Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Ryzyko zakażenia bąblowcem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam! Przy okazji drugiego zlewania mojego jeżynowca, moja nieodmiennie ostrożna mama przekazała, że muszę je niezwłocznie wylać, bo jest zatrute. To już bodaj szósty powód z jakiego miałbym to zrobić, chociaż tym razem w matczynej trosce dojrzałem wiele racji. Chodzi o bąblowca.
Zazwyczaj radzą, by owoce dobrze umyć. Nie wiem jednak, czy wrzucanie do garnka z wodą po pół kilo i mieszanie przez parę chwil (a tak myłem), można nazwać "dobrym umyciem". Jak (w większej ilości) myć owoce leśne by mieć pewność, że jajek tych przyjemniaczków się pozbyliśmy? Ile i w jakich warunkach jaja pasożyta mogą przetrwać bez gospodarza?
(07-12-2014, 21:25)Iwan Bezdomny napisał(a): [ -> ]Ile i w jakich warunkach jaja pasożyta mogą przetrwać bez gospodarza?
echinokokoza
Musisz jakieś forum medyczne przeszukać , może szpital ,,zapytać,, , weterynarza, lekarza rodzinnego.
Ich o tych pasożytach i ich żywotności uczyli.
Akurat jeżyny rosną nad ziemią dość wyraźnie, więc nie wiem czy akurat te owoce powinny być szczególnie rozpatrywane. Musiałyby być zanieczyszczone odchodami dzikich zwierząt, idąc tym tropem to wszystko co rośnie dziko może być skażone...higiena zachowana być musi, ale moim zdaniem łatwiej zdechnąć od marketowych owoców niż polnych jeżyn brzydko mówiąc. A dlaczego akurat tasiemca bąblowcowego sobie upatrzyłeś????
Swoją drogą to jak można stwierdzić, że wino na pewno jest zatrute bąblowcem?...nie chcę źle Ci wróżyć, ale coś mi mówi, że jak Ty tego wina nie wylejesz to którejś nocy zrobi to mama, więc lepiej je gdzieś wynieś w bezpieczne miejsce :D
Witam.

Nie dajmy się zwariować. Czy będąc w lesie nie podjadacie malin, jeżyn czy jagód prosto z krzaka ??? JA robię to zawsze od ponad 30 lat - bąblowcem nie udało mi się zarazić ...

Pozdrawiam
MILBAS
Cześć. Rzeczywiście w ostatnich latach populacja lisa bardzo się rozrosła (m.in. za sprawą rozrzucanych po lasach szczepionek przeciw wściekliźnie) i co raz częściej wspomina się o bąblowicy. Jednak problem dotyczy raczej niskich roślin jak borówki, gdyż lis przy swojej niewielkiej wysokości nie jest w stanie zanieczyścić wyżej rosnących owoców (maliny, jeżyny itp).
Hmmm piro zabija dużo rzeczy, do tego w winie jest alkohol. Ciagle nie wiemy (vide post wyzej), jak silne sa np. jaja tego tasiemca, ale... myślę że nie aż tak. Mycie+pro+alkohol brzmi dosć bezpiecznie, nawet jakby trafic na liska-chytruska z bąblowcem co sika do góry na jeżyny :D