Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Przepis na wino a'la Madeira
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam Szanownych Użytkowników,

Po dłuższej przerwie zaglądam na forum... z pytaniem.
Po kilku latach wyrobu win śliwkowych (nadal je robię), kilku winach rodzynkowych (pyszności) naszła mnie myśl, by w domowych warunkach spróbować zrobić wino które będzie zbliżone do słynnej Madeiry (malvasia bądź Bual). Kiedyś na tym forum pisałem, że jedno z moich win śliwkowych (rocznik 2010) wyszło podobne, jednak był to zapewne przypadek i "winiarskie szczęście" , a nie konkretny przepis, a właśnie takiego szukam. Szukam przepisu na wino, które swym smakiem, zapachem etc. będzie zbliżone max. do Madeiry. Czy ktoś z Forumowiczów może podzielić się takowym??? Dodam, że doczytałem, jakoby agrestowe można coś niecoś upodobnić, ale mnie interesuje konkretny spis. Myślę, że warto poświęcić trochę czasu, by takie cacko wytworzyć.
Z góry dziękuję.

Pelikan1987

P.S. Za miesiąc biorę się za tegoroczne śliwkowe na węgierkach
P.S.S. W przypadku braku owoców w sadzie (w tym roku mam ich zdecydowanie mniej), zrobię rodzynkowe :-)
Maderyzacja, to w zasadzie długotrwałe podgrzewanie wina do 40-50*C.
Zrób mocne, ekstraktywne, słodkie wino śliwkowe, po sklarowaniu wystaw na słońce (w gorące miejsce) na parę miesięcy.
Tyle teorii, a w praktyce może być ciężej, w naszych warunkach klimatycznych może być za mało słońca i trzeba by się uciekać do ogrzewania zewnętrznego, lub zrobić wino w tym roku, a maderyzować w przyszłym.
Tak, wiem że w trakcie procesu produkcyjnego wino jest poddawane przez pewien czas procesowi "estufagem" (z portug. estufa czyli strych, poddasze), gdzie to pod dachami w ciepłych pomieszczeniach w dębowych beczkach wygrzewa się wino stając znaną Madeirą. Wzmocnienie procentami (max. do 22) i lata czekania z uwzględnieniem zawartości cukru etc. Ja to wszystko znam i trochę flaszek z Madeirą obróciłem ;-) Mnie interesuje przepis na wino, które byłoby zbliżone do Bual, bądź słodszej wersji Malvasia. Wyczytałem, że można upodobnić agrestowe, ale co, jak i z czym - nie znalazłem. Ponoć wino z dzikiej róży odpowiednio zrobione nabiera cech tego wyspiarskiego wina. Jeżeli komuś na forum jest bliski ten temat, to proszę o podzielenie się swoim doświadczeniem.
Acha! Oczywiście nie mówię tutaj o próbie zrobienia Madeiry domowej na bazie winogron szczepu Malvasia, czy Tinta Negra Mole, które w naszych warunkach klimatycznych nie miałyby szans dać dobrego surowca do produkcji.
O! Właśnie znalazłem na old.wino.org.pl w zakładce przepisy szczegółowe , że wino ze suszonej dzikiej róży zrobione jako słodkie i mocne, posiada cechy wina południowego. Czyli potwierdza się wcześniejsza teza, że dzika róża daje wino madeirowopodobne :-)
Zatem zabieram się za zgłębianie wiedzy na temat wina z tego surowca, a już widzę, że na forum sporo info na tenże temat.
Pozdrawiam :spoko: