Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nalewka z jabłek
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Jakiś czas temu miałam okazję spróbować nalewki z jabłek. I mam kilka pytań w związku z tym. Jaki gatunek jabłek bedzie najlepszy? Jakie przyprawy dodać, żeby ostateczny smak nie był mdły?
Nie robiłam takiej nalewki, ale intuicja kucharska podpowiada mi, że dobre byłyby przyprawy takie jak do szarlotki - czyli na pewno cynamon (w lasce) i sok z cytryny. :)
Więc jednak istnieje coś takiego jak kobieca intuicja, bo ja się zastanawiałam, czy po prostu nie kupić paczki gotowej przyprawy do szarlotki :big: Nalewka którą piłam była dobra,ale wolę bardziej zdecydowane smaki...
Super pomysł, tylko uważaj, żeby nie było tam mąki ani spulchniaczy czy polepszaczy smaku. Ja bym zastosowała jednak osobno przyprawy, bo sproszkowany cynamon źle się klaruje.

(uzpełnij profil :helo: )
Dopiero w tym roku zaczęłam robić nalewki, ale już wiem, że lepiej potłuc kawalek cynamonu niż używać sproszkowanego :big:
Aaaa.... Mycha, pytanie przy okazji. Uważasz, że nie należy filtrować nalewki przez filtr od kawy. Dlaczego nie?? Przepraszam, taka zawodowa przypadłość- wszystko lubię mieć naukowo uzasadnione ;)
Pozdrawiam!!
Mycha
dzięki za podpowiedź o filtrowniu przez wate, poprostu genialne w swej prostocie, bardzo dziękuje :)
Ten filtr do kawy może doprowadzić człowieka do skrętu kiszek. Jednak niektórzy go z powodzeniem stosują i są zadowoleni :niewiem: Poczytaj sobie jednak tu: http://www.wino.org.pl/forum/showthread....7#pid16397
Misio, co to "dolny gród wielkopolski"?? Bo może jesteśmy sąsiadami :big:
Czy zna ktoś może przepis na jakąś pyszną nalewjkę jabłkową? Szukałem na forum, lecz niestety nie znalazłem.
No niewiem czy warto, możle lepiej calvados?
Taki przepis na niby calvados podaje Nowicki, możnaby napój zastącpić sokiem jabłkowym [samemu wyciskać, nie z kartonu] Różnica między calvadosem a tym czymś co podaje Nowicki jest jak między ślowowicom, a nalewką śliwkową - różne ludzie mają gusta.
Osad nie "gdyby" bo zawsze się wytrąca. Robiłam nalewkę na jabłuszkach rajskich, takich malutkich czerwonych z wierzchu i różowych w środku, niezła, odrobinę cierpka, piękny rubinowy kolor. Z takich normalnych, że tak je określę, jabłek nie robiłam, uważam, że nie warto. Próbowalam z miętą łaczyć lekko podsuszoną skórkę z jabłka - wrzucić na 3-4 dni. Ciekawy smak, a ja lubię rózne kombinacje i eksperymenty z nalewkami.
Myślałem w tamtym roku o wykorzystaniu tych "rajskich jabłuszek " w jakiejś nalewce ale nie mogłem się zdecydować .
Teraz Frida zmotywowała mnie do działania i w tym roku na pewno nastawię coś na nich. Raczej niewielki eksperyment niż kilka litrów .
Ja chyba tez sie skusze. Mam drzewko, ktore cudownie w tym roku obrodzilo. Naogol moja zona robi z nich przetwory, ale w tym roku zrobie nalewke napewno, bo wystarczy i dla mnie.
W listopadzie ubiegłego roku nastawiłem też rajskie jabłuszka.
Nalewka na poczatku była mało wyrazista (dośc mdła), więc dałem kawalątek cynamonu i kilka gożdzików.
Jej smak mozna uznac za średni, na kolana nie powala. :kwasny:
Cytat:Wysłane przez sawer
W listopadzie ubiegłego roku nastawiłem też rajskie jabłuszka.
...

Czy możesz podać technologię?
Mam w tym roku zatrzęsienie tych jabłuszek - aktualnie strasznie kwaśne. Pewnie jeszcze dojrzeją.
Jak je uszlachetnić alkoholem? :big:
Cytat:Wysłane przez sawer
Jeden z przepisów jest tytaj: ...
[Obrazek: dzieki.gif]
Dziękuję za rady i pozdrawiam!
Znalazłem coś takiego proszę o opinię:

Calvados domowy

składniki
1,5 kg kwaśnych, twardych jabłek - np. antonówek
1 litr wódki 45%

sposób przygotowania
Jabłka myję, oszuszam i kroję na plastry o grubości 0,5 cm. Usuwam nasiona, szypułki i ogonki. Plastry jabłek suszę w piekarniku z termoobiegiem w temperaturze 60 stopni przez kilka godzin. Powinny być prawie suche, ale pozostać elastyczne.

Jabłka wrzucam do dużego słoja i zalewam wódką. Szczelnie zakręcam i odstawiam na 6 tygodni. Co kilka dni mocno potrząsam słojem.

Po tym czasie zlewam nalewkę, odciskam dokładnie jabłka, następnie płyn filtruję przez kilkanaście warstw gazy. Przelewam do butelek, korkuję i odstawiam na kilka miesięcy.


może warto zaryzykować ????
Zaryzykuj, zawsze warto, ale nie spiesz się tak ze zlewaniem do butelek, w każdej butelce będzie osad
Może by ją jeszcze dosmaczyć kawałkiem kory cynamonowej?:jezor:
Zrobiłem ten „Calvados domowy” i raczej nie polecam

Coś nie tak w tym przepisie z proporcjami albo źle wysuszyłem jabłka.
Litr wódki ledwo wystarczył do przykrycia owoców. A najgorsze że jabłuszka zaczęły pęcznieć chłonąc alkohol. Koniec końcem wlałem 2 L wódki.
Wczoraj zlałem płyn znad owoców smak ma obiecujący coś z tego będzie ale odzyskałem tylko ok. 1,5 l nalewu!!!!!!!!!!! Reszta siedzi w jabłkach.
Co mam teraz zrobić.???? Wycisnąć tego diabelstwa nie sposób a „kominem „ nie dysponuje ??
O, szkoda alkoholu. Może wsyp trochę cukru na te jabłka, cukier rozpuszczając się "wyciągnie" alkohol z jabłek. Po zlaniu wyciśnij, jeśli już ręce Ci odpadną to możesz użyć deski i wałka. Połóż niewielką ilość jabłek owiniętych w tetrę na desce, a deskę na garnku i powałkuj ile sił. Zawsze jeszcze trochę wydusisz. Otrzymasz pewnikiem likierek.
Jestem tak z rozpatrzony że zaczynam myśleć czy nie załatwić sprawy sokowirówką
W końcu jabłka były suszone wiec powinno odejść samo dobro !?
:podstep:
Albo też w wodzie je odmocz, a potem wodę ewentualnie wypij, dolej do czegoś albo dopraw spirem i będzie nalewka :)
Stron: 1 2 3