Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z winogron - LABRUSCA (co jeszcze dodać do nastawu?)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Robię wino z labruski od 2 lat. Nie posiadam na razie innej szlachetnej odmiany. Korzystam z tego przepisu http://wino.bou.pl/proporcje/ . Wino zawsze muszę odkwaszać węglanem wapnia i niskimi temperaturami, co przynosi w miarę oczekiwany skutek, pod warunkiem że jest minimum półsłodkie. Wino ma też jakby to nazwać "ostry" smak, no i ten herbaciany kolor.
W tym roku myślę zmienić trochę przepis.
Na 20l. potrzeba ok. 16kg. winogrona.
Myślę zrobić tak:
12kg. winogrona
2kg. jagody
2kg. jeżyny
Myślicie że taka zamiana owoców wpłynie na jakość wina?
Sporo podpowiedzi, uff chyba nie ogarnę wszystkiego. Dzięki za konstruktywne porady.
@shaquz wybacz ale....
..no jakoś tak się utarło,że labrusca jest pomijana na forum szerrrrrokim łukiem. Znajdziesz speców od win gronowych,owocowych, nalewek i miodów (o piwach nie wspomnę) ale do labruski, nawet jeśli ktoś robi, to specjalnie nikt się nie przyznaje.
Ale nic nie stoi na przeszkodzie byś to właśnie Ty z tym problemem powalczył.
Sam zrobiłem ze dwa razy wino na labrusce i choc mam stały dostęp do niej jakoś nie tęsknię...
No i kolor mojego wina nie był ani trochę herbaciany a w smaku nic ostrego nie było (kwaśne to i owszem).
Wygląda na to,że jest permanentnie utlenione albo Twojemu winu nie służy cały proces odkwaszania.
Zakładam, że masz białe winogrona?

Mi wyszło 2 pijalne wino z białych winogron NN (w smaku całkiem niesmacznych):

wycisnąłem sok, lekkie siarkowanie
sam sok rozcieńczyłem 1:1 z wodą z miodem lipowym
BLG=22 około chyba miało
drożdże aroma white
fermentacja, siarkowanie, dosłodzenie 30-40 g cuku/litr
Labrusca jaka jest każdy wie. Nikt pewnie jeszcze takiej konfiguracji nie próbował. Masz szanse na eksperyment. Dodatki powinny złagodzić smak. Tylko nie będzie to już wino winogronowe. Próbuj i zdaj relację.
Jak mam labruskę, to robię, dlaczego nie? Przecież nie będę wyrzucać prezentów od dobrych ludzi.
Cztery dni w miazdze, potem dowalam banany i mam zupełnie przyzwoite wino.
Megana czytałem wcześniej o twojej mieszance bananowej, na razie chyba się nie podejmę. Spróbuję z moim przepisem, zobaczę czy coś się polepszy. Jeżeli nic, to adios labrusca.
Możliwe że wino mogłem utlenić bo zlewałem 4 razy.
Jeżyny mam swoje. Jagody kosztowały mnie 20zł za kilo, więc trochę zainwestuję w to wino. Gdyby jakimś cudem mi się udało poinformuję za około rok.

Ogólnie to mam trochę doła przez te moje wina. Przez ostatnie 2 lata, gdy zacząłem tą przygodę, zrobiłem kilka nastawów. Nie zrobiłem wina, z którego byłbym zadowolony. Zawsze trzymam się przepisu. Owocowe, każde za kwaśne, ryżowe - może byłoby dobre ale za mocne.
W zeszły poniedziałek nastawiłem z czarnej porzeczki. Mam cichą nadzieję że wyjdzie, jak nie to... ręce opadają.

koniec przynudzania
(13-07-2014, 20:42)shaquz napisał(a): [ -> ]Ogólnie to mam trochę doła przez te moje wina. Przez ostatnie 2 lata, gdy zacząłem tą przygodę, zrobiłem kilka nastawów. Nie zrobiłem wina, z którego byłbym zadowolony. Zawsze trzymam się przepisu. Owocowe, każde za kwaśne, ryżowe - może byłoby dobre ale za mocne.
W zeszły poniedziałek nastawiłem z czarnej porzeczki. Mam cichą nadzieję że wyjdzie, jak nie to... ręce opadają.

