Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: miazga w balonie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam.Nowicjusz pyta;
Robiąc wino jakiekolwiek ważę owoce dodaje pożywke odpowiednie drożdze odpowiednią ilośc wody z cukrem i te pogniecione owoce z tym wszystkim wlewam do balona i sobie bulka :-)
czy tak nie można???
chodzi mi o to czy lepiej kilka dni w naczyniu fermentacyjnym potem odcedzic i sam sok dać do balona a te owoce wyrzucic?
To przećwicz sobie wyciąganie owoców z balona.:D
bardziej obrazowo :-)
Mam we wiaderku 6 kg agrestu (biały i czerwony) 1,5 kg białej pozeczki i 1 kg truskawek wszystko od dwóch dni zmiażdzone dodałem tam pektopol do szybkiego uzyskania soku,wskazaną ilośc drożdzy i pożywke mieszam co jakiś czas i jest to wszystko ładnie przykryte cukru tam narazie nie dałem.
Do tego obliczyłem że dodam syrop składający się z 2,5 litra wody + 2kg cukru i za 5dni drugą taką samą porcje (czyli w sumie 4 kg cukru i 5 l wody) zeby uzyskać jakieś 15 % alk
Balon zdezynfekowany wrzątkiem wrzuciłbym to wszystko do niego sok byłby na dole a owoce u góry i by sobie bulkało.
Czy lepiej będzie wybrac owoce z wiaderka wycisnąc i wlać do balonu sam soczek i wtedy dolac syrop w dwóch porcjach.
Bardziej obrazowo. Wyciąganie owoców z balona po fermentacji jest bardzo upierdliwe. Po to stosuje się pojemniki fermentacyjne na fermentację burzliwą a na cichą do balona. Oczywiście jak masz czas i chęci możesz dać od razu do balona ale i tak po pewnym czasie będziesz musiał oddzielić owoce.
(21-07-2015, 14:43)vanKlomp napisał(a): [ -> ]To przećwicz sobie wyciąganie owoców z balona.:D
Szczerze powiem Ci że w tamtym roku robiłem z czeresni i miazge z ze wszystkim wrzuciłem do balona jak przestało bulkac za pomocą węzyka wyssałem sok zgromadzony na dole potem w balonie została mokra miazga którą z łatwością przelałem do wiaderka i odcedziłem (sitko pieluszka)
Wiem że nie jest zbyt fajnie ale czy tak można robić wino mi to z czereśni wyszło bombowe.
chcę właśnie zrobić dokładnie wg przepisu czy mój skład na agrestowe jast w miare dobry ???
miazga jest z drożdzami i pożywka od 48 godzin we wiaderku czy mam tam dodać syrop (woda z cukrem)???
jak długo ma to być w tym wiaderku???

(21-07-2015, 14:49)vanKlomp napisał(a): [ -> ]Bardziej obrazowo. Wyciąganie owoców z balona po fermentacji jest bardzo upierdliwe. Po to stosuje się pojemniki fermentacyjne na fermentację burzliwą a na cichą do balona. Oczywiście jak masz czas i chęci możesz dać od razu do balona ale i tak po pewnym czasie będziesz musiał oddzielić owoce.
Bardzo Ci dziękuje o to właśnie mi chodziło czy tak można :-)
ile ma trwac ta burzliwa fermentacja i czy mam tam wlac przygotowany syrop z cukrem czy dopiero do balona .Pozdro

Uwaga! Nie pisz posta pod postem. Nie stosowanie się do Regulaminu Forum będzie skutkowało kasowaniem postów bez ostrzeżenia.
Dobra dziękuje koledze VanKlomp.
Widzę ze na jakieś porady czy coś od innych winiarzy muszę poczekac do przyszłego roku serdeczne bóg zapłac.
Uważam że tak wycisne z owoców wszystko co się da tzw max :-)Wrąbałem wszystko do balona bulka co dwie sekundy nowe agrestowe.Obok stoją dwa po 25 l miesięczne czereśniowo -porzeczkowo zwolniły sporo po dwa bulki na minute kocham to bulgotanie i ten zapaszek dziś spie w garażu muzyka dla uszu.Mam problem inny no ale pewnie i tak nikt mi nie odpowie do przyszłego roku :-)
jest ciepło w garażu za dnia było około 36 a w nocy spada nawet do 20 (blaszak) tu trzymam baloniki
w piwnicy mam około 20 stopni troszke za chłodno na fermentacje
w domu średnio przy tych upałach 27 no ale tu odpada bo żonka burzy
Czy skoki temperatury w dzien max 36 noc 20 skrajnie mają negatywny wpływ na winko
(21-07-2015, 22:13)esio11 napisał(a): [ -> ]Dobra dziękuje koledze VanKlomp.
Widzę ze na jakieś porady czy coś od innych winiarzy muszę poczekac do przyszłego roku serdeczne bóg zapłac.
Uważam że tak wycisne z owoców wszystko co się da tzw max :-)Wrąbałem wszystko do balona bulka co dwie sekundy nowe agrestowe.Obok stoją dwa po 25 l miesięczne czereśniowo -porzeczkowo zwolniły sporo po dwa bulki na minute kocham to bulgotanie i ten zapaszek dziś spie w garażu muzyka dla uszu.Mam problem inny no ale pewnie i tak nikt mi nie odpowie do przyszłego roku :-)
jest ciepło w garażu za dnia było około 36 a w nocy spada nawet do 20 (blaszak) tu trzymam baloniki
w piwnicy mam około 20 stopni troszke za chłodno na fermentacje
w domu średnio przy tych upałach 27 no ale tu odpada bo żonka burzy
Czy skoki temperatury w dzien max 36 noc 20 skrajnie mają negatywny wpływ na winko
Masz odpowiedź w 15 minut:)
Garaż blaszak to zły pomysł- 36 trochę za wysoko na fermentację i do tego duże wahania w ciągu doby - ryzyko zatrzymania fermentacji.
Chałupa? Może ewentualnie być ale po co? Skoro masz piwnicę i idealną temperaturę do fermentacji! Sam obecnie trzymam w piwnicy wiśnię z czarną porzeczką w temp. 21 stopni bo w mieszkaniu prawie 30 i spokojnie sobie pracuje.
Dziękuje :-)Przeniosłem do piwnicy bo jest 10 godz a w garażu 38 stopni w piwnicy jest teraz idealnie 23 stopniaki:sloik: