Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Domiadzanie miodu - prośba o podpowiedź.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam forumowiczów,

Szukam porady dotyczącej domiadzania miodu. Mam 4L trójniaka na miodzie gryczanym z dodatkiem korzennym. Miód ma około roku jest już po 3 zlaniach. Na mój osobisty gust jest trochę zbyt wytrawny. Chciałbym go domiodzić. W związku z tym mam 2 pytania jeśli ktoś znajdzie czas i ochotę poradzić :

- zgaduję , że po dodaniu miodu (np podbicie go do dwójniaka) musi swoje odstać. Czy mam oprzeć się o jakieś ramy czasowe ? Czy ma swoje odstać tak jak klasyczny dwójniak licząc czas od dnia domiodzenia ? Czy zwyczajnie odczekać kilka miesięcy aż się wyklaruje ?
- Przelicznik domniadznia obowiązuje jak przy nastawie - wysokość BLG etc ?

Starałem się coś w podobnym wątku odszukać na forum ale albo nie mam szczęścia w wyszukiwaniu albo takowe pytanie jeszcze nie padło.

Z góry dzięki za pomoc i podzielenie się własnym doświadczeniem.
Zajrzyj tutaj, miałem podobny problem. Już jest dobrze i miodek teraz musi swoje "odleżeć".

Pozdrawiam
(20-02-2016, 20:38)Majerotto napisał(a): [ -> ]Zajrzyj tutaj, miałem podobny problem. Już jest dobrze i miodek teraz musi swoje "odleżeć".

Pozdrawiam

Z ciekawości, ile teraz wskazuje? (cukromierz). Po roku miód już jest całkiem pijalny (zależy w sumie jaki...). Jak czujesz, że trzeba - to domiadzaj.
(20-02-2016, 20:44)bachus_ napisał(a): [ -> ]
(20-02-2016, 20:38)Majerotto napisał(a): [ -> ]Zajrzyj tutaj, miałem podobny problem. Już jest dobrze i miodek teraz musi swoje "odleżeć".

Pozdrawiam

Z ciekawości, ile teraz wskazuje? (cukromierz). Po roku miód już jest całkiem pijalny (zależy w sumie jaki...). Jak czujesz, że trzeba - to domiadzaj.

Pytasz mnie czy kolegę wyżej?  :D

Mój był dosłodzony do 7 Blg i nie wiem czy nada się do picia - mieszanka miodu lipowego i wiśni jest, łagodnie pisząc, średnia w smaku  :) czas pokaże..
Po domiodzeniu, trzeba pamiętać że miodek ponownie musi się ułożyć a nie tylko sklarować i dla tego na ogół domiadza się na początku leżakowania, na przykład po pierwszym zlaniu.

Pamiętaj że litr miodu traktuje się jako odpowiednik kilogram cukru.

Edit:- sądzę że pytającemu chodzi o autora wątku.
- Majerotto - mam nadzieję że go nie wylejesz. :D  :D
Witam wszystkich,
cukromierz wskazuje 7-8, smak mocno gryczany daleko mu od klarowności.
A co do wylewania - niech stoi, przecież jeść nie woła. Jak nabierze odrobiny "pijalności" to mogę poczęstować  :pijemy:
Majerotto, uf uspokoiłes mnie. :D

7-8 Blg, moim zdaniem nie wymaga domiadzania, ale każdy ma inny gust.
Po roku nie jest klarowne, to dość długo, sądzę że przed nim jeszcze daleka droga. :chytry:
witam.

Mam podobny problem... nastawiłem trójniaka gryczanego(nie sycony). Dwukrotnie zlałem. Jest bardzo klarowny jednak zdominowany został przez dodatki korzenne i wpadłem na pomysł aby go dosłodzić. JAK MAM TO ZROBIĆ?
Pomyślałem żeby nastawić porcję miodu w osobnym baniaku oczywiście bez korzeni. 
  CZy może rozrobić miodek i dolać do istniejącego? + odrobina drożdży z pożywką...? Doradźcie coś mądrego
Singer - jest taka stara zasada dawnych miodosytników, że miodów o intensywnym zapachu tj. gryczanych i lipowych nie zaprawia się dodatkami korzennymi. Dla mnie to profanacja. Następna zasada, to cierpliwość. Nic nie rób. Niech się ułoży. Zawsze zdążysz domiodzić. Jak piszesz dosłodzić, to chcesz dodać cukru, czy miodu?

