Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Cydr mocniejszy - prosecco ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam
Po dłuższym czasie.
Czekając na świeże owoce, chcę spróbować zrobić wino musujące typu "prosecco ". Mam taki zamiar: sok jabłkowy typu "biedronka" odpowiednio dosłodzić , drożdże, pożywka. Przerobić do zera nawet na "minus", wyklarować, do mocniejszych butelek 4g/0.5 l cukru ewentualnie 1-3 słodziki.
Czy do smaku dodać trochę gruszki i skórki pomarańczowej ?
Może ktoś coś takiego robił i ma jakieś rady.

pozdrawiam Daniel
Robiłem podobne "wino" - kilka butelek na próbę. Dobre wyszło, ale w głowę szło, że chej :-)
Gruszki nie dodawaj, bo nic nie doda.
Możesz dodac skórki pomarańczowej, ale to wniesie gorzkość. Możesz też dodać odrobinę świeżego imbiru, też do jabłka pasuje, jak ktoś lubi.
Kupiłem zgrzewkę soku jabłkowego "Riviva"12l, wlałem dp PET -18.5 l , rozpuściłem 1.5 kg cukru, drożdże Biowinu + pożywka paczuszka 10g, korek, rurka. BLG 21. Według moich obliczeń i założeni będzie 10 % - 11%. Czekam z 6 dni i mierzę BLG.
Przeglądałem internet i znalazłem fajne przepisy na drinki owocowe z winem musującym, może się ten produkt przyda się na upalne dni.
Szybka robota.
pozdrawiam
Witam
Kilka dni temu zmierzyłem BLG i wyszło na dużym minusie (-3) cukromierz utopił się. Jest mętne , nie wiem czy czekać, aż się wyklaruje samo, czy pomóc klarowinem. Jest to straszny kwasior, boję się, że się zepsuje.
Tak jak wyżej napisałem dodam na nagazowanie 8g/l cukry i chyba 4-6 słodzików. Nie wiem czy już butelkować ?. Mam butelki po piwie z zamknięciem na klamrę.
8 g/L wydaje mi się za dużo, nie przekraczałbym 6 g/L. Podobnie ze słodzikami, 2-4 (na litr?) - inaczej będzie nieprzyjemne odczucie w ustach, nie do przykrycia.

Dlaczego uważasz, że miałoby się zepsuć? Ma niewiele ponad 2 tygodnie, mógłbyś butelkować. Myślę jednak, że warto by wstawić do chłodniejszego pomieszczenia (poniżej 12 stopni) na kilka godzin i zlać przed butelkowaniem znad osadu, powinno się nieźle sklarować przez sedymentację.
A przy 8g/l cukru , będzie za mocno nagazowane ? Słodzika praktycznie nie używam, ale to BLG (-2), gustuję raczej w 1-2 BLG. Chcę ten "napój" potrakrować jako wino musujące.
Tak jak wyżej napisałem, do 2 butelek półlitrowych na próbę wlałem wino z soku "biedronkowego", dodałem po 2 łażeczki cukru i słodzik 2 i 3 szt.. Po tygodniu otwieram i nic gazowane. Myślałem , może to nieszczelność, ale trchę tego wina zrobiłem w małej butelce po wodzie gazowanej, była twarda. Po wlaniu do kieliszka , bez pianki lekko gazowane, ale bez widocznych bąbelków. Tak jak prcujące jeszcze świeżw wino. Chodziło mi o efekt szampana.
Gdzie błąd ? Drożdże bayanusy, przerobiły cukier, ale chyba się nie nasycił ? Ze słodzika zrezygnuję, daj dziwny posmak.
Jakas rada ? Smak jak na taki produkt całkiem, całkiem..
Nieszczelność :) Bardzo trudno jest zamordować bayanusy przy refermentacji. Butelkuj albo w kapslowane butelki szklane po piwie albo kup sobie pare sztuk patentowych butelek. Przy tak małych ilościach produkcyjnych to więcej niż 10zł nie wydasz na patentowe.