Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jabłka + aronia - Fermivin PDM - siarkowodór
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
Po wejściu do domu zaskoczył mnie lekki zapach siarkowodoru.

3 dni temu nastawiłem wino z soku jabłkowo-aroniowego 20 litrów (Słoneczna tłocznia).
Dodałem 4 llitry gorącego syropu cukrowego i pektopolu. Temperatura początkowa nastawu 39 C.
Po dobie dodałem 6 gram pożywki activit i 7 gram (paczka) drożdży aktywnych Fermivin PDM odpowiednio uwodnionych.
Drożdże Fermivin PDM zastosowałem pierwszy raz (po 30 minutach nawadniania zaczęły mocno pracować).

Po 24 godzinach zaczęło lekko bulkać.
Po kolejnych 24 godzinach ostro pracuje, ale wyczuwam w rurce i w mieszkaniu zapach (chyba) siarkowodoru.

Pierwszy raz mam taka sytuację ale i pierwszy raz stosuję drożdże Fermivin PDM (pożywkę activit tez zastosowałem pierwszy raz) - czy to one mogą być przyczyną powstania tego zapachu?
Narazie wszystko gra, często jest taki zapach.
Siarkowodór często powstaje jak w nastawie jest za mało azotu. I to może się zgadzać, bo dodawałeś sam Activit, a z tego co pamiętam to on ma mniej azotu w swoim składzie niż zwykły DAF. Dodaj trochę zwykłego DAFu (fosforan dwuamonowy) i powinno pomóc.
Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Wczoraj nie mogłem dodać DAF-u, ponieważ go nie posiadałem.
Dzisiaj kupiłem i dodałem 4g do nastawu.
Mam nadzieję, że to załatwi problem.
Temperatura nastawu 23 C.

Jednak nadal nie rozumiem dlaczego tak się stało. Nastawiłem już kilkanaście win w ostatnim czasie (wszelakich) na drożdżach suszonych winnych, aktywnych Bayanus G-995, Enovini i nigdy nie miałem takiego przypadku.
Tym razem dałem inny rodzaj drożdży i nową pożywkę (miała być super :)).

Na www.winiarze.pl znalazłem opis wady wina:
Cyt:
"TIOALKOHOL
Substancja chemiczna Siarkowodór
Zapach/smak Zgniłe jaja,cebula,czosnek,kalafior
Przyczyna Przyczyn jest wiele. Zapach wywołuje siarkowodór, który przy niedoborze azotu może powstać w wyniku działania pewnych drożdży, fermentacji w zbyt wysokiej temp. albo zastosowania pewnych środków grzybobójczych w winnicy. Jeśli winiarz nie usunie siarkowodoru po fermentacji, przereaguje on z alkoholem i utworzy tioalkohole etylowe, które są Ÿźródłem nieprzyjemnych woni.
Diagnoza Wada wina
Występowanie bez wyszczególnienia - obecnie stosunkowo rzadko
Uwaga Po przelaniu wina do butelek nie ma możliwości wyeliminowania tej wady"

A może problem był/jest w soku z "Słonecznej Tłoczni" - dodają coś co ma zapewnić, że sok się nie zepsuje?
Waldwin to o czym piszesz to wada wina. Ty jeszcze wina nie masz bo sok dopiero od 4 dni fermentujesz. Czasami takie zapachy siarkowe powstają podczas fermentacji. Zależy to od drożdży, różne szczepy wytwarzają związki siarki w różnym stopniu, oraz od niedoboru pewnych składników dla drożdży. Jak napisał Lukihah może to być niedobór azotu. Jeśli po etapie fermentacji będziesz miał zapach siarki w winie, trzeba do wina włożyć kawałek czystej miedzi i nastąpi reakcja pomiędzy miedzią i siarką - wytrącanie się siarczku miedzi w postaci nalotu na miedzi (zrobi się czarna lub mocno zciemnieje ). Zapach powinien się poprawić.
@Waldwin, z pewnością, Twoje działania w kwestii doboru drożdży aktywnych i pożywki były poprawne i one same Twemu nastawowi nie zaszkodziły. Myślę, że idąc jedynie na "skróty", poprzez zakup i zastosowanie gotowych, jak ja to nazywam pseudo soków, Twój nastaw zaczął sie zachowywać niepoprawnie, bo tylko sam producent wie jakie świństwa (konserwanty) wlewa do swych soków, jeśli te wytwory w ogóle można nazwać tym mianem. Najlepiej poświęcić dużo więcej pracy, kupując prawdziwe owoce w pierwszym, lepszym warzywniaku, wytłoczyć sok i nastawić wino. Pamiętaj, że natury nigdy nie oszukamy; ona rządzi się własnymi prawami a chcąc ją poprawić, lub przyspieszyć jej procesy, sami sobie szkodzimy i nie tylko w technologii produkcji wina ale w innych życiowych tematach również. Poczytaj na forum o temacie deaktywacji siarkowodoru poprzez zastosowanie miedzi, która go zaabsorbuje. Powodzenia.
Do soków typu Słoneczna Tłocznia nie wlewa się żadnych konserwantów, nazywanie ich pseudo sokami jest co najmniej nie na miejscu.
Nieznajomość jakiejś rzeczy nie upoważnia nikogo do wyrażania negatywnych opinii o produkcie.
W znakomitej większości są to stuprocentowe soki owocowe. Konserwantem najczęściej jest temperatura ( pasteryzacja soku) oraz dużo, dużo rzadziej cukier, który akurat w naszym przypadku z pewnością nie zaszkodzi.
Jak już gdzieś wspominałem siarkowodorem dawały moje nastawy głogowe, suszowy też dawał ale zaraz mu przeszło. Głogowemu przeszło po dodaniu DAF zgodnie ze wskazówką z forum. Wcześniej dałem dobrą kompleksową pożywkę, ale był jak widać niedobór azotu i konieczna była dosypka prostej pożywki czyli właśnie DAF. W przypadku suszu odpowiednie ilości tych związków wydzieliły się zapewne z rodzynek i daktyli (były pokrajane).
Dzisiaj, po wejściu do domu już nie wyczułem zapachu siarkowodoru ale wąchając wydobywający się gaz z rurki mam wrażenie, że jeszcze coś zostało.
W okresie zimowym świadomie próbuje wykorzystać soki owocowe do wyrobu "wina" owocowego.
Wcześniej robiłem już nastawy z soku "Słoneczna Tłocznia" i uważam, że wino może wyjść bardzo ciekawe - oczywiście nie uniknąłem pewnych błędów, ale każda kolejna próba polepsza wyniki końcowe.
To są soki typu NFC i nie mam powodu nie wierzyć producentowi - chyba, że ten przypadek wydzielania się siarkowodoru jest spowodowany domieszką czegoś...
Prawdą jest, że dwa kartony kupione 2 miesiące wcześniej okazały się przy robieniu nastawu bardzo "wodniste" a kolejne dwa kartony kupione w aktualnej promocji w sieci "Kau..." w zapachu, smaku, gęstości i wyglądzie były bardzo dobre.