Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z samej tarniny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Poszukuje dobrego przepisu na wino z tarniny, oraz lekkiego poradniczka jak go zrobić :)
Liczę na to, że znajduje się tu jakaś doświadczona osoba, która zna jakieś dobre przepisy na wina właśnie z tarniny i będzie chciała się podzielić nim, oraz podpowiedzieć jak to mniej więcej zrobić, gdyż jestem nowicjuszem :)
A czy gdzieś tu na forum znajduje się przepis na wino tarninowe ?? Nie mogę znaleźć ;/
Masz podany cały dział przez Drajle. Nie chciało Ci się tam poszukać ?

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=6804
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=6732
Houston mamy problem  :pomocy:  wino Tarninowe, 3 m-ce w balonie (5L), mętność w balonie 100%, smak "arbuzowy" - tak dobrze czytacie, mętność w kieliszku ~30%, kolor jak widać brudny fiolet  :( , % jak na eksperyment ok, ale nijak wygląd i smak :glowa_w_mur:  ma się do obalonej butelki tarninowego od teściowej (bordowo-czerwone, super klarowne), którego to winka stałem się fanem.
[attachment=22421]
Co to z tego będzie  :pytajnik:  miał Ktoś podobny przypadek  :pytajnik:  przepis z forum, ale inne proporcje, bo mały balonik...

Zibi

Jakim sposobem zrobiłeś tak mętne wino? Ja w tym czasie miałbym dwa klarowne nastawy tarninowego..Nie wiedziałem ze z tarniny można zrobić mętne wino..
Sam jestem w szoku, tym bardziej jak poczytałem o tarninie,
albo ja popełniłem gdzieś błędy, albo coś nie tak było z owocami.

Zibi

(27-03-2016, 16:51)te kiero napisał(a): [ -> ]Sam jestem w szoku, tym bardziej jak poczytałem o tarninie,
albo ja popełniłem gdzieś błędy, albo coś nie tak było z owocami

Opisz sposób robienia tego wina może coś znajdziemy?
Najbardziej chodzi mi o tę mętność... nie mogę teraz namierzyć tego przepisu... te z liknów powyżej również studiowałem, ale to nie to;

w sporym skrócie:
- 2,5 kg tarniny po przymrozkach, w postaci przygotowanej papki z pekto
- syrop z gotowanych 3 litrów wody i 2 kg cukru
- oczywiście MD z drożdżami Malaga
do balona wszystko, a po kilku dniach odcedzenie znad owoców, po drodze jeszcze woda i cukier, ale od początku taka mętność.

Zibi

(27-03-2016, 17:31)te kiero napisał(a): [ -> ]najbardziej chodzi mi o tę mętność... nie mogę teraz namierzyć tego przepisu... te z liknów powyżej również studiowałem, ale to nie to;

w sporym skrócie:
- 2,5 kg tarniny po przymrozkach, w postaci przygotowanej papki z pekto
- syrop z gotowanych 3 litrów wody i 2 kg cukru
- oczywiście MD z drożdżami Malaga
do balona wszystko, a po kilku dniach odcedzenie znad owoców, po drodze jeszcze woda i cukier, ale od początku taka mętność
Papka z pekto.. Sick

Ja przemarznięte owoce myje i lekko gniotę drewnianym tłuczkiem, lekko..Potem z takiej tarniny robię dwa nastawy..Żadnego problemu z klarowaniem itp..Na 10 litrowy nastaw daje około 4 litrów tarniny, ale tu ilość nie ma wpływu na klarowność.

Owoce mam w balonie przez 4 tygodnie i drugi nastaw..4-6 tygodni owoce w balonie.
Zrobiliśmy dziś próbkowanie smakowo po m-cu przerwy, bo powyższe pisałem wedle doświadczeń sprzed m-ca; po sporym kielichu poszło, smak jest świetny (posmak arbuzowy bardzo lekki, wręcz minimalny); jedyny mankament to ta mętność, ale do użytku domowego nam nie przeszkadza, po kielichu się wypije dla smaku, tzn oczywiście jeszcze odstawię na 2 m-ce i zleję z przecedzaniem.

Zibi

Jasne ze się wypije..
Ja już kilkukrotnie miałem mętne wino z tarniny, nie potrafię wytłumaczyć dla czego. Owoce z tego samego krzaka dają jednego roku mętne wino, które żadnym sposobem nie chce sie sklarować, a innego czyściutkie...
To są niuanse postrzegania naszej rzeczywistości w której istniejemy i tworzymy nasze światy nowych trunków nieznanych dzisiaj ,ale które jutro będą istnieć. Idea
(27-03-2016, 21:53)janik napisał(a): [ -> ]To są niuanse postrzegania naszej rzeczywistości w której istniejemy i tworzymy nasze światy nowych trunków nieznanych dzisiaj ,ale które jutro będą istnieć. Idea

No to tyś jest prorok!...
@ Goniuś,wybacz,ale w naszym świecie kultury był tylko jeden prorok.

Jestem tak jak ty zwykłym winiarzem i staram się nadążać za tematyką która nas może wspomóc aby nie robić podstawowych błędów w winifikacji.

