Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z aronii i dzikiej róży?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Witam!


   Mam pytanie - tak się złożyło, że zostałem jakiś czas temu obdarowany 4 kg aronii i 1,5 kg dzikiej róży. Żeby zrobić 10l wino potrzebuję jeszcze trochę owoców, wg wyliczonych przeze mnie proporcji, 1,2 kg - wykorzystuję więc jabłka z mojej działki.


   Pytanie - czy to dobre połączenie? 

   I najważniejsze - czytam właśnie, że sok z dzikiej róży uzyskuje się za pomocą ekstrakcji, a nie tłoczenia, tj. zalewa się go gorącą wodą i prowadzi fermentację w miazdze. I tutaj pytanie - jak to połączyć z uzyskiem soku z aronii? Wszystkie owoce zalać gorącym syropem cukrowym i prowadzić fermentację w miazdze?


   Będę wdzięczny za pomoc ;)

Zibi

Ja nie zalewam owoców gorącą wodą, szkoda mi witamin, zwłaszcza witaminy C której w DR jest bardzo dużo. Wystarczy rozpuścić
cukier w ciepłej wodzie i jak będzie letnia zalać tym syropem owoce.
Wina z samej aronii jeszcze nie robiłem, robiłem wino z ałyczy i dałem z pół litra owoców z aronii, owoce były w całości i zrobiły piękny kolor, oraz poprawiły smak wina. Nie wiem co powiedzą inni koledzy.
Czyli co radzicie? Aronię zmiażdzyć, jabłka zblendować na papkę, dzikie róże obrać usuwając gniazda nasienne, dodać MD, pożywkę, pektopol, syrop i fermentacja w miazdze, tak?
Dzika róża w tym zestawie to moim zdaniem tak średnio. Nie przebije się aromatem ponad aronię i jabłka. Jesli już ją dasz to nie pestkuj, bo to robota dla tego co ojca i matkę... Obierz jedynie koncówki. Aronię zalewasz wrzątkiem lub gotujesz wtedy, gdy chcesz od razu fermentowac sok a nie miazgę. Tracisz jednak witaminy zawarte w owocach. Gdy fermentujesz w miazdze, wystarczy nieco rozgnieść owoce, lub wrzucasz je nawet bez rozgniatania - wczesniejsze zamrożenie powinno skutecznie rozbić miąższ. Zwykle stosuje się do aronii ok 25% -owy dodatek soku z jabłek by zneutralizować goryczkę. Z jabłek uzyskaj sok a nie żadną papkę. Jesli użyjesz sokowirówki, usuń piane która utworzy się na powierzchni soku.

Zibi

Taka ilość aronii starczyłaby na dwa nastawy, jeden z jabłkami drugi z DR..DR się nie obiera. Z DR zrobi i drugi nastaw. Aronia ma drobne owoce i nie trzeba ich miażdżyć.
Muszę zrobić jeden nastaw, brak szkła, poza tym za drugi nastaw zostanę nabity na pal ;) Ok, zatem fermentacja w miazdze + sok z jabłek.

Zibi

Zamiast szklą może byc pojemnik fermentacyjne z tworzywa sztucznego, kopiłem takie w warzywniaku po 4 PLN. Maja 10 litrów.
Ehh, już, niestety, za późno. Mam pojemnik fermentacyjny 25 litrowy, ale planuję tam na wielkanoc zrobić wino z jabłek, więc nie tym razem ;)

A ile dni na fermentację w miazdze polecacie?

Zibi

DR fermentuje 4 tygodnie pierwszy nastaw, drugi 6 tygodni. Trzeci (robię pierwszy raz) na razie pracuje, zobaczę..
Znowu nie wiem czy robię dobrze.

   Na ten moment miazga z aronii, dzikiej róży, sok jabłkowy, drożdże, pożywka i syrop znajdują się w pojemniku fermentacyjnym. Słyszałem, że na pierwsze 2, 3 dni dobrze jest zatkać pojemnik czopem z waty, aby nieco utlenić nastaw, tak właśnie robię. Po 3 dniach planowałem oddzielić płyn od resztek owoców, przeciskając go przez gazę, a następnie sam już płyn przelać do balonu, zatykając go rurką fermentacyjną.

