Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Czy to ma sens? Wino ryzowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam mam zamiar zrobić swoje pierwsze wino ryżowe, posługując się przepisem Skrzycha. Generalnie Skrzych podał przepis na 10l wina ja mam balon 35l więc chciałbym zrobić 30 litrów. I tak pokrótce według wyliczeń moich ( nie zbyt skomplikowanych składniki x 3) wyszło mi, że proporcje powinny wyglądać tak:
Przepis na 30l wina ryżowego:
Składniki:
21 litrów wody,
9 kg cukru,
3 kg ryżu,
12 cytryn,
9 cukrów waniliowych,
drożdze bayanus g995, 6 gram ???
pożywka fosforan dwuamonowy
500 gram rodzynek,
zioła do wermutu zakupione na allegro.

Kilka pytań
Czy cały cukier rozrobiony w 21 litrach wody powinien znalźć się od razu w balonie czy dolewać syropu partiami?
Np po spowolnieniu pierwszej burzliwej fermentacji?
Czy jeśli balon ma 35l a użyje 21 litrów wody zostanie mi ( po zlaniu znad ryżu i osadów)ok 14 litrów powietrza będzie miało to wpływ na wino i czy mogę tą przestrzeń uzupełnić kolejną porcją syropu?
Dziękuję bardzo za wszelkie cenne wzskazówki...proszę nie odsyłać mnie do czytania postów ponieważ przeczytałem wiekszość kilka razy i mam juz na prawdę mętlik w głowie jak chyba każdy początkujący.
Dzięki i pozdrawiam

1) Przy tych proporcjach nie otrzymasz 30 l wina - wsypany cukier zwiększy ci objetość płynu do 25,4 l a część z wody zostanie po przelaniu na ryżu więc faktycznie uzyskasz ok 24 l. Chcąc mieć 30 l musisz zwiększyć ilość wody.
2) Przy takiej ilości cukru naraz, nawet bayanusy miałyby problem ze startem.
3) Osobiście przyjmuję proporcje 1kg ryżu na 5 litrów mastawu. Nie jest to obowiązujące, ale 3 kg ryżu na 30 l da Ci winko raczej cieniutkie.
Dziękuję bardzo, wezmę poprawkę.
Czyli cukier mam dodać w 2 porcja przy zwiększonej ilosci wody i zwiększonej ilosci ryżu czy tak?
Na początek 5 kilo ryżu,
10l wody plus 5 kg cukru, poźniej po zlaniu i odrzuceniu ryżu kolejne 20 litrów plus 4 kilo cukru. Czy w takich proporcjach będzie ok?
I jeszcze jedno ile tych drożdzy powinienem dać 6 gram wystarczy czy więcej? Dzięki bardzo
1) Nie okresliłeś jak mocne chcesz wino - teoretycznie, jesli chcesz wykorzystać pełną moc Bayanusów ( czyli ok 17%), powinienes wrzucić do nastawu ok 8700 g cukru.
Wrzuc go jednak mniej, przynajmniej na poczatek - nigdy nie wiadomo czy drożdze przerobią cały cukier ( nawet bayanusy) , a zawsze lepiej dosypać nieco cukru niz przesłodzić.
Wrzuć najpierw w dwóch partiach ok 8 kg cukru. Nie dopełniaj balona do końca. Pierwsza partia to np 19 l wody i 5kg cukru ( pamietaj, że 1 kg cukru powiększy ci objętość płynu o 0,6 litra) - razem bedziesz miał więc ok 22 litrów wody i cukru. Razem z ryżem bedzie to już ok 27-28 litrów.

2) Zmierz Blg początkowe cukromierzem ( kosztuje 10 zł a dzięki temu pomiarowi bedziesz wiedział jaką moc ma twoje wino)

3) Po 7-10 dniach dodaj kolejne 3 kg cukru wraz z wodą, ale nadal nie dopełniaj balona do pełna. Przed dodaniem drugiej partii cukru zmierz Blg ponownie, a następnie jeszcze raz gdy nowa partia syropu cukrowego będzie w środku balona. wszystkie pomiary zanotuj.

