Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pierwszy miód - trójniak czy czwórniak?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam.

Korzystając z okazji, że dostałem 3l miodziku postanowiłem zrobić swój pierwszy miód pitny. Jednak nie wiem czy zdecydować się na trójniaka czy też może czwórniaka. Za tym drugim przemawia niższe BLG, a co wg mnie oznacza mniej problemów z fermentacją (czyt. przedwczesne zatrzymanie). Za trójniakiem natomiast przemawia lepszy (przynajmniej w moim odczuciu) smak, ale też musi dłużej leżakować (nie ukrywam, że chciałbym dość szybko spróbować swojego wyrobu). Co polecacie? Czy Waszym zdaniem lepiej zacząć od potencjalnie "prostszego" czwórniaka? Czy też od razu próbować zrobić trójniaka?
Jeśli chodzi o kwestię drożdży to chciałbym użyć tych od Zamojskich do miodów pitnych po uprzednim sporządzeniu MD. Czy będą odpowiednie do czwórniaka czy też trójniaka?
Ostatnia sprawa to kwestia pożywki. Zawsze używałem fosforanu diamonowego. Czy również tutaj będzie on odpowiedni?
Moim zdaniem od trójniaka - czwórniak jest dla mnie nijaki (ale to moje zdanie). Próbować już możesz po pół roku jest całkiem niezły. Ja popijam trójniaka już po roku, a drugą połowę zostawiam na dojrzewanie na kolejny rok/dwa.
Co do Zamojskich - czwórniak bez problemu, tójniak na Zamojskich już troszkę ciężej idzie (taki 32-35Blg to już powoli ciągną "Zamojskie). Jak nie chcesz się zniechęcić, to zrób na G995, czy podobnych. Pożywki: nie chcę standardowo pisać: było, no ale parę tygodni temu była dokładnie taka sama dyskusja co do ilości, etc.
Drożdże od Zamojskich - M35 - spokojnie dają rade przy trójniakach. Sam na nich robię swoje trójniaczki i blg z 32 i 35 spokojnie schodzi do 6 czy 7 wiec jak na moje potrzeby smakowe idealnie. W tej chwili trójniaczek gryczany homogeniczny szaleje w baniaku jak wulkan przed erupcją. Startował z 31 blg - teraz po prawie 4 dobach jest blg 16. Słabo ? 4 blg na dobe to prawie szaleństwo bo poprzednio max uzyskałem 3.5 blg/dobe. Co do pytania o rodzaj miodku - prawda jest taka, że jeśli brak Ci cierpliwości to możesz mieć problem. Miody to zajęcie dla cierpliwych. Trójniak powinien MINIMUM leżakowac 1.5 roku choć dopiero po 2 i więcej nabiera odpowiedniego charakteru a smakuje zupełnie inaczej niż ten po 1.5 roku. Co do pożywki to ja daję 0,35g/ litr zwykłej i 0,40g/litr pożywki kombi z biowinu. Druga porcja to 0,30g/litr zwykłej i 0,45g/litr kombi. Kwasek zastępuje sokiem z cytryny. Dobra MD która mnoży sie te pełne 3 doby to podstawa a na M35 trójniaka spokojnie uciągniesz. Ja zawsze celuje z blg do 7-8 bo wtedy i tak alkohol wychodzi 15-16% a nie robi sie jeszcze miodek mało słodki i nie ma potrzeby dosładzania tzn domiodzenia. Teraz czekam na przesyłke z Norwegii i zabieram sie za trójniaczka wrzosowo-lipowo-gryczanego z suszoną maliną moroszką. Też pójdzie na M35.
