Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pierwszy Sycony Dwójniak Proszę o pomoc.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam wszystkich.

Planuje nastawić pierwszy dwójniak sycony w dwóch odsłonach.

1. Naturalny 2. z płatkami róży i laską wanilii

Pisze ten post, gdyż chce uniknąć błędów. Pytam o rady i sprawdzenie mojego procesu produkcji. Moje doświadczenie wina x5 i 3 miody trójniaki naturalne, każdy wyszedł bez większych problemów w tym jeden niesycony. Jestem dość szczegółowy i dużo czytam wiec mam już trochę informacji chciał bym je zebrać i spytać bardziej doświadczonych kolegów czy ma to ręce i nogi ;) (podpowiedzi i rady mile widziane). Jeśli chodzi o sprzęt to posiadam wszystko 2x 5L gąsiorki areometry od 0 do 35 i 20 do 45, drożdze Enartis ferm EzFerm i pożywkę nutriferm special,
miód od pszczelarza barwy białej pół płyny (bez żadnej obróbki termicznej, zbierany z kilku miejsc głównie łąka-koniczyna, okolice lasu są to info od właściciela pasieki)

Wiec ja planuje to tak pierwsze rusza Naturalny sycony (chyba że radzicie z tego miodu odpuścić ten wybór i dodać czegoś fajnego dla smaku??)

1. sycenie brzeczki 2.15 l wody+2.25 l miodu dwójniak- 45min temperatura okolice 100C
2. wstawienie MD z przepisu producenta 10g na 100ml wody 20min po tym hartowanie do MD dolewam 100ml brzeczki dwójniaka czekam 12h i to wlewam do brzeczki która od 6h jest napowietrzana pompką akw. do tego dodaje 3g pożywki wymieszanej w małej ilości brzeczki mierze Blg. zapisuje szczęśliwie czekam na bąbelki w rurce :)
Jeśli ruszy to po spadku o 8-10 blg dorzucam drugą porcje pożywki 2g.

Moje pytania:

pyt.1 odpowiednia temperatura i czas sycenia??
pyt.2 ilość drożdży/wody odpowiednia i czy dodać na początek łyżeczkę cukru?? (może dla pewności podwoić ??)
pyt.3 czy dobrze hartuje proporcje i czas ??
pyt.4 kiedy dodać soku z cytryny i w jakiej ilości ??
pyt.5 spotkałem się z opisem ze MD zalewa sie delikatnie na wierzch brzeczki wtedy cukier przerabiany jest do dołu panują lepsze warunki itd to prawda czy mit ?? wcześniej mieszałem tylko nastaw przez pierwszy tydzień i wszystko było ok

sorki za formę wypowiedzi starałem się to opisać jak najdokładniej i z góry dziękuje życzliwym i pomocnym

:uff:
Ad 1 Uważam, że 30 minut sycenia jest wystarczające.
Po syceniu pamiętaj by uzupełnić brzeczkę do pierwotnego poziomu.
Ad 2 i Ad 3 Dodajesz do uwodnienia łyżeczkę tej brzeczki i po 40 minutach dodajesz MD co całości.
Ad 4 Po skończonej fermentacji - czytaj po około roku.
Ad 5 Jest to prawda. Metodę pierwotnie podał kolega @Wald na forum ad.
Cały trik polega na tym, że drożdże przemieszczając się wgłąb nastawu stopniowo
same zagęszczają sobie środowisko.
Prowadzę tą metodą fermentację dwóch dwójniaków
i jednego półtoraka - wszystko przebiega szczęśliwie (odpukać).

Brzeczkę dobrze natleń i daj pożywki przed zaszczepieniem drożdżami. Zmierz blg.
Po zaszczepieniu kategoryczny zakaz mieszania nastawem.
Odstaw i kontroluj wzrokowo raz na tydzień postęp w przemieszczaniu się drożdży.
Cukromierz możesz użyć ponownie, gdy drożdże będą już na dole.
Temperatura fermentacji ok. 18 - 19 st. C.
Uzbrój się w potężną dawkę cierpliwości.
Jeśli jej nie masz - nie bierz się za ten kaliber trunków.
inblue dzięki za konkretne rady :polewam:

Co do cierpliwości to zamykam kantorek i zapominam co tam już zostawiłem, zaglądam tylko jak trzeba :)



(02-10-2014, 07:35)inblue napisał(a): [ -> ]Ad 2 i Ad 3 Dodajesz do uwodnienia łyżeczkę tej brzeczki i po 40 minutach dodajesz MD co całości.

