Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wiśniak, zły smak?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam,
popełniłem trójniaka wiśniowego jakoś w listopadzie, wg przepisu:
1,6l miodu lipowego
3,5l wody
650ml soku wiśniowego (11,3% całości)
Bayanusy G995 oraz pożywka Activit do tego.

Brzeczka wystartowała z 30,5 Blg (wydaje mi się troszkę mało)
Po dwóch tygodniach fermentacji nastaw doszedł do poziomu 5 Blg i tak już został.
Zlałem znad osadu jakoś przed Świętami.
Na poddaszu sobie stał do wczoraj i zrzucał osad.

Jest bardzo klarowny, ale nie spodobał mi się smak.
Czy taki trójniak powinien mieć w smaku jakąś słodycz miodu? Wydaje mi się, że tak.
Mój Wiśniak ma w smaku przewagę alkoholu, a późniejsze odczucia to lekka gorycz i cierpkość. Ciężko jest mi to nazwać, ale nie czuć bankowo słodyczy miodu ani wiśni.


Pytania:
Czy powininem spróbować "domiodzić", czy też czekać?
Jeśli zwiększę cukier to do jakiego poziomu Blg?

Pozdrawiam
Miód który zrobiłeś to nie trójniak tylko coś między trójniakiem a czwórniakiem - wodą + sok z wiśni = 4,15 l a powinno być w sumie 3,2 l.

Alkohol ułoży się z czasem i nie będzie dominujący w smaku, reszta smaku zależna jest od soku wisniowego. Trójniak to dwa lata czekania

Domiodzić można zawsze, jeżeli jest za mało słodki dla Ciebie. Ja lubie miody trójniaki 6-7°blg.
Kurcze, jak łatwo o pomyłkę. 
Nie wiem dlaczego, ale wbiło mi się do łba, że trójniak to 3 części wody na 1 część miodu  :glowa_w_mur:
Powinno być łącznie 3 części czyli dwie wody i jedna miodu.

Dziękuję za pokazanie błędu.

Mój "trójniako-czwórniak" jest na poddaszu i jeszcze długo tam zostanie. 
Domiodzę, gdy nie będzie mi smakował gdzieś za rok  :)

Pozdrawiam
(29-01-2016, 14:32)Majerotto napisał(a): [ -> ]Domiodzę, gdy nie będzie mi smakował gdzieś za rok  :)

Zrób to teraz. Przez rok miód się wyklaruje a domiodzenie spowoduje znowu zmętnienie trunku.
Trzeba było na początku dać wody o tyle mniej ile było soku.
I tak też zrobię. Tyle, że jutro - muszę dokupić miód.
Dzięki za radę!

Wysłane z mojego SM-T810 przy użyciu Tapatalka
To nie chodzi o to jak zrobiłeś trójniaka wiśniowego, tylko problemem jest użycie miodu lipowego z wiśniami.
Mam takiego (już ma chyba 5 lat?) ale degustowany po raz kolejny w ubiegłym roku po prostu rozczarowywał.Lubię Kowieński, lubię Wiśniaka..... ale połączenie tych dwóch jest niestety pomyłką.
(29-01-2016, 21:42)seal69 napisał(a): [ -> ]To nie chodzi o to jak zrobiłeś trójniaka wiśniowego, tylko problemem jest użycie miodu lipowego z wiśniami.
Mam takiego (już ma chyba 5 lat?) ale degustowany po raz kolejny w ubiegłym roku po prostu rozczarowywał.Lubię Kowieński, lubię Wiśniaka..... ale połączenie tych dwóch jest niestety pomyłką.
Wiesz, nie przeszło mi przez myśl, że to połączenie może być kiepskie.
Szkoda, że nie znalazłem tej informacji wcześniej 😕

Zobaczymy co widzimy, jutro "domiodzę" wiśniaka i mam nadzieję na poprawę..

Dzięki za podpowiedź. Masz może inne doświadczenia z tym czego NIE łączyć?
(29-01-2016, 22:11)Majerotto napisał(a): [ -> ]Dzięki za podpowiedź. Masz może inne doświadczenia z tym czego NIE łączyć?

Generalnie miody z dodatkami robi się na wielokwiacie
Znasz może odmianę użytych wiśni? Ja swego czasu zrobiłem dwa czwórniaki na dwóch różnych odmianach i jedna była kompletnie bez smaku w porównaniu do drugiej. Polecam raczej te stare odmiany o mniejszych owocach i lepszym kwasie
(30-01-2016, 19:19)Dziunonni napisał(a): [ -> ]Znasz może odmianę użytych wiśni? Ja swego czasu zrobiłem dwa czwórniaki na dwóch różnych odmianach i jedna była kompletnie bez smaku w porównaniu do drugiej. Polecam raczej te stare odmiany o mniejszych owocach i lepszym kwasie
Niestety nie mam pojęcia co to za odmiana wiśni.
Jeżeli mam 5l tego miodu o zawartości cukru 5 Blg, a chciałbym mieć około 7 Blg to:
A) odlewam jakąś część wiśniaka i dodaje do niego 100g miodu - podgrzewam, żeby rozpuścić cukier i po odstudzeniu wlewam spowrotem do balonu
B) podgrzewam jakieś 200ml przegotowanej wody z 100g miodu. Po ostudzeniu dodaję do balonu z wiśniakiem

Zależy mi na tym, aby nie stracić za dużo walorów. Jeżeli podgrzeję to ulecą %, zresztą tak samo jak w przypadku dolania wody z miodem.

