Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: WIOSNA - SZTOBRY (ukorzenianie)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Tej wiosny wszedłem w posiadanie łóz białych i czerwonych odmian.

Po pewnym czasie trzymania w wodzie ok 20cm patyków, gdy pączki puściły pierwsze listki wsadziłem to do doniczek. Może postąpiłem zbyt pochopnie nie czekając na ukorzenienie ale tak jakoś wyszło. Aktualnie mam ok 15 doniczek z rozwiniętymi dosyć dobrze liśćmi (winogrona stały w ciepłym pokoju na południowym parapecie więc rozwinęły się nieco szybciej niż te na polu). Na każdej łozie jest po jednym lub po dwa rozwinięte pączki.

Co teraz z tym zrobić?
Czy wysadzić w tym roku do ziemi? Jeśli tak to kiedy?
Czy trzymać w doniczkach, wynieść na lato na pole i wysadzić dopiero w przyszłym roku? Jeśli tak to gdzie trzymać przez zimę?

Z tych ok 15 sadzonek chciałbym robić w przyszłości wino. Jaka będzie najlepsza forma prowadzenia krzaka w celu otrzymania jak największej ilości owoców? Wiem, wiem że muszę na to poczekać kilka lat :) ale chcę się wstępnie zorientować.

Za ewentualne błędy w nazewnictwie przepraszam :) i proszę o odpowiedź.
O korzenie nie ma co się martwić bo ostatnio nawet wymyta ziemia przez podlewanie odsłoniła kilka korzeni tak że sadzonki się przyjęły :)
Dlaczego w końcu czerwca dopiero? Nie można by ok 26 maja? Przez czerwiec lipiec i sierpień nie ma mnie w Polsce i tylko będę mógł komuś zlecić ewentualne podlewanie. A może te słabiej rozwinięte wysadził bym do ziemi pod koniec sierpnia gdy wrócę? Po ilu latach można spodziewać się owoców.
W domowych warunkach już w tym roku wino chciało kwitnąć ale nic z tego nie wyszło.
Ze strony winogrona org. dowiedziałem się, iż sztobry zadołowane jesienią mam wykopać, gdzieś pod koniec marca i przenieść do mieszkania.
Owe sztobry winny być już ukorzenione pod koniec maja i wtedy mam je przenieść do ogrodu.
W tym roku planuję posadzić przygotowane przeze mnie sadzonki. Ten temat chciałbym kontynuować w miarę jak będą rozwijać się moje rośliny.
Wszystko opisuję tutaj:
Krok 1
Data: grudzień-styczeń 2011/12r.
Sztobry włożyłem do słoika (szklanki) z wodą. Dodałem na wszelki wypadek jakiś ukorzeniasz z pod zlewu. Znad powierzchni wody wystaje 2-3 oczka. Jedno z oczek, które znajduje się pod powierzchnią wody ściąłem ostrym nożem. Końcówki sztobrów (te zanurzone w wodzie) również odciąłem tak, aby kontakt z wodą miała żywa tkanka. Odstawiłem na parapet w pokoju. Co jakiś czas dolewałem wody.
Wyglądało to mniej więcej tak:
[attachment=16637]

Krok 2
Data: marzec-kwiecień 2012r.
Sztobry, które wypuściły listki i co nie co się rozwinęły, przesadziłem do doniczek z ziemią.
Przed posadzeniem w doniczkach wyglądało to tak:
[attachment=16638]
Widzimy ze pojawiły się pierwsze listki a także malutkie korzonki.
Krok 3
Data: maj-listopad 2012r.
Przez całe lato małe rośliny trzymałem na zewnątrz.
W listopadzie po opadnięciu liści młoda winorośl wygląda mniej więcej tak:
[attachment=16639]
Widzimy że latorośle zdrewniały i zamieniły się w łozy.
Krok 4
Data: wiosna 2013r.
I tu pojawia się problem. No bo tak:
-sadzonkę wsadzamy do ziemi w drugiej połowie maja, ale czy sadzonkę powinniśmy obciąć już w kwietniu, gdy jest jeszcze w doniczce zostawiając po dwa oczka na obu łozach? Czy może obciąć ją jak wyżej ale dopiero po wsadzeniu do ziemi? Czy może obciąć ją jakoś inaczej? Czy może w ogóle nie obcinać, wsadzić do ziemi, na zimę zakopczykować, a obciąć dopiero na wiosnę 2014r.?
Ogólnie: gdy przyjdzie wiosna 2013r. co zrobić z sadzonkami wyglądającymi jak na 3 obrazku?
A po co tak komplikować sobie życie? Czy nie lepiej było zrobić tak:
http://www.winogrona.org/index.php?title...nik_Artura
Jak bym wiedział o tym to może i bym nie robił obrazków. Ale i tak dalej nie wiem co z cięciem na wiosnę :(
Gdzie teraz jest sadzonka? Jeśli zimuje w niskiej temperaturze to przytnij na 2 oczka i do gruntu po ogrodnikach.
W piwnicy w doniczkach stoją. Ciąć już teraz czy jak wysadzę?
To zależy. Jeśli pąki zaczną nabrzmiewać w piwnicy to trzeba ciąć wcześniej. Jeśli w piwnicy jest wystarczająco zimno i sadzonka jest uśpiona można po wysadzeniu.
Nie jest to zbyt dobry przykład instruktarzowej fotorelacji ukorzeniania. Tak krótkie sadzonki wymagają umiejętnego, odpowiednio głębokiego posadzenia. Posadzone zbyt płytko najczęściej wymarzają. Nie powinno się czegoś takiego sadzić.

Lepsze będzie jedno zdjęcie przykładowej sadzonki niż te trzy rysunki.
Taka sadzonkę można posadzić odpowiednio głęboko

[attachment=16640]
No właśnie nad tym też się zastanawiałem. Może obciąć na całkiem lub na dwa oczka tylko jedną łozę a drugą zostawić jak najdłuższą żebym mógł posadzić wino jak najgłębiej i żeby coś wystawało z ziemi.

Będę w domu za dwa dni to zdjęcie mogę wrzucić :)
Trzeba zacząć od tego, że sadzonka powinna być od początku prowadzona na jedną latorośl. Dół tez był źle zrobiony. Cięcie wykonuje się ... a poczytaj sobie sam (przewiń stronę pod podanym linkiem w górę) http://winnica.bloog.pl/id,330744205,tit...index.html

Trzeba ocenić te Twoje sadzonki i zdecydować czy nie lepiej będzie od wiosny zrobić nowe, niż sadzić takie, na które zmarnujesz ze 2 lata na wyprowadzenie nad ziemię.
Ja się podepne. Jeśli ukorzenie sztorby, po przymrozkach wysadze w miejsce docelowe, wyprowadze jedną latorośl, to czy na jesień mam ją przyciąć na 2 pąki czy zostawić na zime żeby na wiosne już posłużyła jako pień(o ile urośnie odpowiednio dorodnie)
Na jesień się nie przycina. Usypujesz kopczyk na wysokość ok 30 cm aby zabezpieczyć dolne pąki. Wiosną(marzec) przystępujemy do cięcia. I tutaj możemy postąpić na trzy różne sposoby w zależności ile urosły w pierwszym roku:

Najsłabsze(wys kilkadziesiąt cm, grubość3-4mm) Tniemy na 2 oczka.(Jeśli są 2 pędy to drugi na 1 oczko.
Przycięty krzew okrywamy aby ochronić przed majowymi przymrozkami.

Jeśli pędy w poprzednim roku wyrosły na wysokość ponad 1,5m i na wysokości 1m mają grubość 5-6mm można już formować pień. Cięcie wykonujemy powyżej drutu nośnego(70cm) Pozwalamy rosnąć tylko 2-3 latoroślom z górnych pąków.

Najmocniejsze(które w pierwszym roku urosły na 2-3m i grubość pędu na wysokości 1,5m wynosi 6-7mm. Na takich możemy nie tylko formować pień ale i poziome ramię owocujące. Przycinamy łozę na wysokości ok 1,5m i przyginając przywiązujemy do drutu nośnego. Pozwalamy rosnąć 4-5 latoroślom z poziomego ramienia.
O tych 3 sosobach mam w książce. Nie wiedziałem tylko czy jest różnica miedzy ukorzenionym sztorbem a profesjonalną sadzonką. Nie ma. To dobrze:) Dziękuję.
Różnica jednak jest.

