Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: wino z wiśni burzliwa fermentacja bardzo się pieni
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich
Nastawiłem wino z wiśni -balon 15l (oscyluję w 16-17%):
-w środę wydrylowałem ok 8kg wiśni wrzuciłem do balona,zakorkowałem ,nastawiłem w butelce drożdże biowinu burgund
-w piątek 11.07. nastawiłem wino- sok -4,5l
-dodałem 1 kg cukru
-2 litry wody
-3,5g pożywki dla drożdzy
-rozmnożone drożdże.
W sobotę przedrylowałem kolejną partię wiśni, przerobiłem od razu na sok wyszło kolejne 3,5l.
Sok dolałem do nastawu, +rozpuściłem kolejne 0,8kg cukru w 0,7 l wody, + pożywka 2g.
Wino bardzo mocno pracowało,banglało co ok 2sek :)
Zaczęła się tworzyć piana. W niedzielę rano zastałem balon z pianą na zewnątrz- wykipiała przez rurkę.
Załatwiłem sobie drugi baniak 12l , przelałem do niego połowę zawartości myślałem że to załatwi sprawę tworzącej się dość intensywnie piany. Po około 3 godzinach miałem pianę pod sam korek w obu balonach.Ratowałem się mieszaniem balonem (na 2-3godz był spokój). Ściągłem rurki fermentacyjne żeby nie doszło znowu do eksplozji :) i zamontowałem gazę na szyjkach.
Dziś rano przed pracą zauważyłem że piana znowu podchodzi pod szyjkę w jednym z balonów już nawiązała kontakt z gazą. Wstrząsłem- zamieszałem po raz kolejny balonami i do roboty.
Proszę Was o pomoc co robić w tej sytuacji, czy jak do tej pory wszystko robiłem prawidłowo-może popełniłem jakieś większe błędy.? Wyczytałem na forum o espumisanie- nie wiem czy to jakiś dowcip, wolałbym się wstrzymać od tego typu rozwiązań. Czy robić? Ile to może potrwać i ile czasu mogę używać gazy zamiast rurki (żeby się nastaw nie popsuł). Za 5 dni od startu planowem dodać 0,6kg cukru i 0,5 wody i 0,6g pożywki + to samo za kolejny tydzień. Teraz nie wiem co mam robić i jak opanować pianę. Z góry dziękuję za pomoc

[attachment=19053] [attachment=19054]
i jeszcze foto

Mieszaj balonem co 2-3 godziny. Pozostałe rzeczy zrobiłeś dobrze. Po kilku dniach to się uspokoi. Cukru dodasz po odcedzeniu owoców, po 5-7 dniach. Ciesz się, że masz witalne drożdże.:lol:
dodaj espumisan
thx za odp
vanKlomp fermentuje w soku bez owoców. Muszę zlewać po 5-7 dn? Czy dopiero za 6-8 tyg? Z potrząsaniem jest problem np w nocy i jak jestem w pracy - muszę zostawiać na 9h, ciekawe co dziś zastanę w domu :/
Panowie jeszcze pytanie czy pozostawienie wina w takim stanie tzn gaza zamiast rurki ferm. nie wpłynie negatywnie na zawartość?
cemik1 ratowałeś się już tym espumisanem? nie popsuje nastawu?
(14-07-2014, 12:50)jablus napisał(a): [ -> ]Panowie jeszcze pytanie czy pozostawienie wina w takim stanie tzn gaza zamiast rurki ferm. nie wpłynie negatywnie na zawartość?
Nie wpłynie ponieważ w czasie burzliwej fermentacji wydziela się tak duża ilość CO2, że chroni wino przed utlenieniem.
Ja bym nie dawał espumisanu to dodatkowa chemia.
Fermentuj podczas burzliwej we wiaderkach z nieszczelnie zamkniętymi deklami najlepiej.
Mój wczoraj nastawiony wiśniak też bardzo się pieni.
Przy okazji jak fermentujesz w miazdze to lepiej się miesza.
Castleman zapamiętam na przyszłość :)
Wino trochę się uspokoiło, założyłem rurki ferm. W jednym balonie bangla co 7 sek w drugim co ok 11sek. Generuje już mniej piany około 10 cm w jednym jak i drugim balonie. Nie muszę już mieszać by nie wyszło. Teraz pytanie kiedy dodać kolejną partię syropu cukrowego (0,6cukru+0,5wody)- nie mam cukromierza. Bo żeby to zrobić to chyba muszę ponownie zlać wino do jednego gąsiora i dopiero dodać syrop. Boję się że znowu będę musiał je dzielić ze względu na pianę. Dziś mija 4 dzień od nastawu.

vanKlomp fermentuje w soku nie w miazdze. Nie ma chyba potrzeby zlewania wina po tygodniu? Może stać 6-8 tyg tak?