  Dobrze?
Hej, na moje rady to trochę późno, bo robota już wre, ja bym to zrobił nieco inaczej, nieważne. Na tym etapie pytasz o czop z waty, jest to dopuszczalne ale nic dobrego nie wnosi a rurka zawsze bezpieczniejsza. Jeśli odciśniesz owoce po 3 dniach to nastaw będzie mało ekstraktywny. Nie spotkałem ani nie słyszałem o tak krótkim zafermentowywaniu DR. Mam nadzieję, że tak jak Ci radzono róży nie miażdżyłeś? Trzymaj w miazdze ponad 2 tygodnie.
Pozdrawiam
Wspominałem wczesniej o niezbyt szczęśliwym połączeniu DR z aronią, nie słuchałeś. Teraz po 3 dniach chcesz oddzielać owoce od nastawu - dobrzez rozumiem ? - chcesz wywalić owoce aronii i dzikiej rózy, czy tylko aronii a DR będziesz wyławiał z tej zupki i wrzucał z powrotem ? :D
Jedyne, co zrobiłem z DR, to powyciągałem szypułki, obrałem z końcówek, wrzuciłem do pojemnika fermentacyjnego, gdzie czekała już przygotowana aronia i lekko to wszystko pogniotłem ubijakiem do ziemniaków, tyle.
Jeśli lekko pogniotłeś to jeszcze nic strasznego. Zresztą w ogóle to nic strasznego tyle, że jeśli pogniotłeś bardziej niż lekko, to otrzymasz mniej wina a więcej szlamu, a świeże wino będzie się dłużej klarowało. Na problem, który wskazał Marmur trudno znaleźć dobrą radę na tym etapie, chodzi o to, że aronia i DR mają różne okresy zafermentowywania. I jeśli chcesz zrobić takie wino to aronię dodaje się do nastawu później.
Ehh, no cóż. Przyznaję, Marmur, nie posłuchałem, przepraszam; ktoś mi polecił takie połączenie kiedyś i się chyba niepotrzebnie napaliłem.

I aronia i DR były poprzednio zamrożone.

Czyli rozumiem, że tak, jak pisał Kondi - trzymać w tej miazdze ok. 2 tygodnie i dopiero potem oddzielić resztki owoców od płynu, tak?
Samo połączenie DR i aroni to nie koniec świata bardziej chodzi o sposób w jaki to z robiłeś. Z Twojego pierwszego posta wynika, że wiedziałeś i o soku z aroni i o miażdżenia z DR. Wykombinowałeś własny sposób na wino, oszczędny w nakładach pracy i czasu, i niech wino się robi i niech będzie dobre. Dla spokoju sumienia, że zrobiłeś co mogłeś, jesteś w stałym kontakcie z forum. ☺
Masz trzy wyjścia:
1. Kontynuować własny przepis. Po kilku dniach wycisnąć miazgę i wio do balona. Wino będzie OK (aroniowo-jabłkowe), smakosze obdarzeni nieprzeciętnym smakiem może odnajdą w nim nuty korzenne i owoców dzikiej róży i będzie w tym ziarko prawdy.
2. Fermentować 2 tygodnie. To taki zgniły kompromis, na aronię trochę długo a na DR trochę krótko. Sposób o tyle dobry, że wciąż nie wymaga zbyt wielkich nakładów pracy w ciężkim okresie noworocznym.
3. Po 3 dniach odcedzić miazgę, wyłuskać DR, której nie ma aż tak wiele, wycisnąć pozostałe owoce aroni, odcedzony i wciśnięty moszcz plus owoce DR do balona. Po przemyśleniu sprawy, ja bym właśnie tak zrobił. Przy tej wersji trzeba zachować dużą higienę, zrobić to szybko aby nie pobudzć do życia muszek owocówek. Wybór należy do Ciebie. A może jeszcze, ktoś coś doradzi?
(30-12-2015, 21:31)glorek napisał(a): [ -> ]   Na ten moment miazga z aronii, dzikiej róży, sok jabłkowy, drożdże, pożywka i syrop znajdują się w pojemniku fermentacyjnym. 