(24-02-2015, 00:24)WhiteWolf napisał(a): [ -> ]Drożdże od Zamojskich - M35 - spokojnie dają rade przy trójniakach. Sam na nich robię swoje trójniaczki i blg z 32 i 35 spokojnie schodzi do 6 czy 7 wiec jak na moje potrzeby smakowe idealnie. W tej chwili trójniaczek gryczany homogeniczny szaleje w baniaku jak wulkan przed erupcją. Startował z 31 blg - teraz po prawie 4 dobach jest blg 16. Słabo ? 4 blg na dobe to prawie szaleństwo bo poprzednio max uzyskałem 3.5 blg/dobe. Co do pytania o rodzaj miodku - prawda jest taka, że jeśli brak Ci cierpliwości to możesz mieć problem. Miody to zajęcie dla cierpliwych. Trójniak powinien MINIMUM leżakowac 1.5 roku choć dopiero po 2 i więcej nabiera odpowiedniego charakteru a smakuje zupełnie inaczej niż ten po 1.5 roku. Co do pożywki to ja daję 0,35g/ litr zwykłej i 0,40g/litr pożywki kombi z biowinu. Druga porcja to 0,30g/litr zwykłej i 0,45g/litr kombi. Kwasek zastępuje sokiem z cytryny. Dobra MD która mnoży sie te pełne 3 doby to podstawa a na M35 trójniaka spokojnie uciągniesz. Ja zawsze celuje z blg do 7-8 bo wtedy i tak alkohol wychodzi 15-16% a nie robi sie jeszcze miodek mało słodki i nie ma potrzeby dosładzania tzn domiodzenia. Teraz czekam na przesyłke z Norwegii i zabieram sie za trójniaczka wrzosowo-lipowo-gryczanego z suszoną maliną moroszką. Też pójdzie na M35.
Dzięki za odpowiedź. W takim razie użyję M35 i pożywki wg Twoich zaleceń. Rozważę jeszcze użycie cytryn zamiast kwasku. Z tego co czytałem to 100ml soku z cytryny to 6-7g kwasku, nie mylę się?
Nie podejmuj decyzji po 1 czy 2 postach. Przemyśl swoje za i przeciw. Forum to kopalnia wiedzy i znajdziesz tu wszystko. Jedno jednak wszyscy powtórzą Ci zgodnie - cierpliwość. Co do przepisów to każdy ma swoje i robi wg własnego uznania. Tak samo z pożywką - są zasady ale...tu też każdy po swojemu :-) Ja robie w baniakach 5 lit. Na calość daje 1.8 zwykłej i 2.05 kombi a w drugiej porcji kombi zwiększam do 2.15 - staram sie nie przekraczać 4g na wadze na cały baniak. Jeśli zaś o sok z cytryny chodzi - dodaje zawsze w 14 dniu od nastawienia i zawsze jest to sok z wyciśniętych 4 cytryn. Nie przeliczam gram kwasku na ml soku :-) Do tej pory odpukac nie miałem problemów ani z fermentacją ani z ph itd. Przytrafiają sie problemu techniczne jak np odklejony obciążnik w cukrometrze w chwili gdy sprawdzam jak blg żeby dodać drugą porcję pożywki :-D
(24-02-2015, 00:54)WhiteWolf napisał(a): [ -> ]Nie podejmuj decyzji po 1 czy 2 postach. Przemyśl swoje za i przeciw. Forum to kopalnia wiedzy i znajdziesz tu wszystko. Jedno jednak wszyscy powtórzą Ci zgodnie - cierpliwość. Co do przepisów to każdy ma swoje i robi wg własnego uznania. Tak samo z pożywką - są zasady ale...tu też każdy po swojemu :-) Ja robie w baniakach 5 lit. Na calość daje 1.8 zwykłej i 2.05 kombi a w drugiej porcji kombi zwiększam do 2.15 - staram sie nie przekraczać 4g na wadze na cały baniak. Jeśli zaś o sok z cytryny chodzi - dodaje zawsze w 14 dniu od nastawienia i zawsze jest to sok z wyciśniętych 4 cytryn. Nie przeliczam gram kwasku na ml soku :-) Do tej pory odpukac nie miałem problemów ani z fermentacją ani z ph itd. Przytrafiają sie problemu techniczne jak np odklejony obciążnik w cukrometrze w chwili gdy sprawdzam jak blg żeby dodać drugą porcję pożywki :-D
Racja, troszkę za bardzo się podpaliłem. Cały czas jednak zastanawiam się nad drożdżami aktywnymi z Biowinu. Jednak one bardziej "wybaczają" błędy. Które byłyby Twoim zdaniem najbardziej odpowiednie?
Ja używam Zamojskich M35 a jeśli juz miałbym przejść na aktywne to podobno bardzo dobre są S103. Raczej nie robiłbym miodu na zwykłych drożdżach winniarskich biowinu :-)
(24-02-2015, 10:06)WhiteWolf napisał(a): [ -> ]Raczej nie robiłbym miodu na zwykłych drożdżach winniarskich biowinu :-)

Nastawiłem wiele trójniaków na Fermivinach, Fermicru i Enovini. Ja polecam.