Pozdrawiam Janusz.
Singer - Janusz pisze prawdę. Czas działa pozytywnie na miód - daj mu czas.
Zaraz sprawdzę jak mój wiśniak- zrobiłem babola, bo połączyłem lipowy miód i sok wiśniowy (też na początku nie znałem "starej zasady dawnych miodosytników").
Minęło jakieś pół roku od ostatniego próbowania, więc liczę na pozytywne zaskoczenie :)

Pozdrawiam

Edit: Singer, jakie korzenie dodałeś do miodu i w jakich ilościach?
(15-10-2016, 21:34)Majerotto napisał(a): [ -> ]Singer - Janusz pisze prawdę. Czas działa pozytywnie na miód - daj mu czas.
Zaraz sprawdzę jak mój wiśniak- zrobiłem babola, bo połączyłem lipowy miód i sok wiśniowy (też na początku nie znałem "starej zasady dawnych miodosytników").
Minęło jakieś pół roku od ostatniego próbowania, więc liczę na pozytywne zaskoczenie :)

Pozdrawiam

Edit: Singer, jakie korzenie dodałeś do miodu i w jakich ilościach?

Dodałem kardamon, cynamon oraz goździki. i wyszło na to, że goździków dałem za dużo bo głównie goździki są dominantą...
15.10 zrobiłem czystego trójniaka. Zleję go kilka razy i niech leży... Zobaczę co będzie za rok jak coś to będę miał ewentualną dolewkę na dosłodzenie...
Witam,

nie chce zakładać nowego wątku, dlatego zadam pytanie tutaj.
Nastawiłem 4,5 litra trójniaka w 5-cio litrowej bańce (zostawiłem miejsce na piane). Po burzliwej fermentacji i po zlaniu znad osadu, dobrze jak miód leżakuje w naczyniu zalanym "po korek". Czy po zlaniu miodu, można do uzupełnić roztworem wody i miodu? Czy to ma sens? Czy "domiadzanie miodu" można dokonać roztworem wody i miodu o BLG takim jak pierwotny nastaw (31 BLG)? Nie zależy mi na tym, żeby uzyskać słodszy miód (chociaż tego nie wykluczam, zależy co wyjdzie po fermentacji), ale żeby uzupełnić balon na czas leżakowania.
Planowałem zrobić więcej nastawu, ale nie chciałem aby piana podczas fermentacji burzliwej wyszła mi rurką.
Konrad - trochę za szybko go zlałeś. Możesz dodać taki sam roztwór wody i miodu, aby uzupełnić "pod korek", ale przy miodach tak być nie musi. Sprawdzaj Blg.

Pozdrawiam Janusz.
(15-11-2016, 14:47)JanuszJ49 napisał(a): [ -> ]Konrad - trochę za szybko go zlałeś. Możesz dodać taki sam roztwór wody i miodu, aby uzupełnić "pod korek", ale przy miodach tak być nie musi. Sprawdzaj Blg.

Pozdrawiam Janusz.

Janusz... ja nigdzie nie napisałem, że go zlałem. Mój miód pracuje dopiero 5 dni. Pytałem, czy po zlaniu miodu znad osadu mogę balon uzupełnić roztworem wody i miodu?
BLG sprawdzam. Z początkowych 31 spadło do 21. Dodałem drugą dawkę pożywek.
Miody nie muszą być zalane pod korek.
Mnie uczono, że w balonie pod sam korek powinen byc miód ...
(16-11-2016, 21:15)darboch napisał(a): [ -> ]Mnie uczono, że w balonie pod sam korek powinen byc miód ...

No własnie o to mi chodziło. Zamiast kombinować ze szklanymi kuleczkami lub przelewaniem do innych naczyń, czy nie lepiej "domiodzić" do żądanej pojemności?
Hmm, "domiadzanie" to chyba proces który ma na celu podwyższenie blg (czyli dosłodzenie pod gust).:niewiem:
(16-11-2016, 21:15)darboch napisał(a): [ -> ]Mnie uczono, że w balonie pod sam korek powinen byc miód ...

Wina i owszem, pod korek. Zostawiłem kilka miodów zapełnionych tak do 4/5 objętości naczynia i ze zdziwieniem muszę przyznać, że wszystko z nimi w porządku. Byle szczelnie zamknięte. Ba, najlepszy mój dotychczasowy miód tak dojrzewa, a z miesiąca na miesiąc będzie go ubywało ^^
Pisałem i tłumaczyłem już kilkakrotnie jak jest różnica przy winach a miodach i dlaczego miody nie trzeba zalewać pod korek. Niestety niektórzy na ślepo powtarzają "zalane pod korek" ale nie zadają sobie trudu doczytać co i dlaczego.
Witam mam pytanie co by sie stało , gdybym do zrobionego już trójniaka dodał teraz soku malinowego. Pozdrn. antmag
To zależy czy fermentacja jeszcze trwa czy drożdże już padły. Poza tym ile masz tego miodu i ile soku.
Miód juz przestał fermentowac był 2 razy zlewany pieknie sie wyklarował tylko w smaku troche mi sie nie widzi jak do dałem do kieliszka troszke soku malinowgo to jest lepszy a, ma 12blg mam tego 25l.
Teoretycznie przyjmując, że drożdże padły a sok ma zbliżone Bllg do Twojego miodu to oprócz chwilowego zmętnienia, zmiany smaku i barwy nic złego nie powinno się zdarzyć.
Stron: 1 2