4) Po miesiącu, gdy fermentacja burzliwa juz ustanie, kolejne mierzenie Blg, zlanie ryżu i rodzynek i dopiero na tym etapie, gdy blg będzie w ookolicach zera, zastanów się czy chcesz jeszcze trochę dosłodzić wino czy tez nie. Ew. dosłodzenia rób etapami - ostroznie, bo najgorsze co sie może zdarzyć to zrobić słodki ulepek zamiast fajnego wina.

5) Ryz przed wrzuceniem do nastawu dobrze wypłucz - nawet , jesli będzie wyjatkowo zanieczyszczony, z 10 razy. Im ryż jest czystszy i pozbawiony mączki ryżowej , tym szybciej wino się wyklaruje.

6) Jeśli robisz nastaw na 30 l to jedna kupna mieszanka 10 gramowa nie starczy. Wrzuc przynajmniej dwie a najlepiej spójrz na tzw trzecią mieszankę wermutu Cieślaka. To moim zdaniem najlepszy skład ziół na wermut. Dodaję do niej jedynie troche kurkumy dla uzyskania złotej barwy wina.

7) Bayanusy to mocne drożdże - wg producenta na 30 l powinno starczyć nawet 5 g tych drożdży, ale jak dasz 7,5 g to nie zaszkodzi.
Kilo rodzynek kosztuje 5zł wsypał bym ze 1-3 kg spokojnie (pamiętając, że mają około 50% cukru).
Celując w wino 18% musi być słodkie i z dużą ilością ziół bo będzie nie pijalne. Serwować koniecznie schłodzone.
Wsyp z 5kg cukru i dopełnij wodą do 60% balon. Codziennie zamieszaj ode dna żeby zruszyć ryż. Spróbuj przy okazji jak będzie wytrawne, zrób syrop 3kg cukru i wody do 3/4 balona. I powtarzaj aż drożdźe nie padną. Po 3-4 tygodniach odwal ryż i wszystko inne, spróbuj, dosłodź, dolej wody.
P.S Z czasem podczas leżakowania ekstrakty ziołowe słabną, tym bardziej schłodzone więc sypnął bym więcej ziół- o gustach się nie...
P.S 2 Moje stało w balonie pełnym do 3/4 zanim się sklarowało trochę upijałem, nic się nie utleniło u Ciebie też nie powinno. Profilaktycznie możesz dodać taniny (solidny kubek mocnej herbaty).
SsuperDzieki bardzo chłopaki ;))
Po kilku latach robienia różnych win stwierdzam, że wino ryżowe to nie wino tylko jakaś woda smakowa z procentami. Generalnie szkoda na to czasu i pieniędzy. Myślę, że autor tego wątku po latach dojdzie do takiego samego wniosku:) Ale jak ktoś chce potrenować przed robieniem poważnych win to jak najbardziej to ,,wino" się do tego nadaje ze względu na łatwość fermentacji i szybkość klarowania.
Frank, każdy ma swój gust, nie zniechęcaj gościa, niech sobie zrobi, spróbuje, i sam oceni czy gra jest warta świeczki. Zrobiłem raz ryżowe i chyba już nie będę robił bo mi nie smakowało ale np. moim znajomym podeszło :pijemy:

Zibi

(13-12-2015, 16:03)Frank1 napisał(a): [ -> ]Po kilku latach robienia różnych win stwierdzam, że wino ryżowe to nie wino tylko jakaś woda smakowa z procentami. Generalnie szkoda na to czasu i pieniędzy. Myślę, że autor tego wątku po latach dojdzie do takiego samego wniosku:) Ale jak ktoś chce potrenować przed robieniem poważnych win to jak najbardziej to ,,wino" się do tego nadaje ze względu na łatwość fermentacji i szybkość klarowania.

