Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Zach-pom - Winnica Cisowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zabawa zabawą, ale doświadczenia też przybędzie...

Czy w Twoim Hibernalu, wyczuwasz kocie siki, mokrą ścierkę czy np. sierść, świeżo wykąpanego psa w Odrze? :) - no, napisz coś więcej.

P.S. Na Święta Wielkanocne będzie jak "ulał"

Pozdrawiam 
Piotr
W mrożonkach zawsze coś jest...;)
Słyszałem i czytałem o tych kocich sikach w Hibernalu ale u siebie, nic takiego nie wyczułem. Jak dotąd także, nie wyczuwałem nic podobnego, w Hiberanalach Turnau.
Jak na razie, jest to przyjemne i dobrze zapowiadające się młode wino, z odpowiednią - moim zdaniem - kwasowością. Jutro zapewne będę siarkował i za tydzień, spróbuję drugi raz. Może "dobrze zapowiadające" się to przesada, bowiem z tak małą ilością, nie będę się pieścił. Tym bardziej zresztą, że dwóch krzewów, z których są owoce... już nie ma.
Dzień po siarkowaniu, zabutelkuję i nie wiem czy dotrwa do Wielkanocy, bo dobre jest i ładnie pachnie.
No, tak, Dobre a Mało... Odwieczny problem filozofów i Winiarzy :)

Wiesz, biorąc pod uwagę Twoje "ciągotki" do drobnych butelek, to sobie myślę, że z małymi ilościami, pieścić to się już nauczyłeś :) 
Daj znać po kolejnym razie.

Pozdrawiam
Piotr
Małe buteleczki czy duże butelki i szybkie butelkowanie przy małych ilościach wina, to najlepszy sposób na jego zabezpieczenie, na krótki czas. Tak... powiedzmy, można się pieścić do czerwca... Może chwilę dłużej... Inną sprawą było, że małe buteleczki, pomogły mi w krótkim czasie, podjąć decyzję o tegorocznych nasadzeniach i ograniczeniu odmian.

Nie mówię, że maluchów, w przyszłości nie będzie. Ciekawie - właśnie do czerwca - jest je otwierać, degustować i oceniać jak wino się zmienia. Bez potrzeby pobierania z butli i powodowania niebezpieczeństwa zakażenia... No i jeszcze spumante... Jednak w przyszłości, w miarę przybywania ilości, dojrzewanie będzie tak jak się należy - w butlach. Zeszłoroczne Różowe RDC 2017 i Różowe PZP 2017 tak sobie właśnie stoją...
Z przyczyn czasowo-przestrzennych II zlanie nastąpiło dopiero dzisiaj.
Piro 0,06 x 1,5l = 0,09g
(waga z dwoma miejscami po przecinku - daje radę...)

Pięć buteleczek plus jedna połówka nie siarkowana:

[attachment=27379]

Dwie buteleczki, po prawej - nierówno się nalało - zagapiłem się. Gapa ze mnie...
Klarowność OK:

[attachment=27380]

Jak widać, wino jeszcze się odgazowuje.
Zero kocich sików.
Jak na owoce zebrane wcześniej (okazuje się, że "niby wcześniej") i nawet... mrożone - jest super. Tak więc Piotr, oczywiście zabawa, zabawą ale nauka...
Nie śmiem nawet sugerować, aby tak z jedna buteleczka z zawartością, zachowała się do spotkania :)
Kolor czysty i nawet przyjemny aromat wyczuwam przez telefon!

Pozdrawiam
Piotr
Twoja sugestia, jest dla mnie rozkazem!
Z nadzieją, to dziwna sprawa - jedni mówią tak, inni inaczej... Prawdziwej mocy, jednak w Wierze nam szukać.
Dzięki Maciek, i do rychłego zobaczenia - jeszcze wiele rzeczy czeka nas do omówienia.

Pozdrawiam 
Piotr
A w winnicy Turnau, grona jeszcze wiszą:
https://web.facebook.com/winnicaturnau/?...VnY8MTWNpQ
Pewnie dzisiaj będą zbierać...
Polują na lodowe, ( ilościowo ) wiele nie zaryzykowali.
Ale, co to za zima, że do -8 stopni u Ciebie, przy połowie lutego jeszcze nie doszło?

Szacuję,  że obecne "mrozy", będą największymi tej zimy - niebawem tzw. zimowe cięcie.

Pozdrawiam 
Piotr
Masz rację. Podobnie i mnie się wydaję. Najzimniejsza noc tej zimy to z niedzieli na poniedziałek, gdy temperatura spadła do -9, -10st. C. Zostawiłem 10 Rieslingów do cięcia zimowego. Może w weekend będę ciął.
Wykrakałeś... Przez trzy kolejne noce, zapowiadają u mnie -8C.
Koty zrobiły sobie WC na moich czterech kopczykach. Musiałem dzisiaj poprawiać. Pytanie brzmi - kiedy je rozkopały...

U mnie, cięcie będzie na przełomie lutego i marca. Wstępne cięcie robiłem po opadnięciu liści.
09.02.2017 06:05 -11oC najzimniejsza noc tej zimy odnotowana na Winnicy Zielonej.
U mnie też. Teraz już będzie tylko cieplej! Tak piszą...