Czyli nie bawić się w hartowanie ??


(02-10-2014, 07:35)inblue napisał(a): [ -> ]Brzeczkę dobrze natleń i daj pożywki przed zaszczepieniem drożdżami.


Mam pompkę i kamień akwarystyczny sterylne wystarczy 8h czy zostawić np na 24h ??

Pożywka 5 g na raz po natlenieniu przed MD ?? Czytałem na forum, że na dwa razy aby dokarmić drożdże przed zamkniecie na składniki odżywcze stają się wytrzymalsze czy ten sam efekt osiąga sie jedną całą porcja ??
(02-10-2014, 23:39)dr.miodek napisał(a): [ -> ]Czyli nie bawić się w hartowanie ??

W tej metodzie (wylania MD na powierzchnię)
nie ma takiej konieczności, drożdże hartują się same.

(02-10-2014, 23:39)dr.miodek napisał(a): [ -> ]Mam pompkę i kamień akwarystyczny sterylne wystarczy 8h czy zostawić np na 24h ??

Pół godziny wystarczy,
rozpuszczalność tlenu w brzeczce jest ograniczona, a fizyka nieubłagana.
Dłużej nie oznacza lepiej.

(02-10-2014, 23:39)dr.miodek napisał(a): [ -> ]Pożywka 5 g na raz po natlenieniu przed MD ?? Czytałem na forum, że na dwa razy aby dokarmić drożdże przed zamkniecie na składniki odżywcze stają się wytrzymalsze czy ten sam efekt osiąga sie jedną całą porcja ??
Brzeczkę studzisz, dodajesz pożywki, natleniasz (równomierne rozprowadzenie pożywki w nastawie), wylewasz drożdże.
Te mają stały dostęp do nowych porcji pożywki - posuwają się przecież w dół.
Przy rozprowadzeniu drożdży równomiernie w całym nastawie - tą technikę stosuje większość miodosytników na tut. forum - pożywkę daje się dwukrotnie, ponieważ tą co mają przyswoją i czekają na więcej.
Pozwolę się nie zgodzić z tezą, że wylanie MD na powierzchni sprawi jej zahartowanie. Brzeczka ma takie samo Bllg w całej objętości i wylanie MD na powierzchnie zabije tyle samo drożdży co wlanie gdziekolwiek indziej w jej objętości. Poza tym ciecz jest w ciągłym ruchu i nie ma takiej opcji aby te dwie ciecze się nie wymieszały i to bardzo szybko. Fizyka jest nieubłagana.

Do dwójniaka proponuję tradycyjne hartowanie. Przecież to tylko dwa do czterech dni i co to jest w porównaniu z latami leżakowania. Wiem, że ludzie są niecierpliwi, zamiast kilkunasto godzinnych przerw w kolejnych porcjach robią kilknasto minutowe i myślą, że to to samo, i się uda. Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł, nie przy miodach.
Fizyka jest nieubłagana, a różnice gęstości cieczy na tyle duże, że fizyka się mocno odzywa. MD ma znacznie mniejszą gęstość od brzeczki dwójniaka (ba, nawet trójniaka), przez co tworzy osobną warstwę, która powoli miesza się z miodem. Ciecz nawet jak się rusza, to nie oznacza to, że od razu się wymiesza - mi wmieszanie mocnej MD do brzeczki trójniaka zajęło 5 minut kręcenia balonem. Wodne roztwory miodu mają opory przed rozcieńczaniem - podobnie jak sam miód. Jak nie wierzysz, to faktycznie sprawdź, że wlanie MD na powierzchnię brzeczki trójniaka skończy się rozwarstwieniem, jak niezbyt agresywnie wlejesz MD na brzeczkę. Wiem, że dziesiątki nastawów wykonanych po swojemu robi swoje, ale niektórzy też mogą mieć rację...
Jeśli MD ma znacznie mniejszą zwartość cukru (mniejszą gęstość) od brzeczki to znaczy, że jest nie hartowana i tym bardziej "szlak" może trafi drożdże. Owszem możesz mi zaraz napisać, że były hartowane ale zjadły cukier. Sam jestem za eksperymentowaniem ale daleki jestem od chodzenia na skróty i liczenia na cud.

PS
I jesteś pewien, że wlejesz MD do balona i nie spowodujesz zmieszania cieczy. Że gęstość jest tak różna, że warstwa MD idealnie rozłoży się nad brzeczką?
(03-10-2014, 09:10)Boullii napisał(a): [ -> ]Pozwolę się nie zgodzić z tezą, że wylanie MD na powierzchni sprawi jej zahartowanie. Brzeczka ma takie samo Bllg w całej objętości i wylanie MD na powierzchnie zabije tyle samo drożdży co wlanie gdziekolwiek indziej w jej objętości. Poza tym ciecz jest w ciągłym ruchu i nie ma takiej opcji aby te dwie ciecze się nie wymieszały i to bardzo szybko. Fizyka jest nieubłagana.
Boulli,
Zapewniam Cię że drożdże się zahartują.
Widzę, że nie masz doświadczenia w tej materii gdyż uważasz,
że wymieszanie MD z brzeczką nastąpi bardzo szybko - praktyka mówi coś innego.
Pełne wymieszanie MD z brzeczką dwójniaka w całej objętości zajmuje ok. 3 tygodni.

Ubolewam nad tym, że taki autorytet jak Ty
wydaje tak pochopne opinie bez rozeznania tematu.

edit:
(03-10-2014, 10:04)Boullii napisał(a): [ -> ]PS
I jesteś pewien, że wlejesz MD do balona i nie spowodujesz zmieszania cieczy. Że gęstość jest tak różna, że warstwa MD idealnie rozłoży się nad brzeczką?
Ja nie jestem pewien - ja tak robię.
Wystarczy, że będziesz wylewał drożdże po plastikowej łyżeczce. MD wyraźnie się rozdziela od brzeczki.
Albo że już przerobiła większość cukru/miodu, który dostała. I MD robię dwustopniowo (metoda zaczerpnięta z piwowarstwa), przez co znacznie bardziej namnażam drożdże niż powszechnie się przyjęło w klasycznej MD z dolewaniem brzeczki. Dla przykładu, dwustopniowa MD na Zamoyskich pod trójniaka miała tydzień i gdyby nie zbyt drożdżowy smak, to uchodziłaby już za średnio mocny miód pitny.
EDIT: Tak, po wlaniu do balona większość MD (2/3-3/4 objętości) pozostaje w formie pierścienia cieczy nad brzeczką. Nie wiem jak mocno wlewasz MD do swoich miodów, ale musisz to robić bardzo mocno i w momencie gdy MD ma dużo cukrów, bo się zbyt łatwo miesza.
Do trójniaków nic nie kombinuję. Aktywne S 103 lub G995, 20 min uwadniania i do balona. Nie odmierzam drożdży co do grama tylko uwadniam pełną łyżkę stołowa na 50 l brzeczki. Do dwójników (półdwójniaków) hartuję tak jak opisałem to w temacie o hartowaniu.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=8430

Od lat nie miałem problemów z fermentacja miodów. Nie twierdzę, że to reguła i zawsze tak będzie ale prawda jest taka, że jak ma się szczęście to i byk się ocieli. Tak samo możne być przy wlaniu niehartowanych drożdży do brzeczki dwójniaka. Przy miodach wolę sprawdzone i przetestowane wielokrotnie metody. Nie hartując a wlewając i licząc na to, że się jakoś nie wymiesza, i drożdże przeżyją, oszczędzamy 4 razy po pięć minut a jak się nie uda to tracimy mnóstwo czasy na ratowanie padłej fermentacji.
No cóż, jak ktoś lubi dreszczyk emocji, uda się - nie uda się, jego sprawa. Ja tam wole spokojnie i bez pośpiechu. Stres i adrenalinę mam w pracy i na zawodach łuczniczych.

