Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Zach-pom - Winnica Cisowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dokarmiałem takimi środkami.

Dokładnych terminów nie ma sensu podawać, bowiem z pewnością, powinny być uzależnione od terroir. Ja zaczynam od fazy BBCH 17...

Pozdrowienia z wyprawy na rybki.
Połów udany?
Jedynie kilka leszczy. Zero Sandaczy - czyli słabo... ale przyjemny odpoczynek był!

Pinot Noir - BBCH 71 (zawiązki),
Zweigelt - BBCH 71 (zawiązki),
Chardonnay - BBCH 71 (zawiązki),
Johanniter - BBCH 20 (dziesięć liści),
Regent - BBCH 65 (pełnia kwitnienia).
Krótko mówiąc, jeżeli chodzi o VV - piękna korelacja!

Wczoraj SNL, przed zapowiadanymi opadami. Zapowiedzi niestety się sprawdziły - kropi cały dzień...

Patio pięknie rośnie. Podobnie jak papryka.
Odrobinę osypywania, pomimo zeszłorocznego zabiegu Bormax-em jednak wystąpiło;
- jeden (tylko jeden...) krzew Pinot Noir, osypanie w 80%,
- pozostałe Pinot Noir minimalnie, około 5%
- Zweigelt, zero.
W obliczu takiego rozwoju zdarzeń tę przypadłość - w odniesieniu do zeszłego sezonu - należałoby uznać za możliwą do zniwelowania i raczej niezależną od przebiegu pogody; przymrozki marcowo/kwietniowe, tudzież... zimna wiosna. Tak sądzę...

Zmieniając temat... Dwumetrowe ramię, na dwumetrowym pniu (odmiana Zweigelt) nad altaną i... zero pasierbów. Fajna sprawa, jeżeli chodzi o pasierby i o ogławianie...

Tymczasem... Jest pierwsza czerwona papryka!
Macieju, do gruntu nie przesadzasz papryki?
Czy myślisz, ze za osypywanie się kwiatostanów możliwe są mrozy z końca marca? Maj u mnie odpada, bo -1 nie uszkodził ich. Pozostaje zimna wiosna, jak pisał dr Mazurek, no i właśnie pytanie o marzec? Kwiecień z typowymi przymrozkammi do -3 też dorzucił tu swoje, bo winorośl miała koniec fazy wełnistej.
U mnie też na kazdej z odmian występuje osypywanie.Nie jest jakieś wielkie ale jest.Troche smuci.

Co do papryki,to u mnie kiepsko...ale pomidorki idą ładnie!

[attachment=33201]

Dwa już zjedzone! Pycha! ;)
Michał, nie przesadzam, ponieważ u mnie w gruncie słabo sobie radzi. No i... gruntu mało - znakomitą większość mojego areału zajęły krzewy! Papryka nie ma nic przeciwko i mówi, że dobrze czuje się na podeście. Tak na marginesie; wczoraj przesadziłem ją do nowych doniczek (takich jak na zdjęciu wcześniej), z systemem nawadniania. Super sprawa! Teraz podlewanie do dziurki w dolnej części i ziemia jest pięknie wilgotna na poziomie korzeni.

Hmm... Czy jest możliwe, że za osypywanie się kwiatostanów odpowiedzialne są mrozy z końca marca, kwietniowe ochłodzenie i zimna wiosna? Wszystko razem i każde z osobna? Myślę, że tak. Natomiast... gdybyś spytał, jakie jest prawdopodobieństwo u mnie, że jeden krzew osypie się prawie całkowicie, a reszta minimalnie - odpowiedział bym, że jednak... nikłe. W przypadku moich PN, optuję jednak w kierunku niedoborów. Związanych być może, z brakiem opadów w fazie kwitnienia...

Włodek, nie ma co się smucić. Myślę, że zabieg Bormax-em w przyszłym roku, trzeba będzie wykonać także... wczesną wiosną.
U mnie rosną pomidorki koktajlowe.

