Nie zamierzałem, nie planowałem, ale rzuciła mi się w oczy najpierw "Pokrzywa z trawą cytrynową" i już miałem brać, ale trochę niżej spostrzegłem Melisę z pomarańczą.
20 torebek/40g
Skład: liść melisy 41%, owoc jabłka, skórka owocu pomarańczy (10%), owoc dzikiej róży, naturalny aromat pomarańczowy z innymi naturalnymi aromatami, kwas cytrynowy – regulator kwasowości, prażony korzeń cykorii.
Pomysł jest prosty: wodę w ryżowcu zastąpić naparem z tej herbaty. Ma to sens?
Uważam, że może to być świetna kompozycja na wermut. Tylko wydaje mi się, że lepiej zrobić z tej herbatki esencję na spirytusie i dodawać po trochu po fermentacji do wina, aż do uzyskania zadowalającego smaku, a samego ryżowca nastawić na wodzie. Masz wtedy większą kontrolę nad końcowym rezultatem smakowym. Ja bym najpierw sobie zaparzył taką herbatkę aby zobaczyć jaka jest w smaku, czego można się spodziewać. Zawsze możesz oprócz tego dodać inne przyprawy, choćby goździki, imbir czy miętę. Tak czy owak, ja na Twoim miejscu bym się skusił na eksperyment
(10-04-2014, 11:17)THG304 napisał(a): [ -> ]Uważam, że może to być świetna kompozycja na wermut.
Tak właśnie pomyślałem.
(10-04-2014, 11:17)THG304 napisał(a): [ -> ]Ja bym najpierw sobie zaparzył taką herbatkę aby zobaczyć jaka jest w smaku, czego można się spodziewać.
Tak też naturalnie uczyniłem.
(10-04-2014, 11:17)THG304 napisał(a): [ -> ]Zawsze możesz oprócz tego dodać inne przyprawy, choćby goździki, imbir czy miętę.
No właśnie za wermutami nie przepadam, bo nawet pół-słodkie są za słodkie, a zbyt wytrawne pewnie niepijalne, a ta ziółko-herbatka ma świetny smak (w kontekście potencjalnego winka, bo jako taka nie jest szczególnie dobra).
(10-04-2014, 11:17)THG304 napisał(a): [ -> ]Tak czy owak, ja na Twoim miejscu bym się skusił na eksperyment 
Już nastawione (4l, docelowo 5). Zaczekam jeszcze do wieczora, by temperatura się zrównała z pokojową, wleję drożdże i będę obserwował. Gdyby wyszło w smaku podobne do samego naparu z herbaty, tylko z alkoholem, to byłbym zachwycony. Oczywiście dominuje pomarańcza, ale nie jest zbyt nachalna, czuć to całe tło ze składu.
Dzięki za odpowiedź.

Ja bym się nie zrażał na Twoim miejscu do wermutów. Może masz jakieś złe doświadczenia.
Zawsze możesz sam przygotować esencję i dodawać ją porcjami, aż uzyskasz dostatecznie "wermutowy" trunek, który Ci przypasuje/
Podobnie ze słodyczą.
Zwykle warto próbować.