Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Trójniak sycony - Dużo osadu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam domowych miodosytników:pijemy: Mam do Was wielką prośbę o poradę w sprawie mojego trójniaczka. Chodzi mianowicie o to że 8 listopada zrobiłem nastaw 3l miodu wielokwiatowego, 9l wody, 20g kwasku cytrynowego, G995, 5g DAF (+2g DAF i 3g KOMBI po spadku blg o 8). Blg początkowe: 35. Od samego początku praktycznie brak piany choć pracuje całkiem ładnie (dziś mamy 20listopad i bąbel leci co 6sekund. Dzisiejsze blg: 15). Martwi mnie jednak jedna rzecz - multum osadu na dnie! Jakieś 2cm. W żadnym winie i poprzednim miodzie aż tyle nie było po 12 dniach fermentacji. Co radzicie? Boje się że zanim miód zejdzie do swojego kresu blg ten syf na dole zacznie gnić i zarazi miodek goryczą.
Coś podałeś źle w składzie, bo według ilości to czwórniak, a według Blg - trójniak.

Co do osadu, to wszystko zależy od składu miodu. A 2 cm to nie aż tak dużo, coś górna strefa stanów średnich.

Poza tym, sama ilość osadów nie może mieć wpływu na posmak, tylko zbyt długi czas (czyli przetrzymywanie miodu nad już martwymi, rozkładającymi się drożdżami). Masz jeszcze dobrych parę tygodni zanim cokolwiek takiego mogłoby się stać w pracującym miodzie.
Racja, racja!!!! Literówka.....wody oczywiście 6 litrów.....
Ciebie powinnno martwić to 20g kwasku ;-)
Nie ma powodu, 20g n 10 l to standard dla trójniaka. Osad zależy od wielu składników. Drożdży a zwłaszcza miodu. Różne miody mają rożne ilości "dodatków" np białek i to wpływa na ilość osadu. Ja bym się nie przejmował i spokojnie poczekał do końca fermentacji.
Może nie jestem bardzo doświadczony, ale mam wrażenie, że 20g/10L:
- utrudnia fermentację (z własnego doświadczenia),
- 20g to już sporo - nie każdemu to smakuje a łatwiej dokwasić, niż kredować ;-)
- jak już się daje na początku i zdąży się ładnie sklarować, to nie lepiej już zainwestować w te 5-6 cytryn?
Ja właśnie przez to dodaję cytrynę (sok) przy drugim zlewaniu (3-4 miesiąc0, bo to sporo płynu i ładnie uzupełnia w damie/butli straty objętościowe związane ze zlewaniem. Zaznaczam tylko, że przy moich eksperymentach cytryna potrzebuje chociaż te 3-4 miesiące na sklarowanie.
Panowie, dopiero raczkuje w sprawie miodów pitnych i póki co jedynie mogę się wzorować jedynie na gotowych przepisach (Cieślak podaje ponad 30g kwasku). Ale.......dzieki Bogu mam to forum i Was - istną skarbnice wiedzy. Przy następnych nastawach będę pilnował tego kwasku. Próbując "miodu" przy pomiarach juz teraz mi smakuje:) nie wiem jak to będzie za rok lub dwa ale jestem dobrej myśli.....tak czy siak się wypije. A właśnie.......mam do was pytanko a propos tej kwasowości.....jeśli uznałbym że jest zbyt kwaskowe (oczywiście jesli blg spadnie do niskiego poziomu) czy ewentualne dosłodzenie miodem pomoże????
Do wytrawnego Ci nie zejdzie, a jeśli nadal wydaje Ci się zbyt kwaśne to.... wystarczy poczekac :D Z czasem sam zobaczysz jak się ładnie kwasowośc ułoży.
Dzieki wszystkim za rady.....pozostaje czekać i właśnie to może okazać się najtrudniejsze:)