Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Budowa domu, winiarni, piwnicy na wino w Winnicy Cisowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Gratuluję dobrej organizacji pracy bez tego byłaby kupa nerwów i niedomówień. A tak z ciekawości - ile gruntu użytkowego masz poza domem? Życzę dużo sił i braku, bądź słabych bóli kręgosłupa i kolan :D
Okna, a także drzwi, ukażą się w odpowiednim momencie...

Ile metrów? Szczerze mówiąc nie pamiętam... Gdzieś tak dwieście. Kręgosłup i kolana, na razie dają radę.
Gratuluję Ci żony, że przy tak małej powierzchni pozwoliła Ci obsadzić wszystko winoroślą.
Mam takie nieodparte wrażenie, że już, wcześniej składałeś mi te gratulacje i ja wtedy odpisałem, że żona ma kuchnię i dom, ja ogródek, a wino pijemy razem. Tu dodam - do potraw przyrządzonych w kuchni. Wszystko się zazębia i musi współgrać... W każdym razie dziękuję.

Podbitka zrobiona

[attachment=24732]

Oświetlenie, wersja - LIGHT

[attachment=24733]

Oświetlenie, wersja - TARAS

[attachment=24734]

Oświetlenie, wersja - FULL

[attachment=24735]
Przygotowania do wstawienia okien i drzwi, czyli wypełnianie ścian zewnętrznych - rozpoczęte.
Na początek, kuchnia (półtora dnia - dwie ściany).

[attachment=24790]

[attachment=24791]

[attachment=24792]

[attachment=24793]
Okna zamontowane. Niezła ekipa; siedem godzin i po robocie.

[attachment=24812]
W zimowej szacie

[attachment=25132]

Parapety i rury spustowe na górze zrobione. Ważne, że z parapetami zdążyłem przed śniegiem.
Jest maszt i flaga - tu jest Polska!

Minimalna temperatura w środku to trzy 3 stopnie - nieźle. Myślałem, że będę musiał grzać. Nawet kupiłem butlę i palnik budowlany ale jak dotychczas używałem tylko kilka razy. No cóż, okazuje się, że w ciuchach roboczych 5 stopni - podczas pracy w pomieszczeniu zamkniętym - to już... za gorąco.
Zima powoli przemija - czas na elewację.
Najpierw parapety i obróbka okien - pianka:

[attachment=25370]
(do wykasowania później)


Maciek tak z ciekawości, bo co nie co się tym służbowo zajmuje.
Jaki typ ogrzewania chcesz zastosować? (Gaz, ekogroszek, pelet, pompa ciepła) Jaka metoda rozprowadzenia ciepła (podłogówka, grzejniki)? Jaki zamierzasz ogrzać CWU?
Brawa za flagę (i nie tylko ;))
Sabahtani, pompa ciepła i oczywiście ogrzewanie podłogowe. CWU też pompą i dodatkowo kolektorem słonecznym.

Tutaj rurki położone w piwnicy:
[attachment=25384]

Piotr_K, dziękuję.
Maciek, piwnicę będziesz grzał? To na jakieś specjalne potrzeby planujesz pomieszczenie przeznaczyć?

A na piętrze (rozumiem, drewniany strop) jak zabudujesz ogrzewanie? Jakiś system "na sucho"?
No to fajnie, że ekologicznie:)
Dobre sterownie do tego i masz święty spokój zimą.
Zbyszku, grzanie w piwnicy musowe - stół do bilarda będzie stał... No i co bym powiedział Poznaniakom jak przyjadą na zlot do Szczecina, że mają w winiarni... w zimnej piwnicy siedzieć?

Sabachtani, ekologicznie i ... tanio.
O sterowaniu na razie nie myślałem. Kocioł, który planuję, będzie miał dodatkowe "wejście" na grzałkę z elektrowni wiatrowej lub paneli. Natomiast co do kwestii współdziałania kolektora słonecznego - jeszcze nie wiem, nie zastanawiałem się... Może drugi kocioł, może jakaś pompa - no właśnie - z jakimś sterowaniem.
Jak masz wiedzę - podpowiedz proszę...
Maciek, wstawiasz PC powietrze-woda, za około 15 tyś. PLN + zbiornik CWU + montaż i zapominasz o temacie.
Zużycie energii na CWU przy 2-ce małych dzieci i długich odwiedzinach teściów mam teraz średnio 5 kWh/dzień.

