Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winogronowe - BIAŁE (Co robić dalej? Drożdże winne)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam
Mam pewien problem...
Postanowilem zrobic wino z bialych winogron... 1 raz robilem i juz to SPIE ... Schrzanilem...

Mianowicie : 20kg winogron bialych (swoich) zgniotlem tluczkiem (nie myjac ich, jedynie obierajac ) i wrzucilem do duzego gara, do tego dodalem 4 kg cukru i 6 litrow wody oczywiscie wszystko w miare sterylne, woda przegotowana itp,
Do tego wrzucilem DROZDZE winne aktywne i tu zaczyna sie problem ... wymieszalem je, i razem z odzywka dodalem do gara rowniez mieszajac,

Gar zatkalem FOLIĄ
Teraz tak sobie mysle... tzn boje sie ze mi ten gar szlak trafi rozsadzi wybuchnie armageddon... i postanowilem zeby przelac jedynie sok z tego garnka do przygotowanego juz Balonu Gasiora Baniaka czy jak to zwał. i chce to zroic przy pomocy lejka i gazy aby ładnie moc caly sok docisnac jeszcze i przelac ale co z tymi drozdzami , odzywka itp ?
Czy to sie nie zepsuje ? Drozdze przeciez zostana na gazie wiec co z winem ? Mam dodac kolejna porcje drozdzy do baniaka ? Prosze o jakas porade... Czy po prostu kimlka dni w tym garnku to zostawic z nadzieja ze nie wybuchnie ? (miejsca w nim zostalo tak 1/5 garnka)

Prosze o pomoc...

edit : drozdze winne ; s
Białych winogron nie fermentuje się w miazdze, dobrze myślisz żeby odcisnąć. Drożdże nie zostaną, z pożywką też spokojnie. Fermentuje już?
Odciśnij to wszystko przez pieluchę i wlej do balona.
fermentuje i dzieki za pomoc

mam pytanko jeszcze dodatkowe

zrobilem rowniez druga porcje wina ale bezposrednio wycislem sok z winogron (sporo ich mialem) i wlazlem do gasiory z innymi proporjacmi (ale to tak eksperymentowalem) i nie dodaawalem drozdzy... (winogrona nie mylem z mysla ze zacznie fermentowac) i tu pojawia sie problem bo wino zaczelo co prawda fermentowac ale slabo fermentuje a tez chcialbym uzyskac mocniejszy trunek,

czy moge pomimo fermentacji drozdzy dzikich dodac jeszcze do gasiory do tej mieszanki drozdzy winiarskich z odzywka ?? czy drozdze jak sie wymieszaja to popsuja mi wino i czy w ogole mozna je dodac gdy fermentacja drozdzy dzikich juz sie zaczeal?
Drożdży winiarskich-tak, jest sens, wygrają konkurencję z drożdżami dzikimi. Pisz zgodnie z regulaminem bo się ktoś zezłości ;] Poza tym źle się czyta takie wypowiedzi, pewnie pisałeś z telefonu, ale mimo wszystko...
chodzilo mi oczywiscie o drozdze WINNE, sorki, juz drugi raz napisalem piwne :> caly czas o tym piwie mysle, chyba jade sobie zakupic kilka : P, w kazdym razie dzieki za pomoc
pozdr
Kurde mam kolejny problem, a mianowicie, gdy zlalem to wino z garnka (oczywiscie po wycisnieciu owocow itp ) juz klarowane do gąsiora i zatkałem korkiem plus rurka fermentacyjna wystąpil maly problem... podobno te nowe korki silikonowe i rurki fermentacyjne plastikowe sie b. dobrze sprawdzaja i nie przepuszczaja powietrza itp wszyscy chwalą - ja je dostałem przy zakupie gąsiora a tu czekam i czekam i nic , wino juz na dobre zaczelo fermentacje (widze w baniaku po chocby bąbelkach wyplywajacych z moszczu) a tutaj wszystko ucieka mi gdzies szczelniami ale jest to mozliwe ?? czy musialem zrobic cos źle ??
Dodam że od razu po wlozeniu rurki fermentacyjnej do korka cos wydawalo mi sie że rurka zbyt "gladko " weszla do korka i od razu pomyslalem ze zblizaja sie kolejne problemy... probowac uszczelniac to woskiem ? czy znacie jakies lepsze metody ?
Dodam ze w drugim gąsiorze korek plastikowy i rurka (gasior starszy) pracuje bez zarzutu po zalozeniu rurki powietrze (CO2) sie ulatnia przez rurke az musialem przemieszac co kilka h bo by pierdykło zdrowo ;s)a
Kup nowy korek i rurkę albo uszczelnij. Musi być szczelne.
A jak sprawdzic co jest nieszczelne korek czy rurka ? gosciu, co mi wyslal towar, powiedzial zebym sie okreslil co jest nieszczelne to mi jedno z dwoch dosle, ale skad ja mam wiedziec co jest nieszczelne ? Korek wchodzi w otwór balona, natomiast rurka wchodzi w otwor korka (silikonowy korek, plastikowa rurka) zbyt "gładko" tj lekkim ruchem mozna ją stamtad wyciagnac... i tam wydaje mi sie byc nieszczelność... wiec co ? za mała srednica rurki ? czy za duży otwor w korku :S ??
Masz drugi komplet (korek + rurka), który podobno dobrze pracuje. Złóż je w nowe pary (do dobrego korka włóż rurkę, co do której masz podejrzenia i vice versa). Znajdź parę, która teraz będzie źle pracować i zidentyfikuj, czy jest w nim ta podejrzana rurka czy ten podejrzany korek. Jeśli, obie będą źle pracować wadliwe, to znaczy, że i korek i rurka są wadliwe. Może się też zdarzyć, że obie nowe kombinacje teraz będą szczelne. Masz wtedy happy end - każdy wtedy odnalazł "swoją połówkę jabłuszka". Tak ich używaj w przyszłości.
Po prostu pojechalem i kupilem nowe, bo z tym shitem co mi wyslal nie dalo sie pracowac... (ma doslac jeszcze nowa pare ale wolalem nie czekac). A powiedzcie mi , czy jak to wino - ladnie fermentuje (bulgocze mi juz co 1 sekunde - praktycznie caly czas) i ui gory wytworzylo sie duzo piany - czy musze je mieszac zeby ta piane zlikwidowac czy moge to zostawic w spokoju i nic juz tam nie robic dopoki jest burzliwa fermentacja ??
A drugie pytanie to czy jak w innym gasiorze mam tez wino z winogron ale bez drozdzy winnych jedynie z drozdzami dzikimi i fermentowalo mi jedynie 2 dni i treraz juz slabo to czy moge je zlac i dodac drozdzy winnych ??
pomoze ktos ?
(11-10-2014, 09:58)bartl100 napisał(a): [ -> ]Po prostu pojechalem i kupilem nowe, bo z tym shitem co mi wyslal nie dalo sie pracowac... (ma doslac jeszcze nowa pare ale wolalem nie czekac). A powiedzcie mi , czy jak to wino - ladnie fermentuje (bulgocze mi juz co 1 sekunde - praktycznie caly czas) i ui gory wytworzylo sie duzo piany - czy musze je mieszac zeby ta piane zlikwidowac czy moge to zostawic w spokoju i nic juz tam nie robic dopoki jest burzliwa fermentacja ??
A drugie pytanie to czy jak w innym gasiorze mam tez wino z winogron ale bez drozdzy winnych jedynie z drozdzami dzikimi i fermentowalo mi jedynie 2 dni i treraz juz slabo to czy moge je zlac i dodac drozdzy winnych ??

