Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winogronowe - DROŻDŻE (redukujące kwas jabłkowy)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Czy są na rynku drożdże obniżające kwasowość z tolerancją na alko poniżej 14%? Mam już co prawda zakupione drożdże o nazwie "winiarz 01" (Saccharomyces cerevisiae) w Winiarzu.pl obniżające kwas jabłkowy ale mają one tolerancję na alkohol do 16%. Odrobinę za dużo.

Czytałem o Maurivin B i Fermivin ale tam też wysoka tolerancja...
Maciek - zrób wytrawne i po sprawie. Nie musisz się przejmować żywotnością drożdży.
A Fermivin (bez PDM) mają faktycznie zdolność metabolizowania kwasu jabłkowego - http://www.vintessential.com.au/assets/d...rmivin.pdf

Tyle, że aby to wykorzystać, to należy prowadzić fermentację do wytrawnego - przetrzymać nieco nad osadem i dopiero później dosładzać, jeśli ktoś chce słodsze.
@maciek:

chodzi o te drożdże:

http://www.biowin.pl/biowin/wino-piwo-de...e-fermivin

... a poniżej specyfikacja producenta (firma DSM z Holandii, BIOWIN je tylko dystrybuuje w mniejszych torebkach)

http://www.oenobrands.com/files/PDF/Ferm...eet-EN.pdf
"■ Partially breaks down malic acid (20 to 30 %) and thereby encourages the onset of malolactic fermentation."

również ciekawy fragment:
"Alcohol tolerance: 14 % in standard conditions, 16 % in presence of nutrients supplying nitrogen"
Wnosek - chcesz mieć 14%, nie dawaj tym głodomorom pożywki :)
(18-09-2013, 12:45)DarekRz napisał(a): [ -> ]Maciek - zrób wytrawne i po sprawie. Nie musisz się przejmować żywotnością drożdży.
To jasne.

Myślę jednak pod kątem Taty, który po przestał wreszcie robić słodkie i szybko przeszedł ewolucję z półsłodkich do półwytrawnych co, przy jego kwasach, skutkuje "kwasiorem".
Chcę więc w tym roku namówić go na jedną butlę na drożdżach ode mnie, tych obniżających kwas. Dlatego zastanawiałem się nad obniżeniem prawdopodobieństwa restartu po doprowadzeniu do wytrawnego, zasiarkowaniu i dosłodzeniu.
Choć i tak pytanie można by, rzeczywiście uznać za bezzasadne bo przy półwytrawnym jak sobie zrobi te 14-15% to tragedii ze zbyt dużym alkoholem nie będzie...

(18-09-2013, 12:54)mrX napisał(a): [ -> ]"■ Partially breaks down malic acid (20 to 30 %) and thereby encourages the onset of malolactic fermentation."

Czy dobrze to tłumaczę "obniżają kwas jabłkowy... by w końcu (tym samym) dopuścić do głosu FJM"?
Nawiasem mówiąc, masz jakiegoś int. tłumacza, który tłumaczy całe zdania?


(18-09-2013, 12:54)mrX napisał(a): [ -> ]"Alcohol tolerance: 14 % in standard conditions, 16 % in presence of nutrients supplying nitrogen"
Wnosek - chcesz mieć 14%, nie dawaj tym głodomorom pożywki :)

No to im nie dam...

Rozkladaja/rozbijaja kwas jablkowy a przez to pomagaja (wzmacniaja) rozpoczecie fermentacji jablkowo - mlekowej
edd przetłumaczył zdaje się prawidłowo.

Ja sobie radę daję bez słownika, ale na stronie bab.la znalazłem taki przykład użycia wyrażenia"break down":

This enzyme normally breaks down a fatty substance called globotriaosylceramide (Gb3).
Enzym ten przeważnie rozkłada tłustą substancję zwaną triheksozyloceramidem (Gb3).

Jeśli już mówimy o "malolactic":
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fermentacja...wo-mlekowa

Co ciekawe wszystkie pozostałe drożdże z DSM jakie sprzedaje BIOWIN, nie mają takich właściwości.
To znaczy nie rozkładają kwasu jabłkowego, ilość pożywki azotowej nie wpływa na maksymalną tolerancję alko.
Ja to tak trochę ze słownikiem...
Dobra strona, dzięki.
Jeśli już mówimy o "malolactic", to żeby zaszła potrzeba spełnienia kilku warunków, m. in. moc wina poniżej 15%, pH wina powyżej 3,4 (dlatego te drożdże umożliwiają zapoczątkowanie FJM - podnoszą pH nastawu ), nastaw nie może być siarkowany po fermentacji a i tak nie ma gwarancji, że FJM zajdzie samorzutnie - no ale można zaszczepić właściwe bakterie.
Czyli wygląda na to, że przy użyciu tego szczepu jak się nie chce zbytnio ryzykować i dopuszczać do FJM trzeba bacznie zwracać uwagę na temperaturę i kontrolować spadek cukru, a szczególnie jego końcowy etap...
Ja kupuje drozdze z tej firmy: Vintner's Harvest
W zasadzie tylko dlatego, ze sa dostepne w moim lokalnym sklepiku winiarskim
Firma ta ma w ofercie drozdze MA33 - Saccharomyces Cerevisiae i pisza, ze sa do 14% przy pH powyzej 3.2
Pisza tez ze drozdze te produkuja estry i fuzle specyficzne do charakteru owocowego wina. Szybko startuja ale fermentacja moze byc wolna i moga wymagac napowietrzania po 10-12 dniach fermentacji
http://vintnersharvest.com/collections/w...yeast-ma33

pozdrawiam
Niby nazwa ta sama...

