Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Cicha fermentacja - na ile powietrze szkodzi?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Mam balon 15L a w nim prawie pod korek trójniaka na lipie po trzecim zlewaniu (ósmy miesiac). Grzecznie sobie "dochodzi", ale mnie męczy, czy "oby nie kwaskawy" i chcę go wypróbować. Czy podczas cichej fermentacji miodu też ważne jest, aby bylo jak najmniej powietrza w balonie?
Tak.
Liczyłem na inną odpowiedź - no ale jakoś będę musiał wytrzymać chociaż rok ;-)
Nie ma żadnych przeciwwskazań w spróbowaniu, jakieś pomiary też się robi podczas cichej :)

Zawsze możesz zrobić trochę CO2 i wypełnić pustą przestrzeń w balonie, oczywiście pod korek to pod korek :D
No mam problem z tym wytworzeniem CO2... Próbowałem kiedyś z kwasku, sody... Potem dla "testu" próbowałem "przelać" do drugiego pojemnika a potem wsadzić do tego zapałkę... nic się nie działo. Coś źle robię: jakie są pewne proporcje na CO2?
bachus - co ty tu o CO2?? - Chcesz spróbować miodu? - to pobierz próbkę 50-70 ml i spróbuj. Nic się nie stanie.
Czy chcesz go zwyczajnie wychlać połowę??? To rozlej do 3 dam 5 litrowych i jedną wychlej - na zdrowie :D;)

A co do CO2 - masz tu proporcje http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...4#pid17774
A co rozumiesz przez cichą?
Podczas cichej CO2 też jest wytwarzany. W niewielkiej, ale wystarczającej ilości.
Chcesz spróbować, to zlej 200 ml/szkalnkę. A ubytek, jeśli Cię razi po oczach, to go zastąp jakimś w miarę neutralnym w smaku sokiem – w 15 litrach rozejdzie się tak, że nie go nie poczujesz, a nastaw będzie pod korek.
@Meseems: nawet nie pomyślałem o możliwości uzupełniania sokiem... Miód to trójniak Kowieński. Jakim sokiem uzupełnić, aby był jak najbardziej neutralny? Jabłko? Pomarańcz?
Bachus zrób tak, jak Ci radzi Darek. Jeżeli "wychlasz" na próbę 2 L i będziesz chciał uzupełnić jabłkiem lub pomarańczą, to już nie będziesz miał trójniaka kowieńskiego.

Pozdrawiam Janusz.
Nie wychleję, jakoś przeżyję, chociaż mi złorzeczy - nie dość, że miałem bardzo dobrej jakości miód, to bardzo ładnie odfermentowało... W damach mam kilka innych, to może one mi wystarczą ;-) Dziękuję Wam za rady, do tematu wrócę za rok, jak będzie miało ponad 1.5 roku.
To może odgrzejemy temat czarodziejskich szklanych kulek? :diabelek:
Bachus - bądź cierpliwy. Dla trójniaka kowieńskiego to minimum 2 lata. Lipowy ma to do siebie, że się trochę dłużej klaruje. Zlewaj go co parę miesięcy. Po dwóch latach będziesz miał idealny klar.

Pozdrawiam Janusz.
No właśnie b. szybko mi się wyklarował, praktycznie po pół roku ładnie wyglądał. Za jakieś dwa miesiące będę robić kolejne zlewanie i zrobię zdjęcie. Wytrzymam jeszcze rok - im człowiek starszy tym czas niestety szybciej leci...
Kowieński i wino z DR przez pierwsze 3 lata jest (dla mnie na pewno) zupełnie niepijalne.
I jak ktoś opowiada jaka mu po roku wyszła "ambrozja", to ja się zastanawiam gdzie popełniam błąd....
(07-06-2014, 11:08)JanuszJ49 napisał(a): [ -> ]Bachus zrób tak, jak Ci radzi Darek. Jeżeli "wychlasz" na próbę 2 L i będziesz chciał uzupełnić jabłkiem lub pomarańczą, to już nie będziesz miał trójniaka kowieńskiego.
Ja pisałem o 200, nie 2000 ml...
A jaki? Egzotyką bym nie ryzykował, ale szklanka jakiegoś jabłka nie powinna zaszkodzić – http://tymbark.com/produkt,14,jablko_100.html