Zibi

(27-03-2016, 21:14)Goniuś napisał(a): [ -> ]Ja już kilkukrotnie miałem mętne wino z tarniny, nie potrafię wytłumaczyć dla czego. Owoce z tego samego krzaka dają jednego roku mętne wino, które żadnym sposobem nie chce sie sklarować, a innego czyściutkie...

Co robisz z owocami tarniny przeznaczonymi na wino?
Najpierw je zbieram, potem możliwie w krótce wkładam do balona i zalewam przegotowaną wodą z cukrem w odpowiedniej ilości: ca 3 do 4 kg owoców na 10 litrów (zależy ile mam), nie dryluję. Dodaję pożywkę, drożdże i cieszę się obserwując pracę mojego winka. Jedni mają rybki w akwarium, ja mam baloniiki z winem. Takie życie.
Po ok. 2-3 tygodniach odzielam miąż od moszczu (przefermentowany miąższ odciskam i wyrzucam) i kończę fermentację. Potem jeszcze klaruje i 1-2 raza zlewam. Owoców nie mrożę. Potem zapominam o butelkach z winem przynajmniej na pół roku. Po owym czasie nie koniecznie obligatoryjnej abstynencji (mam ja także inne trunki) degustuję. Jednakże staram się z każdej partii kilka butelek dla potomnych (mam ci dwóch synów i czekam aż dorosną, żeby się z nimi sztuką podzielić) pozostawić.
Wino wychodzi czasem mętne i nie wiem dlaczego. Pisałem już o tym kiedyś na forum.
Nie wiem czy odpowiedziałem na twoje pytanie, bo szczerze to go chyba nie zrozumiałem.
W naszum kręgu kulturowym mamy wielu proroków, twierdzenie czegoś innego to zwykła ignorancja.
Pozdrawiam Goniusz
Co do sprawy wina te kiero, o tak młodym winie (jego klarowności i smaku) nie ma co dyskutować, na taki stopień klarowności zapewne wpłynął sposób produkcji, musisz czekać aż cząstki opadną na dno.

Zibi

(28-03-2016, 10:27)Goniuś napisał(a): [ -> ]Najpierw je zbieram, potem możliwie w krótce wkładam do balona i zalewam przegotowaną wodą z cukrem w odpowiedniej ilości: ca 3 do 4 kg owoców na 10 litrów (zależy ile mam), nie dryluję. Dodaję pożywkę, drożdże i cieszę się obserwując pracę mojego winka. Jedni mają rybki w akwarium, ja mam baloniiki z winem. Takie życie.
Po ok. 2-3 tygodniach odzielam miąż od moszczu (przefermentowany miąższ odciskam i wyrzucam) i kończę fermentację. Potem jeszcze klaruje i 1-2 raza zlewam. Owoców nie mrożę. Potem zapominam o butelkach z winem przynajmniej na pół roku. Po owym czasie nie koniecznie obligatoryjnej abstynencji (mam ja także inne trunki) degustuję. Jednakże staram się z każdej partii kilka butelek dla potomnych (mam ci dwóch synów i czekam aż dorosną, żeby się z nimi sztuką podzielić) pozostawić.
Wino wychodzi czasem mętne i nie wiem dlaczego. Pisałem już o tym kiedyś na forum.
Nie wiem czy odpowiedziałem na twoje pytanie, bo szczerze to go chyba nie zrozumiałem.
W naszum kręgu kulturowym mamy wielu proroków, twierdzenie czegoś innego to zwykła ignorancja.
Pozdrawiam Goniusz

Bylem ciekaw detali, bo ja robiłem kilka win z tarniny i wyklarowały ekspresowo. Podobnie z winami do których tarnina była dodatkiem - czyli DR, głóg, śliwa..Robie podobnie jak Ty, tylko ze nie daje żadnej pożywki i owoce oddzielam po 4 tygodniach po czym robię drugi nastaw.
Mam akwarium a obok balony z winami..
(28-03-2016, 11:40)Goger napisał(a): [ -> ]Co do sprawy wina te kiero, o tak młodym winie (jego klarowności i smaku) nie ma co dyskutować, na taki stopień klarowności zapewne wpłynął sposób produkcji, musisz czekać aż cząstki opadną na dno.

Oj to możesz długo poczekać, jak będziesz miał pecha.
(28-03-2016, 11:53)Zibi napisał(a): [ -> ]Mam akwarium a obok balony z winami..

To tak samo jak ja :D
Czytałem wiele razy na forum, że tarnina się zawsze samoistnie, prędko i bardzo ładnie wyczyszcza. Moje doświadczenie pokazuje, że nie zawsze jest tak łatwo. Parę lat temu miałem takie, stało ze dwa lata w balonie, aż straciłem cierpliwość.

Zibi

(28-03-2016, 13:06)Goniuś napisał(a): [ -> ]Czytałem wiele razy na forum, że tarnina się zawsze samoistnie, prędko i bardzo ładnie wyczyszcza. Moje doświadczenie pokazuje, że nie zawsze jest tak łatwo. Parę lat temu miałem takie, stało ze dwa lata w balonie, aż straciłem cierpliwość.

Wypiłeś nie sklarowane..Fajna zemsta. :pijemy:
Goniuś, no nie mów mi że warto pisać o klarowności i smaku tak młodego wina, no chyba że Ty pijesz swoje po zakończeniu fermentacji.
Stron: 1 2