Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Zach-pom - Winnica Cisowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
LATO 2017 (Białe 2016 - brąz, zawiązki, ogławianie)

Sprawdziłem krzewy. Jest czysto.

Gdybym miał winnicę w Czechach, a mam w Hanowerze, prysnął bym Shavitem. To taki środek na MRz i MP. Szkoda, że go nie mam...
A tak z ciekawości zapytam, w jakim stężeniu stosują ten Shavit w Czechach?
Dla winorośli 0,2%
Krzewy - po powrocie z Gostomi - przeglądnięte i powkładane pomiędzy druty.
Jest parę miejsc, które wyglądają na nekrozę - wysuszenie grzybni, a skoro tak to OK. Jeżeli się mylę, to jeszcze lepiej...
Maciek, gratulacje za wygraną w konkursie w winach różowych :-)
Które to wino było (w/g informacji białe czy różowe)?
Dziękuję.
Ja Tobie też gratuluję siedemdziesięciu siedmiu punktów. To też bardzo wysoko i Twoje wino było bardzo dobre. Próbowałem więc wiem!
Oczywiście, gratulacje także dla kol Castelman za osiemdziesiąt cztery punkty i dla Dziadka za konkursowego Muskata i za te które nie były wystawiane...

To moje, w kategorii różowych, to było wino o nazwie "Białe 2016". Na zdjęciach, w temacie, widać dlaczego: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid361032
No pięknie! Również GRATULACJE!!! To oficjlane wyniki czy poczta pantoflowa, bo nigdzie nie widzę zestawienia...:)
Moje miało (jak dla mnie) problem z klarownością, było dobre, ale lekko opalizujące. Spodziewałem się, że przez to przepadnie.
Myślałem, że czerwone dostaną lepsze noty, a tutaj na odwrót, czerwone słabo... :-)
Narc, oficjalne wyniki są już na winogrona.org. U nas też będą ale trzeba poczekać.

Zbyszek, nie przypominam sobie problemu Twojego wina związanego z klarownością.
Z jakich odmian było Twoje Rose?
Moje było Rondo.
Zbiór 10.10
Owocowanie z pąków zapasowych po przymrozku 22.04
2,5 kg na krzew
21 Brix, kwas 7,9 g/l

PS. Pamiętasz dyskusje o poziomie kwasów? Dla mnie 7,9 g/l to za dużo na czerowne, na różowe wytrawne w sam raz :-)
No proszę Rondo, po owocowaniu z zapasu. Super.

Podczas konkursu nie wiadomo, które wino jest czyje. W tym wypadku, odpowiedź otrzymasz jedynie, czytając arkusze ocen.

Podczas panelu, równowaga w Twoim winie mi odpowiadała. Odpowiadała mi też w moim białym, a przecież tam było tylko 7 g/l kwasów i kilkanaście cukru. Innych uwag i opinii nie pamiętam.
Może trochę wcześnie na takie zakupy ale lepiej wcześniej niż za późno... Wreszcie będę mógł zrobić kilka pomiarów bez wyparzania i suszenia pipet...
https://photos.google.com/share/AF1QipNZ...FNVUZnUVZ3
Chloroza wciąż trwa. Jeden krzew, od którego się zaczęło https://photos.google.com/share/AF1QipOI...kwNFRUdjlR  i drugi częściowo, teraz wyglądają tak:

[attachment=26228] Z bliska:  [attachment=26229]

Pozostałe krzewy czyste, zielone i zdrowe.
Po kilku opryskach i nawożeniu doglebowym Floramix (magnez i żelazo), żółknięcie (na dwóch krzewach) nie postępuje w jakimś zastraszającym tempie ale i nie cofa się... Na dwóch obok (środek pierwszego zdjęcia), z jednym/dwoma liśćmi z przebarwieniami, gdzie stosowałem dolistnie i doglebowo Astvit, sytuacja wydaje się być opanowana.


Po przeanalizowaniu zdjęć i opisu zmian na liściach http://www.winnicaprzybylowka.pl/176,Nie...lisci.html zacząłem zastanawiać się czy to jednak, być może... niedobór Azotu. Na jednym krzewie zastosowałem więc Microfert https://photos.google.com/share/AF1QipOp...swV2xpVEVR z dużą dawką Azotu. Czas pokaże...

Nekrozę - żółknięcie liści, w tym przypadku, można by podzielić na cztery fazy:

Faza I - pierwsze objawy (lekkie przebarwienia)
[attachment=26230]

Faza II - nerwy zielone, żółknięcie (postępujące od brzegów)
[attachment=26231]

Faza III - zawijanie liści i częściowe zasychanie brzegów
[attachment=26232]

Faza IV - zasychanie blaszki liścia
[attachment=26233]

Pewnie będzie i faza piąta - zaschnięcie całego liścia...

Ale co tam te dwa krzewy... Moja Ada zrobiła sałatkę o nazwie "Popołudniowe smaki" https://photos.google.com/share/AF1QipPo...dlQzNJUU5R. Do sałatki; degustacja Pinot Gris - wyborne (butelka pękła migiem), piwo pszeniczne, a potem niespodzianka od Drajli - próbki nalewek.

Nalewka DR i Dereń z Kardamonem. Obie przepyszne, wysublimowane i doskonale zharmonizowane.
DR - bardzo aromatyczna i gładka, w nosie (chyba) orzechy i na koniec lekka, przyjemna goryczka (choć goryczki nie lubię...).
DzK - w nosie ciekawa kwasowość, na języku oszałamiająca gładkość z cierpkością, a wszystko razem... z intrygującą (także) kwasowością pobudzającą zmysły.
Mam wrażenie, że któraś z nich albo obie zadziałały kojąco na przejedzenie, w stylu Jegermeister. Gdybym miał wybrać, wybrałbym Dereń z Kardamonem.
Drajla dziękuję!
Są już zawiązki owoców https://photos.google.com/share/AF1QipMW...g4Yngta0ZR

Sadzonki mają się dobrze https://photos.google.com/share/AF1QipMu...Z0dDdXdElB

Niebawem (ale... najlepiej jak najpóźniej) przyjdzie czas na ogławianie:

[attachment=26242] [attachment=26243]

Ciągle... pada. Lekko lecz... cały dzień. Wszystko wsiąka i ziemia sucha. Z małą przerwą dzisiaj.
Za chwilę... chyba, czas na drugi oprysk zapobiegawczy...
Praktycznie cały tydzień padało. Bodajże w środę, ulewa spowodowała zalanie piwnicy - woda ze studzienki deszczowej cofnęła się do drenażu i przeniknęła do środka przez przyszłą - tymczasowo zamkniętą deskami - bramę garażową. Musiałem wykopać trzymetrowy dół i zamknąć na stałe odpływ drenażu...

Z powodu opadów nie mogłem zrobić oprysku chemią, a jest już 22 dni po ostatnim. Eksperyment z zabiegami posunął się więc o krok dalej niż planowałem... Liście czyste.
Prysnąłem dzisiaj Alkalinem i Floramixem. Może w środę się uda...
Widzisz bo nie wolno podłączać drenażu do studzienki deszczowych a już karane śmierci a jest podłączenie ich do kanalizacji :) Musisz zabezpieczyć drenaż czy inne odwodnienie zaworem zwrotnym.
https://www.google.pl/search?q=zaw%C3%B3...74&bih=494
Uuu, to gruba akcja była... Ręcznie kopałeś?

Ja mam odwodnienie z garażu (piwnicy) wpięte bezpośrednio do studni - ale jak do tej pory wody gruntowe nie były wyżej niż 5 m pod ziemią.
Zawór zwrotny założyłem już wcześniej, na kanalizie po pierwszym zalaniu. Nie spodziewałem się, że z deszczówki też woda może się tak cofnąć... Gdyby nie ta brama garażowa, pewnie nigdy bym się nie dowiedział... Teraz zamknięte i będzie spokój.