Dzisiaj ogławianie na PN i Zw. Podobny termin jak w zeszłym roku tyle, że w fazie zawiązków.
No to powodzenia w uprawie papryki. Moja będzie dopiero przesadzana do gruntu. Za to ogórków w gruncie sporo (Cornichon de Paris) i zaczynają kwitnąć. Wczoraj dostały lecytynę na mączniaki, bo pryskałem też brzoskwinie i nektaryny.
Co do winorośli, to u mnie stawiam na przyczyny osypywania się i zasychania kwiatostanów- deszcz w fazie kwitnienia, zimny maj, no i roztocza są tu głównymi winowajcami. Nie mogę zgrać zdjęć z telefonu. Dzisiaj zrobię nowe, może złapię szkodniki.
No, i zaczynamy wakacje. Jeszcze tylko dzisiaj rozdanie świadectw. :)
Hmm... Chyba czas na analizę...

Gdybym miał rozpatrywać osypywanie tylko na podstawie swojego terroir... w latach kiedy miałem deszcz w fazie kwitnienia, osypywanie kwiatostanów nie występowało. Z kolei... w poprzednim roku i w tym, kiedy opadów brak, to zjawisko daje się zauważyć w mniejszym lub w większym stopniu. W stosunku do zeszłego sezonu, udało mi się je zniwelować - dzięki zabiegowi Bormax-em do minimum. U Włodka, z tego co wiem - skutek podobny...

Jednakże Ty Michał, teraz piszesz, że u Ciebie pada (w fazie kwitnienia) i też masz osypywanie...
Maćku, u mnie dni słoneczne, bez opadu są wyjątkiem. Wczoraj poranek i dzień słoneczny, upalny, a o 20 od zachodu nadciągnęły szybko chmury i burze i dolnośląskie alerty pogodowe na FB w akcji. Dzisiaj powtórka- poranek słoneczny, dzień będzie upalny, a wieczorem straszą w Radiu Wrocław burzami i deszczem. Lilak wypuścił drugie kwiatostany z dzikich odrostów i wszystkie zaschnięte w te deszczową aurę. W czerwcu nie padało tylko parę dni z rzędu. Trudno, raz na 10 lat taka aura jest wpisana w ryzyko winiarskiego zawodu.
P.S.
Macieju, widziałem, ze powstało Stowarzyszenie Winiarzy Pomorza Zachodniego z Kojderem, Turnauem, winnicą "Zodiak" i paroma innymi uprawami. Fajna rzecz.
Ja przyznaję nie mam pojęcia..!!!
Oprysk Borem,fakt robiłem ale przyczyną do tego,były małe jagody w gronach i tu zrozumiałem i zresztą jest o tym napisane,że Bor ma wpływ na wielkość jagód(między innymi).
W zeszłym roku ani Johanitter ani PNP nie osypywały się praktycznie w ogóle.
W tym roku,wszystko się osypuje,mniej czy więcej ale jednak.

Na to pewnie wpływ ma wiele czynników.

Żeby wyjaśnić problem z ewentualnymi niedoborami,trzeba by dać liscie czy kwiaty do badania i tyle.

Czy wpływ na osypywanie mają:
1. Przymrozki
2. Chłodna wiosna
3. Susza
4. Deszcz
5. Patogeny

W każdym przypadku,może być inaczej.

Nic nie wyluczam i niczego nie jestem pewien.

Mam na dziś grona Solarisa,Pnp i Johanittera osypane całkiem
ale i nie osypane w ogóle...

Dziwny rok...
...Zapomniałem o jednym i chyba bardzo istotnym elemecie układanki...
Kroczę po swej winniczce i myślę,rozkminiam i przypominam sobie...i prawdopodobnie mam tzn.nie napisałem tego wcześniej ale mowa już o tym była.

Przeciążenie krzewów w poprzednim roku...
U mnie to jednak jest widoczne!
Np: szpaler Johanittera i krzewy po 2.2 kg/szt w zeszłym roku,te zdrowe oczywiście!
Na nich występuje osypywanie.
Reszta szpaleru, gdzie było raptem po kilka gron i jeszcze dopadła je CzZg dziś nie osypują się...

