Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winogronowe - POMIAR KWASOWOŚCI (Regent za kwaśny)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Witajcie.
Mam pytanko ponieważ coś mi się z winkiem podziało. Jak co roku z końcem października robię winko gronowe ( półsłodkie ) z winogron odmiany Regent z niewielką domieszką Ronda ( ok 10-20% w zależności od tego ile mi Regent urodzi ). Winko nastawione z końcem października. Dzisiaj zlewałem drugi raz i ...zrobiło się nieprzyjemnie kwaśne. Nie ma żadnej pleśni czy innych dziwnych nalotów. Jedynie to ten kwaśny posmak, którego nigdy wcześniej nie miałem i lekko kwaskowy zapach - jednak nie żadnej zgnilizny czy grzyba. Zastanawiam się czy tylko zlać troszkę, dosłodzić i zostawić czy jednak jest to objaw czegoś innego ?
Jak sądzicie ?
PS. Wcześniej zanim zacząłem popełniać miody nie używałem jeszcze cukromierza itd. Dziś zmierzyłem blg i odczyt dał 5. W przypadku miodów wiem co i jak z pomiarem - jeśli o wina chodzi to przyznaje się, że wcześniej nigdy tego nie robiłem. Zawsze stawiałem wg tego samego przepisu i wychdziło ok.
Bardzo proszę o opinie.
Z góry dziękuję.
Po prostu zrobiłeś wino wytrawne, a że początkowa kwasowość była prawdopodobnie spora to wino wydaje się kwaśne. Kup kwasomierz i zmierz jaka jest teraz kwasowość. Trochę ją możesz zmniejszyć dodając bianco neve lub jeśli masz w nocy jeszcze mróz to wystawić na zewnątrz.
Czyżby aż tak różniło sie kwasowością winogrono z ubiegłego roku od poprzednich ? Teraz kiedy mam cukromierz to będzie wszystko wyglądało inaczej. Wcześniej poprostu nastawiałem wg jednego przepisu i tych samych proporcji i wychodziło takie samo co roku. Ewentualnie moge troszke zlać, dodac cukru i wymieszac. Tylko na ile to pomoże. Mróz czasami sie trafia w nocy bo nie mieszkam w samym Krakowie. Kupic jakis specjalny kwasomierz czy wystarczą paski do pomiaru ?
Kwasowosci paskiem nie zmierzysz. Kup zestaw do pomiaru kwasowosci. Papierkiem mierzymy pH.
Ja stosuję płyn K
http://www.winiarz.pl./wejsciedosklepu?page=shop.product_details&flypage=flypage-ask.tpl&product_id=1580&category_id=58
Jak zmierzysz kwasowość, będziesz mógł zdecydować co dalej robić. Być może wystarczy, że dosłodzisz do smaku.

Różnice kwasowości w kolejnych latach mogą wynikać z różnych przyczyn. Być może, u Ciebie główną rolę odegrało zbyt duże obciążenie w zeszłym roku.
Jak kupisz kwasomierz to wszystko będzie wyglądało jeszcze inaczej. Hihiii. Cukromierz i kwasomierz to dwa podstawowe narzędzia...
@krzysztof1970 - faktycznie pomyliły mi się narzędzia - PH z kwasomierzem :D

@maciek19660714 - zastanawiam się czy różnica w kwasowości owoców nie jest skutkiem pogody - mniej lub więcej słońca ( raczej mniej ) itd Wcześniej nie zwracałem na to uwagi ale skoro już na poważnie zabrałem się za alkohole domowe to trzeba zaopatrzyć się w kwasomierz. Jutro podjadę do sklepu winiarskiego kupić kwasomierz i zmierzę.
Hmm a jeśli kwasowość wyjdzie zbyt wysoka to co robić ?Potraktować węglanem wapnia? Z tego co właśnie doczytałem to kwasowość w deserowych słodkich powinna mieścić się w granicach 6-8g/l. Aż się boję co wyjdzie u mnie :D
Prawidłowy odczyt przy oznaczaniu kwasowości za pomocą roztworu z błękitem bromotymolowym w tak ciemnym winie jak to z Regenta i Rondo może być dużym wyzwaniem. Poszukaj wpierw w Internecie, jak to najlepiej zrobić.
Biorąc pod uwagę fakt, że nigdy tego wcześniej nie robiłem liczę jednak na to, że ktoś z kolegów wypowiadających się powyżej coś podpowie. Koszt zakupu tego kwasometru nie jest duży więc to nie problem. A może dostanę jakąś podpowiedź jeszcze ;)
Pomiar kwasowości to niekoniecznie aż takie wielkie wyzwanie, jeżeli zastosować odpowiednie podświetlenie albo pH-metr. W mojej stopce jest film "Pomiar kwasowości wina". Nie twierdzę oczywiście, że uda się od razu ale na pewno jest do opanowania.

Pisałem, że mogą być różne przyczyny; obciążenie, pogoda, zdrowotność liści i inne. Jeżeli miałeś trzy miesiące deszczu to można postawić na wszystkie trzy czynniki.
Gdybyś podał ile kg zebrałeś z krzewu - można by już coś powiedzieć. Po pomiarach kwasowości - trochę więcej...

Spokojnie, zmierz i będzie można zastanowić się co dalej.
Właśnie skończyłem oglądać filmik o którym pisałeś. Bardzo dobry instruktaż dla takiego laika jak ja w tej kwestii. Jutro kupię ten płyn w winiarskim i zrobię dokładnie tak jak Ty z tym, że nie mam probówki z podstawką tylko zwykłą ale również z podziałką więc dam radę. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć ile zebrałem z jednego krzaka - nie zwracałem na to kompletnie uwagi. Od tego roku już jednak zupełnie inaczej będe do tego podchodził.
Bez żartów, kto widział duże kwasy u Regenta?
Jak obciążył zbytnio, to kto wie...

Whitewolf, no ale ile masz krzewów i ile masz teraz wina to chyba wiesz?

Probówka z podstawką jest istotna ale można dać sobie radę ze zwykłą. Najważniejszym jest aby nauczyć się dostrzegać moment przebarwienia - nie uda się to zapewne za pierwszym razem... Ale za trzecim, piątym być może.
Ja miałem trochę łatwiej, ponieważ trenowałem na moszczu...
Maciek
Dlaczego pomnożyłeś *2 ilość dodanych ml płynu 'K'. Rozcieńczałeś sok?
Moja instrukcja mówi mi żeby liczyć 1:1
Piszesz,że co rok masz wino. Ale od ilu lat? Ile lat mają twoje krzewy i ile ich jest? Czy dosypywałeś cukier?
Swoją drogą to bardzo dziwne robić wino gronowe kilka lat nie używając kwasomierza czy cukromierza.
(25-02-2015, 21:21)franekk napisał(a): [ -> ]Swoją drogą to bardzo dziwne robić wino gronowe kilka lat nie używając kwasomierza czy cukromierza.
Całe wieki tak pewnie robiono
Nie wiem czy chciałbyś pić wino z tamtych czasów.
@franekk - zapewniam Cię, że wina, które robi mój ojciec i te, które robił mój świętej pamięci dziadek chciała pić nie jedna osoba. BA! Sam chciałbym aby moje wychodziły tak dobre. Żaden z nich NIGDY nie używał cukromierza czy kwasomierza. Jak pisał @alskarus - od zarania dziejów nie używano takich wynalazków a wszyscy pili i nawet się nimi zachwycali.

@maciek19660714 - krzewów mam 22 - nie są sadzone jakoś specjalnie wg schematów itp. Odstępy pomiędzy nimi to ok 120 cm tak po długości jak i szerokości. Wina było 28 litrów - troszkę odpadło po zlewaniu. Cukru dodałem 4 kg na 3 razy z czego za pierwszym razem 2 kg i kolejne dwa razy po kilogramie.
Z tym, że troszkę owoców zostało na krzaczkach bo córka lubi podskubywać.
Masz rację z gustami się nie dyskutuje.
(25-02-2015, 16:41)WhiteWolf napisał(a): [ -> ]Jak co roku z końcem października robię winko gronowe

Wydaje Ci się że robisz gronowe.
Alskarus, to zależy gdzie zakupiłeś zestaw do pomiaru kwasowości. Być może inne produkty tego typu mają różne przeliczniki.
W przypadku płynu K i moszczu mnoży się wynik, natomiast rzeczywiście, w przypadku pomiaru kwasowości wina instrukcja mówi o dodaniu 10ml i nie mnożeniu wyniku razy dwa. Jednak skądinąd wiem, iż chodzi tylko i wyłącznie o dokładność. A,aaa jeszcze należy powyższe rozpatrywać przez dokładność pomiaru tym - "domowym" sposobem... Ponadto, pomiar kwasowości z drugiej części filmu - przy użyciu pH-metru potwierdza zasadność tej tezy.