Polączone
PS zlewania mam na myśli ściągnięcie wina wężem i wywalenie babrów z dna (których jest stosunkowo mało -osad z soku)
Syrop dolewasz jak Blg spadnie w okolice zera... ale nie masz cukromierza, więc jak zauważysz, że fermentacja zwalnia to najlepiej spróbuj odrobinę na łyżeczce. Jak będzie kwaśne/wytrawne to możesz dodać syrop.
Jeśli nastaw masz w dwóch naczyniach to syrop dzielisz po połowie. Chyba, że drożdże na tyle się uspokoją, że nie będzie już tyle piany to możesz zlać wszystko do jednego balonu. Przelewasz normalnie z jednego do drugiego, razem z osadem drożdżowym, na tym etapie nie musisz się nim przejmować.
lukihah thx za odp.
nastaw trochę się uspokoił w jednym plumkało co ok 9 sek w drugim co ok 20 sek. Zrobiłem tak jak mówiłeś, winko po spróbowaniu miało lekko kwaskowy smak więc dodałem kolejną 1/4 porcję cukru 0,7kg+0,5l wody+0,6g pożywki. Zlałem wszystko do jednego gąsiora. Wino zaczęło znowu mocno pracować po godzinie plumkało co 1,5sek. Piana zaczęła się znowu tworzyć ale już nie aż tak intensywnie, tak czy inaczej musiałem zastąpić rurkę gazą bo piana pchała się na zewnątrz. Za 3-4 dni planuję dodać ostatnią już 1/4 porcję wody+cuk .
19.lipca dodałem już ostatnią porcję syropu cukrowego ( 0,75cuk+0,5woda)+0,6g pożywki, wino zaczęło ponownie mocniej pracować po ok 30-40 min. Podsumowując w nastawie mam łącznie 8 l soku + 3,3 kg cukru + 4l wody+ ~6,5g pożywki.
Panowie teraz zostawiam wino na 6-8 tyg od 1go dnia nastawu, po czym zlewam znad osadu i stawiam ponownie na dłużej. Będzie ok , czy coś pominąłem? :)
Nie nastawiaj się na konkretny czas 6-8 tygodni, tylko obserwuj nastaw, kup cukromierz, kontroluj Blg i jak zakończy się fermentacja to wtedy zlej je z nad osadu. Jeśli drożdże szybciej zakończą pracę - np. po 3-4 tygodniach - to nie ma sensu trzymać młodego wina z osadem drożdżowym.
Na przyszłość nie dodawaj też pożywki z II, III, IV ratą cukru. Jest ona wtedy już zbędna, bo drożdże pobierają ją z nastawu tylko do osiągnięcia 7-8% alkoholu, tj spadek blg o 10-12 stopni.
lukihah thx za info. Jeżeli chodzi o dawkowanie pożywki to przeczytałem to w jakiejś publikacji. Mija już chyba 4 dzień od podania całości zakładanej ilości cukru i wino powoli zwalnia (wnioskuje patrząc na wodę w rurce ferment- bulga co jakieś 7-8sek), czy dobrym pomysłem było by zasilenie wina jeszcze zalewem cukrowym skoro drożdże mają apetyt ?
Niestety, ale bez pomiaru Blg, nikt Ci nic sensownego nie napisze ws. kolejnej porcji cukru. Sama częstotliwość bulkania nie jest żadnym wyznacznikiem.
Podpowiem CI niezgodnie z regułami forum:
- nie masz cukromierza, i musisz zrobić na "czuja", więc najlepiej zrobić na maxa% z drożdży, czyli:
- sprawdzaj sobie smak wina co 5-7 dni, jak jest kwaskowe i czujesz brak cukru, to zlej trochę wina i rozpuść trochę cukru. Czynność powtarzaj w odstępach czasu, aż smak Cię zadowoli, i wino w butli się uspokoi. Wtedy wino zlej na cichą ferment.
To tak w skrócie:)
I jak chcesz robić więcej win to kup cukromierz:
- cukromierz dla winiarza, to jak młotek dla stolarza, lub kielnia dla murarza. Pamiętaj:lol:
lukihah dziś powinien mi przyjść zamówiony cukromierz, wieczorem sprawdzę i podam poziom cukru w nastawie.
Pytanie jeszcze o poziom wina w balonie, rozumie iż powinien być pod korek. W tej chwili w 15l balonie mam około 13,5-14 l wina. Do tego jakaś 1-2cm warstwa osadu. pytanie czy wino ~12l się nie popsuje w 15 l balonie podczas dojrzewania? nie mam mniejszego gąsiora do dyspozycji
Panowie dokonałem pomiaru. Bezpośredni odczyt z winomierza 1blg (foto).
Pytanie czy zlewać już wino znad osadu , dziś mija dokładnie 6tyg, czy może zostawić jeszcze na 1-2 tyg.
I pytanie nr 2 czy może zasilić jeszcze nastaw cukrem (po 1szym zlaniu wina) by wznowić jeszcze fermentację przypominam że oscylowałem w 16-17%. Na tą chwilę mam w nastawie:
8l soku wiśniowego
4l wody w której rozpuściłem
3,3 kg cukru
6,5g pozywki
drożdże burgund.
Wg publikacji Cieślaka do 1Blg powinienem dodać wartość 4,5 (ze względu na zawartość alkoholu) i odjąc 1,33 (niecukry)
czyli 1+4,5-1,3= 4,2Blg
chyba przetrzymam wino jeszcze kilka dni i zobaczę czy wino jeszcze pracuje i Blg spadnie poniżej zera



[attachment=19181]
Zmierz ponownie Blg za 5-7 dni, jak się nie zmieni to zlej z nad osadu. Chyba, że obecna zawartość alkoholu - ok 15% - Cie zadowala to już teraz możesz zlać. Cukru na razie nie dodawaj, masz tam jeszcze jakieś 40g/l.
Najlepiej byłoby jakbyś się zaopatrzył w balon 10l, a resztę wlał do jakiejś butelki i uzupełniał nim braki po kolejnych zlaniach w 10l butli.
wczoraj ponownie zmierzyłem zawartość cukru w moim winku i wskazanie cukromierza nie uległo zmianie - wynosi 1Blg.
W związku z czym zlałem wino do drugiego balona o pojemności 14l. Wina po usunięciu osadu pozostało mi 12l czyli mam 2 l wolnej przestrzeni pod korkiem. Robić coś z tym czy winu raczej nie powinno nic grozić?gąsiora 10 l nie posiadam