Sztober ukorzeniony przez amatora często traktowany jest, w następnym sezonie jako jednoroczny krzew. Natomiast w profesjonalnych szkółkach jest nadal sadzonką i jako SADZONKA jest sprzedawany!

Krótko mówiąc, nie formowałbym pnia, nawet z dobrze rozwiniętego sztobra następnego roku po ukorzenianiu - traktowałbym go jako sadzonkę...
No też mi się tak wydawało ale nie byłem pewien. Więc w końcu jak? Zostawić na zime po czym na wiosne przyciąć na 2pąki i z tych latorośli będzie mój pień? A jeśli zrobie tak jak vanKlomp radzi to jakie mogą być tego negatywne skutki?
Niejednokrotnie formowałem pień na drugi rok na sadzonce własno korzeniowej i nic strasznego się nie stało. Sadzonka szczepiona ma pewną przewagę. Jeśli ze sztobra wyrośnie łoza 2m( a takie nie są wyjątkiem) i ma nieźle wykształcony system korzeniowy to co stoi na przeszkodzie?
W roku ukorzeniania radzę wszystkie sadzonki ciąć krótko. Pień, czy też wyższe formy, można sukcesywnie budować co roku, bez pośpiechu i bez żadnej straty dla ewentualnego owocowanie, które też należy wprowadzać ostrożnie, gdy już się pojawi. Ja młode sadzonki tnę jesienią i okrywam. Jak odmiana jest cenna to można pozyskać sztoberka lub dwa i nic co nie zdrewniało nie gnije na krzewie. Skutków ubocznych nie zauważyłem. Nigdy też nie praktykuję pozostawiania sadzonek pod okrywą z ziemi, aż przerosną latorośla. Na ciężkich, gliniastych i zwięzłych glebach często występują problemy z przerośnięciem latorośli przez grunt. Rośnie wtedy i zawija się w glebie jako rachityczny szparag, z którego już nic nie da się zrobić po odkryciu. Ponadto takie latorośla są narażone na poparzenie słoneczne po wyjściu na powierzchnię.
Planuję taką mała winnicę na 32 rośliny. Jak mi urosną mega dorodne to zostawię pień, resztę przytnę na dwa pąki niech się dzieje... Zobaczymy... Może nawet jakiś blog założę dla potomnych....
Czy mógłbym w tym okresie odciąć sztobry z rosnących winogron i wsadzić je do doniczek w domu czy mija się to z celem ? a jeśli nie teraz to kiedy ?
Dziekan1, można.

I jak tam Maciej Twoje sztobry?
Moje są jeszcze zadołowane i zastanawiam się kiedy je już wykopać z ziemi i pędów malin.
Po wykopaniu z ziemi, przycięciu, ponacinaniu, daje do ukorzeniacza i do nieogrzewane pąkoju na parapet.
Pogoda póki co sprzyja, choć zanosi się jeszcze na głębszy incydent zimowy w marcu.
O sztobrach jeszcze nie myślałem i szczerze mówiąc, zapomniałem o zakopanym wiaderku z "wkładem".

Wydaje mi się, że skoro sadzonki najlepiej sadzić po "ogrodnikach" to ostateczny termin ukorzeniania powinien przypaść na 01 maja. Ale tylko mi się wydaje bo nie analizowałem jeszcze dokładnie "procedury".

Z zeszłego roku pamiętam tylko mniej więcej kolejność: Ukorzeniacz, doniczki, kallusy - dwa tygodnie i do gruntu.
Jak chcesz wysadzać od razu na miejsce docelowe to ukorzeniaj wcześniej. Ja już to robię pod koniec marca. ukorzenione sztobry do doniczek z ziemią a część to nawet od razu do doniczek .Sadzonki są już wtedy ładnie wyrośnięte i po ogrodnikach sadzę na miejsce stałe.
Czyli jeszcze mam się wstrzymać z wykopywaniem sztobrów?

Bo w sumie do gruntu to pójdą dopiero za 2,5 miesiąca, więc po co tak długo trzymać w domu.
A najgorsze jest to, że zima wraca i to nie taka łagodna.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7