Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: [BLOG] początkującego winiarczyka :)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam,

Pomimo wielkich ambicji jestem totalnym laikiem w produkcji wina. Wpadłem na pomysł aby opisywać na forum moje poczynania co w zamiarze ma pomóc mi eliminować błędy i na bieżąco pytać w razie wątpliwości bez zakładania 1000 tematów.

Na początek postarałem się poczytać trochę aby przygotować się do wyzwania.
Okazało się, że winiarstwo na starcie nie jest tanie :placze: ale mając w pamięci smak swojskiego winka, którym poczęstował mnie góral w sylswestra przebolałem wydatki i kupiłem wszystko co niezbędne lub przynajmniej pomocne.

Dziś nastawiłem wino ryżowe wg przepisu Skrzycha:

Woda - 22,5 + 3,6 l
Ryż - 6 kg
Cukier - 4,5 + 3,9 kg
Kwasek cytrynowy - 150 g
Rodzynki - 1100 g
Pożywka biowin - 15g
Drożdże Vinjast Tokajer - 1,5 opakowania


Trochę mnie martwi to wolne miejsce w balonie. W przepisie jest napisane, że 10 L wina potrzebuje miejsca na 15L, balon ma 50L, a ja przeliczyłem wino x 3, czyli jakby 45L. Mam nadzieję, że po dosłodzeniu i napęcznieniu rodzynek balon się wypełni. Nie chodzi już o stratę miejsca, tylko boję się, że się wino zepsuje(doczytałem, że nie może być za wiele miejsca w balonie)

Z uwagi na niską temperaturę w garażu zrobiłem obudowę ze styropianu a do środka wsadziłem nagrzewnicę 500W podłączoną do termostatu ustawionego na 24-25 st. Czujnik temperatury położony jest na butli. Dobrze kombinuję, że wino wyrówna temperaturę otoczenia w ciągu 2-3 dni?




[attachment=18548]
W traktacie fermentacji burzliwej nie musi a nawet nie powinno być mało wolnego miejsca. Tzn może a nawet powinno być sporo miejsca wolnego:) Wino zacznie się pienić i będzie nieciekawie. Co masz na myśli pytając czy wino wyrówna temp. otoczenia bo nie bardzo rozumiem.
Z temperaturą otoczenia to napisałem bez zastanowienia ;)
Skoro w "termosie" temperatura wynosi ciągle 24-25 stopni to wydaje mi się to poprawne.
Tak. Mogła by być nawet ciut niższa.
22 st.?
Nawet 18* starczy w zupełności. Im niższa temp. tym wolniej fermentuje ale winko lepsze ( estry i takie tam, choć nie wiem jak to sie ma do ryżu) a i rachunek za prąd mniejszy:) Na początek ustaw wyższą 22*-24* jak winko ruszy z kopyta to można obniżyć nawet do tych 18. Ja fermentuje w temp. 16-19*C
Wino już pyka, ale nie daje mi spokoju jedna rzecz.
Przed zrobieniem nastawu zrobiłem mieszkankę piro. 10g w 2L wody i przepłukałem balon. Zostawiłem ten roztwór w balonie na kilknaście minut, a później wylałem i zostawiłem znów na kilkadziesiąt minut.

Balon miał wilgotne ścianki wewnątrz, nie wysechł całkowicie. Czy zrobiłem błąd w sztuce? Czy coś zagraża ryżakowi? :)


Piro użyte do dezynsekcji dość szybko się utlenia,choć 10 gram na 2 litry wody to dużo.
Ale jak już pracuje,to czyli drożdże nie ucierpiały.



Robert 10 gram na 2l wody to zaledwie 0.5% roztwór więc wcale nie dużo do dezynfekcjikcji.
Stanko, nastepnym razem wysusz balon do konca dla pewności. Dobrze jest też mieć w zanadrzu drożdże aktywne jakby z jakiś powodów MD nie ruszyła nastawu. Ale tak jak pisał Robert, jak pracuje to jest ok.
Moje ryzowe bardzo opornie sie klaruje, dlatego na poczatek polecil bym wino z czarnej porzeczki:)
Na czarną porzeczkę to trochę za późno. Chyba, że ma zamrożoną albo sok z kartonika.
Wystarczy ryż bardzo dokładnie wypłukać i problemów być nie powinno. U mnie po 2 miesiącach już ładne było. Po roku ani mgiełki osadu.
Ryż płukałem i była to mordęga.
Na 6 kg ryżu poszło pewnie z 500L wody albo więcej. Ryż ciągle puszczał kolor, ale na końcu już bardzo delikatnie więc uznałem, że lepiej być już chyba nie może i takowy zalałem.

