Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Portwein Tarnina + Dzika róża
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Po przeczytaniu kilku tematów o porto, postanowiłem też spróbować.

Wstępny plan to 20l wina.

Na dzień dzisiejszy mam:
- 3 kg tarniny
- 1 kg DR. świeżej i później jeszcze wytłoki po zalanym tydzień temu różanym.
- 0,5 kg mrożonych jagód.
- 1 l syropu z jeżyn
- 1,8 l syropu z truskawek
- 1,8 kg wisni ze słoików.
- orzechy włoskie ponalewkowe przypieczone w piekarniku.
- głóg ok 3 kg

-20 litrów wody

- drożdże Portwein

Wstępnie zaczynam już fermentacje w pojemniku 30 l. Na początek tarnina i dzika róża. Nie chciałem ich mroźić dlatego dziś zasiarkowałem i niech już sobie pracuje. Z czasem będe dokładał resztę. Nie mam jeszcze głogu ale to w weekend. W mojej okolicy są nieszkończone zasoby tarniny głogu i dzikiej róży.

Pytanie mam takie czy zmienić proporcję ? Dozbierać tarniny ? Albo może z czegoś lepiej zrezygnowac żeby nie było przekombinowane?

Na pewno bym chciał wykorzystać stare przetwory czyli wiśnie ze słoików i syrop z truskawek bo jak nic z tego nie zrobie teraz to będę musiał je wyrzucić a szkoda.

Oczekuje wina mocnego i słodkiego.

Pozdrawiam serdecznie :) i liczę na jakieś podpowiedzi :)

Moim zdaniem za dużo tarniny a za mało DR , głóg powinieneś dać razem z DR i w ilości podobnej.

Lech
Chciałem żeby tarnina była bazą tego wina. Dlaczego uważasz, że za dużo?
Mi się pomysł ogólnie podoba, nie wiem tylko jaki wpływ będą miały orzechy? A tarninę, z uwagi na pestki, zapodałbym później. Ciekaw jestem efektu, ale na to trzeba będzie poczekać.
Pozdrawiam

Zibi

Pestki tarniny raczej nie wpływają negatywnie na smak wina. Nie dają winu goryczki.
Pestki to nie problem bo za tydzień opadną na dno i je wyrzuce. Fermentuje to w beczkach i z tym nie mam problemu. Orzechy palone po nalewce mają smak tak trochę jak połączenie daktyli z czekoladą jakbym miał to opisać, są bardzo słodkie, oczekuje że nadadzą winu czekoladowy posmak. Zobczymy co z tego wyjdzie na razie pachnie i smakuje bardzo fajnie. MD coś nie chcę ruszyć, dam jej czas do jutra jak nie zatrybi to zaszczepię te wino drożdzami enovini z dzikiej róży. Dalej się zastanawiam czy nie dodać tarniny .
To winko też już odfiltrowane. Ładnie pracuje aż się w nim gotuje. Martwiłem się, że za dużo cukru dałem na początek ale żre dobrze. W smaku jeśli chodzi o wszystkie moje jesienne winka zdecydowanie najsmaczniejsze. Ciekawe jak dalej będzie bo już nie raz miałem tak, że to co na początku wydawało się najbardziej paskudne wybijało się na najlepsze i na odwrót. Orzechy nic nie popsuły więc eksperyment może będzie sukcesem.

Reszte z pierwszego wina z DR i pigwowca zmieszałem z odpadem z tego wina, zalałem od nowa i mam zamiar przegonić to na coś mocniejszego :)
Kolega może coś powiedzieć na temat, czy zapach tarniny/śliwkowy jest mocno wyczuwalną nutą przy tych 3 kg? Ile czasu fermentowałeś ją w miazdze?
W mizdze fermentowałem niecałe 5 tyg. Wyczuwa się tarnine ale nie jest ona aż tak bardzo dominujaca. Ciężko mi opisac smak, jutro jeszcze raz spróbuje i napisze.