Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Przemrażanie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam!

Mam bardzo opornie klarujący się nastaw, i zastanawiam się nad zesłaniem go na balkon na jakieś dwa dni za karę ;-). Pytanie czy temperatura nie jest za niska? Mam wystarczająco wolnej przestrzeni by szkła nie rozsadziło, ale moją intencją jest zmuszenie do klarowania, a nie zrobienie lodów trójniakowych.

Poczekać czy się nie krygować?

Edit: prognozy wskazują na najbliższe dni do -5 w nocy
Ja tak zrobiłem i nic mi nie dało, ale możesz spróbować.
(09-12-2014, 13:47)Ithil napisał(a): [ -> ]Witam!
Edit: prognozy wskazują na najbliższe dni do -5 w nocy

Jeżeli jest tam z 10%, alk. to spokojnie na parę dni na balkon.
Balon okryj kocem szmatami, aby bezpośrednio nie był narażony na szybkie zmiany temp. , oraz będzie mniej czuły jak przypadkiem sprzedasz mu klapsa!
(09-12-2014, 16:10)pawelek napisał(a): [ -> ]Ja tak zrobiłem i nic mi nie dało, ale możesz spróbować.
Ja kilka dni temu wystawiłem rocznego trójniaka w damie 5L na około 72h. Temperatura najniższa wynosiła około +1 oC, najwyższa +4 oC. Nawet tak krótki czas spowodował, że jest wyraźna róźnica w stosunku do drugiej damy, która stała w domu.
Ja normalnie wystawiłem miód na mróz w środku zimy na 24h do wiaderka plastikowego po miodzie. Był cholernie zimny, co ja poradzę że nic to nie dało.
Mam 2 miody, oba homologiczne jeden na rzepakowym drugi na lipowym. Mają kolejno 2,5 roku i 1,5 roku. Rzepakowy był wystawiany na mróz, dodatkowo skromnie kwasku dostał i nic. A pół roku temu OBA w tym samym czasie sklarowały się na kryształ, cały muł na dole. Może ja mam tu jakieś zaburzenia grawitacji... :glupek:
Hmmm... Trzymam już 2 miesiące trójniaka syconego po pierwszym zlaniu i nawet trochę się nie sklarował. Odłożyła się minimalna warstwa drożdży na dnie, ale nadal jest tak samo mętny. Tylko trzymam go ciągle w temp. pokojowej, więc może też go na próbę wystawie na balkon?

A tak z technicznego punktu widzenia co takie wymrażanie robi w miodzie? Dlaczego miałby się on niby szybciej sklarować?
Ja 3-mam jagodziak dość długo, bo 3 rok , do końca sierści jeszcze nie zrzucił, mówi się trudno. Taka karma.:cool:
Napitek, raczej...
(11-12-2014, 21:18)mihu127 napisał(a): [ -> ]Hmmm... Trzymam już 2 miesiące trójniaka syconego po pierwszym zlaniu i nawet trochę się nie sklarował. Odłożyła się minimalna warstwa drożdży na dnie, ale nadal jest tak samo mętny. Tylko trzymam go ciągle w temp. pokojowej, więc może też go na próbę wystawie na balkon?

A tak z technicznego punktu widzenia co takie wymrażanie robi w miodzie? Dlaczego miałby się on niby szybciej sklarować?

Tak to już jest, że niska temperatura ułatwia wytrącanie osadów - to jedna z podstaw produkcji wermutu, że go się na koniec produkcji daje do 0 oC, aby wytrącić pozostałości. Miodek potrafi się klarować długo, w weekend mogę Ci wrzucić zdjęcie mojego Lipowego trójniaka w 3-cim miesiąciu i 12-stym miesiącu, ciężko uwierzyć, że to ten sam płyn.
Mam teorię, ale mogę się mylić... i to są chyba moje obserwacje, ale coś chyba w tym jest... Z założenia nie daję kwasku, tylko cytrynę. Nie daję też do fermentacji, no maksymalnie jedną na 10L nastawu, jak trzeba podnieść kwasowość. Cytrynę daję w płynnej postaci gdzieś po trzecim zlewaniu (2-3 sztuki na 10L nastawu). Nie dość, że uzupełnia braki objętościowe po stratach ze zlewania, to mam wrażenie, że opadający sok (który też musi się klarować) jest dość "ciężki" i ciągnie resztę "zanieszczyszeń. No ale powiadam - to moje obserwacje.
Dwa miesiące? On jeszcze pocichutku może pracować, nic nie wymrażaj, daj mu jeszcze żyć, o kombinacjach pomyśl za rok.
Może i masz rację. Jeszcze wcześnie i nie będę go pchał za okno. Ale co sądzisz o tym, aby go przenieść do piwnicy gdzie temperatura wynosi 10-15 stopni?