Inblue do autorytetu to mi sporo brakuje. Jestem natomiast zatwardziałym tradycjonalista z tendencjami do małych eksperymentów. Ogólnie słabo reformowalny typ.
witam

Właśnie dziś wstawiłem miód no i klops zapomniałem dodać pożywki a módek już stoi z MD na wierzchu w kantorku. :(

Jak dodać pożywkę żeby nie zmącić myślałem na nad wężykiem którym przebije sie przez MD i pod spód dostarczę pożywkę ale nie wymieszam tego :/

Proszę o szybką pomoc.:mad:
Przy Twojej awersji do mieszania nie rozumiem dlaczego nie stosujesz metody Bottom Dwelling Continuous Diffusion Yeast Feeding.
Ok nie wiem za bardzo o co chodzi w tej metodzie pierwsze słyszę tą nazwę, ale już wlałem na wierzch MD pożywkę rozpuszczona w tej samem brzeczkę bo nie starczyło miejsca w butli.
Jutro wstawię foty z dzisiejszego dnia teraz ładnie widać 3 kolorki Brzeczka/MD/pożywka ale już bombluje niesamowicie a to dopiero 5 h :)
(12-10-2014, 18:58)dr.miodek napisał(a): [ -> ]ok nie wiem za bardzo o co chodzi w tej metodzie pierwsze słyszę tą nazwę

W skrócie na dnie miód a powyżej woda z drożdżami.
Cały opis metody Bottom Dwelling Continuous Diffusion Yeast Feeding jest na gotmead.com, tyle że w płatnym "Patron Area".

Generalnie polega to na tym, że najpierw wlewa się lekko ogrzany miód (tzn. ogrzany tylko na tyle, żeby się upłynnił), a na wierzch leje się wodę z drożdżami, odżywkami itd. Czyli nawet nie robi się brzeczki, a miód powoli sam rozpuszcza się w wodzie.

Podobno daje to bardzo dobre efekty w wypadku dwójniaków, bo drożdze nie są atakowane od razu dużym stężeniem cukru i przerabiają go po trochu, w "roztworze roboczym" o przyjemniejszych warunkach do ich rozwoju.

Zastrzegam, że nigdy tego nie robiłem w ten sposób, więc moje doświadczenie jest zerowe. Natomiast planuję właśnie nastawienie 5L dwójniaka (docelowo trójniak malinowy z sokiem dodawanym na końcu) tą metodą, więc zdam relację za jakiś czas.
Hej

Po 5 tygodniach miodek ładnie zwolnił i pyka już ponad 1,5 tyg. w tempie co 90 sec jedno pyknięcie osady na dole znaczna ilość i teraz moje pytanie zlewać z nad osadu czy czekać ?? boje się ze po zlaniu pykanie ustanie :(
Jakie Bllg?
Ok miodek ma 40 Bllg jak wstawiałem miał 48 bllg 12.10.14
Coś mało zeszło :( przez pierwsze dwa tygodnie pykał zdrowo.
Zlewać i odstawiać czy czekać z pierwszym zlaniem ??

Witam ponownie potrzebna mi pomoc. 17.01.15

Mianowicie miodek po 3 miesiącach ma ok 39 Blg pyka raz na 5 min. Dziś go zlałem z nad osadu bo był grubości 0,5cm. od początku stał w piwnicy ok 13-15 stopni po dzisiejszym zlaniu wstawiłem go do szafki w mieszkaniu ok 20 C. Na razie czekam możne w cieple ruszy sam. Nie wiem co robić proszę o radę bardziej doświadczonych kolegów. Myślę o kupnie dobrych drożdży, choć w UK nie mam pojęcia gdzie i jakie?Powolny restart do MD wlać troszkę nastawu żeby skoczyło do ok 20blg dwa dni jeśli spadnie do 10blg dolewka nastawu do 20blg i tak aż uzupełnię całym nastawę ??
Odświeżam temat czekam na podpowiedzi dziękuje.
Hej, moim zdaniem nie do końca świadomie nastawiłeś dwójniak i nie chce przefermentować... Możesz próbować restartu na silnej MD na G995, to praktycznie będzie początek fermentacji. Co do UK - masz ogrom sklepów wysyłkowych, sam czasem (Irlandia) muszę z UK kupować. Bazujące na BAYANUS G995 najtaniej Ci wyjdzie kupić z PL np. w woreczkach 100g (Allegro), do tego pożywkę. Jeden z popularnych sprzedawców bez problemu wysyła do UK, jednak za list polecony wychodzi po 20zł.
Pierwsze po wpisaniu w google:
http://www.the-home-brew-shop.co.uk/acat...LqGlXvLJfs