Ciekawy jestem ile kosztują?
nie pamietam moge ci kupic i wyslac
mysle ze okolo funta
Dzięki, w tym roku już nie będę kombinował. Jak pisałem mam już kupione.
W przyszłym roku pewnie poproszę Cię o podesłanie. Zawsze warto przetestować coś nowego...
Labruski potrafią mieć pH poniżej 3. Właśnie przed chwilą jakaś mierzyłem 2,8 :kwasny:
Pewnie ma sporo mocniejszego kwasu jabłkowego. Na samoistną FJM bym nie liczył.
Witam.
Dostałem 37kg winogron odmiany Labrusca i będę próbował zrobić z tego wino (ok. 14%, półsłodkie). Wiem, że ta odmiana jest słaba jak na winko, ale jak już jest to spróbujemy.
Kwasowość jest oczywiście za wysoka (ok 17g/l), więc mam następujący plan:

- zastosować drożdże Fermivin które podobno obniżają nieco kwasowość
- odkwasić miazgę przed dodaniem drożdży ok. 3g/l wodorowęglanem potasu
- następnie trochę rozcieńczyć, aby osiągnąć ok. 10g/l
- Czytałem o wymrażaniu ale chyba nie będę się w to bawił.

Ile gramów KHCO3 należy dodać aby obniżyć kwasowość o 1g/l? Czy dawkę oblicza się na podstawie objętości/masy miazgi, czy na podstawie przewidywanej objętości moszczu (przyjmując wydajność z miazgi 0,8l/kg)?
(Oczywiście szukałem wcześniej na forum ale nie mogłem znaleźć, jeśli coś jest na ten temat, proszę o link.)
(19-10-2013, 01:11)Wachu napisał(a): [ -> ]drożdże Fermivin które podobno obniżają nieco kwasowość.

Mam w stosunku do tego szczepu mieszane odczucia.
Uważam, że Maurivin B lub Mycoferm A-R-T znacznie lepiej się sprawdzą.

(19-10-2013, 01:11)Wachu napisał(a): [ -> ]Czytałem o wymrażaniu ale chyba nie będę się w to bawił.
Szkoda - warto.

(19-10-2013, 01:11)Wachu napisał(a): [ -> ](Oczywiście szukałem wcześniej na forum ale nie mogłem znaleźć, jeśli coś jest na ten temat, proszę o link.)

Link.
O właśnie o to mi chodziło. Już sobie wszystko doczytałem z twojego linka. Dziękuje!
A do fermentatora poszły już Fermivin'y. Czemu masz wobec nich mieszane odczucia? Stosowałem je do wina ze śliwek i wszystko było ok.
Drożdże same w sobie są ok ale kwasowość obniżają lichutko. Te o których pisał Inblue są bez porównania lepsze. Jeszcze są Lalvin 71B.
(21-10-2013, 12:04)Wachu napisał(a): [ -> ]Czemu masz wobec nich mieszane odczucia? Stosowałem je do wina ze śliwek i wszystko było ok.

Może redukują ten kwas jabłkowy jak producent wspomina,
ale produkują inne kwasy co sumarycznie prowadzi do braku spadku ewentualnie wzrostu początkowej kwasowości.
Tutaj szerszy wątek o tym.

(21-10-2013, 12:19)krzysztof1970, troszeczkę wyżej napisał(a): [ -> ]Jeszcze są Lalvin 71B.
Warto o nich również pamiętać.
Zostały dziś wywołane do tablicy drożdże redukujące kwasy.
Wg broszury nawet do 30%
http://vazivilskatehnologija.si/pdf/EVER...0T_ENG.pdf

teraz szukam gdzie takie cudo (lub podobne) można nabyć?

i znalazłem
http://www.janlubera.pl/produkt/79,drozd...t_001.html

Masz tam jeszcze Lalvin 71B a poza tym w Browamatorze MaurivinB
Problem polega na tym, że nie wszystkie sklepy podają tak obszerną specyfikację
Temat nie nowy, choć ciekawy.
Zapraszam do zapoznania się:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid247894
aby nie było tak lekko:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid254611
Czy ktoś próbował robić restart tymi drożdżami odkwaszającymi?
Nie mam takich doświadczeń, ale warto zwrócić uwagę na fakt, że zarówno Lalvin 71B jak i Maurivin B są wrażliwe na killer factor produkowany przez inne szczepy drożdży. W niskim pH soku czy wina, jest to przede wszystkim czynnik K2.
Stron: 1 2