Ja nie pisałem, że sie nie uda a tylko, że sam bym tego nie robił. Miody mają wyższą zawartość cukru wiec i drożdże powinny być bardziej do tego przystosowane. Skoro są takie specjalne do miodów lub nie tylko ale o wysokiej tolerancji na cukier i alkohol to po co robić na zwykłych winnych? A jak nie wyjdzie to sie zniechęci :-) M35 kupi w większosci sklepów winiarskich. Zaznaczam, że nie napisałem iż na zwykłych winnych nie wyjdzie...ale jest takie prawdopodobieństwo, że fermentacja nie dojdzie do końca.
Postawiłem na Fermivin PDM. Na pierwszy raz chyba prościej będzie na aktywnych - przynajmniej tak mi się wydaje. Na stronie producenta jest napisane, że radzą sobie w trudnych warunkach, takich jak wysokie stężenie cukru. Czy to dobry wybór? Czy trójniaczka mogę nastawić od razu z całego miodu (wolałbym miód dać na raz, nie na raty)?
@WhiteWolf wszystkie drożdże winiarskie fermentujące do 14% nadają się do trójniaków.Poczytaj sobie o pochodzeniu drożdży Johannisberg.

@Kuczmen Fermivin PDM to dobry wybór, midu nie trzeba dzielić, pamiętaj o odżywkach i natlenieniu.
Male - nie mam zamiaru się z Tobą sprzeczać bo Twoja wiedza jest 100 razy większa niz moja. Sądziłem jednak, że drożdże które przeznaczone są typowo do miodów będą miały lepszą tolerancję na cukier i alkohol niż drożdże przeznaczone do win dlatego swoje miody stawiam od początku na M35 od Zamojskich. Poprostu mam sklep winiarski 300 m od domu i tam mają podział drożdży - do win, miodów itd. A jeśli już aktywne to nie lepsze będą S103 od Fermwin ? Z tego co czytałem to powinny przerobić więcej dzięki czemu uzysa się wyzszy % alkoholu. No ale to już co kto lubi :) Ja mam i takie z ok 12% jak i takie po 16% :P
@WhiteWolf, nie ma drożdży wyselekcjonowanych z fermentujących miodów pitnych, to są wszystko drożdże winiarskie. Stosowanie mocnych szczepów ma sens do dwójniaków , trójniak 18% będzie niezbyt pijalny, chyba że poczekasz 5 lat.
Mogę czekać nawet i 5 lat - cierpliwości mi nie brakuje choc nie robię trójniaków 18% :P A co do drożdży to miałem wczoraj taką akcje, że chciałem sprawdzic poziom blg aby dodać drugą porcję pożywki... nalałem miodku do cukromierza, wkładam spławik a tu... obciążnik w spławiku lata :) Trzy pomiary - każdy inny. I teraz pytanie czy faktycznie miodek startował w piątek z poziomu 31 lbg czy juz wtedy przekłamywał cukromierz... Poleciałem do sklepu i kupiłem alkomirze bo samego cukromierza nie mieli. Sprawdzam a tu 16 blg !!! W 3 doby przerobił 15 blg ? No nic dodałem drugą porcję a dzisiaj pojechałem do sklepu i kupiłem cukromierz dla pewności. Wczorajszy pomiar dokonałem ok 18 - dzisiejszy przed chwilą czyli ok 15:30. Wynik.... 11 blg ! Kolejne 5 blg w ciągu doby ! Kiedyś czytałem tu na forum, że takie rzeczy się przytrafiają ale przyznam, że jestem w szoku. MD zrobiona na Zamojskich M35. Zastanawiam się do jakiego blg zjadą.
Ja rozpocząłem swoją przygodę z trójniakiem gryczanym, który obecnie jest w produkcji, wstawiony 09-02-2015 wieczorem. Startowe BLG 34-35 a podczas pierwszego sprawdzenia 14.02.2015 BLG wynosiło 21 więc też nieźle drożdżaki mi przetrawiły cukier.
Ja też nastawiłem niedawno trójniak gryczany z dodatkiem miodu wielokwiatowego startowe 36 blg , zapowiada się zacny miodzik :slinka:
@Kuczmen i jak tam sytuacja ? Nastawiłeś już miodek ? Zmierzyłeś blg i ph ? Jak ogólnie się to prezentuje ?
(25-02-2015, 18:24)WhiteWolf napisał(a): [ -> ]@Kuczmen i jak tam sytuacja ? Nastawiłeś już miodek ? Zmierzyłeś blg i ph ? Jak ogólnie się to prezentuje ?
Jutro wracam do siebie, więc koło 18-19 zacznę sycić. Potem studzenie, więc drożdżaki zostaną dodane dopiero koło 23-24. Niestety nie mam czym zmierzyć pH. Kwasek/cytrynę dać od razu do brzeczki?
Poziomem pH się nie przejmuj , kwasek dodasz po fermentacji.
Jeżeli już sycisz, to delikatnie (długie sycenie czystego miodu nic nie daje), dotleń, dokarm i ciesz się pierwszym miodkiem.
(25-02-2015, 20:22)seal69 napisał(a): [ -> ]Poziomem pH się nie przejmuj , kwasek dodasz po fermentacji.
Jeżeli już sycisz, to delikatnie (długie sycenie czystego miodu nic nie daje), dotleń, dokarm i ciesz się pierwszym miodkiem.
Jutro zdam relację opartą kilkoma fotkami.
Wczoraj miał zdać relację i ciiiisza :)
Co do poziomu PH to tak jak @seal69 pisze. Ja też zawsze dodaje sok z cytryny ( nie kwasek ) już po fermentacji..ale po burzliwej. Tak jak teraz trójniak gryczany doszedł do 2 blg ale jeszcze pyka. Jak skończy - sok z 4 cytryn do środka i zostawiam. Jak sie zbierze więcej osadu ( jest ok 0.5cm ) to zleje i do piwnicy aż znowu nazbiera osadu.
Troszkę mi się to wczoraj wszystko opóźniło :)
Miałem 3,5l miodu, więc dodałem 7l wody, aby uzyskać trójniaczka. Gotowałem całość 30min (od momentu osiągnięcia temp. 100 stopni) ciągle zbierając szumowiny. Po zakończeniu gotowania uzupełniłem ubytek wody, który odparował. Następnie schłodziłem brzeczkę do 30 stopni, drożdże Fermivin PDM uwodniłem zgodnie z instrukcją i dodałem do brzeczki. Oczywiście brzeczkę uprzednio wzbogaciłem o pożywkę DAF i Kombi w ilościach odpowiednio 0,35g/l i 0,4g/l (wg zaleceń kolegi WhiteWolf). Rurka fermentacyjna już po około 45 minutach wydawała pierwsze odgłosy, a dziś rano to odbywa się już istne szaleństwo :)
PS. Poziomu BLG nie byłem w stanie zbadać - wynik poza skalą mojego cukromierza. Ale wszystko odmierzałem starannie, więc myślę, że będzie ok.
PS2. Miodzik w obecnej chwili fermentuje w najlepsze :)

Zdjęcia:
Gotowanie
Uwadnianie drożdży
Napełnianie balonika
Montaż korka i rurki
A jaki masz cukromierza ? Ja mam 2 :P Jeden ze skalą 0-25 i drugi 0-35. Ten pierwszy jest fajny na końcową fazę fermentacji bo jest ładnie wszystko czytelne. A drugi wystarcza na początek fermentacji bo zazwyczaj startuje z poziomu 31-35 blg :) AHA i ja pierwszą porcję pożywki dodaje dopiero po ok 12h od zalania baniaczka - przynajmniej tak jest napisane gdzieś tu na forum i skopiowałem sobie to jak zaczynałem przygodę z miodkami.
Mój jest wyskalowany od 0 do 25. Pożywkę dałem od razu, na razie pięknie pracuje, oby tak do końca :)
Ten o którym piszesz jest bardzo fajny bo bardzo czytelny ale niestety funkcjonalny dopiero jak blg spadnie gdzieś o 10. Kupiłem go niedawno jak mi się rozpadł ten z większą skalą ....ale na drugi dzień poleciałem po ten co się rozpadł do sklepu :D Bez niego ani rusz. A w jakiej temperaturze trzymasz miodek ? Im chłodniej tym lepiej. Najlepiej w przedziale 14-16 max 18 stopni.
Stron: 1 2