Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Zach-pom - Winnica Cisowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
A to dopiero koniec marza...ło matko!
U mnie też na niektórych krzewach wełna.
Co zauważyłem...nie wiem czy to przypadek i okaże się pewnie w późniejszym czasie.
A więc,cienkie lub średniej grubości ramię,oczywiście to nie reguła,daje już wełniste pąki,to samo na royat.
[attachment=31506] , [attachment=31507]

Natomiast na ramieniu o dużej średnicy,pąki jeszcze praktycznie w łusce!
Czy to przypadek? Nie wiem.Co myślicie?
Dodam,że to Solaris,tym bardziej ciekawe...
[attachment=31508]

Gdyby tak było,to moż warto by takie "grubasy" kosztem ilości latorośli hodować...
Włodku, chyba jest to jak w przypadku krzewów z większą ilością starego drewna, które później startują?
Michał,no niby tak ale dlatego też jest w tym porównaniu przykład ze starym drewnem i ramieniem stałym, ciętym royatem.Na nim też szybciej wychodzą.
Zobaczymy co będzie ze startem zielonego...
Do czwartki minusowe temperatury.Byle nie za niskie...!
Tylko to i tak dopiero marzec...;(
Te różnice w starcie pąków to raczej kwestia odmianowa. U mnie Zweigelt już w wełnie, a Pinot Noir nabrzmiewa pod łuskami. Zwykle taka rozbieżność ne przekracza tygodnia czasu. Jedynie w zeszłym roku było równo.
Wygląda na to, że ostatnie przymrozki spowodowały wyrównanie rozbieżności. Pinot Noir pomimo zimna poszedł lekko do przodu, choć może nie tak bardzo jak w zeszłym roku. Natomiast Zweigelt i Chardonnay równie lekko... spowolniły.

[attachment=31553]  [attachment=31554]

Tak czy siak, degustacja ostatniej buteleczki ZPS 2019, podczas pierwszego słonecznego grilla się odbyła.
U mnie Pinot Noir nieco opóźniony do Twojego, ale za to Chardonnay bardziej zaawansowany, Maćku. No i te czerwone wino to niezła rzecz. W marcu ZbyszekT dał mi swoje cuvee Rondo/Regen/ Roesler. Coś niesamowitego. Teraz wyobrażam sobie i Twoje wino, a jak już pisałem, to mnie zachęciło do własnych prób winifikacyjnych z czerwonymi odmianami.
(06-04-2020, 00:10)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]Tak czy siak, degustacja ostatniej buteleczki ZPS 2019, podczas pierwszego słonecznego grilla się odbyła.

I to jest wielka zaleta mieszkania w domu... Możesz wyjść na ogródek, grila zrobić. A jak jeszcze winnica jest przy domu - to czego chcieć więcej :pijemy:
Koronawirus nam nie straszny.
Zbyszek, zgadza się!
Ja na przykład, już usnąłem wszystkie chwasty z trawnika...

Michał, czerwone warto oj warto! Jak się z VV uda, to jest rewelacja!
Tak jest!
Skrawek działki zawsze daje poczucie wolności...w tym momencie to skarb!!! :)

A'propos PNP,u mnie jakby się nie spieszył...
[attachment=31555]

Natomiast, Solaris gdzieniegdzie pąki wełniste.
[attachment=31556]
Hej Narc, a jak tam papryka? Ja jakiś czas temu przerzedziłem ale chyba znowu robi się gęsto w doniczkach... Zastanawiam się aktualnie, kiedy można przenieść do gruntu. Myślę, że dopiero pod koniec maja...

Dzisiaj w Szczecinie ponad dwadzieścia stopni. Upał. Prawdziwy upał!
Powoli zaczynam odkurzać folię namiocikową i system grzewczy, w postaci przedłużaczy i żarówek...

Za chwilę sadzonki przybędą...
Macieju,papryczki ostrej mam kilkanaście sadzonek.
Wybrałem najostrzejsze.Z nimi taki problem,że nie ma komu jeść.
Zrobiłem z części fajną pastę,taką rozrobioną sporo,cebulą,pomidorami,dla mnie byla ok- już nie ma...;)
W tym roku, do uprawy dochodzi słodka papryka i pomidorki koktajlowe...
Żółte i czerwone:
[attachment=31571]


Twoje to już giganty!
Piękne papryki macie, Koledzy. Dopiero wysiałem, bo w tym roku nie będzie gdzie kupić sadzonek.
Piękne są i rzeczywiście u mnie spore ale nie wiem... czy nie za wcześnie wysiałem.

W każdym razie... sadzonki wczoraj dotarły i po 24h kwarantanny już się moczą. Jutro sadzenie.

