Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Mazowieckiem - Winnica u Teściowej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Z Seyvala odmianowego nie robiłem bo mam go za mało. Służy tylko jako dodatek tak, że trudno mi porównywać.
Powiedzcie mi jeszcze jedno, sadzonki posadzone mam na polu. Pomiędzy rzędami oprócz ziemi nie ma nic. Czy posiać tam trawę, czy ma to sens? Jeśli tak to jaką abym tego co 2 dni nie musiał kosić :)
Możesz spróbować utrzymywać czarny ugór. ale to trudne. Możesz posiać trawę. Nie musisz jej kosić co 2 dni. Możesz też na całości położyć agrotkaninę. Ale to już jest koszt.
To fakt - koszt spory ale tego wydatku nie będziesz żałował...
Co ja bym dał żeby nie mieć trawy między rzędami:) A agrotkanina ma też i wady.
Nie szukaj dziury w całym. Nie ma rozwiązania idealnego. Ja mam w rzędach agrotkaninę a w międzyrzędziach trawę. I nic nie chcę dawać żeby to zmienić:nie:
(21-04-2015, 13:30)franekk napisał(a): [ -> ]A jak wina z Seyvala w porównaniu do Solarisa.
Szkoda czasu na seyvala, poza tym, że rośnie do niczego więcej się nie nadaje. Chyba że jako dokwaszacz. Smakuje jak kwaśna woda o zapachu wina.

@bart78 postaraj się przez 2-3 lata utrzymać ugór. Niestety pielenie jest upierdliwe, ale przy tej ilości nie ma za dużo roboty.
(21-04-2015, 20:58)vanKlomp napisał(a): [ -> ]Nie szukaj dziury w całym. Nie ma rozwiązania idealnego. Ja mam w rzędach agrotkaninę a w międzyrzędziach trawę. I nic nie chcę dawać żeby to zmienić:nie:

Jak masz piach w winnicy to Ci pasuje trawa- kosisz sobie raz na dwa miesiące a ja trzy razy w miesiącu. A agrotkaninę to pewnie masz z wygody.
Gleba jest piaszczysta. Czyli pielić? Niczym nie pryskać chwastów?
(21-04-2015, 22:58)bart78 napisał(a): [ -> ]Czyli pielić? Niczym nie pryskać chwastów?

Oczywiście,że pielić.Daj sobie spokój z pryskaniem chwastów, po za tym ,że to nie ekologiczne, to jeszcze niebezpieczne dla zdrowia. Jak Ci się nie chce za bardzo wyrywać chwastów to rozłóż pasy tkaniny pod krzewami i masz cały sezon spokój(ściągasz na zimę). Ja tak mam i jestem bardzo zadowolony z tego rozwiązania, szczerze polecam.


Jeżeli te tkaniny mają tyle plusów to dlaczego winnice towarowe ich nie stosują?
Bo było by to nieopłacalne. Poza tym, sterują przyrostami krzewów za pomocą trawy w międzyrzędziach.

Bart78, myślę, że Paweł miał na myśli; albo ugór albo mata.
Pryskanie chwastów - fuj...
(21-04-2015, 23:31)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]Bo było by to nieopłacalne. Poza tym, sterują przyrostami krzewów za pomocą trawy w międzyrzędziach.

Bart78, myślę, że Paweł miał na myśli; albo ugór albo mata.
O co chodzi z tym sterowaniem?
Jak krzewy rosną za słabo - przygniatają lub nawet przyorywują trawę w międzyrzędziach.

Przy takiej operacji nic by z maty, pewnie nie zostało.
(21-04-2015, 23:46)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]Jak krzewy rosną za słabo - przygniatają lub nawet przyorywują trawę w międzyrzędziach.

Przy takiej operacji nic by z maty, pewnie nie zostało.
Jakie są zalety z tego przygniatania/przyorywania?
(21-04-2015, 23:28)Frank1 napisał(a): [ -> ]Jeżeli te tkaniny mają tyle plusów to dlaczego winnice towarowe ich nie stosują?

Bo jest za dużo pierdo... Wyobraź sobie pare hektarów,układać i ściągać jakąś mate.My ze swoimi pięcioma krzakami na krzyż możemy się w to pobawić,a na towarowych winnicach mają ciągniki,profesjonalny sprzęt i chwasty nie są dla nich problemem,przejedzie raz i po chwastach.