PS – Ja czerwoną porzeczkę uzupełniałem naparem z mięty (własnoręcznie ściętej, krótko od góry). Myślałem, że szklanka na 10 l nie zrobi szczególnej różnicy. No cóż, chyba się myliłem, ale pachnie pięknie i myślę, że winko będzie całkiem pijalne. :)
Nie mam zamiaru włączyć za wszelką cenę z opinią, że miody tak jak wina powinny być trzymane zlane "pod korek" ale uważam takie podejście za całkowicie bezcelowe i błędne. Tak naprawdę to nie wiem skąd się ta opinia wzięła, że miody muszą dojrzewać zalane pod korek. Już nawet nie wspomnę, że tutaj jest mowa o cichej fermentacji gdzie CO2 wypiera powietrze z balonu i nie mam mowy o kontakcie miodu z powietrzem.
W innym wątku jest opisane o wpływie dostępu/kontakcie powietrza na czas dojrzewania miodu i jego walory smakowe.
Podsumowując uważam, że nie trzeba ograniczać bezwzględnie kontaktu miodów z powietrzem aż do tego stopnia aby kombinować z tego powodu z "magicznymi" szklanymi kulkami czy dolewaniem czegokolwiek dla uzupełnienia stanu.
Zaczynamy chyba gonić w piętkę :)

Głównym celem f. cichej jest pozbycie się drożdży które jeszcze unoszą się w nastawie (utworzenie osadu),
jego wyklarowanie i odgazowanie.

I tutaj się zgodzę z tym co napisał Boullii - nie musi być zalane super pod korek.
Akapit wyżej napisałem dlaczego tak uważam.

(06-06-2014, 10:24)bachus_ napisał(a): [ -> ]Mam balon 15L a w nim prawie pod korek trójniaka na lipie po trzecim zlewaniu (ósmy miesiac).

Natomiast po informacji, którą wyżej podał bachus_ wnioskuję,
że chodzi już raczej o dojrzewanie, więc ilość powietrza jaką złapie miód podczas kolejnych obciągów
jest wystarczająca do prawidłowego dojrzewania miodu.
Ale ile miodosytników - tyle pewnie technik...
Prawdopodobnie trochę inaczej będzie z miodami owocowymi - tu z całą pewnością nawet niewielkie utlenienie będzie szkodliwe, bo miód straci swój owocowy charakter, inaczej z miodami korzennymi, naturalnymi, syconymi - niewielkie utlenienie pewnie nie zaszkodzi. Jednak znaczne utlenienie powoduje wzrost kwasowości lotnej - zawsze - co oznacza obecność kwasu octowego. A to zawsze szkodzi.
(10-06-2014, 11:33)inblue napisał(a): [ -> ]I tutaj się zgodzę z tym co napisał Boullii - nie musi być zalane super pod korek.
A ja jeszcze dodam okoliczność nie-winną, jednak dla wielu pewnie istotną: lekka nerwica natręctw. :D Sam taką chyba mam.
Jak się za coś biorę na poważnie, to musi być zrobione idealnie, żebym miał spokojne sumienie. Dla przykładu: maluję jakąś konstrukcję, pomalowałem, pędzle wymyte, puszka zamknięta, ale dostrzegam jakąś małą niedoróbkę, której nikt inny pewnie by nie dostrzegł, ale mnie to będzie męczyło na tyle, że otworzę puszkę z farbą, wezmę pędzelek i to poprawię. :glupek:
To samo jest przy winie. Co prawda wszystko siedzi w zamkniętej szafie, ale u mnie nie działa powiedzenie, że co z oczu, to i z serca/duszy. Jak robię 15 l, to chcę mieć 15000, a nie np. 14500 ml. :sloik:
Tak że przy cichej, ja zawsze uzupełniam. Może to być również dobra okazja do dodania trunkowi jakiejś nowej nutki. Do swojego pierwszego czwórniaka dodałem np. odrobinę (bo nastaw 5 l) soku z aloesu, wcześniej go próbując – w smaku dość neutralny.
http://www.doz.pl/apteka/p7997-Aloes_997...su_1000_ml
Co do cichej fermentacji... Miód ma ponad pół roku, w teorii fermentacja stanęła kilka miesięcy temu (przez butlę nie widać żadnych oznak pracy). W ostatnich dniach temperatura podniosła się o 2 stopnie Celciusza. No i jest około jednego "bulbnięcia" na dobę.
(13-06-2014, 14:27)bachus_ napisał(a): [ -> ]No i jest około jednego "bulbnięcia" na dobę.
Muszę pogratulować cierpliwości mnie by się nie chciało sprawdzać czy jest jedno czy dwa bulknięcia na dobę. Do tego zmiany temperatury i/lub ciśnienia powodują "bulknięcia" bądź zasysanie wody w rurce.
(10-06-2014, 11:55)Meseems napisał(a): [ -> ]Jak robię 15 l, to chcę mieć 15000, a nie np. 14500 ml.
Założenie z zasady błędne. Tak się nie da. "Brutto" nie = się "netto".
(10-06-2014, 11:55)Meseems napisał(a): [ -> ]ja zawsze uzupełniam. Może to być również dobra okazja do dodania trunkowi jakiejś nowej nutki.
Nie zgadzam się z takim podejściem. Jest to podejście raczej eksperymentalne. Co innego 1-5l "testowego" nastawu, co innego 30l "lipca". Albo rybki albo akwarium. Ostatnio w innym miejscu i w innym czasie kolega zwrócił mi uwagę na temat "dokwaszania" cytryną. I po przemyśleniu muszę się zgodzić z jego opinią. Cytryna nie tylko będzie dokwaszać ale i wprowadzi pewne nuty cytrusowe czego kwasek nie zrobi.
(10-06-2014, 10:36)Boullii napisał(a): [ -> ]Nie mam zamiaru włączyć za wszelką cenę z opinią, że miody tak jak wina powinny być trzymane zlane "pod korek" ale uważam takie podejście za całkowicie bezcelowe i błędne. Tak naprawdę to nie wiem skąd się ta opinia wzięła, że miody muszą dojrzewać zalane pod korek.
Literatura "starożytna" nie potwierdza "złego" wpływu powietrza na miody. Wręcz przeciwnie, szczególnie przy miodach "młodych". Wina i owszem (choć nie wszystkie), Tokay. Zlany miód (trójniak jabłczak) z dwóch balonów 100% i 70% pod korek, około 10 miesięcy. Ja różnicy nie czuję.