Kilka dni ciepła i Zweigelt pęka, a PN już w wełnie.

PS. A propos krótkiego cięcia... Podobnie jak na zdjęciach, wszędzie sporo pąków przynasadowych. Ciekawe oczywiście, jak będzie z kwiatostanami...
Zweigelt widzę, że oszalał u Ciebie. U mnie wczoraj Pinot Blanc wszedł w fazę BBCH05.
No i to szaleństwo mi się niezbyt podoba...

Dzisiaj minus jeden nad ranem. Dokładnie tego samego dziesiątego dnia kwietnia, jak w zeszłym roku.
No to u mnie w zeszlym roku bylo -8...Więc jestem dobrej myśli!
Podobnie i u nas z lekkim przymrozkiem nad ranem.. no i dobrze!
Oby tak dalej! Byle margines się nie powiekszał...;)
Za chwilę Zweigelt, raczej żadnego minusa już nie wytrzyma. Prognozują znowu coś koło zera we wtorek, jeżeli się nie zmieni, w poniedziałek zrobię namiociki nad tą odmianą. PN na razie w wełnie.
Posadzone.

Wesołych Świąt Wielkanocnych.
Zmieniają prognozy,zatem może nie będzie tak źle . U mnie miało być -2, a już podają między 0 a +1 we wtorek, a w środę -1. Miałem rozkładać ogniska, ale się wstrzymam.
Wesołych Świąt, Macieju. Zdrowia!
U mnie wczoraj -3,3st.C.
Dziś ciut cieolej ale też poniżej zera,oczywiście nad ranem...
Od wtorku znowu coś ma przymrozić.
Nie jest źle!
No to spora różnica - u mnie wczoraj plus trzy, a dzisiaj plus pięć. W ciągu dnia, to chyba było ponad dwadzieścia stopni... Masakra!

W ogródku od wczoraj, nowy nabytek - truskawka pnąca. Podobno ma owocować od lipca do mrozów. No... zobaczymy.
Nie wiem jak sprawdzacie temperaturę.
U mnie to termometr z czujnikiem zewnętrznym i pamięcią najniższej temperatury dobowej.
Czujnik sprawdzony po zeszłorocznych przymrozkach,nie ma podstaw mu nie ufać.
Tak przynajmniej wiem,jaka temperatura jest i jaka była.
Często bywa i czyta się czasem..."zapowiadali na plusie"...;)
Nie liczę na prognozę pogody,ona zawsze uogólnia...ale pobudza wyobraźnię,przynajmniej powinna.

Ano sporo przymroziło,jednak jeszcze mogło.
Przy tych pąkach zakłada się do ok -5.
Gorzej będzie za tydzień...

Wracając do płaczu łozy.Swenson płakał po cięciu lutowym,najwcześniej ze wszystkich.Jego pąki na dziś najbardziej w tyle...
Ja mam stację pogodową. Mogę sprawdzać na bieżąco oraz trendy. Mam też wbity w ziemię, ok 70 cm nad ziemią, ogrodowy termometr elektroniczny. Parametry z tego ziemnego sprawdzam na kamerze. Prognoza pogody jest dla naiwnych. Znajomy meteorolog powiedział mi, że pogodę bardzo dokładnie można przewidzieć na 24 godz. przed. Na 72 godz z dość dużym prawdopodobieństwem. Wszystko inne to "wróżenie z fusów". Kolejny problem to odległość naszej posiadłości od stacji skąd zbierane są dane. W mojej stopce jest link do danych online z mojej stacji meteo.
Sprawdzanie temperatury to jedno, natomiast przedsięwzięcie odpowiednich działań do inna.. inszość.

Krótko mówiąc;
- Zweigelt w tej fazie, przykryłem namiocikami.
- PN uznałem, że nie potrzeba.

Efekty będą, dopiero po zawiązaniu owoców...
Temperaturę mierzę dwoma termometrami. Jeden jest na 2m, drugi na 5 cm nad gruntem. Czasami sprawdzam tym z auta. Co najważniejsze, wskazania mam jak w stacji meteo Uniwersytetu Przyrodniczego, gdzie mają termometry w klatkach na 2m i 5 cm. Byłem kiedyś z dziećmi w stacji meteo IMGW we Wro, gdzie pracuje mąż koleżanki ze szkoły. Mimo techniki termometry w klatkach na 2 m i na cm to podstawa pomiarów. :)
Zweigelt u Ciebie , Maćku, doprawdy wymaga leczenia na wyrywność. ;)
Mam podobną sytuację. Stacja meteorologiczna jest niedaleko i jej wskazania się sprawdzają.

Hihihiii. Jedyny sposób leczenia, jaki przychodzi mi na myśl to przesadzenie w pole za miasto...