Macie jakieś pomysły lub rady jak to zrobić, żeby było dobrze?

Dodaję miód wielokwiatowy, może smak się zmieni na lepsze..
Jest taka zasada, że z miodów aromatycznych (lipowy, gryczany) nie robi się owocowych. Co możesz zrobić - pkt A - odlewasz jakąś część i delikatnie podgrzewasz do 30 st.C. (nie stracisz tak dużo %) po czym dodajesz 100 g miodu i mieszasz tak długo, aż miód się rozpuści. Wiśniówka dobrze kojarzy się odrobiną cynamonu. Spróbuj zgotować w niewielkiej ilości wody kawałek cynamonu i jak odda aromat zrób doświadczalną próbkę na niewielkiej ilości czy taki aromat będzie Ci odpowiadał.

Pozdrawiam Janusz.
Ejjj Janusz.... nie ma takiej zasady. Wiśniaka na gryczanym piłeś? Albo smordyniaka ? Tarninak na lipie jest podobno rewelacyjny ale ja nie miałem przyjemności. Wielokwiat,rzepak, akacja wydają się neutralne do miodów ale..... jest jeszcze wiele możliwych kombinacji, które mogą okazac się wyjątkowe. Tylko szukac ;)
Jerzyk - zaliczam się do starej szkoły. W swoim długoletnim miodosytnictwie nigdy takich "kombinacji" z lipowym i gryczanym nie robiłem poza jednym przypadkiem) ponieważ szkoda neutralizować wspaniały zapach lipy i gryki, kiedy zimową porą otwiera się butelkę kowieńskiego i czuje się zapach kwitnącej w lipcu lipy, a przy gryczanym zapach tatarki, nie mówiąc już o walorach smakowych. Przepadam za lipą i gryką, chociaż kaszy gryczanej nie cierpię, ale do modu gryczanego mam dużą słabość. Starzy winiarze mówią, że: "dobre i smaczne jest to wino, które tobie smakuje" i wg. mnie dotyczy to także, i miodów pitnych. Tobie mogą takie smaki odpowiadać, a ja wolę nalewkę wiśniową z odrobiną cynamonu niż wiśniaka na gryczanym. Napisałeś o "rewelacjach", ale sam nie miałeś przyjemności, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby spróbować i podzielić się wrażeniami. Kiedyś parę lat temu do gryczanego dodałem korzennych przypraw ( miał być korzenny trójniak) i nie byłem zadowolony, i dlatego pozostaję przy wspomnianej zasadzie.

Pozdrawiam Janusz.
Domiodziłem.

Dodatkowo celem eksperymentu: odlałem 2x 0,7l tego wiśniaka i zrobiłem dwa dodatkowe miodki.
Pierwszy jest z cynamonem w środku, a drugi z laską wanilii.

Zapach przedni, a smak..
Wiśniak cynamonowy dobry. Faktycznie cynamon lubi wiśnię. Zobaczę czy coś się zmieni za jakieś pół roku.
Wiśniak waniliowy - dość ciekawy w zapachu. W smaku gorszy od cynamonowego, ale dość intrygujący. Jestem ciekawy efektu.

Pytanie do Was: jak długo trzymać te dodatki w miodku? Z pół roku? Czy to jest za krótko/długo?

Pozdrawiam
Dodatki możesz trzymać do następnego filtrowania i ocenisz sam wg smaku.

Pozdrawiam Janusz.
Wiśniak jest dość klarowny, więc myślę, że gdzieś za rok do niego zajrzę :)

Pozdrawiam
Możesz mi wrzucić jakąś jego fotkę? Nie jestem pewny, jaki powinien mieć kolor.
(12-02-2016, 18:10)donfranko napisał(a): [ -> ]Możesz mi wrzucić jakąś jego fotkę? Nie jestem pewny, jaki powinien mieć kolor.

Jutro wrzucę. Lepszy efekt będzie przy dziennym świetle.

I w sumie też nie wiem czy kolor mojego wiśniaka jest jakiś wzorcowy  :D
Oto foty wiśniaka
[img][Obrazek: 1adf7864378c.jpg][/img]
[img][Obrazek: 4a3911b7eb76.jpg][/img]

Nie uważam żeby był wzorcowy. 
Jeszcze długo musi postać, żeby zbliżyć się do stanu pijalności  :)
Majerotto - do wyklarowania to mu jeszcze sporo brakuje. Po trzech miesiącach przefiltruj i oceń organoleptycznie czy Ci odpowiada.

Pozdrawiam Janusz.
Z ciekawości - po co i jak filtrujecie miody? Nigdy tego nie robiłem, zawsze daję czas prawu Newtona.
(10-03-2016, 14:43)bachus_ napisał(a): [ -> ]Z ciekawości - po co i jak filtrujecie miody? Nigdy tego nie robiłem, zawsze daję czas prawu Newtona.

A to jest w ogóle wykonalne w domowych warunkach?
$172.50 na Amazonie, droga "zabawa".
Stron: 1 2