Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Restart - czy dawać pożywkę i nawóz?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Dzień Dobry.
Wiem, że temat restartu wałkowany często, ale mam pytanie co do pożywki i nawozu - czy dodawać do restartu? Drożdze będą miały jeszcze siłę ciągnąć te składniki przy tym alkoholu?

Pacjent: trójniak 10L na wielkowiatowym, start na 34-35Blg, zatrzymał się i już nie ruszy na 20Blg. Szykuję właśnie restart, do którego dodam dzisiaj ze dwa kryształki nawozu i odrobinę pożywki (G995, hartuję od dwóch dni, jutro pewnie połączę z pacjentem). No ale czy jak połączę składniki, ma jeszcze sens dodawać pożykę? A jak z nawozem - dodać z 1-2g, czy jak fermentacja stanęła, to powinno jeszcze w nim być z głównej fermentacji?
O jakim nawozie piszesz?
Kurzak ?? :diabelek:
Ja pomyślałem o gołębim, podobno ma więcej azotu :)
Po końskim rosną końskie pomidory ;)
(22-11-2014, 11:32)Boullii napisał(a): [ -> ]O jakim nawozie piszesz?

Oczywiście DAP - co jeszcze można dać do miodu? :>
[attachment=20065]

Loża Szyderców
(22-11-2014, 11:37)Fester napisał(a): [ -> ]Kurzak ?? :diabelek:
... i nie dziwisz się, że później Ci się goście "pierzą", albo "kwokczą"? ;-)
(22-11-2014, 11:52)bachus_ napisał(a): [ -> ]
(22-11-2014, 11:37)Fester napisał(a): [ -> ]Kurzak ?? :diabelek:
... i nie dziwisz się, że później Ci się goście "pierzą", albo "kwokczą"? ;-)

Moi po "kurzaku" paradoksalnie "leżą kwiczą" :P

Ale wracając do tematu, to DAF przeważnie jest w składzie pożywek i chyba nie ma potrzeby dodatkowej suplementacji.
Lepsze wyniki da prawidłowy restart na silnych drożdżach z hartowaniem.
Bayanus G995 to chyba najmocniejsze, co mam w domu - reszta to jakieś cydrowe i piekarnicze. Staram się ładnie zahartować - karmię, doglądam i myślę, że w 3 dni będą gotowe do pracy. Mam ostatnio jakiegoś pecha, na pięć nastawów to już drugi do restartu, jakiś błąd w sztuce. Za miesiąc-dwa dam znać, do ilu udało się zejść z Blg.

p.s. dzisiaj zlewałem 10-miesięczy trójniak Kapucyński. Wiem, że to jeszcze młodziak i za rok będzie można coś więcej powiedzieć, ale miodek już masakra... Nic się nie wybija, ta gama smaków... niesamowicie to się układa.
Podge and rodge życzą powodzenia z restartem ;)
Cytat:...Staram się ładnie zahartować - karmię, doglądam i myślę, że w 3 dni będą gotowe do pracy.

Rozumiem, że hartujesz metodą "pół na pół", napowietrzanie też może być pomocne.

Cytat:Mam ostatnio jakiegoś pecha, na pięć nastawów to już drugi do restartu, jakiś błąd w sztuce.

Może drożdże się zestarzały?
A może taki miód, że mu "skacze" pH i siada fermentacja.
Miałem kiedyś taki wielokwaiat i dopiero nawożenie ;) K2CO3 pomogło pozbyc się problemu.
Jutro sprawdzę pH, mam gdzieś paski ;-)
Restart raczej się udał (nie chcę zapeszać). Matka drożdzowa hartowana, po połączeniu z pacjentem przez prawie dobę nie sprawiała wrażenia, że uratuje ten trójniak. Po 24-30h, ładnie pracuje. Nie jest to oczywiście burzliwa fermentacja, ale kilka Blg powinno zejść. W weekend sprawdzę postępy, chociaż nie chcę za bardzo tego teraz ruszać, bo się jeszcze drożdze obrażą... Mi spokojnie wystarczy, żeby zeszło z 20 do 12Blg a 10Blg to już pełen sukces, taki poziom cukru w trójniaku mi najbardziej odpowiada.
(22-11-2014, 19:18)seal69 napisał(a): [ -> ]A może taki miód, że mu "skacze" pH i siada fermentacja.
Miałem kiedyś taki wielokwaiat i dopiero nawożenie ;) K2CO3 pomogło pozbyc się problemu.

