Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: "Drożdże do cydru słodkiego"?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Do tej pory żyłem w przeświadczeniu, że słodycz w ostatecznym winie / piwie / cydrze wynika z nieprzefermentowanego cukru (pomijam słodziki). Jego obecność może wynikać z tego, że drożdże są martwe albo nie są w stanie dalej fermentować ze względu na wysoką zawartość alkoholu (czyli w sumie są martwe?)

Tak czy siak, jak dotychczas przewijały mi się gdzieś na Allegro "drożdże do cydrów słodkich i półsłodkich", to sobie myślałem, że może to po prostu są takie drożdże, które fermentują maks do ~5% i przy Blg soku w okolicach 13, zostawią nam nieprzefermentowany cukier w cydrze.

No ale dzisiaj trafiłem na taki oto twór:
http://allegro.pl/drozdze-do-cydru-slodk...86774.html

czyli "drożdże do cydru słodkiego 17%".

Czy może mi ktoś pomóc zrozumieć, o co tu chodzi? Jeżeli się nie mylę, dosładzanie wina mocniejszego niż 17%, fermentowanego przez dowolne drożdże zazwyczaj skończy się uzyskaniem słodkiego wina. Stawiam, że nazwa tej aukcji to chwyt marketingowy i kryją się pod nią po prostu jakieś zwykłe winne drożdże, ale no nie wiem. Z drugiej strony, szczególnie na anglojęzycznych forach, nie raz już spotkałem się z opiniami na temat różnych szczepów drożdży, że jedne powodują zbytnią wytrawność, a inne łagodniejszą.

Czy w takim razie odczuwalna słodycz / wytrawność może zależeć od innych substancji produkowanych przez drożdże, a nie tylko od zawartości cukru?
(18-01-2016, 14:34)dobry_chlop napisał(a): [ -> ]Do tej pory żyłem w przeświadczeniu, że słodycz w ostatecznym winie / piwie / cydrze wynika z nieprzefermentowanego cukru (pomijam słodziki). Jego obecność może wynikać z tego, że drożdże są martwe albo nie są w stanie dalej fermentować ze względu na wysoką zawartość alkoholu (czyli w sumie są martwe?)

I tego się trzymaj.
Cydr jest z natury napojem niskoalkoholowym więc sprzedawanie drożdży dedykowanych do niego z tolerancją na 17% i dodatkowo z dodatkiem ....do słodkiego........ jest totalną bzdurą.
Ale jak się chce sprzedać towar to się różne brednie wypisuje aby tylko mieć zarobek.
Dołączam się do tematu , kupiłem drożdże do cydru słodkiego . Tydzień temu kupiłem soki Jabłkowe z biedronki Riviva ogólnie 16L . I nastawiłem nastaw , dzisiaj zmierzyłem Blg i jest równo 0 a cydr jest lekko słodkawy . I teraz chcę się dowiedzieć od doświadczonych kolegów , ponieważ cydr robię pierwszy raz. Czy zlewać go do butelek i nie dosładzać ksylitolem ? czy ta słodkość pozostanie ? ( bo taka słodkość mi odpowiada) czy może jeszcze zrobić się wytrawy? i oczywiście do każdej butelki 0.5 l 4-5g cukru do zafermentowania ?
Zero blg nie oznacza wcale że nie ma cukru. Do -4 blg potrafi zejść fermentacja.
Poczekaj jeszcze tydzień z butelkowaniem. Nie musisz robić wszystkich butelek takich samych, możesz część zrobić z ksylitolem a część bez. W butelkach może odfermentować jeszcze głębiej i zostaniesz z wytrawnym.
Nie chce mi się szukać ale sam sobie sprawdź to dokładnie ile potrzeba cukru na butelkę do nagazowania. Te 4-5 g wydaje mi się za dużą wartością. Ja wagi laboratoryjnej nie mam i przetestowałem że pół płaskiej łyżeczki mi potrzeba. Ale łyżeczki sa różne i nie bazuj na tej radzie :)
W zeszłym roku napisałem do Browinu o te "słodkie" drożdże.
Oto ich odpowiedź:
Browin napisał(a):Drożdże Ciderini sweet od Dry różnią się tym, że są to faktycznie dwa różne rodzaje drożdży (po przeprowadzonych u nas w firmie testach fermentacyjnych połączonych z degustacjami, zdecydowaliśmy się wprowadzić do sprzedaży te konkretne drożdże. Drożdże do cydru słodkiego po przefermentowaniu pozostawiały w cydrze uczucie słodkości przy pełnym owocowym bukiecie, różnica w tych drożdżach wiąże się właśnie z tą zdolnością redukcji kwasu jabłkowego).. Słodzik dodawany jest już do butelek celem dosłodzenia końcowego produktu. W skład obu produktów wchodzą jedynie drożdże.
Ok pozostawię cydr jeszcze z tydzień w balonie i faktycznie może zrobię połowę z ksylitolem a połowę bez . W przepisie tutaj z forum " cydr z soku kartonikowego " piszę że 4 g / 0,5L więc raczej będę się tego trzymał albo dam 3,3 g bo mam taką miarkę . Wolę dać mniej cukru i mieć więcej cydru w kuflu niż ma cały mi uciec z butelki :) . Dziękuję wam za informację .
A ja myślę Rysiekk że cydru to raczej na oczy nie widziałeś. Bardziej zainteresowany jesteś reklama zakupów na alle.....
(16-03-2018, 13:16)Kuba89 napisał(a): [ -> ]Ok pozostawię cydr jeszcze z tydzień w balonie i faktycznie może zrobię połowę z ksylitolem a połowę bez . W przepisie tutaj z forum " cydr z soku kartonikowego " piszę że 4 g / 0,5L więc raczej będę się tego trzymał albo dam 3,3 g bo mam taką miarkę . Wolę dać mniej cukru i mieć więcej cydru w kuflu niż ma cały mi uciec z butelki :) . Dziękuję wam za informację .
Cukier do nagazowania bardzo łatwo dozować sokiem Riviva. Ma on, jak dobrze pamiętam, 102g/l cukru. Czyli mając 10l odfermentowanego nastawu dodajemy 0,8l soku (80g cukru) i finalnie mamy 10,8l młodego cydru z dodanym cukrem w ilości 7,4g/l do refermentacji.
W ten sposób nie trzeba się bawić z każdą butelką, całość równo nagazowana i zawsze łatwiej odmierzyć sok, niż cukier bez wagi jubilerskiej. No i zwiększamy objętość, czyli cydr wychodzi odrobinę słabszy, na czym mi zawsze zależy.
Bardzo cenna informacja . Następnym razem zrobię jak pisałeś , dzięki Łukasz :)