Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Zach-pom - Winnica Cisowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Trzeba będzie zrobić, ale chyba spróbuję na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wro.
Tak oto... plan z dojechaniem do zbiorów na siarce i miedzianie wziął w łeb.

Zoczyłem kilka jagód z MP na Zweigelt.
Natomiast w części winnicy PN - Regent, mały armagedon... Mączniak Prawdziwy na sporej ilości jagód oraz praktycznie, na wszystkich pasierbach.

Walka trwa...
Macieju, zaopatrz się w Limocide, choć stosuje się go tylko do fazy BBCH57- https://agrecol.pl/produkt/limocide/ . Węglan potasu zostaje i siarka.
(08-07-2020, 23:06)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]Tak oto... plan z dojechaniem do zbiorów na siarce i miedzianie wziął w łeb.

Zoczyłem kilka jagód z MP na Zweigelt.
Natomiast w części winnicy PN - Regent, mały armagedon... Mączniak Prawdziwy na sporej ilości jagód oraz praktycznie, na wszystkich pasierbach.

Walka trwa...

Maciek, ja miałem w 2018 i 2019 sporą infekcję MP na gronach. Głównie na Seyval Blanc oraz Solaris. O dziwo Vinifery okazały się bardziej odporne na MP...

A u Ciebie masz objawy na Regencie czy na PN?
A co do planu oprysków siarką i miedzianem - mógłbyś napisać ile razy w tym roku pryskałeś i kiedy ostatnio?

Pytam, bo próbuję u siebie uniknąć takich infekcji. Muszę porównywać dane i wyciągać wnioski.... Cięzki temat...

Ja aktualnie jestem na urlopie, nie mam możliwości sprawdzenia winnicy. Mam nadzieję, że wszystko OK :-(

PS. Przy obecnym przebiegu pogody liczyłem, że MP nie będzie występował, bardziej MRz się obawiałem...
Maćku, w tym roku bez SNL przed/po kwitnieniu czy innych środków na MP poza siarką?

Pytam, ponieważ miewałem problemy z MP na liściach (i zbitych gronach, jak np. Regent) oraz MRz na liściach, ale to dopiero gdzieś koniec lipca/sierpień - trudno było zachować owoce do zbiorów.
W tym roku jadę ostro, żeby "zresetować" sezon i poprzednie zaniedbania terminów oprysków/zastosowanych środków względem niesprzyjających okoliczności.
Nie, nie. To nie tak.

Do tej pory dawałem;
05 05 2020 - BBCH 15 - Dithane (3g/l) + Siarkol (3g/l)
05 16 2020 - BBCH 16 - Dithane (3g/l) + Siarkol (3g/l)
05 19 2020 - BBCH 17 - Dithane (3g/l) + Siarkol (3g/l) (tak szybko bo padało)
06 02 2020 - BBCH 61 - Ridomil (3g/l) + Topsin (1,5ml/l) (przed kwitnieniem)
06 18 2020 - BBCH 71 - SNL - (po kwitnieniu)

Siarka + miedzian miały być przez cały lipiec... Taki był plan...

Niestety w poniedziałek 06 07 2020 znalazłem jedną jagodę z MP na Zweigelt i dlatego też najpierw, tegoż dnia dałem Shavit.
Ponieważ wczoraj znalazłem kolejną białą jagodę, także na ZW, poprawiłem siarką i miedzianem.
Dzisiaj czysto ale ponieważ (po raz pierwszy w tym roku...) lało cały dzień, dałem Alkalin na grona.
Jeżeli znajdę jeszcze jakiś nalot, wytoczę ciężkie działa w postaci ScoRev...
Nie mam bowiem najmniejszej ochoty, oglądać czegoś takiego.

Pinot Noir jest czysty.

Natomiast na Regent jest nieco inna bajka...
Kiedy w poniedziałek 06 07 2020 znalazłem jedną jagodę z MP na Zweigelt, Shavit oczywiście dałem także na Regent.
Wczoraj (po dwóch dniach...) okazało się, że mniej więcej połowa gron - w sporej ilości jagód - jest zainfekowana.
Tak też Zbyszku, przychylę się do Twojego spostrzeżenia, że być może VV mają jednak trochę większą odporność na tym etapie.

Piszesz, że - próbujesz u siebie, uniknąć takich infekcji... Ja też... Natomiast mój wniosek w tym momencie jest taki, że MP (przynajmniej u mnie...) musiał czaić się pomimo tego, że nie padało. Wystarczyło kilka kropel i... pokazał na co go stać. Jak na razie... na hybrydzie. Wydaje mi się także, iż czaił się w równym stopniu na moich VV, bowiem po zabiegu Shavit pojawiła się pewna ilość zaschnięć na liściach.

Co będzie dalej? Zobaczymy...

PaulCraft, moim zdaniem jazda na ostro po zaniedbaniach, to dobry kierunek.

Michał, skoro tak to Limocide sprawdzę raczej w przyszłym sezonie.
Maciek, powodzenia! :-)

Z moich wniosków, co też chyba potwierdza się u Ciebie być może:
U mnie infekcje MP występowały na gronach hybryd w znacznym stopniu, na VV zdarzały się pojedyncze jagody ale przy jednakowych opryskach VV były znacznie bardziej odporne. (Oprócz Dornfeldera może)

Infekcje w 2018 występowały po opryskach SNL.
2018 06 08 - SNL
2018 06 16 - infekcja na gronach Solarisa i kilka dni później Seyval Blanc

Także podejrzewam, że MP się uodparnia na Amistar.

Odchodzę od stosowania Amistaru / SNL.

W tym roku zastosowałem 3 x Siarkol w czerwcu oraz Topsin 2020 07 01
Topsin po kwitnieniu, jako ciężki środek na MP i SzP (oraz jedną dziwną chorobę na Roeslerze - pękanie latorośli)
I mam nadzieję że to będzie dobra strategia na MP w fazie groszku...
Zbyszku, jako SNL stosowałeś sam Amistar (Opti czy SC) czy z innymi środkami?
Co do pękania latorośli, chodzi o pękanie podłużne?
SNL = Amistar + Folpan

Co do pękania - podłużne pęknięcia "kory" na latoroślach. Mam to od 3 lat na Roeslerze...
Dla pewności mówimy o nekrozie (podłużne) czy antraknozie (owalne, elipsowate; ta widoczna też jako czarne, zaschnięte/zasuszone plamki na jagodach)?
Na nekrozę dr Mazurek poleca Switch, na antraknozę mankozeb (Ridomil, Dithane).

Mi ze 3 sąsiednie krzewy się z tym borykają, więc pewnie przeniosłem? Teraz dezynfekuję sekator po każdym cięciu.
PaulCraft, wydaje mi się, że mylisz plamy (nekrozę) z pęknięciami "kory", o których pisze Zbyszek... Natomiast "zasuszone plamki" na jagodach, to inna inszość - raczej... skutek działania wciornastek.

(10-07-2020, 08:41)Zbyszek T napisał(a): [ -> ]Infekcje w 2018 występowały po opryskach SNL.
2018 06 08 - SNL
2018 06 16 - infekcja na gronach Solarisa i kilka dni później Seyval Blanc

Rzeczywiście... chyba sporo za szybko.
Regent już czysty. Na części jagód, są ślady zaschniętej grzybni - te raczej nie dojrzeją.

Zielone zbiory;
Zweigelt (słabsze trzylatki) zostawiłem 1 grono/latorośl,
Zweigelt (trzylatki) zostawiłem 2 grona/latorośl,
Zweigelt (siedmiolatki) zostawiłem 2 grona/latorośl,
Regent (pięciolatki) z powodu MP zostawiłem 1 grono/latorośl,
Pinot Noir (trzylatki) (lekko osypane) zostawiłem 2 grona/latorośl,
Pinot Noir (trzylatki) (mocno osypane) z pewnością nie wymagają redukcji...
Powyższe zdjęcia stanowią także podsumowanie krótkiego cięcia. W znakomitej większości (także na Regent), udało mi się wyprowadzić owocujące latorośle z podstawy czopków.

