Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Mazowieckiem - Winnica u Teściowej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Witam.
Zakładam swoją winnicę. Na początek będzie 26 krzewów Regenta i 30 Solarisa. Planuje wszystko posadzić u teściów, co jest małym utrudnieniem, bo jest to 100 km od miejsca mojego zamieszkania. Mam nadzieję, że to nie utrudni sprawy. Mam wolny zawód więc w przypadku jakiejś awarii zawsze mogę tam podjechać.
Działka jest niezacieniona, dobrze nasłoneczniona. Gleba piaszczysta, pH jeszcze nie sprawdzałem ale wezmę próbki ziemi zaraz po świętach i oddam do analizy.
Mam kilka pytań na początek, pomijając fakt, że od prawie 2 miesięcy czytam wszystko co jest w necie na ten temat to nasuwa mi się masa pytań na początek.

1. Czy nie znając jeszcze pH gleby warto jest ją potraktować wapnem przed posadzeniem?

2. Czego użyć jeśli nie mam naturalnego obornika ani kompostu do wypełnienia dołka pod sadzonką?

3. Czy obornik, którego nie mam :) oddzielić od sadzonki tą samą ziemią z dołka czy kupić torf w workach?

4. Czy w pierwszym roku stosować jakiś oprysk zapobiegawczo czy dać sobie spokój, jeśli pryskać to czym i kiedy?

5. Czy używać nawozów? Widziałem w Leroyu nawóz do winogron, czy to się do czegoś nadaje?

Jeśli macie jakieś dodatkowe sugestie to proszę o nie. Robię to pierwszy raz i zdając się na Wasze doświadczenie chciałbym uniknąć wszystkich możliwych błędów.

To na razie tyle na początek, z czasem z pewnością pytań będzie więcej
1) Ja tak robiłem i spotkałem się z odpowiedzią na forum, że to bez sensu tak w ciemno coś robić, najpierw pH gleby. Powiedziałeś, że masz piaszczystą, glebę. Glebę powinno się wcześniej przygotować np. w poprzednim roku nawieźć obornikiem, przekopać albo wysiać jakiś polon i też żeby to miało czas żeby przegniło. Ale ja tylko domniemam bo mam przeciętne doświadczenie i wiedzę, zawsze to jakieś wskazówki :)

2) Można w sklepie chyba kupić np. obornik w granulacie czy podobne rzeczy.

4) Jakieś podstawowe opryski powinno się wykonać profilaktyczne. Wielu początkujących winogrodników (w tym ja) robiło tak, że pierwsze lata nie pryskało niczym bo wszystko zdrowe, same odmiany jakieś bardzo odporne (więc po co lać chemie) a potem zadomawia się jakiś mączniak prawdziwy czy antraknoza i trzeba pryskać jeszcze więcej żeby nie "zjadło" roślin.

5) Hmm trudno odpowiedzieć, nawozów używa się jeżeli jest potrzeba, czyli najpierw badanie gleby a potem nawożenie. Jeżeli dobrze nawieźć obornikiem to on dostarcza chyba wszystkich mikro i makroelementów, na glebach ciężkich gliniastych nawozi się co 2-3 lata, a na takich piaskach trzeba częściej ale też z głową.
Ad1 Nie
Ad2 Może być obornik granulowany
Ad3Jeśli ziemia w miarę żyzna może być. Sam torf się nie nadaje.
Ad4Opryski trzeba stosować od początku. W pierwszym roku możesz zrobić dwa na mączniaki.
Ad5 Możesz ale takie nawozy wychodzą drogo. Kup PolimagS albo Azofoskę
a na jesień siarczan magnezu ale to w 2-3 roku.
OK, dzięki za informację.

Jeśli nie torf w dołki nad obornik to może chociaż ziemia kwiatowa? Nie będzie lepsza?

Jeszcze jedno mi się przypomniało:

1. Jak szybko po otrzymaniu sadzonek muszę je posadzić? Jak je przechowywać przed posadzeniem?
2. Po jakim czasie od posadzenia zrobić pierwszy oprysk przed mączniakiem?
Może być ziemia kwiatowa ale nie ta najzwyklejsza(najtańsza) bo to torf z piaskiem.
Ad1 Możesz je posadzić od razu. A jeśli pogoda nie sprzyjająca okopczykuj. Jeśli nie masz przygotowanej gleby to zadołuj.
Ad2 Tak mniej więcej BBCH 15
vanKlomp a masz jakiś sprawdzony oprysk (nazwa, firma)?
Musisz zdobyć podstawową wiedzę na temat oprysków. Jedne opryski na to inne na to. Dużo zależy od pogody, od presji chorób, od prowadzenia winorośli i samej techniki wykonania oprysku. Chcesz to wyślę Ci na pw podstawowe informacje o ochronie chemicznej od kolegi DarkaRz w pigułce.
Poczytaj jeszcze link od Vanklomp'a i ten
Super to albo na pw albo na maila: bartek@wardziak.pl
Zrób badanie gleby, bo to ważne, bez tego w ciemno nie ma co sypać. Można jedynie podejrzewać, że w Twojej okolicy będzie ziemia raczej kwaśna lub lekko kwaśna.