Kopałem ręcznie. Całe szczęście to była "tylko" zasypka piaskowa, pomiędzy ścianą piwnicy, a "ścianą" wykopu. U mnie też wody gruntowe są nisko ale rura deszczowni, tylko 20 cm poniżej fundamentów. Wczoraj sąsiad przyszedł i powiedział, że tego dnia napadało mu 40cm do wiadra...
Dzisiaj pierwsze ogławianie:
https://photos.google.com/share/AF1QipPL...cxREw1RVdB
https://photos.google.com/share/AF1QipMf...ZON0JxSnRB
Troszkę ponad ostatnimi drutami - tam jest miejsce na rozwój pasierbów i ewentualne pole do popisu dla MRz...

Jagody są już wielkości groszku.
Pinot Noir
https://photos.google.com/share/AF1QipMW...g4Yngta0ZR
Zweigelt:
[attachment=26357]

Dzisiaj też, drugi oprysk zapobiegawczy.
- 2017 07 05 BBCH 73(groszek)--(Mp, MRz, SzP)
Oczywiście takie są założenia z zapobieganiem... przy eksperymentalnym wydłużaniu, czasu pomiędzy zabiegami u mnie. Dwadzieścia pięć dni od ostatniego, może oznaczać, że tenże był... zapobiegawczy lub interwencyjny. Cztery dni pokażą, jaki był...

Wczoraj dotarł medal za Białe 2016. Oprawiłem go w grona:

[attachment=26355]

Cóż... dobre wino to także lub przede wszystkim... powtarzalność. Spróbuję w tym sezonie...
Gratuluję. Moja przygoda z wyrobem wina dopiero przede mną i jestem pełen obaw.
Dziękuję.
Dolnoslonzok, nie ma się czego obawiać - wystarczą dobre parametry i wino robi się same!


Usunąłem dzisiaj liście poniżej gron. Troszkę wcześniej - poprzednio robiłem to w drugiej połowie lipca (w zeszłym roku 22 07). Przyznam, że inspiracją do tego eksperymentu były posty kol. Piotr77. Drugi przyczynek, to mnogość i wielkość dolnych liści w tym roku.

- Na Zweigelt, zostawiłem po jednym gronie na latorośli.
- Na Pinot Noir, zostawiłem na razie po dwa grona na latorośli.

[attachment=26358]

Relaks po pracy, związany z usuwaniem i kilka spostrzeżeń:
- Na znakomitej większości latorośli, są grona. Na 60% podwójne.
- Praktycznie, w tym roku, nie ma trzecich gron = lekkie przeciążenie w zeszłym (tak sądzę...).
- Latorośle PN i Zw z pąków przynasadowych mają zwykle, tylko jedno grono i mizerne...
- Powyżej trzech latorośli z jednego miejsca krzewienia = słabe grona (przestrzelone), na każdej.
- Grona na PN serii GM są na 3-tym i 4-tym węźle (licząc z przynasadowym).
- Grona na PN serii 105 Super są na 4-tym i 5-tym węźle.
- Grona na ZW są na 4-tym i 5-tym węźle.
- W wielu przypadkach, tam gdzie są grona, po drugiej stronie latorośli - przy liściu - rosną pasierby. To tak jakby... roślina chciała dodatkowo "dożywić" grona. Ponadto, owe pasierby to w większości, dwa/trzy liście z "zahamowanym" stożkiem wzrostu. Zdarzały się dłuższe - te skróciłem.
- Zwróciłem uwagę na "jakby" dodatkowe odnogi, na początku grona - szczególnie na PN. Na nich właśnie, było jeszcze kwitnienie - usunąłem. W zeszłym roku, efekt nieusunięcia - podczas veraison - wyglądał tak:

[attachment=26359]
W poniedziałek, w mojej mansardzie, wieczór wołowych steków + Dornfelder 2014.

[attachment=26377]

Steki to wiadomo... trzy minuty i bajka. Skonsumowałem cztery sztuki.
Natomiast wino... Myślę, że zyskało w piwnicy. Mimo to dalej sądzę, że trochę za duża kwasowość ale reszta nawet ciekawa. Nic wielkiego ale do mięsa, w sam raz.
Istotne dla mnie jest, że dobrze się trzyma...
Nie ma to jak dobry kawał mięcha... o dobrym winie nie wspominając. :)
Pada...
Pada...
Pada...
Czysto...
Śmiało i radośnie stwerdzam, że 75% mamy równiusieńko identycznie...! :fajka: