Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Problem z zatrzymaniem fermentacji
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Moje wino czereśniowo-truskawkowe celuje w 16 %
drożdże: AROMATIC WINE COMPLEX 18% do 50 l

skład:
start 1.07.2015
24kg czereśni z pestkami
3.5kg truskawek
2l wody i 1 kg cukru
po przetrzymaniu w plastikowym pojemniku fementacyjnym z dodatkiem pektopolu po 4 dniach, po dokładnym wyciśnięciu daje mi 19.5 l czystego soku o zawartości cukru 10 BLG.
5.07.2015 dodałem 4l wody i 3.5 kg cukru co dało mi 25,5l nastawu o wartości 20 BLG
po 4rech dniach burzliwej fermentacji wino przestało pracować odczyt 0 BLG ( nie sądziłem że tak szybko drożdże zjedzą cały cukier- moja wina)
na następny dzień dodałem 4kg cukru do poziomu 16 BLG. Fermentacja ruszyła całkiem nieźle po około 3 dniach.
28.07 - fermentacja zanikła.
Postanowiłem zlać wino z nad osadu ( z samego soku zrobiło mi się 5 litrów osadu) wino muszę przelać do mniejszego 20 l balonu bo wydaje mi się że w balonie 25l jest teraz za dużo wolnego miejsca.
Problem tkwi w tym że odczyt BLG - 13 - czyli od około 10.07 przez niecałe 20 dni drożdże zjadły 3 BLG i fermentacja ucichła całkowicie. Wino smakuję całkiem dobrze ale jest trochę za słodkie.
Co mam dalej robić? Według obliczeń wino powinno mieć ok 13% alkoholu ( nie wiem czy dobrze to oszacowałem) wiec ewentualny restart mógłby się nie udać? Może dolać do pełnego balonu wody ok 4L przez co obniże %-towość wina i spróbować restartu, albo poprostu zlać do 20l balonu i zostawić i cieszyć się słodkim 13% winem :). Jakie błędy popełniłem oprócz tego że doprowadziłem do całkowitego spadku cukru w początkowej fazie ?
Proszę o pomoc kolegów winiarzy.
Dolej trochę wody. Daj nową MD, tylko niech będzie dobra. Postaw w ciepłym miejscu. Zamieszaj. Może pomoże.
Grzegorz jaką matkę drożdżową? Przecież tam już są procenty. Trzeba zrobić restart na bayanusach.
Panowie mam drożdże Bayanus G-995 10 gr i pożywkę Activit 10 gr.
Biorę pod uwagę takie zabieg tylko ile wq. was dodać wody oraz czy konieczne jest hartowanie tych drożdży przed dodaniem bayanusów
Mea culpa. VanKlomp masz rację, chodziło mi o bayanusy. Mam dziś pustkę w głowie. Czasem myślę jedno, piszę drugie, słowa mi uciekaj?

PS. VanKlomp na avatarze masz Renne z allo allo? Korzystam z telefonu i nie widzę dokładnie.

Edycja:
2litry chyba starczą. Musi być miejsce w balonie. Nigdy nie korzystałem z bayanusów, nie wiem jak się je robi. Daj trochę(tylko trochę) tamtego wina.
jak wygląda sprawa z hartowaniem Bayanusów g995 - są to drożdże aktywne czas uwadniania 20min w temp 30 stopni?
Czy wystarczy dodać pożywkę do wina i wlać uwodnione drożdże?
Wystarczy. Do pojemniczka ciepłą wodę, trochę soku/wina i szczyptę pożywki(opcjonalnie). 20-30min i wszystko do balona. Zamieszaj czymś. Rurka z wodą, zakorkować i koniec.
szkwar w linku, który podałem masz całą procedurę dodawania Twoich bayanusów. Przeczytaj dokładnie i rób tak jak tam napisano.
Dzięki. Zrobię ok. 1l MD sposobem stopniowego dodawania wina\\soku do uwodnionych bayanusów.
Kolejny litr płynu to będzie sama woda ciepła, którą dodam do balonu przed dodaniem pożywki i 1l przygotowanej MD (w celu obniżenia mocy wina i podwyższenia temperatury nastawu tak, żeby dolane drożdże pracowały przynajmniej na początku w w wyższej temperaturze). Czas pokaże jak zachowa się moje winko :)
Ja polecam restarty robić na sokach :D Nawet jabłkowy z biedry będzie ok, zwłaszcza, że czereśnie jakoś kwaśnością nie grzeszą, a lepiej trochę go mieć.
w moim winie nie korygowałem kwasowości, ponieważ nie posiadam kwasomierza. ten temat jest mi na razie obcy
Napisz jaki będzie efekt. Najlepiej wstaw zdjęcie.
czy po nieudanym restarcie powinienem zlać wino znad opadniętych drożdży i spróbować jeszcze raz czy mogę to zrobić bez zlewania?
Możesz bez zlewania. Tylko dobrze zahartuj drożdże.
Dopiero za drugim podejściem udało mi się ruszyć fermentację. Co prawda nie ma szału bo ok 2-3 bulknięcia na 1 min ale zawsze.
Za pierwszym razem popełniłem błąd w uwadnianiu drożdży, nie wiem dlaczego, ale na odwrocie opakowania pisze żeby uwadniać drożdże w temp. ok 25 stopni. Za drugim razem utrzymywałem temperaturę między 30-35 stopni i drożdże wyprodukowały bardzo duża pianę. Następnie przez około półtorej godziny dodawałem co 15 min. ok 125 ml winna które wcześniej rozcięczyłem z 13 Blg na 11. Po ok. 4 godzinach wlałem pracującą matkę do balonu.
Mam kolejny problem z moim winem mianowicie za bardzo zaszalałem z wodą (dodałem 2.5L) i wino wyraźnie zmieniło smak. Przedtem było słodkie i czuć było owoce bardzo dobrze. Teraz niestety smak nie jest już taki pełny i wyrazisty. Co proponujecie? jak można uratować smak?
Myślałem o dodaniu rodzynek tylko nie wiem ile jak na ok 23-4 litry wina, ewentualnie jakąś przyprawę do smaku?
Winko coraz ładniej pracuje, ewidentnie widać że Bayanusy się rozkręcają, dołożyłem według uznania 0.5kg rodzynek sułtańskich. Zastanawiam się jeszcze nad szczypta jakiś przypraw do smaku
Jak chcesz przyprawy, to: laska wanilii, kora cynamonowa, czarny pieprz, ziele angielskie, goździki, itp. itd.
Jeśli już się uparłeś to dodaj pieprz(chyba nie zmieni smku). Czereśnie i truskawki same w sobie są dobre.
Może nie chodzi o to że się uparłem, ale chce trochę poeksperymentować, pobawić się tym winem. Z drugiej strony nie chce tego robić bez zastanowienia, dlatego pytam na forum ludzi, który się znają na temacie. Ja jestem początkującym winiarzem i każde nowe doświadczenie procentuje
W małych ilościach mieszaj z przyprawami. Najlepiej zaposuj jaka przyprawa i ile jej było. Najważniejsze, żebyć dawał całe przyprawy, jak dodasz sproszkowane, to będziesz miał problemy z klarowaniem.
@szkwar - czy to jest twoje pierwsze wino ?, bo jeśli tak , to radził bym narazie skupić na zrobieniu porządnego wina bez kombinacji.

Lech
To nie jest moje pierwsze wino. Robiłem już z jabłek, winogron, śliwki i malin. Jednak można potraktować to wino jako pierwsze które staram się podejść do tematu poważnie i chce zrobić coś naprawdę ciekawego co będzie nadawało się do zabutelkowania. Do tej pory to wszystkie winka znikały bardzo szybko :), a ze śliwek niestety nie było zbyt ciekawe....
To zrób jak pisałem. Do malych gąsiorków dodaj przyprawy i wlej wino. Jeśli chcesz to z przypraw możesz zrobić napar i wlać do gąsiorków zamiast przypraw.
Lub po prostu przefermentuj wino do końca i jak uznasz, że dalej czegoś w nim brakuje dopiero wtedy dodasz przypraw.
Spróbuje dofermentować do końca, winko fajnie idzie po restarcie, jak się otworzy korek i przystawi ucho do balonu to słychać przyjemny odgłos bayanusów wcinających cukier ( mi to przypomina trzaskanie lodu). Jak na razie dodałem 0.7 kg rodzynek, po miesiącu pozbędę się ich i zobaczymy co dalej w winkiem zrobić :):tancze:
Witam
Jak pisze Jan Cieślak w książce to rodzynki powinny być zmiażdżone i, sparzone na 24h i, dopiero daje się do winka. Do czarnej porzeczki można dodać TARNIÓWKĘ 1/P./10/Litrów wina, jest lepszy aromat(tak samo sparzyć-jak rodzynki. ;)

Pozdr..Gliwice

Eugen
Stron: 1 2