Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Test cydru z kartonu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
Postanowiłem spróbować poeksperymentować z cydrem z kartonika.
Chce przetestować, który sok nada się do tego najbardziej i jakie drożdże.

Na początku zrobiłem 2 próbki z dwóch soków (szczegóły na zdjęciu). Do obu dodałem drożdży Zamoyskich Tokay.

[attachment=20535]

Drożdże dodałem i niestety wyjechałem na 4 dni.. Po powrocie okazało się, że drożdże nie wystartowały. Na Rivivie pojawiła się pleśń i niestety musiałem wszystko wylać. Vital też nie wystartował, ale pleśni nie zaobserwowałem, więc postanowiłem go ratować..

Kupiłem szybko nowe drożdże tym razem:
- Drożdże do cydru półsłodkiego Biowinu
- Drożdże Fermicru LS2

Do Vital dodałem Fermicru. Dodatkowo Dokupiłem 6 litrów Rivivy. Do 3l dodałem również Fermicru i do 3l Biowinu.

Nastawy z Fermicru odrazu ładnie ruszyły.

Martwią mnie jedynie drożdże z Biowinu. Po 3 dniach nadal nie widać fermentacji jak w pozostałych. Niby jakieś bąbelki wydostające się z dołu butli widać, ale nie ma "piany". Rurka też niby puszcza jakieś gazy. Nie wiem czy to "fermentacja dolna" czy co, bo nigdy się z taka nie spotkałem.
Poniżej wstawiam zdjęcia na 3 dzień:
[attachment=20532]
Mierzyłeś blg?
Właśnie zmierz , organoleptycznie też;)
Z kartonika z biedry jest bardzo ok, dosładzaj stevią lub ksylitolem.
U mnie produkcja na okrągło te same drożdże na 3, 4 nastawy.
Ściągam przerobiony cydr, do butelek, uzupełniam nowym sokiem i tak do końca upałów:D
Można rzec z zamkniętymi oczyma.
Drożdże raz fermiviny raz pdm, jakie są pod ręką.
Cydrowe tez próbowałem.
Bardziej w dodatki się pobaw.
Osobiście robię z czystego soku, dodatki dodaję do szklanki.
0) Sok Riviva jak pewnie wiecie - 11BLG
A) Riviva - Biowin - 9 BLG
B) Riviva - Fermicru - 7 BLG
C) Vital - Fermicru - 1BLG (?!, starsze jest o niecały dzień od B...)

A - przy badaniu w próbówce najbardziej się gazowało, coś tam zjadło z tych 11 i się gazuje, więc może te drożdże tak jakoś pracują... Miał ktoś z nimi styczność?
Źle mierzysz BLG, nie może być żadnych bąbelków.
No wiem, że mierzenie w tej badziewnej próbówce z zestawu to słaby pomysł, ale nie mam innej możliwości, bo poprzedni zestaw do mierzenia mi się rozwalił i kupiłem nowy cukromierz, nawet nie wiem do końca jak on mierzy cukier, ale patrząc że woda ma -2BLG to raczej z niecukrami. Mógłbym wrzucić go do baniaka na nitce, ale jest tam za mało soku. Ale pomiar raczej jest dobrze zrobiony, bo parę razy go wykonałem.
0 bąbelków :D taka jest zasada, odłóź od odgazowania i wtedy zmierz.
Ale skoro są bąbelki to jest fermentacja, nie? xD a o to tu chodzi, czy te Cydrowe z Biowinu w ogóle działają...
Dla zainteresowanych w miare aktualane dane (na 22.05, w 13 dzień od nastawu) :

Po przeniesieniu w chłodniejsze miejsce (wczesniej pokojowa temp. ok. 22C przez okolo tydzien, teraz piwnica ok.14C )
A) Riviva - Biowin - Dopiero zaczął niedawno życie i ostro bulga, dopiero po przeniesieniu do piwnicy, gdzie inne już siedzą od tamtego czasu mniej lub bardziej cicho.
B) Riviva - Fermicru - Prawie się wyklarował..
C) Vital - Fermicru - Nie klaruje się...

[attachment=20574]

W weekend ide zobaczyć co się dzieje w piwnicy, bo od zdjęcia nie byłem, ale najprawdopodobniej będę B zlewał do butelek z cukren, a reszte zobaczymy co słychać...
Wczoraj poszedłem do piwnicy. Stan się niezbyt zmienił. Trochę A (Riviva - Biowin) się bardziej wyklarował.

[attachment=20582]


Dałem wszystkim takie same szanse, więc co by było sprawiedliwie wszystkie zlałem do butelek w tym samym czasie.

[attachment=20583]

Do każdego rodzaju zastosowałem też różne ilości cukru, żeby sprawdzić nagazowanie. 1gr, 1,5gr, 2gr, 2,5gr, 3gr.

Najciekawiej się zapowiada z cydrem A i B, chociaż Fermicru swoją pracą mnie jak na razie przekonał najbardziej. Zobaczymy jak będzie ze smakiem i nagazowaniem.

Póki co cydr C (Vital - Fermicru) nie wygląda za ciekawie... Nie wiem czy to wina soku, czy ratowaniem drożdży Zamoyskich drożdżami Fermicru, może się coś mu stało miedzy czasie, ale pleśni nigdzie nie było widać...