(14-06-2014, 23:11)sztender napisał(a): [ -> ]Literatura "starożytna" nie potwierdza "złego" wpływu powietrza na miody. Wręcz przeciwnie, szczególnie przy miodach "młodych". Wina i owszem (choć nie wszystkie), Tokay.
Jak ktoś lubi ocet...
Co do Tokaju - piłeś taki utleniony Tokaj, robiony wg starej szkoły, czy teoretyzujesz? Masz porównanie z Oremusem, albo Disznoko - Tokajem robionym nowocześnie - nie utlenionym?
Owszem - są mocno utlenione wina - np Sherry, ale to kompletnie inna bajka.
(14-06-2014, 23:11)sztender napisał(a): [ -> ]
(10-06-2014, 11:55)Meseems napisał(a): [ -> ]ja zawsze uzupełniam. Może to być również dobra okazja do dodania trunkowi jakiejś nowej nutki.
Nie zgadzam się z takim podejściem. Jest to podejście raczej eksperymentalne. Co innego 1-5l "testowego" nastawu, co innego 30l "lipca". Albo rybki albo akwarium. Ostatnio w innym miejscu i w innym czasie kolega zwrócił mi uwagę na temat "dokwaszania" cytryną. I po przemyśleniu muszę się zgodzić z jego opinią. Cytryna nie tylko będzie dokwaszać ale i wprowadzi pewne nuty cytrusowe czego kwasek nie zrobi.
[/quote]
Dlatego napisałem "nutki", a nie "nuty". Dodatek 200 na 15000 ml czegoś w miarę neutralnego nie ma prawa zepsuć nastawu, choćby nikt wcześniej tego nie próbował. Np. 100 ml soku 100% z eukapliptusa wymieszanego ze 100 ml syropu cukrowego. Przy czym ja miałem na myśli dodawanie jeszcze na etapie cichej, gdy fermentacja jest już bardzo wolna, lecz wyraźna.
No i mówię o miodzie na domowy/własny użytek, bo jeśli ktoś dąży do uzyskania miodu maksymalnie zbliżonego do "miodu X", to jasne, że w przepisie mieszać nie powinien.
Tutaj masz całkowitą racje. Dla siebie możesz dodac nie tylko nutkę ale nawet całą "partyturę" i czy to będzie sok z eukaliptusa, z agawy czy z biedronki (takiej żywej) Twoja wola-Ty dosmaczasz..... ale ten syrop cukrowy :glupek:
(15-06-2014, 18:05)seal69 napisał(a): [ -> ]ale ten syrop cukrowy :glupek:
W celu rozcieńczenia soku z aloesu, który do najtańszych nie należy. Można użyć oczywiście czystej wody, ale skoro cukier nie zaszkodzi...
Stron: 1 2