Jeżeli masz nastaw w pojemniku to z oddzieleniem róży od reszty nie powinno być kłopotu bo ona zazwyczaj pływa na górze. Dlatego zrób jak proponował Kondi Krak - czyli po jakimś czasie (niestety nie wiem ile powinna fermentować aronia) wyłów sitkiem owoce dzikiej róży, resztę nastawu przefiltruj usuwając aroniową miazgę , przelej z powrotem do balona i dodaj owoce DR.  Fermentuj z owocami  od 4 do 6 tygodni , a później już bez.
(31-12-2015, 08:40)Modliszqa napisał(a): [ -> ]
(30-12-2015, 21:31)glorek napisał(a): [ -> ]   Na ten moment miazga z aronii, dzikiej róży, sok jabłkowy, drożdże, pożywka i syrop znajdują się w pojemniku fermentacyjnym. 

Jeżeli masz nastaw w pojemniku to z oddzieleniem róży od reszty nie powinno być kłopotu bo ona zazwyczaj pływa na górze. Dlatego zrób jak proponował Kondi Krak - czyli po jakimś czasie (niestety nie wiem ile powinna fermentować aronia) wyłów sitkiem owoce dzikiej róży, resztę nastawu przefiltruj usuwając aroniową miazgę , przelej z powrotem do balona i dodaj owoce DR.  Fermentuj z owocami  od 4 do 6 tygodni , a później już bez.

Ale on te owoce potraktował tłuczkiem do ziemniakow, tak że wyławianie będzie raczej skomplikowane. :D
(31-12-2015, 08:40)Modliszqa napisał(a): [ -> ]
(30-12-2015, 21:31)glorek napisał(a): [ -> ]   Na ten moment miazga z aronii, dzikiej róży, sok jabłkowy, drożdże, pożywka i syrop znajdują się w pojemniku fermentacyjnym. 

Jeżeli masz nastaw w pojemniku to z oddzieleniem róży od reszty nie powinno być kłopotu bo ona zazwyczaj pływa na górze. Dlatego zrób jak proponował Kondi Krak - czyli po jakimś czasie (niestety nie wiem ile powinna fermentować aronia) wyłów sitkiem owoce dzikiej róży, resztę nastawu przefiltruj usuwając aroniową miazgę , przelej z powrotem do balona i dodaj owoce DR.  Fermentuj z owocami  od 4 do 6 tygodni , a później już bez.

Najlepszy sposób aby zainfekować nastaw. Im mniej się grzebie w taki sposób tym jest bezpieczniej dla przyszłego wina.
Co radzisz?
(01-01-2016, 21:28)Kondi Krak napisał(a): [ -> ]Co radzisz?

Ja bym fermentował wszystko razem przez 4 tygodnie. Dla aronii może to trochę za długo i mogą pojawić się trawiaste posmaki i lekka goryczka ale jeśli DR sie przebije choć trochę w tych proporcjach zza aronii to powinna to złagodzić.
Nie bardzo rozumiem z tym grzebaniem :( Nie, żebym podważała wiedzę Kolegi, ale czytając przepis na wino z aronii, jeżyn, czarnej jagody wyczytałam , że : " Owoce należy zmiażdżyć, zalać przepisaną ilością letniej wody, dodać zaczynu drożdżowego i fermentować w miazdze 2 dni, po czym przecedzić, dodać odpowiednią ilość cukru rozpuszczonego w wodzie lub części moszczu i fermentować w baniaku" 
Moje "grzebanie" różni się tym, że przed cedzeniem można wyjąć sitkiem pływające na górze owoce DR, coby później je dodać do balona i odcedzonej z miazgi aronii . Zakładam oczywiście zachowanie wszelkich zasad higieny. 
Będę wdzięczna za informację dlaczego myślę źle :)

Zibi

Co da fermentacja przez dwa dni zmiażdżonych owoców DR? Przecież DR oddaje co ma w środku przez 2-3 miesiące..To nie jest kwiat mniszka, czy głogu.
Nie DR tylko aronii :) Edytowałam tamten post dla lepszej czytelności.

Zibi

Myślałem ze chodzi o DR..
Stron: 1 2 3