Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Gazowany miód?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
Czy ktoś miał przypadek "gazowanego" miodu? Nastawiony w maju 2012 r. homogeniczny na wielokwiacie i bayannusach G955, miał 35 Blg, zszedł tylko do 11 Blg i jest po trzech zlaniach. Nadal jednak wyczuwalne w smaku i widoczne są bąbelki (jak się poruszy, bo gdy jest balonie to nie widac żadnych oznak gazowania). Cały czas w balonie z rurką, w której ani śladu fermentacji.
Posmak "gazowanego" miodu nie jest przykry, ale w mojej 5 letniej praktyce nastawiania miodów mam po raz pierwszy taki przypadek. Co jest tego przyczyną? Proszę o info, jeżeli ktoś z Was miał taki przypadek.
G955 mają większą tolerancję na alkohol niż przerobiły w tym miodzie. Wychodzi tak szybko licząc że masz troszkę ponad 14% . Drożdże nie padły i wegetują . Fermentacja jest tak powolna ,że nie widać jej oznak. Siarkowanie powinno pomóc, lub odfermentowanie jeszcze kilku blg.
Myślisz, że po 2 latach i 3 miesiącach jeszcze jest szansa na pozbycie się kilku blg? Od roku pomiar wskazuje taką samą wartość blg.
A teraz też inna ciekawostka: Nastawiony 7 dni (siedem dni) temu wiśniak na wielokwiacie z 36 Blg odfermentował już na 7 Blg i nadal pracuje tak, że chce wodę z rurki wychlapać. Tempo pierwszy raz widziane przeze mnie :-)
Miody homogeniczne "wymagają" specjalnej troski i nawet g955 bez solidnego zasilenia pożywką daleko nie zajadą...... Pozostaje solidne siarkowanie i dłuuuuuugie czekanie.
To pokazuje tylko jedno. Bez wysokiej klasy laboratorium i zaplecza techniczno-lokalowego nie można zapewnić powtarzalności warunków fermentacji. W warunkach domowych jest trudno ale taki urok tego hobby. Rozwój domowego przemysłu "spirytusowego" jest już nieźle zaawansowany. Wyselekcjonowane szczepy drożdży, balingomierze, refraktometry, regulatory kwasowości, destylatory z kolumną rektyfikacyjną jak i dzięki forum dostęp do wiedzy kolegów z ogromną praktyką i chęcią dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Na szczęście my mamy czas bo robimy dla siebie. Nawet jak miód nie do końca po fermentacji będzie super. To czas mu pomoże. A czas przy miodach czyni cuda.
(19-08-2014, 22:03)seal69 napisał(a): [ -> ]Miody homogeniczne "wymagają" specjalnej troski i nawet g955 bez solidnego zasilenia pożywką daleko nie zajadą...... Pozostaje solidne siarkowanie i dłuuuuuugie czekanie.
Rozumiem, że piszesz o siarkowaniu "gazowanego" a nie wiśniaka.
Dokładnie.Możesz też czekac.... bo przecież kiedyś powinno przestac. Ale co się może stac z niestabilnym miodem ??