Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: 34-letnie wino....
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Jak w temacie mam 34-letnie wino z owocow czarnego bzu. Wino bylo zrobione w stosunku 2do 1(sok do wody), po wypiciu tego wina w dosc krotkim czasie powoduje reakcje zwrotno-przeczystrzajace u czlowieka. Mam tego wina okolo 10 litrow i zastanawiam sie co teraz moge z nim zrobic aby nadawalo sie do spozycia lub do zluzycia w innym celu, mysle czy nienadawaloby sie do wzmocnienia barwy wina ktore nastawilem 10 dni temu z winogron. Ekspertow prosze o porade co z tym zrobic. z gory dziekuje za wszelkie informacje pozdrawiam.
jeżeli tak mocno przeczyszcza tzn że prawdopodobnie sok z bzu nie został przegotowany, ponieważ to włąsnie po przegotowaniu sok ten traci (lub przynajmniej ograniczają mu się) takie właściwości. jakoś nie widzę żebyś teraz zagotował to wino. do winogronowego bym nie polecał dolewać soku z bzu, bo jednak wpłynie to (moim zdaniem niekorzystnie) na smak winogronowego. można jeszcze to winko oczywiście poddać pewnemu procesowi, ktory ma na celu zwiększenie sponiewieralnosci tegoz napoju idące w parze ze zmniejszeniem objętości...:nie_powiem: pozdrawiam
nieznam sie zbytnio ale po zmniejszeniu objętości sponiewieralność napewno by wzrosła ;) ale lepiej uważać jeden z powodów to reakcja zwrotna po nadmiernym spożyciu a o drógiej niebęde lepiej głośno mówił ;)
ja bym koloryzował tym winem, zawsze mozna przeciez zrobic próby na mniejszych ilosciach.

tez uwazam, ze zagotowanie teraz byloby bez sensu, szkoda wina

i tez uwazam, ze jezeli nie okaże sie dobre do koloryzacji to mozna je ten tego .... :nie_powiem: ;) :cool: ...wiadomo co.
Ja mam niezly( ? ) pomysl. Rozlej do malutkich buteleczek i sprzedawaj jako doskonaly srodek na przeczyszczenie. Mozna tez zatrzymac dla wlasnych ( wyzej wymienionych) potrzeb. 10 litrow powinno wystarczyc na 34 lata. Pozdr.
Zostaw dla potomnych :lol: Przecie to już zabytek :wykrzyknik:
tia, sztuka dla sztuki. :lol: ;)
Rzeczywiście, zostaw dla potomnych :D Niech też mają rozwolnienie :diabelek:
:diabelek::diabelek::diabelek:
No, tosmy zgodnie i wyraznie okreslili przeznaczenie tego specjalu.
A ja bym tam chetnie spobowal ociupinke :)

Swoja droga temat pieknie zyje...

POZDR K
Cytat:Wysłane przez KrzychoG
A ja bym tam chetnie spobowal ociupinke :)

Swoja droga temat pieknie zyje...

POZDR K

Czemu nie. Malutkie rozwolnionko jeszcze nikogo nie zabilo.
I znowu...
Sop napisał o swoim 34 letnim winie w listopadzie zeszłego roku :) i od tamtej pory się nie odezwał :(
Wypił wszystko? I czy reakcje zwrotno-przeczyszczające mogą trwać aż 8 miesięcy?:uff:
raczej mogą, skoro do tej pory nie może nawet na chwile podejść do komputera :big: ...to by sie mogło nazywać przewlekłe obstrukcje z fiksacjami cofajkowymi. ;)
..:::.. R.I.P. ..:::..
Cytat:Wysłane przez INRO
..:::.. R.I.P. ..:::..

Rozwolnienie I Pragnienie ???
A może jest w żałobie po owych potomnych :pytajnik: I zapija żal pozostałościami...
Toście mnie ubawili tym tematem. Pamiętam jak w dzieciństwie najadłem się (innego słowa nie mogę wstawić - cenzura) zasłodzonoego soczku z cz. bzu....ze wsiech stron się wydobyło...ale był pyszny! Do dziś mi pozostało tylko ilości mniejsze podjadam:cool: Jakiś czas temu miałem okazję skosztować - nie wiem co wpisać bo pasowało by tu słowo cukrzak - winko z agrestu. Miało jakieś 20 lat i było jak galareta....dopiero "obróbka termiczna"uwolniła zawartość wiekowej butelczyny z ceramicznym korkiem. Było tak słodkie że zęby łamało- wolę wytrawne.
Jednak na przypadłość "wielkich oczu" w wychodku to czarny bez jest cool -byle nieprzesadzić... zostaną takie na dłuzej:cool:
hmm....,
czyli mowicie, ze to swietny srodek przedczyszczajacy. Kolega do dzis z WC nie worcil.

podajcie przepis, mam pomysla.

he - he - he :pomysl::rotfl::tancze: a potem: :hahaha:

tylko te przepis ma dzialac na to przeczyszczenie!!!
ciekawe jak by takie winko do degustacji wystawił, byłby niezły ubaw:polewam::polewam::polewam::polewam::tylek::tylek::tylek::tylek:
zyc zyje a wino dalej stoi jak stao:) i jak dotat bez pomyslu co z nim zrobic
Kumpel mi mówił, że jego wino z bzu czarnego było bardzo ciężkie i powodowało wymioty. Ale owoców nie gotował. :brawo:
Cytat:Wysłane przez sop5
zyc zyje a wino dalej stoi jak stao:) i jak dotat bez pomyslu co z nim zrobic

heghm

to dobrze ze zyjesz, znaczy - wino Cie nie zabilo

jeszcze stoi?, hmm moze sie spotkamy i zdegustujemy?

// Hokky

================
======Aisha!======
================
stac stoi ale degustowac to ja juz nie mam zamiaru:))))))

Oleńka i Maciuś

Cytat:Wysłane przez sop
Jak w temacie mam 34-letnie wino z owocow czarnego bzu. Wino bylo zrobione w stosunku 2do 1(sok do wody), po wypiciu tego wina w dosc krotkim czasie powoduje reakcje zwrotno-przeczystrzajace u czlowieka. Mam tego wina okolo 10 litrow i zastanawiam sie co teraz moge z nim zrobic aby nadawalo sie do spozycia lub do zluzycia w innym celu, mysle czy nienadawaloby sie do wzmocnienia barwy wina ktore nastawilem 10 dni temu z winogron. Ekspertow prosze o porade co z tym zrobic. z gory dziekuje za wszelkie informacje pozdrawiam.

A wracając do meritum sprawy ... 1. Jesteś pewien że dokładnie znasz proporcje sokowo-wodne 34 - letnigo wina ? hmmm ? Jeżeli winko jest wystarczająco mocne można krótkotrwało podgotować - radzimy spróbować z półliterkiem ...
Stron: 1 2