Swoją drogą, to z tą pogodą wszystko jest constans. Tu ubędzie ale... tam przybędzie. Normalnie są u mnie zwykle, dwa tygodnie mrozów -10C, czasami dochodzące do -20C, a nawet do -30C (bodajże 2012) ale w dzień i w nocy. W tym roku natomiast, poniżej zera jest tylko w nocy ale za to, w dłuższym okresie czasu... Ot co!
Powyższe spostrzeżenia, przy założeniu oczywiście, że nie będzie... inaczej. Hihihiii.
Zmiany klimatyczne, czy pogodowe najlepiej ukażą parametry naszych pociech. Mam nadzieje, że majowych nie będzie...
Przedwczoraj mroziło od Renu przez walońską części Belgi, Szampanie i Dolinę Loary do nawet nieco ponad -12 st. C. Maćku, u nas to minimalna temperatura jest przez jedną styczniową noc. Np. w 2012 lub 2013 było to ca. -20,-21st. C, w kolejnych latach : 2014 : -15, 2015 : -10, 2016 podobnie, 2017: -15,-16. Przypomnę gwoli ścisłości, dotychczasowe minimum to z niedzieli na poniedziałek : -9,-10 st. C. Całodobowy mróz tej zimy był u nas tylko raz.
W miniony weekend, nastąpiła degustacja porównawcza, dotychczasowych produkcji.

Sobota - dzień pierwszy - białe i różowe. Wygrało PZP, następnie RDC i Hibernal.
[attachment=27451]

RDC (coś nie tak z klarownością - źle zdekantowane albo ruszyło):
[attachment=27452]

PZP:
[attachment=27453]

Hibernal:
[attachment=27454]

Niedziela - dzień drugi - czerwone. Wygrało Cuvee 2016. Cuvee 2015 - słabo, bardzo słabo...
https://photos.google.com/album/AF1QipPG...fHOnygAxJO

W ogólnej klasyfikacji, najlepsze PZP 2017 lub Cuvee2016... Nie mogę się zdecydować...
W znacznym stopniu dokonałeś tzw. degustacji pionowej, w której porównuje się wina podobnego typu, z różnych roczników, ale od tego samego winiarza.

Fakt, ustaliłeś hierarchię, ale znając Ciebie, zapewne wycignąłeś jakieś wnioski... :)


Pozdrawiam 
Piotr
Nie zastanawiaj się więc za długo...Spakuj próbki do Strzałkowa,kiperzy zdecydują...;)
Wnioski są proste - VV wygrywa!
Jakkolwiek, wymagające zabiegów i troski, a jednak w perspektywie czasu i zdarzeń - est the best.

Oczywiście Regent, w części tatowej, jest i pozostaje. Oraz, gdyby była możliwość, także Solaris. Ale nie ma...
Mi też tak się wydaje, że VV lepsza :)

U siebie mam posadzonych 15% mieszańców dla bezpieczeństwa. Pozostałe to VV - liczę, że z czasem, uda mi się u nich zbudować znacznie wyższą odporność. Daję sobie na to ok. 7 lat. Jeżeli plan nie wypali ( a na to się nie zanosi ), to wybiorę najlepszego z posiadanych mieszańców, rozkorzenię i "podmienię".

Pozdrawiam 
Piotr
Zdecydowanie!

Nie należy jednak oczywiście, w żadnym wypadku, dezawuować możliwości mieszańców! Też biorę pod uwagę taką opcję. Jednak... nie ze względu na odporność, a z tytułu... powtarzalności.
W Białe 2016, postawiłem sobie, wysoką poprzeczkę. Ciekawe czy... lub kiedy... uda się powtórzyć.

Co do "budowania wyższej odporności" VV - boję się, że wątpię. Może raczej, w stronę... jakichś ekologicznych działań i środków...
Degustowałem kilkanaście świetnych win z mieszańców, w dodatku, kilka z nich z Polskich winnic.

Odnośnie "opcji" - mamy różne siedliska, więc i inne priorytety.

Białe 2016 było i już ( raczej ) nie ma, więc o nim zapomnij i stwórz jeszcze lepsze wino! :)

W sprawie budowania wyższej odporności VV dodam, że pomimo tak trudnego 2017r ( bardzo duża presja patogenów ), jestem podbudowany, zarówno widocznym postępem, jak i użyciem, w sposób wystarczający, środków ekologicznych. 
Oczywiście, był to rok, który wymagał częstych oprysków. Dla skuteczności, najważniejszy był odpowiedni moment oprysku.

W tym roku, dla dalszego wzmacniania odporności, zaaplikuję winoroślom pewną "serię kuracyjną", która rozpocznie się od ok. 10.05 i potrwa 3 tygodnie - ale o tym napiszę, jak nadejdzie czas i dla porządku, w swoim wątku.

Pozdrawiam 
Piotr
Cieszę się Piotr i Maciek, że nie potępiacie mieszańców! Tak jak mowa wyżej,można trafić na bardzo dobre wino z tychże odmian, nawet z Polskiej winnicy! Mnie cieszy przede wszystkim wieloznaczeniowość, nie tylko w kwestii samej nazwy "mieszaniec", ale również i tu wielki szacunek dla twórców hybryd, wieloodmianowość i możliwości uprawcze!
Rozumiem, że w dużej mierze zależy to od siedliska i tu pęłna zgoda!
Na dowód i przykład o co mi dokładnie chodzi, zamieszczam fotkę znanej Wam białej odmiany Solaris.
[attachment=27463]

[attachment=27464]

Tak więc, gdy czas i finanse pozwolą, będę inwestował w w/w odmiany, zresztą nie tylko białe..! 
Miłego weekendu Winoogrodnicy! :D