Dobry Wieczór,
Sprawdziłem pH: ~3.5. Jest powyżej 3.2, więc chyba nie ma się czym martwić? W ciągu 4 dni Blg spadło z 19.6 na 15.4 (1.062gravity).
G995 robią swoje - po dziewięciu dniach spadło do 10.4Blg i... pracuje ostro - może przez to, że w domu ciepło. Jak tak dalej pójdzie, to będę się pytać za tydzień, czy mogę domiodzić tego trójniaka, bo bayanusy zeżarły cukier i biorą się za korek i rurkę fermentacyjną. Myślę, że zejdzie do 8 Blg.
Jak masz możliwość to mozesz wynieść do chłodnego miejsca by miód dofermentowal.
No właśnie w tym problem, najchłodniej to mam pewnie teraz 19 stopni.
9Blg, dalej pracuje. Nie wiem czemu ten restart tak dobrze się udał - po pierwsze, robiłem mocną MD zgodnie z przepisem z forum. Dodałem też mimo wszystko 1g DAP. Dobrze napowietrzyłem (tak dobrze, że pewnie z pół litra mi poszło z butlki na kuchnie...). W mieszkaniu jest cały czas ciepło, bo zbiegło się to z chorobą - powyżej 20oC.
Minął ponad miesiąc od restartu a nastaw... nadal pracuje (co minutę uchodzi CO2 przez rurkę), całkiem intensywnie widać w butli uchodzenie 2-tlenku węgla. Blg spadło do 3.5-4 jednostek a G995 pukając w szybkę mówią "Ty jesteś następny". Tak poważnie - myślałem, że gdzieś się pomyliłem no ale dokładnie mierzyłem przy nastawie, to zeszło z ~35Blg. W smaku czuję, że siekeria - 17% to ma minimum, będę musiał domiodzić (dla mnie za bardzo alkohol przebija). Teraz pytanie: dać G995 jeszcze popracować, czy zlać już znad osadu, domiodzić o jakieś 2Blg i czekać co się będzie z tym działo?
(28-12-2014, 12:51)bachus_ napisał(a): [ -> ]W smaku czuję, że siekeria - 17% to ma minimum, będę musiał domiodzić (dla mnie za bardzo alkohol przebija). Teraz pytanie: dać G995 jeszcze popracować, czy zlać już znad osadu, domiodzić o jakieś 2Blg i czekać co się będzie z tym działo?
W smaku odczuwasz zbyt duży alkohol a ty jeszcze chcesz domiodzić czyli dać dodatkowy pokarm drożdżom i czekać co
się będzie działo....?

Bayanusy G995 przy dobrych warunkach mogą podciągnąć alkohol jeszcze o kilka procent! Musisz przerwać proces fermentacji; zlać trójniak znad osadu, domiodzić do wymaganego Blg. i jednocześnie zasiarkować dawką min. 2g/10l.
Jak nie urok, so sr@czka... Przedtem problem z zatrzymaną fermentacją, teraz problem z zatrzymaniem fermentacji. Wkurzę się i na noc dostaną -3oC na balkonie, może chociaż część wyginie - po takiej ilości procentów to już chyba tylko ludzie się mnożą (a potem nie pamiętają) a nie drożdże.
Masz do czynienia z mocną drużyną drożdżaków i twoje zabiegi typu wymrażanie na niewiele się zdadzą.:glowa_w_mur::nie:
Zrób to tak jak jest napisane w dziale "podstawy technologi":ksiazka: i będzie dobrze.:spoko:

Miody są bardzo wrażliwe na zalegający osad z padniętych drożdży więc nie zwlekaj ze zlaniem trójniaka.:kwasny:
Aż tak źle nie jest - dopiero 5-ty tydzień idzie po restarcie (przed restartem miód był zlewany i nie było zbytnio osadu,) no ale może jeszcze dzisiaj będzie trzeba coś z tym zrobić.
Stron: 1 2