Nie dawaj żadnych nawozów. To co sadzisz to chwasty. Jeśli chcesz ciąć co tydzień w lipcu to proszę bardzo. U mnie na bardzo słabej, piaszczystej glebie, bez nawozów nie mogę opanować przyrostów w lato. Zobaczysz po badaniu gleby.

W pierwszym roku nie ma sensu tych odmian pryskać.
Może w drugim roku, jedynie olej na roztocza na początku wiosny i siarka wiosna-lato.
pawelek dzięki za maila, fakt od ilości informacji można oczopląsu dostać :)
killis zrobię jak radzisz!

Napiszcie mi jeszcze jak przyciąć sadzonkę po wsadzeniu?
Jeśli są to sadzonki z e-sadzonki to nic nie musisz przycinać.
Tak, to są sadzonki z e-sadzonki.
To co Ty tam chciałeś jeszcze przyciąć? :lol:
Paweł nie śmiej się kolega dopiero zaczyna. Nigdy nie kupował szczepionych sadzonek.
Może i głupie pytania zadaję, zdaję sobie z tego sprawę :) Niestety internet oprócz dobrych porad kryje w sobie te zupełnie odmienne od rzeczywistości. Gdzieś wyczytałem, ze sadzone przed posadzeniem przycina się na 2-3 oczka. Stąd moje pytanie.

Miejcie cierpliwość i wyrozumiałość, to dla mnie totalne novum a nie chcę nic popsuć :)
Nie wyśmiewam, tylko tak humorystycznie oznajmiam :)
Przycina się na 2-3 oczka, ale e-sadzonka już dostarcza sadzonki gotowe do posadzenia, pędy są przycięte i zawoskowane przed wysuszaniem :) korzenie z tego co pamiętam też są dobrej długości (Myśliwiec pisał bodajże o przycinaniu ich do 15cm)
To tą kwestię mamy rozstrzygniętą :)
Jaki może być maksymalny czas od dostarczenia sadzonek do ich posadzenia. Jak pisałem sadził będę u teściów, 100 km od miejsca w którym mieszkam. Zakładając, że sadzonki przyjdą kurierem do mnie np. w poniedziałek to jak je przechować do soboty gdy będę tam jechał albo jak pogoda będzie jeszcze bardziej zimowa niż wiosenna to co zrobić?
(03-04-2015, 10:44)bart78 napisał(a): [ -> ]Napiszcie mi jeszcze jak przyciąć sadzonkę po wsadzeniu?
Wcale nie głupie pytanie. Trochę nieco inaczej powinno brzmieć.

Jak przyciąć przed posadzeniem?
Powinieneś przyciąć korzenie, jeśli są za długie. Z tego co wiem będziesz robił dołki wiertnicą. Jeśli korzenie będą za długie pozwijają się, do tego bedą szły do góry co nie jest wskazane. Obetnij ja na 10cm, chyba że wykopiesz duże doły i ładnie rozłożysz korznie, lekko w dół. Poza tym dobrze jest pobudzić ich rozwój przez nawet lekkie podcięcje 0,5cm.

Do sadzenia maszynowego tnie się na kilka cm. Nie przeszkadza to w silnym wzoście na prawidłowej glebie.

Sadzonki trzymaj do posadzenia w temp. 2-5C, może być piwnica, lodówka. W kilka dni nie ruszą.
(03-04-2015, 11:27)kilis napisał(a): [ -> ]....chyba że wykopiesz duże doły i ładnie rozłożysz korznie, lekko w dół. ....
Do tego celu mój kolega używa lejka, którym formuje stożek w dole. Na jego wierzchu ustawia roślinkę, korzenie rozkłada dookoła, a potem przysypuje ziemią.
Jeszcze w kwestii obornika. W Leroyu znalazłem coś takiego: http://www.leroymerlin.pl/uprawa-i-ochro...,l389.html

Czy to się będzie nadawać i ile tego sypać ewentualnie na 1 dołek? Jakaś alternatywa? Bo do naturalnego nie mam dostępu a ten wychodzi trochę drogo.
Kurzaka nie kupuj bo jest za ostry. A ten do tego jest drogawy.
Lepiej kup coś takiego.
OK a ile tego sypać na jeden dołek?
Tak żeby w dołku była 3-4cm warstwa. Przysypujesz 10 cm warstwą ziemi.
Tata uczył mnie, że roślinę należy zasypać głębiej i następnie lekko wyciągnąć do zaplanowanego poziomu. Korzenie zawsze, w tym wypadku, będą pionowo.

Nie podsypuj sadzonek obornikiem podczas sadzenia. Im biedniej w pierwszych latach tym lepiej...
Maciek czyli to co piszą, że w wykopany czy wywiercony dołek dać łopatę obornika, później przysypać kilkucentymetrową warstwą ziemi to nie brać tego do głowy tylko sadzić bezpośrednio do ziemi?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13