Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Ałycza- sposób pestkowania?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam serdecznie, to mój pierwszy temat na forum więc proszę o wyrozumiałość ;)
Produkcją win zajmuje się stosunkowo niedługo, w tym roku udało mi się pozyskać trochę kilogramów ałyczk.

Każdy kto miał doczynienia z tym owocem wie, że wyjmując pesti z ałyczki pozostaje w okół nich pełno miąszu...

Tu się rodzi moje pytanie i prośba do was.
Jaki miacie sposób na ałycke? Pestkujecie i nie przejmujecie się tym co zostaje na pestce? fermentujecie w miazdze z pestka i wyciskacie? gotujecie "Kompocik" i przeciskacie owoce przez sito tak zeby przeszedł miąższ a pestki zostały?

Bardzo prosze o rady
Ja fermentowałem w miazdze z pekto przez pierwsze 7dni. z 8kg owoców uzykałem 5,2l soku. Przecedzenie tego nie było łatwe, lecz jeżeli dobierzesz odpowiedni materiał i nie będziesz bał się pobrudzić to pójdzie sprawnie.
Pozdrawiam
Ałycze z tego co czytałem każdy fermentuje w całości. Z dodatkiem pektopolu. Tak 5-7 dni w zależności od tego kiedy owoce Ci się po prostu rozpadną. Smaku pestki brak (w przynajmniej w dwóch moich nastawach, ale sądzę ze u każdego)
Jeśli jesteś hardkorem, to sobie pestkuj, ewentualnie można tez wyciskać na prasie, chociaż osobiście nie widzę sensu odpestkowywania ałyczy, po tygodniu siup z balonu i masz wszystko w porządku.
Wystarczy rozgnieść tłuczkiem do ziemniaków i siup do fermentatora. Zostają tylko na dnie :-)
Dzięki wielkie ;)