Moim zdaniem w uprawie winorośli duże znaczenia ma spulchnianie gleby a tego nie zrobisz przy tkaninie. Jak coś jest dobre, to duże winnice na koszty nie patrzą.
Nie gadaj takich głupot. W winnicach towarowych podstawowym kryterium jest zysk. Nikt nie będzie dokładał do interesu.
Ja będę pielił, dużo tego nie ma. Najwyżej za 3 lata posieję trawę.
Ja postawiłem na matę ale głównie ze względu na trzymanie ciepła i za bardzo nie lubię chwastów.
(22-04-2015, 09:52)bart78 napisał(a): [ -> ]Ja będę pielił, dużo tego nie ma. Najwyżej za 3 lata posieję trawę.
Powodzenia! Myślę, że posiejesz wcześniej.:lol:
(22-04-2015, 09:30)vanKlomp napisał(a): [ -> ]Nie gadaj takich głupot. W winnicach towarowych podstawowym kryterium jest zysk. Nikt nie będzie dokładał do interesu.

Znam tańsze rusztowanie i równie wytrzymałe jak słupki systemowe a jakoś tego nie widać na towarowych winnicach.
Gdyby agrotkaniny miały pozytywny wpływ na krzewy czy owoce to wielkie winnice stosowałyby takie rozwiązania bo końcowy produkt jest dla nich najważniejszy.

Ale jak ktoś chce to może sobie i jedwabne obrusy porozkładać...
Tego "tańszego" - jakiekolwiek by ono nie było - rusztowania nie widać w winnicach towarowych bo... "tanie" nie zawsze oznacza tańsze. Chodzi o koszty pracy, a dokładnie o prowadzenie/wkładanie latorośli między druty. Mianowicie, dzięki słupkom systemowym podwójne druty w dużych winnicach podnosi się wraz ze wzrostem. Taki patent...

Jakie są zalety z tego przygniatania/przyorywania? Dokładnie to w międzyrzędziach uprawia się rośliny gromadzące między innymi azot. Gdzie one go gromadzą, nie pamiętam - chyba w korzeniach. W każdym razie po przygnieceniu/przyoraniu jest on uwalniany do gleby co stymuluje wzrost. Niestety nie pamiętam jakie to rośliny - może koniczyna?
Nie jestem pewien też, czy są takowe, gromadzące pozostałe makroelementy. Jedno pamiętam z wizyty w Wninnicy Turnau, że dzięki nim utrzymuje się właściwy stosunek NPK...

Jeżeli chodzi o matę - dwa lata temu rozmawiałem z Doktorkiem. Stwierdził on, że nie jest zwolennikiem jej stosowania ponieważ w znacznym stopniu wpływa ona na utwardzanie się górnej warstwy ziemi pod nią. Tu może okazać się, że Frank1 poruszył ważny temat spulchniania gleby, sprzyjający jej natlenianiu. Wydaje mi się, że ta kwestia nie dotyczy tylko winorośli, a wszystkich roślin...
Jednak - co tu dużo ukrywać - mata w skuteczny sposób hamuje wzrost chwastów. Niezaprzeczalnym jest też fakt, iż niezależnie od skutków jej stosowanie, w dużych winnicach byłoby to nieopłacalne (niestety tylko ręczne rozkładanie...) czy wręcz niemożliwe ze względu na mechanizację uprawy.

Ja stosuję matę, a problem spulchniania rozwiązałem w ten sposób, że pod nią mam piasek, który nie ulega zbryleniu i tym samym przepuszcza tlen do dolnych warstw gleby. Czy to rozwiązanie działa - nie wiem ale po prostu... nie chce mi się usuwać chwastów trzy razy w miesiącu...

VanKlomp, nie od rzeczy byłoby pohamować się ze stwierdzeniami "nie pisz głupot". Każdemu zdarza się gadać od rzeczy ale jest przecież w języku polskim tyle innych, delikatnych sformułowań...
Jednak pamiętasz!:lol: Zgadza się rośliny motylkowe gromadzą azot w korzeniach a właściwie - na korzeniach znajdują się liczne brodawki mieszczące bakterie Rhizobium, wiążące azot z powietrza. Rośliny motylkowe to m.in koniczyna, lucerna, łubin a nawet jak mało kto wie robinia akacjowa.
No to dobrze, że mnie pamięć nie zawodzi... jeszcze.
Tak sobie właśnie zapytałem, ponieważ mam w planach posiać takowe, w tym roku. Już pisałem wcześniej, że byłem pod dużym wrażeniem skuteczności agrotechniki podczas wizyty we wspomnianej winnicy. Stan liści pod koniec sierpnia powalał na kolana:
https://picasaweb.google.com/11536956903...0743246882
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13