Whitewolf, skoro otrzymałeś 28l wina - wg. moich przeliczników - zebrałeś 73kg, a to oznacza 3,3kg na krzew. Wydaje mi się, że to troszkę za dużo - stąd może ta, spora kwasowość wina. Oczywiście pomijając spore opady w tym roku, na południu i ewentualny brak profilaktyki. No cóż... niby Regent jest odporny ale... do końca nie wiadomo jak długo.

Podsumowując; jak zmierzysz kwasowość wina - napisz - zastanowimy się co dalej.

Natomiast, jeżeli rzeczywiście chcesz "zabrać się za alkohole domowe" - wino sensu stricto - utwórz w dziale uprawy autorski temat o swojej winnicy. Pokaż zdjęcia Twoich krzewów, opisz jak je prowadzisz, jak o nie dbasz. Jestem pewien, że na podstawie lektury tego forum, jak i merytorycznych dyskusji, w przyszłym roku powyższe pytania staną się po prostu - banalne...
Czy zmierzysz kwasy czy nie zmierzysz, na smak jest kwaśne. Znać będziesz tylko szczegóły.
Ja kwasów nie mierzę tylko smakuję.
Może wino w tym roku nie weszło Ci w FJM i nie wytraciło kwasów.
W każdym razie wystaw to wino na dwór, czy jest mróz czy nie.
Teraz teraz na dworze temp oscylują od -4 do 10 w dzień.
W tych warunkach balon na pewno Ci nie pęknie, a kamień winny będzie pięknie się gromadził.
Za tym idzie też obniżenie kwasowości.

Jak na 28l to 4kg cukru to trochę dużo. Mocne to wino będzie.
(26-02-2015, 00:47)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]Alskarus, to zależy gdzie zakupiłeś zestaw do pomiaru kwasowości. Być może inne produkty tego typu mają różne przeliczniki.
Natomiast rzeczywiście, w przypadku płynu K i pomiaru kwasowości wina instrukcja mówi o dodaniu 10ml i nie mnożeniu wyniku razy dwa. Jednak skądinąd wiem, iż chodzi tylko i wyłącznie o dokładność. A,aaa jeszcze należy powyższe rozpatrywać przez dokładność pomiaru tym - "domowym" sposobem...
Używam pop-zestawu z Biowinu(chyba) - kupiony w Tesco.
Z kolei w 'mojej' piszą, żeby nakapywać po kropelce, a ilość dodanych ml określi poziom kwasu w g/l.
(26-02-2015, 00:47)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]Ponadto, pomiar kwasowości z drugiej części filmu - przy użyciu pH-metru potwierdza zasadność tej tezy.
Zgoda, ale czy pomiar pH nie potwierdza tylko kiedy przestać dolewać odczynnika?
Mnożnik zależy chyba od jego 'mocy' :)
@maciek19660714 - udało mi się za 4 podejściem :D A już się bałem, że zejdzie mi cała butelka :D Zrpobiłem tak jak Ty na filmiku czyli do 5ml wina dodawałem po 1 ml płynu a pod koniec po 0.5ml. W sumie dodałem 4.5ml i dopiero wtedy płyn na stałe zmienił kolor. Czyli wychodzi kwasowość na poziomie 9. I co dalej z tym fantem zrobić ?
Co do zdjęć krzewów - zrobię ładne zdjęcia na wiosnę i założę temat - liczę na to, że podzielisz się wtedy swoją wiedzą co dalej.
Wystaw na zewnątrz, na balkon, na taras czy co tam masz albo jak masz możliwość to pod ścianę od północnej strony. Powinno Ci się jeszcze wytrącić trochę kamienia winnego i kwasowość trochę spadnie.
Wyniosłem na taras bo jest plus 3 stopnie i zobaczymy co dalej. Faktycznie 4 kg cukru na tyle wina to duzo ? Nie czuć aż tak bardzo alkoholu.
Stron: 1 2 3