koniec przynudzania

Powiem Ci, że miałem podobnie. W zeszłym roku zrobiłem 6 nastawów, w tym 5 na mocnych drożdżach typu Malaga1 i Tokay. Wina są dobre i smaczne, ale jednak trochę za mocne. Po wypiciu trzech lampek, śpiewam kolędy w lipcu:lol:
A że muszę się liczyć z głosem kobiet, więc częściej używam teraz drożdży słabszych np Bordeaux.
Przy winach owocowych typu wiśnia, porzeczki, nie żałuję ilościowo owoca, ale robię bardzie na "czuja". Wszystko sobie zapisuję, ile czego, i porównam.
Z czarną porzeczką uważaj, lubi być kwaskowa, i ponoć długo się układa w smaku:)

I nie pękaj, głowa do góry, będzie dobrze:D
(13-07-2014, 20:42)shaquz napisał(a): [ -> ]Megana czytałem wcześniej o twojej mieszance bananowej, na razie chyba się nie podejmę. Spróbuję z moim przepisem, zobaczę czy coś się polepszy. Jeżeli nic, to adios labrusca.
Możliwe że wino mogłem utlenić bo zlewałem 4 razy.
Jeżyny mam swoje. Jagody kosztowały mnie 20zł za kilo, więc trochę zainwestuję w to wino. Gdyby jakimś cudem mi się udało poinformuję za około rok.

Ogólnie to mam trochę doła przez te moje wina. Przez ostatnie 2 lata, gdy zacząłem tą przygodę, zrobiłem kilka nastawów. Nie zrobiłem wina, z którego byłbym zadowolony. Zawsze trzymam się przepisu. Owocowe, każde za kwaśne, ryżowe - może byłoby dobre ale za mocne.
W zeszły poniedziałek nastawiłem z czarnej porzeczki. Mam cichą nadzieję że wyjdzie, jak nie to... ręce opadają.

koniec przynudzania

Kup drożdże Biowin Bordeaux. Poczytaj o siarkowaniu.
Sprawdziłem kilka razy te drożdże. Można zrobić wino 12% i nie rusza fermentacja po siarkowaniu.
Zrobisz półwytrawne wino z wiśni albo z aronii i na 100% będziesz zadowolony.
Zbyszek T - namówiłeś mnie. Wino z wiśni już po fermentacji w miazdze, żwawo bulka. Tylko zamiast drożdży Bordeaux przysłali mi Burgund. Widać nie mieli w biowinie na stanie. W OBI i Tesco też nie mieli, akurat tych. Zaplanowałem sobie na max 14%. Pierwszy raz robię na matce drożdżowej, wcześniej zawsze na aktywnych. Pierwszy raz też zasiarkuję wino (kupiłem wagę laboratoryjną aby się nie motać z gramami). Mam nadzieję że powoli zaczną mi się udawać te wina.

Rozglądam się za piwnicą bo coraz więcej tych nastawów i w spiżarce zaczyna brakować miejsca. Mam starą piwnicę, pod stodołą tylko wymaga trochę remontu. Jak uda mi się doprowadzić do stanu używalności to się pochwalę zdjęciami.
Shaqus, ponieważ wątek "wyewoluował" w kierunku wiśni za dwa dni przeniosę go do odpowiedniego działu.
Wróćmy do tematu.
Winogrona już niedługo dojrzeją. Zrobię 15 litrów wina na takich proporcjach:
5 kg winogrona,
2 kg jagody,
1,2 kg jeżyny,
Planuję zrobić fermentację labruski w miazdze 5 dni.
Mógłby mi ktoś poradzić co zrobić z jagodą i jeżyną? Bo one fermentuje się w miazdze max. 3 dni. Można je przeciągnąć do pięciu czy lepiej dorzucić do labruski w drugim dniu fermentacji?


maciek19660714 możesz przenieść temat do działu "mieszanki owocowe"
Ja bym przeciągnęła - skąd te restrykcyjne trzy dni?
Krakowskim targiem wszystko przefermentuj cztery dni. ;)