Mam podobne zdanie, w dodatku jeszcze teraz można znaleźć pod dostatkiem surowca na kapitalne wina - DR i tarninę.
(13-12-2015, 16:03)Frank1 napisał(a): [ -> ]Po kilku latach robienia różnych win stwierdzam, że wino ryżowe to nie wino tylko jakaś woda smakowa z procentami. Generalnie szkoda na to czasu i pieniędzy. Myślę, że autor tego wątku po latach dojdzie do takiego samego wniosku:) Ale jak ktoś chce potrenować przed robieniem poważnych win to jak najbardziej to ,,wino" się do tego nadaje ze względu na łatwość fermentacji i szybkość klarowania.

Jakiś czas temu ktoś tu twierdził, że wina z owoców to nie wina, bo wino to tylko z winogron. Ktoś inny dodawał , że jak już winogrona to wyłącznie szlachetne szczepy, bo z labruski sie nie liczy.
Czekam teraz na sygnał winiarzy z okolic Bordeaux, którzy zastrzegą znak towarowy dla wina tylko dla nastawów z winorośli z ich rejonu - to będzie już komplet :)
Żeby się nie spierać zacznijcie robić nalewki. :D
De gustibus... itd

Skrzych robił wiele razy ryżowca i mu smakował.
JA osobiście nie przepadam , ale jeśli już robić to wino , nie wyważać otwartych drzwi, przepis na ryżowe wg Skrzycha jest dopracowany , reszta to kwestia upodobań.
Ja tylko odpowiedziałem na pytanie postawione w temacie. Z winem z ryżu jest tak, że zrobi się jedno, dwa z ciekawości i już do niego nie wraca.

Co do winiarzy z Bordeaux, to z całym szacunkiem ale to nie oni są pionierami w winiarstwie.
Winiarze z Bordeaux byli tu jedynie kontrapunktem.
W tym roku zrobiłem ok 50 l wermutu ryżowego i w kolejnych latach zamierzam robić je dalej. Próbuję różnych przepisów, zmieniam je chcąc uzyskac wciąż bardziej doskonały aromat.
Oczywiście zachwyt na winem korzenno-ziołowym nie jest obligatoryjny. Kazdy lubi coś innego, ale z winem ryżowym jest trochę tak, że mając ono opinię łatwego i szybkiego - uchodzi za mało "ambitne". Co ciekawe, wermut ryżowy często przypomina wszystko tylko nie wermut, którego smak wszyscy znają. I wtedy Ci , którzy oczekiwali smaku Martini zwalają winę na ryż, bo tak jest najłatwiej.

Zibi

Oczywiście to wszystko kwestia smaku, kwestia gustu. Oprócz ryżowego jakie wina kolega jeszcze robił?
Robiłem i robię ze wszystkiego co wpadnie w ręce i da się przefermentować - od gronowych, do wina z kawy. Objętościowo nie wypada to imponujaco, bo nie przekraczam 250 l rocznie, ale mimo siwej skroni, nadal lubię eksperymentować. Od lat prowadzę zapiski, ale nie jestem ortodoksyjnie przywiązany do konkretnego przepisu. Być może dlatego wciąż mnie to bawi, bo nastawianie wciąż tych samych win, nawet gdyby były pewniakami, chyba by mnie znudziło.
40 lat temu robiłem z ojcem pierwsze wina z wiśni - co roku takie same, o tej samej mocy, wg tej samej receptury. Od tego czasu nie wrzuciłem wiśni do nastawu ani razu :)

Zibi

250 litrów :D, jeśli się tyle w roku nie wypije to trzeba gdzieś to trzymać. Ja w tym roku na pewno przekroczę 130-150 litrów (głównie DR) i już mam problem z miejscem do przechowywania, a nie mam zapasu z lat ubiegłych.
(14-12-2015, 05:11)Zibi napisał(a): [ -> ]250 litrów :D, jeśli się tyle w roku nie wypije to trzeba gdzieś to trzymać. Ja w tym roku na pewno przekroczę 130-150 litrów (głównie DR) i już mam problem z miejscem do przechowywania, a nie mam zapasu z lat ubiegłych.

eee tam - tylko drobna część idzie na romantyczne wieczory z kobitą, większość rozpływa się na rozdawnictwie i imprezkach wszelakich, trochę butelek odkładam w zaprzyjaźnionej piwniczce ( bo sam takowej nie posiadam), a nastawy, których smak oceniam krytycznie lądują w miejscu, o którym wspominać nie można ;)

Problemem nie jest wino już butelkowane, tylko ok 20 pojemników i balonów, których stała obecnośc w domu, powoduje pewne zgrzyty na linii winiarz i jego żona.

Zibi

Ja w pokoiku z którego nadaje mam 7 nastawow, jeden 10 cm od monitora..Coz poradzę na urodzaj DR i tarniny?:lol:
(14-12-2015, 16:37)marmur napisał(a): [ -> ]
(14-12-2015, 05:11)Zibi napisał(a): [ -> ]250 litrów :D, jeśli się tyle w roku nie wypije to trzeba gdzieś to trzymać. Ja w tym roku na pewno przekroczę 130-150 litrów (głównie DR) i już mam problem z miejscem do przechowywania, a nie mam zapasu z lat ubiegłych.

eee tam - tylko drobna część idzie na romantyczne wieczory z kobitą, większość rozpływa się na rozdawnictwie i imprezkach wszelakich, trochę butelek odkładam w zaprzyjaźnionej piwniczce ( bo sam takowej nie posiadam), a nastawy, których smak oceniam krytycznie lądują w miejscu, o którym wspominać nie można ;)

Problemem nie jest wino już butelkowane, tylko ok 20 pojemników i balonów, których stała obecnośc w domu, powoduje pewne zgrzyty na linii winiarz i jego żona.

Heh, na szczęścia mam duży dom i powierzchnia mnie nie ogranicza.:chytry:

Lech:)
Mogę się zgodzić, że wino z samego ryżu może być nie pijalne. Dodając lwią część rodzynek i ziółek można zfermencić całkiem zacny trunek.
Może już nie wino a napój alkoholowy. Porównując z winem owocowym albo z winem z winogron oczywiście nie ma szans.
Od czasu do czasu wyciągam butelczynę i piję ze smakiem.
P.S jako anegdotę dodam, że wino z ryżu miałem na takim lokalnym festynie. Przyszła babka z Ukrainy czy innej Słowacji jak spróbowała, poprosiła dolewkę i stwierdziła, że nigdy nie piła tak dobrego wina a miała ponad 50 lat.

Zibi

Czy to wtedy nadal będzie wino z ryzu, czy raczej ryżowo-rodzynkowe?
Suszone zarodniki kropidlaka Aspergillus oryzae. Nie do zastąpienia, przy wyrobie własnego sake. Przekształca skrobię zawartą w ryżu na cukry. Do drożdży dołączone są przepisy i instrukcja. Paczuszka wystarcza na 6 kilogramów ryżu, czyli około 22 litrów sake. ktoś próbował http://piwodziej.pl/pl/p/Koji-Kin-10g-ku...o-Sake/173
Witam dziś właśnie po 30 dniach zlałem wino z baniaka wywaliłem ryż i zrobiłem pierwszą próbę. 
Wino jest smaczne mocne ale... z baniaka 35l po odwaleniu ryżu i rodzyneg zostało produktu 22litry. Jest też bardzo słodkie i jak dla mnie może trochę mało kwaśne. Po zmierzeniu blg jest na poziome 3. Blg po 7 dniach od nastawienia było na  poziomie 7 po dodaniu drugiej partii cukru 4kg ( w pierwszej fazie bylo 5 kg) wzrosło do 20. Co polecacie mi zrobić w takiej sytuacji? Dziękuję za cenne wskazówki
Odpowiadam na czacie. Lepiej, bo jest to rozmowa w czasie rzeczywistym.
Na te i inne pytania.
Stron: 1 2