W sobotę chcę robić drugie wino - pomarańczowe. Muszę wycisnąć 18kg pomarańczy. Będę wyciskał je ręcznie, na ręcznej wyciskarce, takiej gdzie trzeba kręcić połówką owoca i tu pojawia się kolejne pytanie. Bo doczytałem coś o utlenieniu. 18kg zajmie mi trochę czasu i boję się, że się, że sok może się utlenić. Nie chciałbym zmarnowac 18 kg pomrańczy :(

Przy okazji - dziękuję wszystkim za razdy :)
Widocznie nie wyplukalem za dobrze tego ryzu. Na Twoim miejscu pdlozyl bym cos miekkiego pod te balony. Czytalem niedawno temat o peknietych butlach. To tak na marginesie ;)
Pirosiarczyn zabezpieczy sok przed utlenieniem. Jak wyciśniesz troche dodaj tak 1g proszku. Myślę że 10 l. z tej ilości pomarańczy wyciśniesz.... Potem będziesz musiał odczekać ok. 24h i dopiero dodać drożdże. Albo wyciskaj odrazu do baniaka z drożdżami? Nie wiem jak się ma utlenianie do soku pomarańczy....
Ok, dodam więc pirosiarczanu do soku i odczekam. A tak w ramach szkolenia to po co się czeka te 24 godz?
Pojemnik zamknięty? otwarty? z rurką fermentacyjną? w czym trzymać ten sok?
Czeka się żeby pirosiarczyn nie ubił drożdży.
Po przemyśleniu postanowiłem trochę zmodyfikować wino pomarańczowe. Sugerowałem się przepisem z tej strony:

http://tobajer.w.interia.pl/Wina/przep.html#banan

Chcę zrobić 45 l nastawu w baniaku 50 l.

Proporcje:

Woda bananowa z 9 kg owoców
Zmiażdżone białe winogrona - 4,5 kg
Sok pomarańczowy - 9,6 kg
Woda - dopełnione do 45 l nastawu
Cukier - ???
Drożdże - 2 opakowania VINJAST Tokaj
Pożywka Biowin - 2 opakowania

I teraz moje wątpliwości:

1. Do obliczenia potrzebnego cukru mam użyć danych o:
- Blg wody bananowej
- Blg soku pomarańczowego
- cukrze zawartym w winogronach?

Czy można zmierzyć blg po dodaniu i wymieszaniu wszystkich składników + wody, która dopełni całość np do 20 l dla ułatwienia obliczeń

2. Chciałbym osiągnąć 12-13% półsłodkie w kierunku słodkiego. Ale mam wątpliwości czy nie jest to za dużo na takie wino

3. Drożdże Tokaj będą odpowiednie?

4. Sok z piro mogę zostawić w balonie po wyciśnięciu żeby odczekał te 24h? na wlot położyć szmatkę czy zostawić otwarty żeby lepiej się wietrzyło?

5. Przy tak niskiej mocy trzeba dzielić cukier na porcje?

Dodaj tylko sok z winogron. Białych nie fermentuje się w miazdze.

1. Tak i tak.
2. 12-13% to wcale nie tak dużo, myślę że będzie ok.
3. Tak
4. Niby muszki nie latają ale poco ma ci cokolwiek wpaść do nastawu... Ja bym przykrył szmatką, szczelne zamkniecie odpada.
5. W sumie można cały cukier naraz, nie powinno być problemów. Ja bym dodał w ratach dla pewności oraz dla tego ( a może głównie dla tego) że lubie robić przy winie. Coś zmierzyć coś dolać, policzyć zanotować itp. :diabelek:
1. Pamiętaj o poprawkach na niecukry.
5. Na 13% potrzebujesz 217g cukru na 1l, a to jest 20 Blg, więc ja bym się nie bawił w dzielenie, bo każde drożdże poradzą sobie w takim środowisku.
Dzięki, za porady, mam już wszystko prócz winogron, bo są strasznie drogie teraz.

Zamiast nich lepiej użyć rodzynek, czy soku winogronowego z kartona?. Skłaniam się raczej w stronę rodzynek i myślałem o 1,5kg, bo nie wiem jaki przelicznik winogron-rodzynka przyjąc. Kombinował już ktoś z Was tak?
A może by tak kiwi? Wyjdzie prawie jakbyś dał białe winogrono
Prawie czyni wielką różnicę.;)
Tak czy siak kiwi pasowało by do bananów i pomarańczy... Przynajmniej tak mi się wydaje:D
Witam ponownie,

Przedwczoraj udało mi się zrobić winko pomarańczowo-bananowo-rodzynkowe.

Użyłem następujących proporcji:

Woda bananowa z 9 kg bananów - 10 L
Sok pomarańczowy - 8,3 kg (z 20kg pomarańczy)
Woda - 25L
Cukier - 8,5 kg
Rodzynki - 1,1 kg
Pożywka - 20g
Drożdże Vinjast Tokajer - 20g

Woda bananowa z sokiem bananowym w objętości ~18,3 L miała 6 Blg. W związku z czym na ~12% winko dodałem odpowiednią ilość cukru?

Robił już ktoś wodę bananową? moja wyszła niby taka lekko szarawa, ale nie była zbyt aromatyczna. Zastanawiam się, czy był sens gotowania takiej ilości bananów. Banany zacząłem podgrzewać od 0*, nie gotowałem tylko mocno grzałem wodę. Całośc trwała 35 minut.

Winko ruszyło bardzo szybko, ok. 6 godzin, pachniało też bardzo fajnie, ale martwi mnie to, że nie będzie miało aromatu bananów.

Było z nim mnóstwo pracy, łącznie pewnie około 12godzin, głównie przez pomarańcze, które wycisałem ręcznie i szkoda gdyby nie wyszło ;/

Za to ryżowe idzie jak burza, a właściwie zwolniło i już studzę drugą porcję syropu cukrowego :))

[attachment=18574]
Stron: 1 2