Ja w piwnicy postawiłem na wino :-) Jest nieogrzewana i nieocieplona od dołu. W lato temperatura dochodzi prawie do 20*C (z otwartymi oknami), w zimie spada do 10*C.
Solary to dobra inwestycja na lato. Czasami dobrze działają wiosną i jesienią (w słoneczne dni). Sezon "solarowy" w Polsce mamy od Kwietnia do września. W resztę miesięcy praktycznie nie działają. Latem przy założeniach 2osoby dorosłe +2 dzieci, dwie płyty dadzą ci tyle ciepła, że wodę masz non stop ciepła/gorącą.
Na wyjście ze zbiornika CWU wypada dać zawór "szybki" przeciw-oparzeniowy który nie pozwoli pójść wodzie o wyższej temp. niż ustawiona na kran (zwykle daję się ograniczenie w przedziale 45-55 st). Przy zakładaniu instalacji wodnej warto pomyśleć o cyrkulacji CWU. (Czyli taka mała pompka która non stop utrzymuje ciepłą wodę tuż po otwarciu kranu).
Co do sterowania -> jak jesteś zainteresowany to prv.
Aktualna cena, która mam zaproponowaną za PC+zbiornik CWU+montaż (z podłączeniem także do ogrzewania podłogowego) to 20 tyś zł. Myślę, że rozsądnie.
Co do tego zaworu przeciw oparzeniowego - nic mi nie wiadomo. Natomiast wiem, że istotą sytemu, będzie to aby w kotle CWU nie było cieplejszej wody niż taka, która ma popłynąć z kranu. Czyli bez odkręcania zimnej przy myciu naczyń lub prysznicu. Oglądałem taki dom z taką instalacją - działa wyśmienicie i rachunki są małe. To wiem.

Znany mi jest też temat paneli słonecznych - solarów, które będą zasilać dodatkową 12V grzałkę w zbiorniku CWU. Zasilanie grzałki w pochmurne (zwykle wietrzne) dni może być wspomagane także przez elektrownię wiatrową - amerykanka (zrobiona domowym sposobem). Ta ostatnia oczywiście, do majsterkowania w drugiej kolejności.

Natomiast ostatnio wyczaiłem na YT jeszcze jedną opcję - kolektory słoneczne i to nawet takie - własnej roboty. O to właśnie pytałem wcześniej. Coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=XPwrCGU8IYI. Są także profesjonalne tyle, że drogie: https://www.realbud.com/pl/zestaw-solarn...oChXrw_wcB

Niestety takie kolektory wymagają osobnego kotła, a ja chciałbym je podłączyć do głównego. No i druga sprawa - kocioł główny będzie w piwnicy, a kolektory na dachu. Zastanawiam się więc jak to połączyć aby całość działała grawitacyjnie i była bezobsługowa. Krótko mówiąc; jeżeli kolektor nie dogrzeje wody w lecie, tak aby dogrzała to pompa bez przełączania jakichś zaworów...

Ot takie dywagacje podczas montażu elewacji...

Zbyszku, u mnie sala bilardowo-biesiadno-warsztatowa, winiarnia i piwnica na wino to będą trzy różne pomieszczenia. Zauważ, że ogrzewanie podłogowe prezentowane wcześniej jest podzielone na strefy. Piwnica na wino to na razie plany - do wykopania. Już pisałem kiedyś: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...938&page=2
Maciek, przy PC grzanie CWU wychodzi bardzo tanio. Solary, nawet robione samemu "ze złomu" to niepotrzebny wydatek, który się nie zwróci.
Maciek dużo chcesz wiedzieć.

Obecnie nie podłącza się solarów do kotła. Powinno się zrobić bufor do którego podłączasz wszystkie źródła ciepła, z bufora wyprowadzasz odbiorniki ciepła.
Przy solarach na dachu MUSISZ miecz pompę. Obecnie (zgodnie z derektywą UE) wszystkie pompy solarne muszą spełniać normę EuP (dyrektywę EuP), w skrócie to są pompy elektroniczne które na pierwszym biegu mają moc około 5W przy wydajności zbliżonej jak dawne pompy 75W.

CWU w zbiorniku MUSI być cieplejsza niż ta, którą chcesz mieć do mycia. Inaczej non stop musisz grzać wodę. Przy solarach nigdy nie uzyskasz stanu takiego, że temperatura w zbiorniku = temperatura potrzebna w kranie. Latem (w znanej instalacji solarnej) woda w zbiorniku CWU potrafi być nagrzana do 80st C.

PS. prywatnie nie polecam tego zestawu.
Zbyszek, tak przypuszczam - przy PC będzie tanio. Jednak, wiesz... lubię majsterkować.

Sabachtani, nie rozumiem czemu nie podłączyć solarów (paneli słonecznych?) do dodatkowej grzałki zbiornika CWU. Przecież taki system, z pewnością wspomoże PC. Przy słonecznej pogodzie, nawet - zastąpi...

Nawiasem mówiąc... może uściślijmy pojęcia, ponieważ mam wrażenie, że chwilami piszemy o różnych rzeczach...
Ja rozumiem, że panel słoneczny/solar wytwarza prąd. Kolektor słoneczny natomiast, grzeje wodę bezpośrednio (w zbiorniku CWU/bojlerze), tak jak na filmie lub poprzez bufor (jeżeli w owym kolektorze krąży czynnik).
Macieju, masz 2 możliwości, na przykładzie konkretnego podgrzewacza:

a) z jedną wężownicą
http://www.viessmann.pl/content/dam/vi-b...chnitt.png

Do wężownicy podłączasz pompę ciepła, możesz dorzucić dodatkową grzałkę elektryczną w połowie wysokości, a góry jeszcze wpiąć cyrkulację.

b) z dwoma wężownicami (kiedy masz porównywalne moce źródeł ciepła)
http://www.viessmann.pl/content/dam/vi-b...chnitt.png

Do dolnej wężownicy podłączasz dodatkowe źródło ciepło - wstępne podgrzanie (możliwe, że można podłączyć kolektory wprost przy zastosowaniu glikolu propylenowgo, ale mogę się mylić - jeśli tak, poprawcie mnie; z kolektorem wodnym nie ma kłopotu), zaś do górnej wężownicy źródło podstawowe, pewne (np. tę pompę ciepła).
Gdyby coś nie wyszło z drugim źródłem - spinasz wężownice szeregowo i masz jedną długą.

Bufory się stosuje generalnie, jeżeli to słońce jest głównym źródłem ciepła i projektuje je się na 3-5 dobowego zużycia, żeby dobowe wahania promieniowania słoneczne nie wpływały na stałą temperaturę wody "na kranie".
Warto też w przypadku korzystania z kolektorów stosować wtedy zawór trójdrogowy już za podgrzewaczem (woda z zasobnika + woda zimna) jako ochronę przed poparzeniami (nie puścić np. 70C).
Jeżeli masz jakieś stałe źródło ciepła, jak tutaj pompę ciepła, to nie bawisz się w zasobniki buforowe. Ta ostatnia woda-powietrze i tak poniżej -5C korzysta z energii elektrycznej.

Z kolektorami jest ten kłopot, że one nigdy same nie spełnią potrzeb ze względu na 2 sprawy - zmienność natężenia promieniowania słonecznego i kąta padania promieni w ciągu roku oraz zmienność nawet w skali kilku dni. Optymalny kąt 30 stopni przez 2-3 miesiące letnie może wystarczyć w pełni, ale zimą mamy teoretycznie 10-20% pokrycia. Jednym z rozwiązań jest dobranie kąta nachylenia rzędu 60 stopni czy nawet pionowo i przewymiarowanie powierzchni paneli, ale to naprawdę niełatwy temat.

Jeśli chodzi o prąd z ogniw do zasilania grzałki - potrzebny jest tak układ konwersji, akumulatory, a i tak kończy się na podpięciu do sieci elektrycznej, żeby układ był płynny (odprowadzenie nadmiaru, pobór przy braku produkcji) - nie znam się specjalnie na sprawach elektrycznych, ale to nie takie hop-siup. Można sobie ładować akumulator ze zintegrowanego panela, a potem zasilać tym żarówkę, ale w przypadku półprofesjonalnych zastosowań (bo tak bym określił znany cel i ręczną robotę), można sobie więcej szkody narobić. Jak mówiłem, temat prądu nie jest mi szerzej znany.

Kolektory słoneczne, panele słoneczne (płytowe, rurowo-próżniowe) - promieniowanie słoneczne podgrzewa przepływający przez nie czynnik.
Panele, ogniwa fotowoltaiczne - produkują energię elektryczną.


To tylko moja opinia i mogę się mylić.

Nie reklamuję niczego, po prostu mają ładne zdjęcia. :)
Do kolektorów powinno używać się czynnika nie zamarzającego (glikolu - w uproszczeniu). Powody są proste. Glikol wytrzymuje wyższe temperatury (tyle co pamiętam wrzenie w okolicach 140st C) oraz nie zamarza (przy odpowiednim stężeniu powstaje "kaszka" przy -20st). Zimą w zbiorniku masz temperaturę na plusie, lecz w kolektorze (na dachu) możesz mieć poniżej zera. Wtedy pompa solarna nie pracuje, a gdyby była woda w instalacji (solarnej) mogło by rozsadzić kolektor.

Zaletą stosowania bufora jest to, że jeżeli masz np. 2 osobową rodzinę, a czasami masz w domu 4-5 osób, wtedy możesz być spokojniejszy.
Skrótowo pisząc (zakładając 200l zbiornik CWU i 2 kolektory):
- w piękną słoneczną pogodę, nagrzeje Ci zbiornik do 80+ stopni
- w kolejnych dniach jak nie zużyjesz ciepła, może być problem z nadmiarem ciepła.
- dajesz układ bufor (albo jako oddzielny zbiornik, albo jako duży zbiornik CWU), który ma 2000 l wody,
-temperatura w buforze przy słońcu będzie 60st, (przy brzydkiej pogodzie) minie kilka dni.
- jak jest zima, (i solary nie działają) wtedy grzejesz bufor z PC, a dopiero z niego zabierasz energię do grzania wody (np. w oddzielnym zbiorniku). Wtedy nawet duże zużycie CWU nie spowoduje spadku temperatury ogrzewania.


Co do FV. Moja wiedza na ten temat jest dużo mniejsza (prawie zerowa - podstawowe informację z zakresu elektryki/elektorniki).
Jedyne co pamiętam z rozmów w pracy to:
Prąd musi być zużyty lub zmagazynowany. Więc albo zawsze działa grzałka, albo jakiś przełącznik (sterowany) między grzałką/odbiornikiem nadmiaru energii. (To raczej by nie był problem bo można podpiąć byle jaki odbiornik prądu o mocy zbliżonej do zasilania).
Z oddawaniem energii do sieci zewnętrznej to już są duże problemy. Po pierwsze to przepisy, pozwolenia i inne (a żyjemy w Polsce). Po drugie to sprzęt, czyli magazynowanie (akumulatory), podłączenie zasilania 12/24/48V do falowników (czyli przetwornica z prądu stałego na zmienny), dalej za tym musi być synchronizator fal (chyba tak to się nazywało -> chodzi o to by prąd przez Ciebie wytwarzany był zgodny z fazą prądu w gniazdku, jeżeli taki nie będzie to dojdzie do przepięcia, podobnego do podłączenia między fazowego. Czyli zamiast 230V będzie chwilowo do 400 V).

To tylko tak w skrócie. Szczegóły by w to się zagłębić są naprawdę dość mocno rozbudowane.
Tak czytam i się zastanawiam...robię coraz większe oczy...pomyliłem chyba fora...???? Jak to już dawno temu zauważył forumowy kolega Maciej Sierpiński "forum schodzi na psy"... przepraszam zmienia się z rozmowy o "dupie marynie".
No to wszystko wyjaśnione. Dzięki Panowie.

Bufor to podstawa.
Bufor/wymiennik ciepła, może być zasilany przez; PC, panel słoneczny/solar (grzałka), kolektor. Wymieniłem tylko te, które planuję, oprócz elektrowni wiatrowej (też grzałka), ale to pieśń przyszłości... Nie mniej jednak, konkluduję iż warto zapłacić za takowy bufor - porządny, który będzie miał, jak najwięcej opcji. Może będą potrzebne dwa lub jeden większy.

Na początek - spięcie dwóch wężownic w jedną i podłączenie do PC. Dodatkowo, na etapie projektowania - przygotowanie rurek do kolektorów słonecznych na dachu (u mnie muszą "przejść" przez łazienkę...).
Co do kolektorów - tylko glikol i niezbędna pompa.

W kwestii FV - falownik, inwertor. Tutaj filmik (co prawda w Anglii ale rzecz się dzieje) : https://www.youtube.com/watch?v=2sSI3jL7BtM Nie wiem jak to jest u nas... w Polsce ale myślę, że gdzieś/w jakiś sposób da się nadmiar energii przekierować...
Maciek - czy jest sens iść w panele FV? Prąd oczywiście darmowy, ale koszty instalacji dość duże.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9