Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Woda do wyrobu wina
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich,

Dotąd zawsze przyrządzałem wino z wody przegotowanej. Czy ktoś próbował zrobić wino z wody mineralnej lub źródlanej, takiej jakie można kupić w sklepie w dużych, 5 litrowych pojemnikach? Chciałbym zrobić tak przy najbliższym nastawianiu wina, żeby nie było konieczności gotowania wody.

Piotrek
Może być jak najbardziej. Ja mam dobrą wodę w kranie to tylko przegotowuje tak jak Ty. Kiedyś było na forum o wpływie minerałów na wino, raczej nie kupuj mocno mineralizowanej.
Ja w 2013r zrobiłem wino z czerwonej porzeczki na wodzie kupnej z biedronki.
Wszystko wyszło ok z tym tylko,że około roku wino to odgazowywało się.Czytałem na forum,że to nie ma wpływu na gaz w winie,ale wszystkie inne robię na wodzie przegotowanej i nie mam problemu z gazem.
Od kilku lat używam wyłącznie wody źródlanej z Kauflanda i nie mam żadnych problemów z odgazowywaniem itp.
Dziękuję za odpowiedzi. Nastawiłem już używając wody źródlanej (nie mineralnej).

Piotrek
Ja natomiast na kranówie jadę i problemów nie miałem nigdy, u mnie jest po prostu woda dobra, więc jeśli się ma w kranie dobrą wodę szkoda kombinować z kupowaniem źródlanej.
Uważam że to bardzo ważny temat. Woda wodzie nie równa.
Co do wina z winogron wody lepiej nie dodawać, ale jak kwasy za duże trzeba. Do pozostałych owoców wody zaczynam dodawać jak najmniej.
Mieszam mniej więcej po połowie, przegotowaną i wystudzoną kranówę z w. min. Żywiec Zdrój.
Od dłuższego czasu nie kupuję już żadnych wód źródlanych, mineralnych w butelkach. Moja kranówa (ze studni głębinowych) jest lepszej jakości jak te wody. Sanepid i Zwik robili badania. Wyniki były pozytywne. A woda źródlana sprzedawana w Biedronce to ta sama co w kranach na działce moich kuzynów pod Łodzią ( z tego samego odwiertu)























Chcesz powiedzieć że woda w butelce ze sklepu nie jest badana i do bezpośredniego spożycia dopuszczają jakiś syf?

Jak ktoś lubi gotowanie i studzenie to jego sprawa. Mi się to już dawno znudziło.

(20-07-2015, 09:15)Frank1 napisał(a): [ -> ]Chcesz powiedzieć że woda w butelce ze sklepu nie jest badana i do bezpośredniego spożycia dopuszczają jakiś syf?
Czy ja gdzieś tak napisałem?:eyes:
Napisałem tylko, że były analizy porównawcze. Pod względem zawartości minerałów i mikroelementów a także jakości biologicznej kranówa wypadała tak samo a nawet w niektórych elementach lepiej.
Swego czasu ostro nadawali na Żywca, ale ja lubię ta wodę.
Nie w każdym mieście kranówa jest smaczna.
W np. naszej stolicy mi niestety nie smakuje :) Osobiście w tym przypadku bym jej nie używał do wina.

Oddzielną sprawą jest pH wody,
gotowanie podwyższa pH,
tu można coś poczytać:
http://kimjestem.pl/ph-wody/
Do wyrobu wina, piwa, nalewek, picia itp używam nieprzegotowanej wody z kranu:)
Tutaj jest o wodzie z kranu.

EDIT
Piotrek, wartość merytoryczna załączonego przez Ciebie artykułu jest delikatnie mówiąc do :tylek:
Ja za każdym razem gotuję kranówę. Po co ryzykować z surową, jak można mieć pewność, że nic już w niej nie ma.

Próbował ktoś dodać wodę demineralizowaną(jak do samochodu) do wina? Jak efekty?
(21-07-2015, 10:01)grzechu napisał(a): [ -> ]Ja za każdym razem gotuję kranówę. Po co ryzykować z surową, jak można mieć pewność, że nic już w niej nie ma.

Próbował ktoś dodać wodę demineralizowaną(jak do samochodu) do wina? Jak efekty?

A co ma niby być??? Obcy???
Jak masz coś w wodzie to natychmiast powiadom sanepid.
Z wodą demineralizowaną to już pojechałeś po bandzie:niewiem: Proponuję byś się napił takiej wody. Smaczna?
Ja się boję chloru w kranówie i jej nie używam do celów winiarskich. Płacę 1,5 zł za 5 litrów w markecie i mam pewne.
A alkoholu w winie się nie boisz? Bardziej szkodliwy od chloru w wodzie. Aż tak dużą dawkę chloru masz w wodzie z kranu?
Nie wiem ile mam ale mam. A w wodzie z marketu chloru nie mam.
(20-07-2015, 15:39)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]...
Piotrek, wartość merytoryczna załączonego przez Ciebie artykułu jest delikatnie mówiąc do :tylek:
Tego to nie rozumiem, jaśniej proszę.
Wg mnie ta Twoja strona Krzysztof jest do :tylek: :jezor: Konkretów tam nie ma żadnych, tylko reklamy knajp.
Mi chodziło o gotowanie i podwyższanie pH.
Swoją drogą ja gotować będę i nie przestanę, nie ufam jednak temu co leci z kranu i to nie o chlor chodzi ;)
Myślę, że ciekawą alternatywą dla wody mineralnej może być używanie dzbanków do filtrowania wody. Zakupiłem takowy jakiś czas temu i jestem z niego bardzo zadowolony. Różnica w wodzie jest zauważalna, zarówno pod względem smaku (woda lepiej smakuje) jak i wizualnie (brak białych osadów w garnkach i dzbanku, herbata po zaparzeniu jest klarowna wcześniej widoczny był osad). Zdjęcie nie moje, ale obrazuje, o co chodzi:

[attachment=20826]

Ja kupiłem taki dzbanek w promocji w jednym z marketów. Za dzbanek z filtrem pozwalającym przefiltrować 200l wody zapłaciłem 25zł. Koszt nowego wkładu do takiego dzbanka to około 10zł. Zatem koszt jest niewielki. Filtry używane w tego typu dzbankach są filtrami węglowymi i usuwają z wody chlor (100%), fenol (99%), pestycydy (99%), metale ciężkie (99%), produkty ropopochodne (95%) oraz obniżają nadmierną twardość wody.

Do tego dostępne są różnego rodzaju filtru np. filtr do normalnej wody, filtr do bardzo twardej wody, filtr wzbogacający wodę w magnez, filtry alkalizujące itp., ale filtry "wzbogacające" to już bardziej do picia niż do produkcji wina :lol: Do win nadają się te zwykłe filtry które tylko usuwają zbędne rzeczy nie dodając nic od siebie :fajka: