Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Mało brzoskwini w Brzoskwiniowej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
jako że dokonałem drugiej nalewki w życiu (pierwsza orzechówka), chciałem zrobić jakąś charakterystyczną.
Wybrałem do niej swoje własne półdzikie brzoskwinie (takie małe kwaskowe smyrtki). Dodałem też 2cm kawałek wanilii i jedną pestkę, następnie zalałem spirytem 70% do przykrycia i posłodziłem (miód i cukier 50:50).
Wszystko stoi w słoju już ok 1,5 miesiąca, więc wczoraj wziąłem i zdegustowałem.
Zapach: alkohol
Smak : wali spirytusem i czyć słodycz ale też troszke kwasku, ciężko doszukać sie brzoskwiń
Mam w związku z tym pytanie czy smak jakoś radykalnie złagodnieje po X czasu na tyle aby czuć było wyraźniej te brzoskwinie?
Mam oczywiście plan B, mianowicie dodać kilka rajskich jabłuszek i kilka owoców pigwowca. Można zrobić takie połączenie?
Witaj.
Możesz dodawać, co chcesz. Eksperymentuj i napisz o efektach.
Brzoskwinia + pigwowiec, to dobre połączenie.
Mam gdzieś od lat butelkę brzoskwiniówki z ziarenkiem kardamonu. Sprawdzam jak się do ręki nawinie. Szału nie ma.
Czas cofnie spirytus, ale na brzoskwiniowe fajerwerki nie licz. Brzoskwinia fajnie wychodzi popijana wódką. Na drugi dzień ;)
Gdzjesś czytałen na forum jak powinno się robić na,ewk i niechktośmnie poprawi jak się mylę.
Powinno się zalać 70% a po paru tygodniach po odcedzeniu dopiero cukier na owoce.
A tu czytam i wszystko razem zamieszane.
(25-10-2015, 07:05)_Krzysztof_ napisał(a): [ -> ]Gdzjesś czytałen .......... na,ewk i niechktośmnie ...............
Oj, w nocy się działo. :D.:hahaha:

Metody robienia są trzy.
Wybór należy do robiącego.
Kilka razy popełniałem takie nalewki, ogromnie dużo zależy od owoców, musi być smakowity owoc i bardzo dojrzały. Niestety obecne odmiany najczęściej są wysokoplenne a nie smakowe, do tego większość owoców jest do handlu zbierana zielona, przesuszona na stoisku, to nie to samo co dojrzałe na drzewie. Tak obecnie jest niestety z większością owoców. Śliwek węgierek na nalewkę szukałem 5 lat. (prawdziwych starych i dojrzałych do końca na drzewie) a i tak skończyło się na żebraniu po znajomości.
Żurawinę leśną targają jeszcze biało lekko różową i przesuszają bo kto pierwszy zerwie ten ma. Wracając do sprawy ja ratowałem się powtórnym zalaniem tym samym alkoholem następnych owoców ale już takich których nikt kupić nie chciał. (trzeba znajomości na starganie by nie wyrzucili i zechcieli sprzedać)
Dzięki wszystkim za opinie!:brawo:
Mam tego w sumie ok 1,6 litra więc pole do eksperymentów jakieś jest.
Ulepszać to trzeba rozsądnie, a człowiek zabiegany i czasu nijak nie znajduje tak więc musi poczekać (oczywiście doglądam czy nie wyparowuje)...

Owoce w nalewce mogą pływać ponad 3 miesiące ?
(szukam dla nich zastosowania)
Na siłę - mogą.

Owoce zużyjesz do placka lub innego ciasta.
(23-10-2015, 20:58)Dziunonni napisał(a): [ -> ].
wali spirytusem
Co to za spirytus co po 1,5miesiąca sok go nie złagodził a miód choćby ciut nie zdominował?
(28-10-2015, 08:00)Abi napisał(a): [ -> ]
(23-10-2015, 20:58)Dziunonni napisał(a): [ -> ].
wali spirytusem
Co to za spirytus co po 1,5miesiąca sok go nie złagodził a miód choćby ciut nie zdominował?

Spiritus z Waszych stron, więc to ja się powinienem pytać...:D
zresztą chmiel lubelskl też jakiś dziwny w tym roku mi się trafił