Jak zamieszasz, to wydzieli się więcej CO2 i piana wzrośnie. Jak fermentacja zwolni to piana sama opadnie. Ona w niczym nie przeszkadza, pod warunkiem, że w balonie zostawiłeś na nią sporo miejsca.

Nie ma potrzeby zlewania - w każdym razie w ten sposób nie oddzielisz dzikich drożdży od fermentującego soku (no chyba, że masz już osad obumarłych drożdży, ale to byłoby bardzo dziwne po dwóch dniach fermentacji). Po prostu dodaj drożdży aktywnych lub tych z innego nastawu (szklankę tego mocno fermentującego nastawu). Pewien problem może być w tym, że dzikie drożdże mogą być jeszcze dość silne (fermentacja mogła osłabnąć, bo np. nie dodałeś też pożywki; 2 dni to za mało, aby drożdże, tym bardziej dzikie, przerobiły cały cukier, co mogłoby być powodem jej zatrzymania). Aby wspomóc drożdże szlachetne, można by dzikie osłabić przez zasiarkowanie fermentującego soku, odczekać kilka - kilkanaście godzin, silnie wymieszać (natlenić i usunąć SO2) i dopiero wtedy dodać właściwych drożdży.
zlalem to wino do innego gąsiora zeby troche wiecej miejsca bylo i dodalem 1kg cukru i 1 l wody i drozdze winiarskie i dzisiaj po kilkunastu godzinach zaczyna juz bulkac coraz mocniej wiec wydaje mi sie ze bedzie okey
Witam ponownie

Mam problem z winem a mianowicie przestalo pracować ... wino zostalo zrobione z 20 kg bialych winogron, dodalem 6 l wody i 4 kg cukru oraz drozdze winne i pozywke i calosc fermentowalo (z owocow sam sok) w gasiorze... fermentowalo bardzo wyraznie nawet co 1 sek bulgotalo jednak po niecalych 2 tygodniach przestalo i teraz jedynie co kilka minut się odezwie ...

co moge zrobic by wznowic fermentacje ? boje sie ze drozdze juz obumarły i nie wznowie fermentacji , czy wsypujac cukier z wodą uda mi sie wznowic fermentacje by wino bylo mocniejsze ?
To normalne, że fermentacja się kiedyś zakończy, czyli w zasadzie przestanie się wydzielać CO2.

Jakie obecnie jest Blg? Przy prawidłowym zakończeniu fermentacji, dla wina wytrawnego odczyt bywa poniżej -1,5 stopnia Blg (poniżej minus półtora).

Co do mocy wina, to musisz obliczyć sobie sumaryczne stężenie cukru (w g/l). Z każdych 16,7 g cukru powstaje 10 ml alkoholu. Zatem, ze 167 g cukru/l powstaje 100 ml etanolu w 1 l, czyli otrzymujesz alkohol o stężeniu 10% vol.

Tylko ty możesz wiedzieć, ile l soku użyłeś i jakie było w nim stężenie cukru (jaki był odczyt z cukromierza). Do tej ilości dodaj te 4 kg cukru z torebki i podziel przez objętość soku powiększoną o 8,4 l (objętość dodanej wody i cukru [1 kg cukru zwiększa objętość roztworu o ok. 0,6 l]). Dla przykładu, jeśli miałeś 15 l soku o stężeniu cukru 120 g/l, to w sumie miałeś 5800 g cukru w 23,4 l soku, czyli ok. 250 g/l, co dałoby Ci ok. 14,8% vol.