To samo z PNP.Jak na tą odmianę było dużo gron w zeszłym roku,dziś osypują się.
Solaris również,tam gdzie było mało,dziś jest dobrze...

No i co jeszcze ważne,przecież siła przymrozków w zeszłym roku,przynajmniej u mnie,była wyższa jak w tym!
Aktualnie - jak sądzę - o przeciążeniu u mnie, nie może być mowy... Jak do tej pory bowiem, nie więcej niż dziesięć gron na krzew. Latorośli również dziesięć, czyli standard w przypadku młodziaków do pięciu lat.

Ponadto jeszcze jeden przyczynek... Kwestia odmiany; Zweigelt nie ma tej przypadłości, natomiast w przypadku Pinot Noir, po jesiennym zabiegu, jest o niebo lepiej!
Z Roslerem jest u mnie jak u Ciebie z Zweigelt,nie osypuje.

Tak więc,zostaje obserwacja i traktowanie krzewów tylko i wyłącznie w odniesieniu do swojej uprawy i swojego terroir.
Odnośnie osypywania...

Primo - szkoda, że nie kumam po czesku.
Tyle jednak co jest jasne to;
- Peronospóra... Mączniak Rzekomy,
- Botrytída - pleseň sivá... Szara Pleśń.

Secundo - rola makro i mikro elementów;
- niedobór potasu...  "kwitnienie przebiega wadliwie, zawiązki jagód osypują się masowo"
- niedobór boru... "kwiatostany mogą w całości zasychać lub zrzucać tylko część kwiatów"
- niedobór molibdenu... "wadliwy przebieg kwitnienia (osypywanie kwiatów i zawiązków)"
Dzięki, Macieju. Z czeskim sobie jakoś poradzę . Nadajnik na Pradziadzie i Ślęży emitowały od lat 70. czeskie programy na CT 1 i CT2, na których się wychowaliśmy (Krtek, Rumcajs, Arabela w oryginale ;) ).
A tak serio, to chyba mam tu dużą kompilację czynników. Azot, chłód i deszcz, niedobory. I roztocze. Taki rok.
Skoro tak... Hmm... Jeśli będziesz miał czas i ochotę, byłbym niezmiernie wdzięczny za kilka słów, z tego co wyczytałeś.
Jasne.
Przetłumaczone automatycznie:
 
Pierwsze zdanie w kolejnej karcie jest powtórzeniem ostatniego z poprzedniej. +/- 

Prościej się nie dało...

[attachment=33229] , [attachment=33230]
[attachment=33231] ,[attachment=33232]
[attachment=33233] , [attachment=33234]
[attachment=33235]
Dzięki Narc!
Widać, że ten artykuł Galati optuje raczej... w stronę przyczyn związanych z MRz i SzP oraz nie znanych mi szkodników...
Groszek na Pinot Noir i Zweigelt.

Dzisiaj drugie ogławianie i prześwietlanie krzewów.

W obliczu fazy groszku mogę już podsumować osypywanie;
- Zweigelt, generalnie minimalnie... Ciekawostka to jeden siedmiolatek gdzie w pierwszej części ramienia Royat jest 50%, a w drugiej 1 %.
- Pinot Noir, generalnie 20%. Są jednak grona 50% i 90%...
Macieju to przymrozek, czy raczej zimny i mokry okres podczas kwitnienia spowodował u Ciebie osypywanie kwiatostanów?
U mnie widać niektóre szypułki czyste, zielone i bez jagód. Właśnie wczoraj skończyłem ogławiać i prześwietlać krzewy, wycinając niepotrzebne latorośle.
Sądzę, że orzekanie o przyczynach osypywania, bez badania liści to jak... wróżenie z fusów.
Należy zbadać liść w laboratorium? Pewne czynniki osypywania i pogody można jednak jakoś powiązać.
Powiązywaniem nic zmienisz... Dzięki badaniu liści i gleby, będziesz wiedział w zasadzie wszystko.

Intermag robi takie badania.