Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pyt. odnośnie cydru kartonikowego - zjedzony cukier
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam, bo to mój pierwszy wpis na forum. I mój pierwszy nastaw i zarazem pierwszy problem (?) :)

W sobotę wieczorem nastawiłem cydr kartonikowy ze Słonecznej Tłoczni (20l). Użyłem drożdży ze Aroma Cidr ze Starowara oraz pożywki Nutritrion:
http://allegro.pl/drozdze-do-cydru-aroma...71289.html
Zaczęły pracować w niedzielę rano i fermentacja była mocno burzliwa, bardzo bulgało. Dziś rano bulganie bardzo zwolniło, a teraz praktycznie zanikło, więc postanowiłem pobrać próbkę i zmierzyć cukier. Wyszło 0 Blg, a od nastawu minęło dopiero 3 dni. Smak poza mocnym aromatem drożdży nie jest zły :)
Szczerze mówiąc nie wiem co teraz powinienem zrobić - czekać jeszcze na autolizę drożdży, zlewać do butelek na refermentację (chcę zrobić gazowany), dosłodzić czy może jeszcze coś innego? Proszę o poradę.
Jeśli już odpowiada Ci % (jak nie dosłodzić trochę i dofermentować) to możesz albo butelkować dodając 3-4g cukru na butelkę 0,5, albo przelać na do innego baniaka żeby się jeszcze sklarowało i za jakiś czas zając się butelkowaniem.
Cukier na nagazowanie podaję na oko, jak chcesz dokładnie to użyj dowolnego kalkulatora nagazowania dla piw.
Trzymanie nad osadem drożdżowym jeśli ani nie dosładzasz, ani nie klarujesz dla mnie mija się z celem... z drugiej strony jak chcesz je klarować przez 1 tydzień to też głupiego robota bawić się w przelewanie i ryzyko zakażenia, możesz poczekać trzymając w tym samym pojemniku.
Dzięki za odpowiedź. Jeszcze trochę poczekam, tym bardziej, że jutro ruszam w delegację i będę w domu pojutrze. Jak kręciłem się trochę w pomieszczeniu gdzie stoi nastaw, to w przeciągu 30 minut bulgnęło jeszcze z raz czy dwa. Kurczę, nie spodziewałem się, że tak szybko pójdzie - jak czytałem, to zawsze było minimum pięć dni.
Rozumiem, że drożdżowy posmak i zapach odejdzie po refermentacji w butelkach i leżakowaniu?
Nastaw jest jeszcze nagazowany, więc nic dziwnego, że bulgnął. Zresztą to samo zrobi przy zmianie temperatury na wyższą. Posmak normalny na tym etapie, zniknie chociaż w niektórych komercyjnych cydrach (Bulmers choćby) lekki ich posmak jest wyczuwalny do końca, zgaduję że to zamierzony efekt.