czerwonych Cabernet Dorsa , Sevar i o dziwo szare likierowe .:D
Może zapytam inaczej.
Gdybyście mieli teraz posadzić winnicę powiedzmy 200 krzewów,to jakie odmiany na dzień dzisiejszy byście wybrali. Bazując na własnych doświadczeniach,obserwacjach,wiedzy.
Przeczytałem gdzieś tu na forum, jeden z kolegów pisał chyba Darek,że po latach prób teraz posadziłby tylko regenta czy coś w tym stylu.
Napiszcie proszę jakie są wasze typy.

pozdrawiam
franekk pozwól że zapytam gdzie nabyłeś swoje sadzonki, z netu czy u siebie ?
Zamierzam również moją labruske stopniowo wymienić i myślałem właśnie o takich gatunkach które masz.
Ja mam lokalizację niedaleką od Twojej (ok.80 km). Mam ponad 200 szt. krzewów odmian przerobowych. Z czerwonych najwięcej Regenta. Poza nim trochę Rondo, Cabernet Dorsa i w 2012 dosadziłem jeszcze Zweigelta.
Z białych mam Solarisa, Johannitera. Oraz kilka odmian, które testuję (pojedyncze krzewy). Jak na razie te odmiany się u mnie sprawdzają.
Moje sadzonki pochodzą z Niemiec,szczepione na podkładkach,kupiłem przez internet.

VanKlomp Masz może buteleczke regenta, chętnie odkupie do degustacji?
Drodzy winiarze,
nie mam winniczki, nawet mikro, mam na działce 8 krzaków, w tym roku chcę dosadzić drugie 8 plus trochę deserowych.
Jestem kompletnym laikiem, coś tam poczytałem w książkach, internetach, ale ogrom wiedzy przygniata.
Czasu też zbyt wielu nie ma, żeby to ogarnąć. Pozostajecie wy z waszym doświadczeniem.
Moglibyście mi tak po żołniersku powiedzieć, jak żyć z taką winnicą? :)

Mam Rondo, Regenta, Focha, Monarch, posadzone na wiosnę 2012. Dwa pierwsze rosły mocno, Foch i Monarch słabiej. Ziemia o prawidłowym pH, dość uboga w składniki mineralne, próchnicy kilka cm, potem piachoziemia i glina.

Dodatkowy problem jest w tym, że do działki, gdzie rosną winogrona, mam 100 km, więc mogę tam być teraz raz na miesiąc, a latem raz na 2 tygodnie. Winko rośnie tu:
https://www.google.pl/maps/ms?msid=21075...2,0.011501

Przedwiośnie już w pełni. Trzeba już coś robić, ale co? w jakiej kolejności? Wszystkie krzaczki są obcięte na dwie łozy i przykopczykowane. Będzie Guyot. W tym roku na owocowanie przynajmniej 4 lepiej rosnące krzaki.
Na razie nic nie robisz. Masz je całe okryte czy tylko okopczykowane? W marcu przycinasz do ostatecznej formy. Po ustabilizowaniu pogody(bez mrozów) rozgarniasz kopczyki i nawozisz( jeśli pod sadzonki nie dawałeś obornika). Przed pękaniem pąków robisz oprysk myjący 3% siarkolem.
Co do dosadzania to wsadź tak żebyś miał możliwość zrobienia wina odmianowego. Jeśli nie masz możliwości dopilnowania oprysków dosadź Marszałka. Jest w miarę bezobsługowy. Wino lepsze jest z Regenta ale trzeba go standardowo pryskać. Rondo na potęgę łapie MP.
Winogrona są tylko okopczykowane. Sytuacja pogodowa rzeczywiście trochę niepewna, niby wiosna idzie, ale w Warszawie rano jeszcze bywa szron na samochodach, a co dopiero mówić 100 km na wschód. Siarkol (i miedzian na zaś) zakupiony. Tydzień, dwa i jedziemy z tematem :)
Weź trochę na wstrzymanie. Mnie też już palce świeżbią, ale spokojnie.
Siarkol działa w formie gazowej, najlepiej jak jest ciepło, w zimnym to spłynie po krzakach.
Promanal też gdy ciepło ale z innego powodu. Trzeba czekać ale opryski zastosować jak coś na prawdę zacznie się ocieplać. Kopczyki to samo, ja nigdy nie odkryłem wcześniej niż 30 kwietnia.
Gdzie najlepiej zaopatrzyć się w miedzian i siarkol ?
Miedzian i siarkol kupisz w sklepach ogrodniczych
Chyba nie we wszystkich.U mnie np. kręcili głowami, pytali do czego to ma być, że chyba to jest wycofane,albo jak będzie nowa dostawa itp...
Stron: 1 2 3 4