W "ogródku", czyli w doniczkach;
czerwonej papryki coraz więcej,
drugie owocowanie truskawek,
pierwsze pomidorki koktajlowe,
mięta cytrynowa doskonała do Mohito. Dlaczego doskonała? Wiem, ponieważ co tylko urośnie to testuję...

W kwestii osypywania jeszcze.
Znalazłem artykuł, niepodpisany ale chyba doktorka. Więc jednak... jeżeli na niedobory nałoży się chłód i deszcze lub - tak jak u mnie w tym i poprzednim roku - susza, efekt może się potęgować.
Bardzo ładnie to wygląda,zwłaszcza ZG!
U mnie PNP również osypany.Coś będzie jednak dużo jagód jest znowy małych.
Fotki wrzucę jak podrosną grona.
Tak!
Zweigelt bardzo ładnie się zachowuje w moim siedlisku. Nie tylko w uprawie. Właśnie sprawdziłem... Dzisiaj bowiem, dokonałem trzeciego zlania PZS 2019. Zaraz po zlaniu, aromat trochę słaby, a w ustach dominujące wiśnie. Najważniejszy jednak - jak sądzę - jest piękny rubinowy kolor, który nie zmienił się ani na jotę od majowej degustacji! Świadczy to moim zdaniem, że raczej wszystko jest OK...

Wino pozostawione w kieliszku, po godzinie zdecydowanie zyskało na zapachu. Jeszcze więcej zyskało... po kilku godzinach! We wtorek butelkowanie...
Solidne łozy, a widzę, że osypywanie, jak u mnie. Artykuł "doktorka' przeczytam wieczorem. Macieju, u Ciebie nie było przymrozków?
Kolor wina wspaniały.
Miętę stosowałem w ubiegłym roku do szprycera. W tym jeszcze nie próbowałem.
Kolor super!
Dodawałeś płatków do fermentacji?
:pijemy: No i najlepszego!
Dzienks kolo.

Wczoraj butelkowanie. Oto... ostatnie korki z tej serii.
Piękny zestaw, Macieju. Może czas, abyś zaprojektował własne korki?
Maciek, czy masz doświadczenia z odmianą Seyval Blanc i z winem z jej owoców?
Michał, na własne korki przyjdzie czas...
Akuratny nie, nie mam. U mnie tylko Pinot Noir, Zweigelt, Regent, Chardonnay i Johanniter.

Sadzonki Johanniter ładnie rosną i zaczynają przekraczać półtora metra.

Problem MP opanowany ale gdzieniegdzie, pojawiło się pękanie jagód. Analizując te zdjęcia (w porównaniu do poniższych), zaczynam się zastanawiać czy tenże problem, przypadkiem nie jest związany również z niedoborem boru (osypywanie...), bowiem widoczny jest tu  dobrze - moim zdaniem - przypadek "kur i kurczaków"...

W większości jednak, na Pinot Noir i Zweigelt jest pięknie.

Nad altaną też zaczyna być, całkiem miły widok...
Ładnie, szczególnie piękne grona na pergoli. A gdzie jest Chardonnay?
Lajk!

Ładne Johanki!!!

Co do pękania jagód,u mnie też kilka się trafia,jednak mniej.
Dziwnie te jagody u Ciebie wyglądają,jakby je gradzik zaatakował lub słońce.
Mam nadzieję, że za dwa lata dadzą takie ładne grona jak u Ciebie...

Gradu nie było, a zaatakowane grona są także po zachodniej i północnej stronie szpalerów.

Charonnay rośnie sobie powoli.
Pierwszy test PZS 2019 po butelkowaniu. No! W końcu moja Ada się uśmiechnęła! Jest dużo lepiej z zapachem, niż było w butli. W ustach wiśnie i porzeczki.
Testowanie do Bolenia.