p.s. nie czytałem całej historii tego miodu - DAF dawałeś? Jak nie, to zamów w PL drożdze, DAF, niech Ci wyślą do rodziny w PL, albo do znajomego (sprzedawcy Allegro słusznie nie wysyłają bez śledzenia przesyłki). Potem niech Ci ktoś to zapakuje w jedną kopertę, wyśle zwykłym. Siotra w poniedziałek mi wysłała drożdze Zamojskich, wczoraj były w skrzynce (Dublin).
Witam,
Podepnę się tutaj, ja także postanowiłem spróbować z dwójniakiem tylko nie syciłem, wystartowałem 20.01.2015r
wcześniej przygotowałem matkę na Zamojskich Johannisberg m35 dobrze pracującą, zahartowaną wlałem do natlenionego nastawu, na drugi dzień drożdże pracowały wolno ale wyraźnie. Nastaw to 4,5L Blg początkowe 49st, pożywki dodałem. Niestety ostatnio obserwuję prawie całkowite zatrzymywanie się nastawu, okres grzewczy zakończony i w domu temperatury wahają się w dzień od 16 do 22st (w słoneczny dzień lub przy kaloryferze wieczorem) Wczoraj zaobserwowałem prawie całkowite zatrzymanie nastawu, zmierzyłem 47st Blg, dodałem 4g Activitu, dzisiaj też nic się nie działo :/ po wsadzeniu damy do pojemnika z ciepłą wodą (ok.50stC) reakcja prawie natychmiastowa drozdże ruszają i wyraźnie pracują. Moje pytanie czy zaszczepić nastaw G995 (mam szwedzkie Spirit ferm) czy zainwestować w grzałkę do akwarium? lub jakieś inne sugestie. Pozdrawiam
Może znawcą nie jestem jeszcze żadnym i ciągle się uczę ale.... spadek o 2 blg w okresie 4 tygodni to właściwie żaden spadek. Przy moich trójniaczkach notuje ok 2.5-3.5 blg na dobe. Ile dałeś pożywki na starcie i jakiej ? Zastanawiam się czy M35 nie za słabe na dwójniaka - nie wiem nie robiłem jeszcze. Jeśli o pozywkę chodzi to ja robiąc MD daje tylko szczyptę a przy nastawach 5 litrów ( wszystkie takie robie trójniaczki ) daje zwykłej 1.8g i 2.25g kombi ( na całość nie na litr ). Sprawdziłeś PH ? Może zbyt małe i dlatego drożdże stoją w miejscu ? Jeśli chodzi o temperature fermentacji - Teofil Ciesielski pisze o optymalnej temperaturze w przedziale 12-16 stopni i wiem, że ludzie tu z forum trzymają temperaturę rzędu 14-16 stopni podczas fermentacji. Moje fermentują w okolicy 18-20 stopni a ostatni - popełniony dobę temu trójniak gryczany homogeniczny stoi w temperaturce 16 stopni.
Sprawdż PH i daj znać. Aha a MD hartowałeś 3 doby dodając stopniowo miód ? Jeśli nie to zapewne zwykła MD na M35 dodana do brzeczki dwójniaka raczej nie ruszy - zbyt wysokie stężenie cukru na nie hartowaną MD.
Dziękuję WhiteWolf za zainteresowanie, niestety pH dopiero jak zakupię sprzęt (może jutro) natomiast dzisiaj zaobserwowałem takie samo zjawisko nastaw ożywia się dopiero w miarę zwiększania się temperatury powyżej 25stC. T. Ciesielski podaje jednak też przedział 4 - 30stC, najkorzystniej pomiędzy 10 - 20stC. Też nie mam doświadczenia z dwójniakami jest to mój pierwszy, przy trójniaku też notuję spadki Blg jak u Ciebie :) jednak to jest dwójniak i J. Cieślak znów pisze że fermentacja brzeczki dwójniaka przebiega powoli i trwa długo a drożdże muszą być "...przyzwyczajone do przerabiania stężonych zacierów cukrowych oraz do wyższej temperatury."
Nie wiem jak Cieslak bo czytam Ciesielskiego ale nadal uwazam ze do dwojniaka powinno sie drozdze hartowac powoli a nie dodawac zwykla MD na Zamojskich. Moim zdaniem moga byc za slabe. Ja na twoim miejscu po sprawdzeniu ph zrobilbym restart na Bayanusach porzadnie zahartowanych. Wybacz pisownie ale jestem w trasie na telefonie :-)
Matka hartowana i pracowała dość żwawo, zależy mi na tych drożdżach, inaczej już dawno bym Bayanusy użył.
No zobaczymy jak z tym pH będzie. Żałuję że nie rozłożyłem miodu na raty.
Stron: 1 2