Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pierwszy trójniak - czy coś jest nie tak?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam wszystkich,

Nastawiłem trójniak z miodu wielokwiatowego. Sycony. Dodałem do niego soku z malin.

Proporcje na 7l ponieważ mam balon 10l:
2,35l miodu wielokwiatowego
3,3l wody przegotowanej (w tym 250ml MD)
1,4l soku z malin
5g drożdży Johannisberg M35
5g pożywki

Nastawiłem 10.07.2015. MD wstawiłem 3dni przed.
Nie miałem żadnego cukromierza, aż do dziś.
Po zmierzeniu wyszło na skali 31 stopni.

Balon po nastawieniu przez 3 dni był zatkany czopem z waty. Później zamocowałem rurkę fermentacyjną i się troszkę zdziwiłem. Na minutę może ze dwa razy usłyszę bulganie

Czy to dobrze czy źle? Myślałem, że przy takiej ilości cukru będzie bulgało jak szalone. Raz dziennie potrząsnę zbiorniczkiem to zaczyna szybciej bulgać.

Pozdrawiam i czekam na baty :)
A ruszyła ta MD? Wygląda jakby było mało drożdży. Przy takim cukrze część z nich od razu ginie.
Co to za sok z malin, sam robiłeś?
Wydaje mi się, że ruszyła.
Na 250ml wody w butelce pojawiła się około 1cm piana

Myślisz, żeby wstawić nową i dodać do nastawu?

Sok z malin wziąłem od mamy :) Ponoć gotowane maliny z cukrem
Całość mam wlane do balona więc jeszcze czeka mnie zlanie malin..

Może poczekać jeszcze 2 tygodnie, zlać owoce i dodać następne drożdże, co?
Bez paniki. Na razie fermentuje. Miody nie szaleją jak lekkie wina do 20blg.
To że nie bulka nic nie znaczy. W gęstym miodzie CO2 się łatwiej zatrzymuje. Nie mieszaj tym gwałtownie, bo wyleci. Poczekaj jeszcze parę dni. Niech stoi w temp. nie większej niż 20C. W miodach wysoka temp. bardzej osłabia drożdże.
Zapytaj z ciekawości mamy ile cukru dawała na 1L soku z malin - łatwiej będzie dojść, jakie jest startowe Blg (zawartość cukru przy starcie).
Właśnie dzwoniłem do mamy i bardzo dziwną rzecz mi powiedziała. Ponoć dawała prawie kilogram cukru na kilogram malin (niby do smaku) - muszę z nią pojechać na badania pod kątem cukrzycy :)

Przestawiłem balon do temp. 20'C - niższej w mieszkaniu latem nie znajdę. Jest tam termometr i monitoruję.

Zostawiam w spokoju mój miodek na około tydzień.

Dziękuję za odpowiedzi - dam znać czy coś ruszyło
Tak z ciekawości - co masz za winomierz, co pokazuje 31Blg? Przeskalowałeś? Dość ważne, żeby określić cukier. Zapytaj jeszcze mamy, ile kwasku cytrynowego dodała do tego soku malinowego...
Cukromierz to dokładnie ten: http://www.eurowin.pl/pl/p/Cukromierz-do...45-Blg/223

Moja mama żadnego kwasku nie dodawała.
Ja jeszcze też nie dodawałem do miodu. Chciałem z tym poczekać do momentu, aż cukier spadnie do około 20 Blg
Dodam wtedy cytrynę zamiast kwasku.
Myślę o ok. 225ml soku cytrynowego (chciałem dać ok. 15g kwasku i przyjmuję, że 1g kwasku = 15ml soku)

Balon z miodem zatkać rurką fermentacyjną?
Gdzieś wyczytałem żeby napowietrzać a gdzieś indziej, że lepiej nie.. co radzicie?
Kwasek dasz po fermentacji. Napowietrza się na początku, teraz normalnie rurką zatkaj coby gaz uciekał, a żadna muszka się nie dostała.
Ja tam zawsze miałem problem z Johannisberg M35 powyżej 30Blg startowego i wolałem 'domiadzać', niż startować z tak wysokiego cukru. Powodzenia (daj znać, czy ruszyło). Jak nie, to będziesz musiał rozcieńczyć i zrestartować, ew. spróbować na jakiś bardziej agresywnych drożdzach (G995 itp.). Ja na wypadek już bym zamawiał Bayanus G995, żeby sobie "leżały". Nie żałuj, syp nawet 10g (uwodnionych z pół godziny). Paczka powinna kosztować około 10zł.
Po dobie jest 1-2 bulknięcia na minutę (temp. ok 18-20'C). Znaczy, że drożdże pracują. Dam znać co się będzie działo za jakiś tydzień.

@bachus_ masz na myśli te drożdże? http://www.eurowin.pl/pl/c/Bayanus-G995/70

Miody pracują wolno. Jeśli bulga to zmierz po kilku dniach blg i sprawdzaj, czy systematycznie spada. Do tego nastaw powinien być bardzo nagazowany (był przynajmniej u mnie).
Witam ponownie,

zmierzyłem miodkowi Blg - 26'

Po 8 dniach to norma czy jest za dużo?
Moim zdaniem za wolno, jakieś pewnie niedobitki co trochę cukier przejadły... Poczekaj do weekendu i jeszcze raz sprawdź, na wypadek możesz szykować restart (MD wtedy musi mieć chociaż te 4 dni).
Mam w domu Johannisberg M35 oraz Bayanus G995.

Rozumiem, że najlepiej restartować drożdżami M35. Czy potraktować to G995? Jest jakaś znacząca różnica?
Roznica jest znaczącą G 995 so to drożdże aktywne i agresywne, maja wysoka tolerancję na alkohol i powinny ruszyć Twój miodek bez problemu. Napowietrz brzeczke, dodaj pożywki a Zahartowane grzybki wlej delikatnie na powierzchnię nastawu i nie mieszaj a zrobią swoje
Pod koniec weekendu się tym zajmę - sprawdzę Blg i jak nie ruszy znacznie w dół to restart.

Napowietrzenie brzeczki najlepiej pompką akwariową czy jest jakiś "naturalny" sposób?

Naturalny jest: dwa czyste i zdezynfekowane naczynia typu garnek wiadro itp. przelać kilka razy z jednego do drugiego i gotowe
Jak napisał @Piter24: przelewać. Ja tam jednak uważam, że lepiej wężykiem do zlewania nastawu - z pewnej wysokości nad powierzchnią drugiego (docelowego) pojemnika, żeby się pieniło/wbijało powietrze. Na forum ostatnio wrzuciłem jak użyłem pompki do materaca (na baterie 9V). Kupiłem Za 2EURO. Może to pogoda i że jest dość ciepło, ale fermentacja genialna, przy startowym Blg około 25 dochodzi właśnie do zera i będę domiadzał do 1-2Blg (dla mnie czwórniak chmielony całkowicie wytrawny jest niepijalny, no ale o gustach się nie dyskutuje...).
W moim miodzie jest pełno malin. Rozumiem, że z nimi przelewam/napowietrzam. Potem restartuję dodając drożdze.
Kiedy powinienem zlać te owocki?(Jaki poziom mam mieć na skali cukromierza - 8Blg?) Przy zlewaniu znowu się napowietrzy. Dodawać wtedy pożywki i resztę już zrobi się samo w jakieś2-3 lata?

Maliny usuń od razu, co miały oddać juz oddały. Generalnie lepiej dodawać sok lub moszcz owocowy wtedy masz kontrole nad ilością płynu dodanego i blg. Sok także zwiera cukier a średni dodatek to 20-25% ilości całej wody zaplanowanej do nastawu.
Ps piszesz że dodałeś sok a teraz mówisz o całych malinach to j to było w końcu?? A i samo nic się nie robi, miód trzeba zlewać z nad osadu co jakiś czas :)
@Piter24 może nie wyraziłem się jasno co do malin. Nie ma tam całych.
Pisałem wcześniej "Sok z malin wziąłem od mamy :) Ponoć gotowane maliny z cukrem"
Maliny z cukrem po ugotowaniu mają lejącą konsystencję jak sok tyle, że pływają tam pestki i inne elementy.

U mnie ten "sok" to około 20% całego nastawu. Myślę, że jest ok.
W niedzielę prawdopodobnie wrzucę restart, wcześniej napowietrzę i zleję te farfocle.

Dzięki za rady. Odezwę się po niedzieli

Pozdrawiam
Pamiętaj, że "farfocle" z czaem mogą nadać nieprzyjemnego smaku (szczególnie pestki). Inna sprawa, że troszkę nie wyrażasz się jasno: to tak, jakbyś napisał "sok z jabłek wziętych od mamy (...) no mama starła jabłuszka i puściło to sok" ;-)
Pamiętam o ujemnym skutku trzymania "farfocli" w balonie - dlatego pytałem kiedy najlepiej je zlać.

Moim zdaniem malina w kawałkach w miodzie = cała malina w miodzie, więc nie przykładam się do bardziej szczegółowego opisu. Zwłaszcza, że temat nie dotyczy stricte malin tylko podpowiedzi nt. powolnej fermentacji :)
Na przyszłość postaram się bardziej precyzować ;)

Tak jak pisałem wcześniej - czekam do końca weekendu i dam znać o postępach.

Pozdrawiam i życzę słońca
Trzymanie farfocli można porównać do fermentacji w miazdze, w zależności od owocu krócej lub dłużej. Ja swojego tarniniaka fermentowałem 4 tyg razem z owcami a później owocki trafiły do kombinowanego portwajnu z głogiem i dzika różą . Im wcześniej dokonasz restartu tym większe szanse na prawidłowe ukończenie fermentacji. Moj wiśniak po 12 dniach jest juz na 10blg i ochoczo pracuje dalej
:D pozdrawiam
Stron: 1 2